Dodaj do ulubionych

Włoski na brodawkach.

25.09.08, 22:44
No właśnie. Długo się zbierałam do napisania tego wątku, bo to jeden
z moich większych kompleksów dotyczących piersi.

Wokół brodawek mam dość sporo ciemnych włosków. Nie lubię ich i
staram się usuwać, co generalnie masakruje mi piersi (włoski
wrastają, robią się wypryski etc.)

Macie, usuwacie? Jak sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • evolet Re: Włoski na brodawkach. 25.09.08, 23:02
      Mi się pojawiają pojedyncze z rzadka, te usuwam pęseta. Chociaż czytałam, że nie
      powinno się tego robić.
      Natomiast miałam robione badania poziomu hormonów (w celu zdiagnozowania PCO) i
      w trakcie wywiadu lekarskiego padło pytanie o włoski na ciele, w tym wokół
      brodawek - ten objaw łączy się z PCO, chociaż jak sądzę, może też po prostu
      dotyczyć brunetek. Myślę, że dobrym pomysłem jest spytanie o te włoski
      ginekologa przy kolejnej wizycie - nie sugeruję tu, że możesz mieć PCO, tylko że
      jest to osoba, która może coś w kwestii włosków doradzić.
      • pierwszalitera Re: Włoski na brodawkach. 25.09.08, 23:11
        Jestem rudawą blondynką, mam trzy albo cztery, jaśniutkie, prawie
        niezauważalne, nigdy nie miałam PCO. Usuwam przy okazji golenia się
        pod pachą jednym cięciem maszynki. Ale przy wielu ciemnych pewnie też
        bym sprawdziła hormony.
        • evolet Re: Włoski na brodawkach. 25.09.08, 23:24
          Też jestem blondynką, też mi się jasne pojawiają.
          Tak mi się tylko skojarzyło, może niekoniecznie, że PCO, ale że może hormony. Mi
          od pigułek powariowały.
    • pierwszalitera Re: Włoski na brodawkach. 25.09.08, 23:04
      A nie można usunąć na stałe laserem? I kompleks z głowy. :-)
      • sbarazzina Re: Włoski na brodawkach. 25.09.08, 23:09
        Właśnie się do tego przymierzam.
        I szukam gabinetu w Wiedniu, gdyby któraś z was znała jakiś godny
        polecenia...
    • sbarazzina Re: Włoski na brodawkach. 25.09.08, 23:23
      Ja jestem ciemna blondynką, ale włosów na ciele mam dość dużo i
      wcale nie są takie jasne.
      Włoski z brodawek usuwam pęsetą, ale to jest takie błędne koło.
      Włoski mi wrastają, robią się swędzące strupki, ja je drapie,
      poźniej blizny.. po prostu masakra. A włosków nie ubywa:(

      Obecnie nikt mnie nago nie ogląda;), więc postanowiłam ich przez
      jakis czas nie wyrywać i "zapuszczam" :) brodawki wracają do
      normalnego stanu, czyli bez strupków i ran. Ale ciemne włoski są :(

      Nogdy nie miałam nawet podejrzenia o PCO, badam się regularnie,
      chociaż poziomu hormonów jeszcze nigdy nie robiłam. Chyba czas
      najwyższy...
      • evolet Re: Włoski na brodawkach. 25.09.08, 23:27
        Rozregulowany poziom hormonów niekoniecznie oznacza PCO. Ale nawet nieznacznie
        podwyższony poziom testosteronu może mieć wpływ na włoski na ciele. A hormony
        przebadać łatwo - badanie krwi po prostu.
        • quleczka Re: Włoski na brodawkach. 07.10.08, 11:39
          ja mysle, ze u czesci kobiet te wloski wokol piersi sa jak najbardziej
          normalne...i nie wynikaja z nierownowagi hormonalnej

          tak przy okazji na LB byl kiedys ten temat :)


          ja takie wloski mam i w sumie ja mam rozne dziwne problemy ze skora, wiec
          moglabym podejrzewac hormony gdyby nie to, ze...

