Dodaj do ulubionych

Znalazłem fajny dzwonek

03.11.08, 12:50
do komórki - pianie koguta, co prawda z rozszerzeniem .amr (nie wszystkie
komórki czytają) ale udało mi się go ściągnąć i zainstalować Zośce (to żona,
jakby ktoś jeszcze nie wiedział). Chciała koguta, to ma! Nie podam linka, bo
nie reklamuję, kto chce sam znajdzie.
Obserwuj wątek
    • gazetowe_konto_z_debetem Re: Znalazłem fajny dzwonek 03.11.08, 12:53
      Okropieństwo! Jesteś pewien, że żonie o takiego koguta chodziło? wink
      Mój ulubiony to taki, który brzmi ja terkotanie tel. stacjonarnego.
      • gazetowe_konto_z_debetem Re: Znalazłem fajny dzwonek 03.11.08, 12:55
        Może to miał być kogut do gara? Wiesz... na rosołek dla Ciebiebig_grin A
        co jak się kobita pomyli i ugotuje zupę na telefonie?
    • rena-ta49 Re: Znalazłem fajny dzwonek 03.11.08, 13:04
      Hahaha, każdy ma to co lubi smile
    • tadeusz_ski.51 Kogut pieje na maxa 03.11.08, 13:10
      bo Zośka deczko przygłucha.
      Pojechała sobie Zośka na Wszystkich Świętych na groby rodziców, ledwo tam na
      miejsce przyjechała (siostra jej tam mieszka), to się okazało, że jest msza w
      kościele, no to do kościoła! Ja w domu, patrze na czasomierz, chyba jest na
      miejscu, no to zapytam, dzwonię. Pech chciał, że akurat w momencie, gdy w
      kościele cisza była (przed Podniesieniem czy coś tak?) i w tej kościelnej ciszy
      rozległo się pianie koguta... Ludzie się rozglądają, Zośka też, bo nie
      zajarzyła, dopiero po chwili, że to z jej torebki pieje! Dyla z kościoła! Komórę
      wyłączyła, no ale kompromitacja zakończona groźbą siostry "ja z tobą już więcej
      nigdzie nie pójdę!". To wioska jest, tam wszyscy się znają, no i Zośkę tez
      pamiętają... krótko mówiąc - plama! Dała Zośka ciała... kogutem! A w domu ja tez
      opierdol dostałem! Skąd do jasnej... miałem wiedzieć, że polazła do kościoła? Że
      akurat w tej ciszy... normalnie pech!
      • gazetowe_konto_z_debetem Re: Kogut pieje na maxa 03.11.08, 13:12
        Było pomyśleć i kupić porządnego koguta na targo. Byle z uciętym
        łbem, coby nie piał. Żona by go do kościoła nie zabrała, a Ty
        miałbyś dobry obiadtongue_out
        • tadeusz_ski.51 Spoko, mam dobry namiar 03.11.08, 13:18
          na taki bazarek, gdzie chłopi sprzedają. Prawdziwy drób, nie fermowy. Od 2-ch
          miesięcy korzystamy, jest super! Ostatnio 2 kaczory francuskie zakupiliśmy, dziś
          właśnie mam rosół kaczo-kurzy, bo dorzuciła kadłub z kury kupionej wcześniej big_grin
          • gazetowe_konto_z_debetem Re: Spoko, mam dobry namiar 03.11.08, 13:21
            Na rosół to tylko białe kaczki i odrobina wołowiny. Ale ja i tak
            rosołu nie lubię, nawet ne chcę rosołowego dzwonka na telefonwink
            • tadeusz_ski.51 Ale białe są bardzo tłuste 03.11.08, 14:11
              i to mięso "pachnie" piórami... Jakoś niezbyt mi podchodzi?
              • gazetowe_konto_z_debetem Re: Ale białe są bardzo tłuste 03.11.08, 14:13
                Rosół ma być tłusty, a nadmiar tłuszczu można zdjąć. Ja w ogóle nie
                lubię rosołu, ale mięsao wolę z białych kaczek. Francuskie są o tyle
                lepsze, że nie drą dziobow (za życia oczywiście). Kto hodował, ten
                wie o czym mówięsmile
                • gazetowe_konto_z_debetem Nie kręć! Tu chodzi o koguta na rosół. 03.11.08, 14:15
                  Nie do telefonu tylko na rosół. Kaczki lepiej zostawić w spokojubig_grin
                • tadeusz_ski.51 Nie chwal się, 03.11.08, 14:19
                  bo ja 11 lat mieszkałem na wsi! Od 30-tego do 41-szego roku życia byłem na takim
                  "wygnaniu" i hodowaliśmy nawet świnie nie tylko kury i kaczki big_grin
                  • gazetowe_konto_z_debetem Re: Nie chwal się, 03.11.08, 14:21
                    No to ja dłużej; od urodzenia do dwudziestego piątego roku życia.
                    Świniaki też bytły i królikibig_grin
                    • tadeusz_ski.51 A ja wyhodowałem 04.11.08, 09:58
                      pod stołem własnego kurczaka! Skubaniec, dość długo mnie uważał za kwokę, swoja
                      mamę! Strasznie się dziwił i napuszał, kiedy go odpędzałem od mojego obiadu. Gdy
                      raz się trochę zagapiłem, ten w ekspresowym tempie, wydziobał mi połowę makaronu
                      z rosołu! A dobry makaron był, swojski! big_grin
      • tadeusz_ski.51 Re: Kogut pieje na maxa 03.11.08, 14:14
        To co tu opisałem
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50394&w=86745671&a=86746515 to fakt
        autentyczny, bez ściemy! Taki numer w kościele na wsi, wywołuje zgorszenie i
        oburzenie. Ale to w pierwszej chwili, później jest śmiech i komentarze big_grin
        • gazetowe_konto_z_debetem Re: Kogut pieje na maxa 03.11.08, 14:17
          Wcale się nie dziwię, w kościele wiele rzeczy wywołuje zgorszenie i
          oburzenie.
          Ja nie chodzę do kościoła to i niczego tam nie wywołujębig_grin
          • tadeusz_ski.51 Ja chodzę bardzo rzadko, 03.11.08, 14:25
            gazetowe_konto_z_debetem napisała:
            > Ja nie chodzę do kościoła to i niczego tam nie wywołujębig_grin
            -------
            Rodzina mnie nie nakłania po tym jak na mszy pogrzebowej wójka, narobiłem
            śmiechem skandalu. Stwierdzono, że na takie "imprezy" nie nadaję się "między
            ludzi", bo nie potrafię zachować powagi?? Kurde, jak ją zachować, widząc tak
            marne aktorstwo, tak żenująco kiepskie udawanie żałoby?? big_grin big_grin big_grin
            • gazetowe_konto_z_debetem Re: Ja chodzę bardzo rzadko, 03.11.08, 14:29
              Nie mam pojęcia. Ale może łatwiej byłoby Ci udawać powagę a nie od
              razu żałobę?smile
              • tadeusz_ski.51 Re: Ja chodzę bardzo rzadko, 05.11.08, 08:17
                No właśnie nie jestem w stanie zachować tej powagi, widząc udawaną "żałobę".
                Ludzie z reguły nie mają talentu aktorskiego, więc to im kiepsko wychodzi. Co
                spojrzę na jakąś "zbolałą minę", nie mogę powstrzymać śmiechu... hahaha... To
                ponad moje siły! big_grin big_grin
                • gazetowe_konto_z_debetem No to na poważnie. Lepiej nie odpowiadaj. 05.11.08, 08:47
                  Tadeusz... ja wiem, że na forum ma być fajnie i wesoło. Sama po to
                  tu jestem, bo poważnych spraw i dylematówm mam aż nadto w realnym
                  życiu, chyba jak wszyscy. Więc przynajmniej w necie niech będzie
                  łatwiejsmile
                  Ale do rzeczy: Naprawdę nigdy w życiu nie miałeś okazji być takim
                  zrozpaczonym, nieszczęśliwym żałobnikiem? Jeśli tak, to serdecznie
                  zazdroszczę i współczuję, bo może wszystko jeszcze przed Tobą.
                  Jeśli dotychczasowy świat wali się człowiekowi na na głowę, jeśli
                  nigdy nie będzie tak jak dotąd, bo tego Kogoś już nigdy nie będzie,
                  to ma się w d.pie opinie innych na temat tego jak wyglądamy i
                  zachowujemy się jako żałobnicy.
                  To taki jednorazowy poważny wtręt z mojej strony. Miłego dniasmile
                  • tadeusz_ski.51 Nie, to nie o to chodzi 05.11.08, 08:59
                    Oczywiście że na pogrzebie są ludzie autentycznie żałujący, zrozpaczeni i
                    nieszczęśliwi. Ja nie o tych, z tych się śmiać nie podobna. Mówię o tych, którzy
                    za życia zmarłego "utopiliby go w łyżce wody", a teraz przed innymi udają wielki
                    smutek i żałobę. W duchu się cieszą, ale nie pasuje, więc starają się ukryć to
                    pod maską żałoby... Tacy są śmieszni.
                    • gazetowe_konto_z_debetem Re: Nie, to nie o to chodzi 05.11.08, 09:07
                      Są żałośni, takich też widywałam. Są tacy, dla których ważniejsza
                      jest forma niż reszta. Np. jedna moja bratowa potrafiła na pogrzebie
                      innej mojej bratowej zwrócić uwagę 15letniej córce, której Matkę
                      właśnie grzebano, że dziewczyna nieodpowiednio się ubrała, bo ma
                      spodnie. Tacy ludzie też są. Moze to i dobrze, przecież nie możemy
                      być wszyscy tacy samismile
                      Mnie oni już nie śmieszą, staram się nie zwracać na nich uwagi. A że
                      jestem dość aspołeczna, to nie bywam na pogrzebiach ludzi, z którymi
                      niewiele mnie łączyło.
                  • rena-ta49 Re: No to na poważnie. Lepiej nie odpowiadaj. 05.11.08, 14:05
                    Masz rację , na pogrzeb przecież idziemy ,żeby oddać przysługę zmarłemu,
                    i to jest najważniejsze, w obliczu śmierci nie liczą się żadne sprawy ,
                    zatargi które miały miejsce 100ltat wcześniej, i należałoby oddać szacunek temu
                    zmarłemu. Kto tego nie potrafi sam nie wiele jest wart, niektórzy idą na pogrzeb
                    ,żeby obserwować rodzinę co też ta rodzina będzie robić.
      • darima_ka Re: Kogut pieje na maxa 03.11.08, 17:51
        Zalatuje troszkę tanim efekciarstwem, ludzie kulturalni wiedzą kiedy komóre
        należy wyłączyć, gdzie i kiedy wypada rozmawiać,oraz jak.
        • tadeusz_ski.51 Przecież opisałem całą sytuację 04.11.08, 10:01
          To był zbieg okoliczności. Została zaskoczona tą mszą i nie pomyslała żeby
          wyłączyć. Zapomniała nawet, że ma z sobą tą komórkę. big_grin
    • legwan4 Re: Znalazłem fajny dzwonek 03.11.08, 15:09
      Tadziu,rozbawiłeś mnie do łez..... big_grin https://supergify.pl/images/stories/Buzia/016.gif
      • tadeusz_ski.51 Ja??? To nie ja, 04.11.08, 09:50
        to kogut! big_grin
    • darima_ka Re: Znalazłem fajny dzwonek 03.11.08, 16:12
      Ta Twoja żona z tęsknoty za wsią.... tego koguta? big_grin

      to weź jej na balkon , albo do łazienki kogucika kup, budzika nie trza bedzie a
      i klimaty swojskie będą w domu ... big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka