darima_ka
15.06.09, 18:31
Dwaj znudzeni krupierzy siedzieli przy stole z ruletką, gdy do kasyna weszła
bardzo atrakcyjna blondynka. Podeszła do stołu i zadeklarowała zakład na 20
tys. dolarów na konkretną liczbę.
Zaraz potem dodała:
- Mam nadzieję, że to wam nie będzie przeszkadzać, ale naprawdę szczęśliwe
zakłady obstawiam kompletnie nago. Po czym zrzuciła z siebie suknię, bieliznę
i buty, i rozkręciła talerz ruletki z okrzykiem:
- Mamusia potrzebuje pieniążki na nowe ubranko!
Chwilę później już wykrzykiwała:
- Tak! Tak! Wygrałam! Naprawdę wygrałam!
Podskakiwała przy tym jak mała dziewczynka i obejmowała każdego z krupierów.
Zaraz potem zebrała wszystkie pieniądze i swoje rzeczy i prędko opuściła
kasyno. Krupierzy nieco zakłopotani popatrzyli na siebie, po czym jeden z nich
zapytał drugiego:
- Ty, a co ona właściwie obstawiała?
- Nie mam pojęcia, myślałem, że Ty to sprawdzasz! - odparł tamten.
Morał: Nie wszystkie blondynki są głupie, ale wszyscy faceci są tylko facetami...