          dokladnie takie same ma moja mama, a ona takich problemow na 99% nie ma :)

          nie zmienia to faktu, ze sa wkurzajace :/ ...szczegolnie przy stanikach
          przezroczystych ;)

          ja je zaczelam golic bo wyrywajac z cebulka czesto mi wrastaly :/
      • pierwszalitera Re: Włoski na brodawkach. 25.09.08, 23:40
        sbarazzina napisała:

        > Ja jestem ciemna blondynką, ale włosów na ciele mam dość dużo i
        > wcale nie są takie jasne.
        > Włoski z brodawek usuwam pęsetą, ale to jest takie błędne koło.
        > Włoski mi wrastają, robią się swędzące strupki, ja je drapie,
        > poźniej blizny.. po prostu masakra. A włosków nie ubywa:(
        >

        Jasne, że nie ubywa, bo od wyrywania raczej nie ubędą. Chociaż mi po wielu latach regularnej depilacji między brwiami przestały faktycznie jakby tam rosnąć. Tylko taki mięciutki meszek został. A tych na brodawkach na razie nie wyrywaj. Może spróbuj przyciąć po prostu taką jednorazową maszynką do golenia. I na sucho, bo na mokro usuwa się zbyt wiele naskórka i łatwo o irytację skóry. U mnie na przykład po depilacji na nogach też wrastają, a po zwykłym elektrycznym goleniem na sucho (mam taką damską) nie, więc może to dla ciebie też lepsze niż wyrywanie. Laser byłby naturalnie wyjściem najlepszym, bo jak ich masz wiele i są grube, to będzie skrobiący zarost. ;-)
      • mokta niestety mam to samo :( 26.09.08, 10:59
        Zaczeło sie oczywiscie w okresie dojrzewania. Najpierw te włoski były jasne ale wpadłam na beznadziejnie głupi pomysł wyrwania ich pęstą. I teraz są ciemne. Obecność włosków wokół brodawek wcale nie musi oznaczać choroby ale często jest po prostu dziedziczne. Wiem co mówię bo moja rodzinka jest dość dobrze owłosiona.
        Na wrastanie wlosków i ogólnie na podrażnienia po depilacji bardzo polecam hydrolat lawendowy.
      • sharteel Re: Włoski na brodawkach. 23.12.08, 02:36
        Warto zrobić badania. Nie powielaj mojego błędu - moje pierwsze badania hormonów
        zrobiłam co najmniej o 10 lat za późno - a mam PCO. Włoski też.
    • pitupitu10 Re: Włoski na brodawkach. 26.09.08, 11:41
      Z tego co słyszałam, to kilka włosków przy sutkach jest rzeczą całkowicie
      NATURALNĄ!

      Dziewczyny, nie dajcie sobie wmówić, że jedyny akceptowalny "model" kobiety to
      ta "idealnie" gładka, z "idealnie" okrągłymi piersiami dokładnie tej samej
      wielkości sutkami o takim a takim kształcie i takiej a takiej wielkości.

      Przypomina mi się dyskusja (tutaj albo na LB) o wklęsłych brodawkach. Kilka osób
      lamentowało jakie to one biedne "mutanty", a w dyskusji wyszło, że takie sutki
      ma BARDZO dużo osób, i wcale nie jest to żadna choroba ani "dziwactwo".

      Osobiście mam ok. 10 włosków na jednej i ok.15 włosków na drugiej piersi (mam
      podwyższony testosteron), ale absolutnie się tym nie przejmuję (wydaje się dużo,
      ale tego naprawdę jakoś specjalnie nie widać; bynajmniej nie wyglądam jak Yeti
      ;)). Póki co nie mam ich komu pokazywać, a nawet jak taka osoba się znajdzie, to
      będzie się musiała przyzwyczaić ;).

      Jak komuś to bardzo przeszkadza, to oczywiście droga wolna, ale wg mnie
      wyrywanie / depilacja jest bez sensu, bo:
      a) włoski i tak odrosną
      b) odrosną ciemniejsze i grubsze
      c) auć!
      d) zawracanie głowy, zabiera czas
      d) strupy? wrastanie? Ludzie! Naprawdę wolicie mieć strupy niż kilka włosków?
      IMO te pierwsze są DUŻO bardziej widoczne.
      • pierwszalitera Re: Włoski na brodawkach. 26.09.08, 13:53
        To, że po goleniu włoski odrastają grubsze i ciemniejsze jest mitem. Tak samo jak gadanie, że częste ścinanie włosów na głowie powoduje gęściejszą czuprynę. Jeżeli po goleniu włosy wydają się grubsze, to tylko dlatego, że końcówka jest równo przycięta, a normalnie włos na końcówce jest odrobinę delikatniejszy. Wyrwanie włosów, czyli depilacja może nawet w pewnych wypadkach prowadzić do mniejszego zarostu, bo uszkodzonej cebulce może kiedyś się znudzić. Coś takiego widać u kobiet, które wiele lat kształtują brwi w cieńkie niteczki. Kiedyś może się zdarzyć, że przestaną odrastać. Ale w miejscach intymnych szansa jest mniejsza. Tu hormony wyżywają się do woli i jak ktoś ma mocne owłosienie, to będzie to badziewie ciągle wracać. A tak w ogóle, to ja lubię gładką skórę, golę się gdzie się da i tych kilka włosków na brodawkach też. Jakoś nie mogę wyobrazić sobie, by przy pieszczotach mój luby miał coś takiego w ustach. Przynajmniej w tym miejscu. ;-)
        • aeyola Re: Włoski na brodawkach. 26.09.08, 14:57
          Pierwszalitera ma rację - to mit, ze ucinane włosy stają się grubsze. To tylko wrażenie, dokładnie z tego powodu o jakim pisze Pierwszalitera - włos jest równo przycięty.
          A co do włosków wokół brodawek, to każda kobieta ma, jedne mają delikatniejsze i jasne, w postaci meszku, inne mocniejsze, ciemniejsze i pewnie uzależnione to jest i od poziomu hormonów, jak i od uwarunkowań genetycznych, czy też urody. Ale przecież to jest zupełnie naturalne, tak jak to, ze mamy włosy łonowe czy pod pachami. Nie ma co z tego powodu robić tragedii. I przede wszystkim warto poczuć się ze sobą dobrze takim, jakim się jest. A jeśli tak bardzo nam przeszkadzaja włoski, to jest tyle możliwości ich usunięcia :-) Dziewczyny juz pisały o tym: depilacja, golenie, wyrywanie, przycinanie, laser. Ja np. depiluję pastą cukrową, bo jest bardzo delikatna taka depilacja [pasta cukrowa nie przykleja się do skóry, ale tylko do włosków i przez to, że nie ma w jej składzie chemii - tylko cukier z wodą - nie powoduje podrażnień]. Nie mam znowu aż tak wiele owłosienia, ale kilka włosków przy sutkach rośnie. I to prawda, że po kilkuletniej systematycznej depilacji cebulkom się nudzi ;-), bo mi też np. na nogach, czy między brwiami, włosy już praktycznie wcale nie rosną, a wokół sutków "trzy na krzyż", jakieś takie tylko niedobitki ;-)
          Aha, a jeśli się stosuje depilację, to ja polecam bezpośrednio po depilacji delikatne natłuszczenie oliwką, a w trakcie odrastania włosków peeling delikatną gabeczką, bardziej masaż, niż dosłowny peeling. Wtedy naskórek się złuszcza i włos może się swobodniej z cebulki wydostać i nie wrasta i nie powoduje zapalenia mieszka włosowego. To, z mojego doświadczenia, skutkuje. A mam włosy ciemne i raczej mocne.
          • plica Re: Włoski na brodawkach. 26.09.08, 23:03
            ała. serio stosujesz w okolicach sutkow depilacje pasta cukrowa i masaz gabeczka? juz sobie to wyobrazilam i mentalnie mnie zabolalo :(
            mi tam raz na jakis czas - dosc rzadko pojawi sie jakis jeden mały troche ciemniejszy samotnik. wyrywam palcami i juz.
            • aeyola @Plica :-) 27.09.08, 11:44
              Serio :-D Tyle, że nie mam tam jakiegoś gąszczu włosów, ot kilka tylko z każdej strony. A depilacja mnie nie boli w ogóle. Nie wiem od czego to zależy ...chyba od osobistej wrażliwości na ból, bo mnie nic a nic to nie boli. No, może odrobinę, coś jak ukłucie komara. Mam tylko jedno miejsce, gdzie ból jest faktycznie dotkliwy i tam pojawia się nawet krew po wyrwaniu włosków, ale na szczęście odpuściłam sobie, nie jest to jakieś szczególnie istotne miejsce dla mnie, abym musiała mieć gładziutkie i bezwłose ;-)
              • aeyola Re: @Plica :-) .. i aha jeszcze... 27.09.08, 11:59
                ...co do peelingu, to nie żebym od razu po depilacji się pocierała :-D matko jedyna -nie! No coś Ty ;-) Chodzi mi o to, że zauważyłam u siebie [zresztą, poradziła mi to kiedyś kosmetyczka, u której dawniej się depilowałam, teraz już sama sobie radzę], że jeśli delikatnie masuję gąbeczką [delikatnie! to nie ma być peeling sensu stricto] miejsca odrastania włosów, gdy odrastać zaczynają, tak aby złuszczać wierzchnią warstwę naskórka, to włosy jakoś odnajdują drogę ;-) i nie wrastają pod ten naskórek. Pewnie nie jest to receptą dla wszystkich, ale u mnie skutkuje. Na forum wizaż czytałam, że dziewczyny stosują doraźnie, przeciwzapalnie na wrastające i podrażniające włoski - rozgniecioną w wodzie aspirynę i tym smarują. Ja tego nie stosowałam, więc się nie wypowiem.
                • pierwszalitera Re: @Plica :-) .. i aha jeszcze... 27.09.08, 13:55
                  aeyola napisała:

                  Na forum wizaż czytałam, że dziewczyny stosują doraźnie, przeciw
                  > zapalnie na wrastające i podrażniające włoski - rozgniecioną w wodzie aspirynę
                  > i tym smarują. Ja tego nie stosowałam, więc się nie wypowiem.


                  A i zwykły puder dla dzieci posypany po depilacji pomaga. Odciąga bakteriom wodę i zapalenie albo w ogóle nie powstaje, albo szybciutko mija. Sprawdza się szczególnie w delikatnych miejscach. Ja po goleniu, albo depilacji nie smaruję się przez kilka godzin niczym, bo wypróbowałam już wszystko i nic tak naprawdę nie działało. A balsamy nawet, to mogą być dobrą pożywką dla drobnoustrojów. Tylko cieniutka warstewka zasypki dla niemowlaków i nic się już nie dzieje.
                • turzyca Re: @Plica :-) .. i aha jeszcze... 27.09.08, 14:33
                  aeyola napisała:

                  > ...co do peelingu, to nie żebym od razu po depilacji się pocierała :-D matko je
                  > dyna -nie! No coś Ty ;-) Chodzi mi o to, że zauważyłam u siebie [zresztą, porad
                  > ziła mi to kiedyś kosmetyczka, u której dawniej się depilowałam, teraz już sama
                  > sobie radzę], że jeśli delikatnie masuję gąbeczką [delikatnie! to nie ma być p
                  > eeling sensu stricto] miejsca odrastania włosów, gdy odrastać zaczynają, tak ab
                  > y złuszczać wierzchnią warstwę naskórka, to włosy jakoś odnajdują drogę ;-) i n
                  > ie wrastają pod ten naskórek. Pewnie nie jest to receptą dla wszystkich, ale u
                  > mnie skutkuje.

