tadeusz_ski.51
07.07.14, 14:03
wygłuszyć aferę podsłuchową, tylko pomysłu nie mają. Z braku laku dobry kit. Więc nam go wciskają w postaci "afery prof. Chazana". Tak jakby żaden Polak nigdy nie był odesłany od "okienka" w przychodni bez żadnej informacji, gdzie znajdzie specjalistę, którego poszukuje. Na siłę robią z nas głupków? Przecież chyba każdy miał takie "doświadczenia" z państwową Służbą Zdrowia? A tak się to naświetla w mediach, jakby ta sprawa była wyjątkowa, zupełnie nieprawdopodobna w naszym polskim wielokrotnie "ulepszanym" systemie ochrony zdrowia? Gdy słucham tych różnych "ekspertów" wypowiadających się w tej sprawie, to mam wrażenie, że ciągle tkwię w PRL-u, gdzie wojna z wartościami była priorytetem komunistów. Ta ciężarna pani to pewnie jakaś Wietnamka nie znająca ni w ząb języka polskiego i polskich realiów? Bo gdyby znała, to zapewne bez trudności znalazłaby szpital, klinikę czy coś tam, gdzie taką aborcję wykonano by bez oporów w ramach kontraktu z NFZ.