Dodaj do ulubionych

Frank Bullit

27.06.08, 23:40
Obejrzałem sobie po raz nie wiem już który "Bullita" ze Steve'm McQuinnem.
Rzecz jasna - najbardziej porywającym fragmentem tego czarnego,
psychologicznego thrillera jest samochodowy pościg ulicami San Francisco,
który przeszedł do nie tylko filmowej legendy. Frank Bullit prowadzi swojego
Forda Mustanga Fastback 1967, płatni mordercy, którym zlecono jego
wyeliminowanie - Dodge Chargera R/T.
No co ja będę dłużej nieporadnie przynudzać ... Zobaczcie sami!

www.youtube.com/watch?v=NKg27i5Y3T4

Na tym filmiku natomiast zobaczycie jak wygląda sceneria z tego pościgu
obecnie, zestawiona z fragmentami pochodzącymi z filmu. Można posłuchać
również wspaniałej, niesamowitej i tak dalej muzyki Lalo Schifrina,
skomponowanej do "Bullita" w 1968(naprawdę - baardzo warto!)

www.youtube.com/watch?v=btNtU2npn70

Na tej stronie znajdziecie natomiast szczegółowy opis trasy, jaką pokonały dwa
biorące w pościgu udział, legendarne wozy: Ford Musatng i Dodge Charger R/T.

www.rjsmith.com/bullitt-locations.html


Pozdrawiam
Keep Rockin'
Obserwuj wątek
    • walek11 Re: Frank Bullit 28.06.08, 10:09
      W tamtych czasach muzykę filmową pisali mistrzowie, a nie
      eklektyczni rzemieślnicy. Don Cherry, Don Ellis, Quincy Jones,
      wystarczy?
      • danuta-2 Re: Frank Bullit 29.06.08, 19:14
        Czekałam, kiedy to napiszą że nasz, pożal się Boże Komeda, coś tam
        naskrobał w muzyce filmowej. Tak temu tandeciarzowi daleko do Quincy
        Jonesa, jak SBB do Mahavishnu Orchestra.
        • pomer_anya Re: Frank Bullit 29.06.08, 22:12
          danuta-2 napisała:

          > Czekałam, kiedy to napiszą że nasz, pożal się Boże Komeda, coś tam
          > naskrobał w muzyce filmowej. Tak temu tandeciarzowi daleko do
          Quincy
          > Jonesa, jak SBB do Mahavishnu Orchestra.
          twoim
          Coś tam naskrobał? Tandeciarz. Hmmmm. Ostro, Danuta. "Nóż w
          wodzie", "Rosemary's baby" "Cul-de sac" to twoim zdaniem tandeta?
          Protestuję!
          smile Ann
      • ilnyckyj Re: Frank Bullit 02.07.08, 19:50
        walek11 napisała:

        > W tamtych czasach muzykę filmową pisali mistrzowie, a nie
        > eklektyczni rzemieślnicy. Don Cherry, Don Ellis, Quincy Jones,
        > wystarczy?
        Hem, a i teraz też się zdarza. By wspomnieć Badalamentiego w "Twin
        Peaks", czy niesamowitego (starego mistrza) Neila Younga w "Dead
        Man" Jarmuscha.

        Czółko. Il
    • ilnyckyj Re: Frank Bullit 02.07.08, 19:47
      Dobre, chyba jeszcze raz obejrzę w całości.

      Czołem! Il.
      • piesior666 A co do muzyki... 05.07.08, 11:32
        to do nakrecenia sceny poscigu zuzyto cztery Mustangi(zawieszenie),a
        Charger wystarczyl jeden.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka