Kac powoli przechodzi .....dobrze ,ze człowiek umie
powiedziec "dosyć " bo 2-3 kileliszki więcej i byłoby o duzo gorzej .
W czwartek wesele to nie standad - tylko koniecznosc . Młoda pani
jest w stanie błogosławionym więc czas naglił a wszystkie sale w
okolicy (a jest tego naprawdę duzo ) pozajmowane na 2 lata do
przodu. Wszyscy się cieszyli bo młoda żonkama ma 35
lat "chodziła " już z (teraz już małzonkiem ) przez kilka lat
Przyszłe posiadanie potomka wlynęło na podjęcie decyzji o
malżeństwie . A my miel;ismy okazję dobrze się zabawić i zaciesnic
więzy z dawno niewidzianymi członkmi rodziny . Wytańczylem się
wybawiłem i najadłem ..... niemożliwe ile tego podawano . Nawet
skosztować wszystkiego nie było szans. A popołudniu jadę szukać
szla zapomnianego przez żonę

A jak nie znajdę -kupię nowy a co
mi tam ...warto