Anal i oral

08.10.09, 16:17
to techniki seksualne właściwe prostytutkom. Przenoszenie tego na grunt
stosunków małżeńskich, uważam za obrzydliwe! To prostytuowanie własnej żony! A
ta żona, która się na to godzi, nie powinna mieć pretensji, gdy w czasie
kłótni, małżonek wyzwie ją od ku..y!
    • ryszq Skoro tak stwierdziłeś... 08.10.09, 18:38
      ...to o co Ci chodzi? Na co Ci to?
      • tadeusz_ski.51 No jak o co? 08.10.09, 19:32
        O wyjaśnienie niektórym Paniom, mężatkom, kochankom czy partnerkom, które
        aprobują te techniki, że skoro się na to godzą, to niech nie skarżą się na złe
        traktowanie przez facetów? Kobiety, czy Wam odbiło? Jak chcecie być szanowane,
        to najpierw szanujcie się same! Palanta, któremu za mało seksu w normalnym
        wydaniu w ryj i z kopa! I wywalić na pysk z chałupy! Niech sobie w burdelu kurwy
        do takich praktyk wynajmuje! To zbok lub cwel, stąd ma te chore wymagania!
    • ryszq Re: Anal i oral 08.10.09, 18:42
      Jakby każdy załóżył 4 wątki co dziennie, to jedni by ocipieli a inni oc*ujeli. Kręćka można dostać...
      • tadeusz_ski.51 Eeeee, nieeeeee... 08.10.09, 19:39
        ryszq napisał:
        > Jakby każdy załóżył 4 wątki co dziennie, to jedni by ocipieli a inni oc*ujeli.
        > Kręćka można dostać...
        -----
        A kto komu nakazuje czytać wszystko? Czytaj tylko to, co Cię interesuje a resztę
        olej i kwita! Hahaha, ja dzisiaj założyłem 6 wątków a mam pomysły na jeszcze
        kilka, ale bez przesady, bo to później wygląda, że tylko ja zakładam? Że ja tu
        pracuś a reszta... noooo, tak sobie...
        • rudka.a Re: Eeeee, nieeeeee... 08.10.09, 20:24
          6 wątków....nieżle...sprzedaj pomysł na nastepny...założę u
          siebiewink))
        • ryszq Re: Eeeee, nieeeeee... 08.10.09, 20:50
          Mimo wszystko Tadek , nie wyglądasz mi na strażnika moralności.
          tongue_out
          • tadeusz_ski.51 Re: Eeeee, nieeeeee... 08.10.09, 21:48
            Ale obiecałem sobie, to przynajmniej muszę spróbować?
    • voker Re: Anal i oral 08.10.09, 20:28
      Tadziu, miałeś kiedyś obciąganego?
      • pyskata.1 Re: Anal i oral 08.10.09, 20:38
        Voker ja Cię zabiję, wycieraj monitor big_grin
        • rudka.a Re: Anal i oral 08.10.09, 21:01
          big_grin....dobrebig_grin
          Tadeusz "zagotuje" sięwink)
          • pyskata.1 Re: Anal i oral 08.10.09, 21:10
            Pewnie poleciał po wodę święconą big_grin
            • rudka.a Re: Anal i oral 08.10.09, 21:20
              A w ogóle, to uważam, że się Tadeusz nieco zapędził....
              • tadeusz_ski.51 A w czym Rudka.a? 08.10.09, 21:46
                rudka.a napisała:
                > A w ogóle, to uważam, że się Tadeusz nieco zapędził....
                ------
                W tym, że otwarcie mówię tym kobietom, co sądzą o nich faceci? Ci, co to robią z
                Wami, oczywiście Wam tego nie powiedzą, ale jeśli macie trochę oleju w
                głowie, to powinnyście same się zorientować, chociażby po tym jak Was traktują.
      • tadeusz_ski.51 Zdarzyło się w stanie "alkoholowej nieważkości". 08.10.09, 21:41
        voker napisał:
        > Tadziu, miałeś kiedyś obciąganego?
        ----
        Taka jedna libacja była, gdy jeszcze byłem "trunkowy", a po napojeniu się, ciąg
        dalszy wiadomy.
        Do dziś o tej kobiecie mam opinię, że zdzira. Jej mąż... no cóż, frajer! Mogę mu
        tylko współczuć, że (chyba?) wkłada swój język w te usta, w które ja wkładałem
        ch..a!
        • rena-ta49 Re: Zdarzyło się w stanie "alkoholowej nieważkośc 09.10.09, 14:50
          Tadziu,być może są szczęśliwym małżeństwem , wiec jego nieświadomość
          tylko mu na zdrowie wychodzi
          • ewelinkowska Re: Zdarzyło się w stanie "alkoholowej nieważkośc 09.10.09, 15:08
            hmmm...
            • pyskata.1 Re: Zdarzyło się w stanie "alkoholowej nieważkośc 09.10.09, 16:13
              no właśnie hmmmm..... w szczęśliwym małżeństwie kobiety tak się zachowują? wink
              • ewelinkowska Re: Zdarzyło się w stanie "alkoholowej nieważkośc 09.10.09, 20:26
                jak?
            • tadeusz_ski.51 Tu nie ma co hmmm-kać Ewelinka 10.10.09, 08:38
              piszę z pozycji faceta. Wiedz, że zawsze będzie pożądana ta kobieta, która nie
              daje wszystkiego. Nie wolno faceta wodzić za nos i trzymać na dystans, ale też
              szkodliwe dla związku jest całkowite podporządkowanie się jego zachciankom.
    • floema Re: Anal i oral 09.10.09, 21:17
      Sie zastanawiam czy Tadeusz sie dobrze czuja. Nie ma teraz upalow wiec na lysa
      glowa slon-ce nie zadzialal-o.
      • marii51 Re: Anal i oral 10.10.09, 01:06
        i tu się bbb niektórzy mylą co do założyciela wątku
      • tadeusz_ski.51 Tadeusz dobrze się czują 10.10.09, 08:56
        ale mają zasady, że nie całują z języczkiem kobiet, co do których mają obiekcje
        typu, że komuś obciągały. Debilny hollywoodzki wymysł jako przenośnia ekranowa
        dla stosunku, został przyjęty przez społeczeństwo świata jako element gry
        wstępnej?! Chore i beznadziejnie głupie! A czyż ta cała ludzkość jest mądra?
        Przyjmują i stosują tak idiotyczne wzorce, że obiektywnego obserwatora wprawiają
        w osłupienie! Nie dosyć, że "wymiana śliny" skutkuje natychmiastowym,
        automatycznym i wzajemnym przeniesieniem chorób, to jeszcze wzajemne plucie
        sobie do ust i mielenie jęzorem po podniebieniu ma komuś sprawiać przyjemność?
        Mnie sprawia obrzydzenie! Tfuuuu, tfuuuu, tfuuuu!
        • rena-ta49 Re: Tadeusz dobrze się czują 10.10.09, 12:08
          Tadeusz kazda osoba dorosla ma wolny wybór , wiecniechsama w swoim
          sumieniu wybiera co dla niej dobre,a co moze zagrazac zwiazkowi.
          • pyskata.1 Re: Tadeusz dobrze się czują 10.10.09, 12:11
            Rena nie pouczaj Tadeusza, chłop ma rację, kto to widział, żeby się tak ślinić
            przy pocałunku. Buziak w czółko wystarczy wink
            • ziolo.zielone Re: Tadeusz dobrze się czują 11.10.09, 09:12
              W czoło i przez chusteczkę!
    • drugi_redemptorysta ojcze-dyrektorze, dość tego! 10.10.09, 20:37
      wstyd mi za was!
      • tadeusz_ski.51 Re: ojcze-dyrektorze, dość tego! 12.10.09, 08:18
        drugi_redemptorysta napisał:
        > wstyd mi za was!
        ----
        a mi nie!

        https://www.na-gg.pl/smileys/36_12_6.gif
    • amelkalexi Re: Anal i oral 11.10.09, 10:30
      Kurcze...przebrnęłam przez wszystkie posty w tym wątku...i oto wniosek:
      Twoja żona ma kochanka, który robi z nią wszystkie zakazane rzeczytongue_out
      Ty chodzisz do burdelu, bo sex z żoną Cię nie bawi...i nie zadowalatongue_out
      • floema Re: Anal i oral 11.10.09, 10:46
        amelkalexi napisała:

        > Kurcze...przebrnęłam przez wszystkie posty w tym wątku...i oto wniosek:
        > Twoja żona ma kochanka, który robi z nią wszystkie zakazane rzeczytongue_out
        > Ty chodzisz do burdelu, bo sex z żoną Cię nie bawi...i nie zadowalatongue_out

        A to jest mozliwe a nawet bardzo mozliwe !
      • tadeusz_ski.51 Re: Anal i oral 12.10.09, 08:21
        amelkalexi napisała:
        > Twoja żona ma kochanka, który robi z nią wszystkie zakazane rzeczytongue_out
        > Ty chodzisz do burdelu, bo sex z żoną Cię nie bawi...i nie zadowalatongue_out
        -------
        Prawie masz rację! https://emoty.blox.pl/resource/oups.gif
    • wadera5 Re: Anal i oral 11.10.09, 11:10
      Świra dostaliście czy jak?
      • ryszq Re: Anal i oral 12.10.09, 09:03
        Ale Ty wiesz Tadeusz , że Twój stosunek oralny nie wywoła kontrowersji a to dlatego , że wg dzisiejszych norm jest normalny. Dla dwojga co jest akceptowane wszystko można uznać za normalne. Nawet stosunek analny, który kiedyś postrzegany był jako sodomia na równi z zoofilią. Do dzisiaj w niektórych krajach muzułmańskich grozi za niego kara śmierci. Ofiara Polańskiego Samantha Giley została do niego przymuszona. Tu fragment z jej przesłuchania: www.wykop.pl/ramka/242087/zeznanie-samanthy-gailey
        Gdzieś kiedyś wyczytałem , że wg norm chrześcijańskich stosunek jest grzeszny jeśli "akcja" nie kończy się w pochwie. Inaczej mówiąc można by podciagnąć do tego i stosunek przerywany. A kiedy oral jest tylko grą wstępną? a zakończenie jest po chrześcijańsku? - to co? No chyba powinno byc okej? Nasienie ma tak specyficzny zapach , że partnerce może nie odpowiadać, zwłaszcza jak facet jest po alkoholu, papierosach i po jedzeniu w którym nie brakowało ostro przyrządzonych potraw. Współczuję partnerce. Anal preferują Ci z małymi ptaszkami i wymaga i tyle zabiegów, że nie warto temu poświecać uwagi. Że nie wspomnę już o takiej czynności jak lewatywa. Brrr! I również wielu niezbyt potem miłych konsekwencji , co można wyczytać na wielu portalach - jak się chce komuś szukać porad i jest zainteresowany takim współżyciem.

        PS. A miałem w tym wątku już nic nie mówić. Chyba się jednak udało nam ominąć rafy. Bo chyba gdzieś tu była zastawiona chytrze pułapka. Aaaa?
        • amelkalexi Re: Anal i oral 12.10.09, 10:35
          haha...
          Tadeusz tak tylko tutaj wykrzykuje sprzeciwy wobec sexu...oralnego czy
          "inkszego"tongue_out, ale w rzeczywistości, to pewnie lubi wepchnąć "ptaka"
          żonie/kochance/itp do buzitongue_out, albo sam "przeorać" jęzorem "tamte okolice"big_grin
          • ryszq Re: Anal i oral 12.10.09, 12:17
            Nooooooo! - żeszTY!- ale umiesz niekiedy pojechać , że aże hej! tongue_out
            • tadeusz_ski.51 Widzisz Ryszard kto tu zastawia pułapki? 12.10.09, 12:26
              To Amelka! Odważna wielce, bo dzieli Ją od nas 1000 km! Wbrew pozorom Amelka, to
              wcale nie tak dużo, szczególnie dla Ryszarda, bo ma taką pracę, że często
              wyjeżdża w delegacje do dalekich krajów! I do bliskich też wyjeżdża... No to se
              uważaj Amelka, no to se uważaj!
              • amelkalexi Re: Widzisz Ryszard kto tu zastawia pułapki? 12.10.09, 12:45
                e Tadziu...
                ale Ryszard przynajmniej nie woła, że "oral-B" tongue_out...więc zawsze jakaś nadziejawink
                • tadeusz_ski.51 Nareszcie jakaś szansa! 12.10.09, 18:44
                  amelkalexi napisała:
                  > e Tadziu...
                  > ale Ryszard przynajmniej nie woła, że "oral-B" tongue_out...więc zawsze jakaś nadziejawink
                  -------
                  No fakt, że nie dla mnie, ale że dla forumowego kolegi, to też jest budujące. Ja
                  nie zachłanny, jeśli sam nie mam szans, to przynajmniej niech dobry kolega ma
                  coś z tego!
                  • ryszq Re: To różnie się czyta... 12.10.09, 19:08
                    Satysfakcję się osiaga róznymi sposobami (metodami?) a ja mam wiedzę czysto teoretyczną. Najbardziej by mnie satysfakcjonowała jakś wygrana w totka, ale cóż? - nie gram.
                    tongue_out
                    • tadeusz_ski.51 Ryszard, tu się nie ma nad czym zastanawiać, 20.10.09, 17:46
                      Amelka daje Ci szansę a Ty chcesz wygrać w totolotka w dodatku nie grając??
                      • zak-1 Re: Ryszard, tu się nie ma nad czym zastanawiać, 21.10.09, 08:42
                        A mnie się to wszystko o czym piszecie podoba smilesmilesmile
                        Co sobie skąpic ...raz się żyje a i żonie się zadowolona wink
Pełna wersja