Przez cały dzień toczyła sie wczoraj rywalizacja w zapasach,oglądałem wszystkie walki Damiana i jeśli ktoś może mówić że otarł sie o złoto,że był jedna nogą w finale to jak najbardziej może to powiedzieć Damian Janikowski,naprawdę mało brakowało i może nie brak umiejętności,czy chwila słabości to spowodowała że nie dane mu było walczyć o tytuł mistrza,a raczej brak doświadczenia,takiego cwaniactwa jakie jest potrzebne by wygrać najważniejszą imprezę.Walczył wspaniale,wywalczył brąz,a po wygranej walce efektownie "rzucił"trenerem i wyściskał go serdecznie. Potem na podium gdy wręczono mu medal...dla mnie ten medal Damiana obok medalu naszych wioślarek "smakuje"najbardziej
www.sport.pl/londyn2012/5,127657,12266359,Londyn_2012__Radosc_Damiana_Janikowskiego_na_wielkich.html?i=0