                  Ja o tej metodzie uslyszalam od kolezanki, ktora miala potworne problemy z
                  wrastajacymi wloskami na nogach. Faktycznie pomaga. Tylko trzeba ten piling dosc
                  regularnie robic, ja na delikatne miejsca stosuje piling do twarzy. A jak mi
                  wlos zaczyna wrastac to delikatnie go wyjmuje zdezynfekowana igla. Zazwyczaj
                  skrobie tylko naskorek, wiec to nie boli.
              • plica Re: @Plica :-) 27.09.08, 15:19
                zazdrazszczam. widocznie mam sutki szczegolnie wrazliwe :)
        • kociatko_biusciaste Re: Włoski na brodawkach. 11.10.08, 13:55
          U mnie ten "mit" się jednak sprawdził. Na całym ciele mam jasne włoski, na
          nogach także zawsze były jasne. Gdy byłam nastolatką wpadłam na "genialny"
          pomysł, by golić (golarką z żyletką) nogi - i włosy stały ciemne i grube. Włoski
          osłabiły się, gdy używałam depilatora wyrywającego z cebulkami, ale nie mogłam
          długo go znosić, więc znów mam ciemną szczecinę (tak samo z pachami). A miałam
          małe, złociste włoski... Szlag by trafił te media.

          PS Mam nadzieje, że Twój luby także goli sobie co może, bo jeśli Ty to robisz
          dla niego, a potem masz jego włochy w ustach, to nie zazdroszczę. ;)
          • pierwszalitera Re: Włoski na brodawkach. 11.10.08, 14:55
            kociatko_biusciaste napisała:

            > U mnie ten "mit" się jednak sprawdził. Na całym ciele mam jasne włoski, na
            > nogach także zawsze były jasne. Gdy byłam nastolatką wpadłam na "genialny"
            > pomysł, by golić (golarką z żyletką) nogi - i włosy stały ciemne i grube.

            Nie będę się dłużej sprzeczać, ale zauważ, że ciało nastolatki jest w ciągłym, dosyć burzliwym rozwoju hormonalnym. Nie chcę cię martwić, ale u dojrzałej kobiety wszystko staje się z wiekiem jakby ciemniejsze i mniej delikatne: włosy na głowie i na ciele, skóra, paznokcie. Czasem trzeba się napracować, by te zmiany były jak najmniej widoczne. ;-)

            > PS Mam nadzieje, że Twój luby także goli sobie co może, bo jeśli Ty to robisz
            > dla niego, a potem masz jego włochy w ustach, to nie zazdroszczę. ;)
            >

            Ale oczywiście, że wymagam od mojego partnera pewnego standardu. Golenie czy przystrzyżanie owłosienia tu i tam należy u niego do normalności. Na szczęście nie trafiłam na neandertalczyka, który pielęgnację ciała uważa za poniżej honoru prawdziwego mężczyzny. Nie od razu trzeba skrapiać się przecież przy tym słodkimi perfumami z jednoznaczną wymową. ;-)
            • kociatko_biusciaste Re: Włoski na brodawkach. 11.10.08, 17:10
              A, wiesz co, ostatnio trafiłam przypadkiem gdzieś na wątek, w którym dziewczyna
              pyta, co zrobić ze swoim facetem, który zupełnie o siebie nie dba, i nawet
              założenie garnituru uważa za "pedalskie";) Wymiękłam;)

              A w ogóle to przeczytałam dziś jakiś wątek (u nas) o push-upach, który
              przerodził się w dyskusję o sterczących sutkach, karmieniu i patriarchalnym
              społeczeństwie, w którym to wątku pisałaś - i pokochałam Cię od drugiego
              wejrzenia;) 100%-owa zgodność poglądów w tym temacie:)
              • pierwszalitera Re: Włoski na brodawkach. 11.10.08, 20:37
                kociatko_biusciaste napisała:

                > A, wiesz co, ostatnio trafiłam przypadkiem gdzieś na wątek, w którym dziewczyna
                > pyta, co zrobić ze swoim facetem, który zupełnie o siebie nie dba, i nawet
                > założenie garnituru uważa za "pedalskie";) Wymiękłam;)

                Wymienić faceta. ;-)


                > A w ogóle to przeczytałam dziś jakiś wątek (u nas) o push-upach, który
                > przerodził się w dyskusję o sterczących sutkach, karmieniu i patriarchalnym
                > społeczeństwie, w którym to wątku pisałaś - i pokochałam Cię od drugiego
                > wejrzenia;) 100%-owa zgodność poglądów w tym temacie:)
                >

                A na to krótko i słodko: miau, miau, mrau... ;-)
    • nieco8 Re: Włoski na brodawkach. 26.09.08, 12:52
      Proszę cię nie lekceważ tego problemu i przebadaj się. Dlaczego?, bo PCO (czyli
      zespół policystycznych jajników)jest jedną z przyczyn niepłodności wśród kobiet.
      Ja mam PCO zdiagnozowane bardzo dawno temu i nie byłam w stanie dotąd zajść w
      ciążę, czeka mnie leczenie hormanalne i kto wie co dalej.
      PCO, to nie tylko nadmierne owłosienie w miejscach nietypowych dla kobiet
      (hirsutyzm). By je zdiagnozować muszą łącznie wystąpić trzy czynniki, a do nich
      zalicza się również: brak owulacji - objaw nieregularne miesiączki, specyficzny
      obraz jajników na USG, trądzik, łojotok, skłonność do tycia, insulinoodporność.
      Warto zrobić badania, by wykluczyć tę chorobę.
      Jednakże wiele kobiet ma z natury mocne owłosienie i najlepiej pokochać siebie
      taką jaką się jest i wspomóc się ewentualnie zdobyczami w dziedzinie
      dermatologii estetycznej.
      Na wrastanie włosków świetny jest także krem Xerial30 produkowany przez SVR.
      Zawiera on wysokie stężenie mocznika, dlatego złuszcza oraz nawilża naskórek -
      dobry po depilacji
      • evolet OT PCO 26.09.08, 13:16
        nieco8 napisała:

        > Proszę cię nie lekceważ tego problemu i przebadaj się. Dlaczego?, bo PCO (czyli
        > zespół policystycznych jajników)jest jedną z przyczyn niepłodności wśród kobiet.
        > Ja mam PCO zdiagnozowane bardzo dawno temu i nie byłam w stanie dotąd zajść w
        > ciążę, czeka mnie leczenie hormanalne i kto wie co dalej.

        nieco8 wszystko będzie dobrze, mój ginekolog specjalizuje się w PCO i nie ma ani
        jednego przypadku, żeby kobieta z PCO nie zaszła w ciążę:)

        >By je zdiagnozować muszą łącznie wystąpić trzy czynniki (...)

        trzecim czynnikiem jest nieprawidłowy poziom hormonów. który nie musi się
        objawiać trądzikiem, łojotokiem, skłonnością do tycia czy insulinoodpornością.

        > Na wrastanie włosków świetny jest także krem Xerial30 produkowany przez SVR.
        > Zawiera on wysokie stężenie mocznika, dlatego złuszcza oraz nawilża naskórek -
        > dobry po depilacji

        Jeszcze La Roche Posay ostatnio wprowadziło Iso-Urea, podobny właśnie do Xeriala.

        Btw jeszcze: podwyższony testosteron prowadzi do problemów z krążeniem i ryzyka
        zawałów. Kolejny powód, że w przypadku PCO jest się na nieustannym leczeniu:/
        • nieco8 Re: OT PCO 26.09.08, 14:25
          Evolet, dzięki za pocieszenie:)
          • aeyola @Nieco8 26.09.08, 15:09
            Nieco8, ja z kolei choruję na endometriozę, z zajętym nią jajnikiem, a endo również bardzo powiązana jest poziomem hormonów, policystycznymi jajnikami i z trudnosciami z zajściem w ciążę. Ale zarówno i mój ginekolog jak i terapeuta twierdzą, że nawet w moim wieku mam szanse jeszcze zajść w ciążę :-) [co prawda ja akurat ku temu nie dążę, po prostu chcę być zdrowa ;-)], ale ginekolog też się chwalił, że każda jego pacjentka, leczona na endo i kłopoty jajnikowe, chcąca mieć dziecko, zaszła w końcu w ciążę. Tak więc bądź dobrej myśli :-) Nie pocieszam Cię nawet, bo to nie o to chodzi, lecz o taki rodzaj zaufania swojemu ciału, że poradzi sobie z chorobą, z pomocą lekarza, lecz i Twoją. Mam na myśli optymizm, taki z głębi serca. Trzymam serdecznie za Ciebie kciuki!
        • pierwszalitera Re: OT PCO 27.09.08, 02:21
          Wydaje mi się, że właśnie tworzące się na jajnikach cysty są najczęstszym symptomem PCO. Takie cysty widać dokładnie na USG, a nawet namacalne są przy ginekologicznym "obmacywaniu" jajników. Niekiedy rosną, stają się bardzo duże i można usunąć je tylko operacyjnie. Ale często pękają po prostu same i nic strasznego się nie dzieje. Wszystkie inne rzeczy opisywane już wyżej mogą być, ale nie muszą. I można mieć PCO w różnym stopniu, nie zawsze choroba grozi też niepłodnością. I nawet to jest obecnie nie takie groźne. Mnie kiedyś lekarz wyjaśnił, że kiedyś, to trzeba było operacyjnie nacinać jajnik, albo wyciąć nawet jakąś jego część, by zmusić go do owulacji, dzisiaj stosuje się hormony i zwykle łatwo jest wtedy zajść w ciążę. Ale nawet coś takiego nie musi być konieczne, bo przy PCO można od czasu do czasu mieć spontaniczną owulację. Gdy nie ma życzeń macierzyńskich kuruje się PCO hormonalną pigułką antykoncepcyjną, ale też tylko wtedy, gdy jest owłosienie, otyłość, duże cysty, niski męski głos i podobne rzeczy. Zapobiega się wtedy dojrzewaniu pęcherzyków, nie powstają cysty i niweluje się przewagę testosteronu. Czasem przy otyłości wstępnej wystarczy też schudnąć i PCO znika, reguluje się przy tym jakoś własna gospodarka hormonalna.
    • turzyca Re: Włoski na brodawkach. 26.09.08, 17:29
      Niewielkie ilosci zdarzaja sie czesto i sa w normie. Pytalam sie lekarzy, czy
      mozna usuwac (bo tez zostalam postraszona konsekwencjami wszelkimi) i
      uslyszalam, ze jak chce to moge.
      Za to jesli mialabym obfity wianuszek to poszlabym sprawdzic hormony, bo cos
      moze byc na rzeczy. Ale bez paniki.
    • maith Tam chyba będzie najwięcej informacji. 26.09.08, 18:19
      Dziewczyny z forum na temat hirsutyzmu (czyli problem z włoskami w wersji
      zwielokrotnionej) mają wątek dokładnie na ten temat. Tam chyba będzie najwięcej
      informacji:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11944&w=60745003
    • sbarazzina Re: Włoski na brodawkach. 26.09.08, 20:22
      Wianuszka nie mam, ale jest ich wystarczająco dużo, żeby mi
      przeszkadzały. Włoski są cienkie i brązowe. I też chyba sama sobie
      zrobiłam przysługę zaczynając je wyrywać gdy były jeszcze całkiem
      jasne i było ich niewiele :(

      Hormony i tak sprawdze przy najbliższej wizycie u gina.
      PCO raczej wykluczam, robię USG jajników co roku, więc chyba by juz
      coś wykazało.
      • pierwszalitera Re: Włoski na brodawkach. 26.09.08, 23:24
        sbarazzina napisała:

        I też chyba sama sobie
        > zrobiłam przysługę zaczynając je wyrywać gdy były jeszcze całkiem
        > jasne i było ich niewiele :(

        Nie kochana, przez wyrywanie nie wyrastają ciemniejsze i w większej ilości. Pisałyśmy już o tym trochę wyżej. Tylko, że owłosienie u kobiety może wzmagać się po prostu z wiekiem.
        • quleczka Re: Włoski na brodawkach. 07.10.08, 11:47
          > Nie kochana, przez wyrywanie nie wyrastają ciemniejsze i w większej ilości.

          chyba niestety nie ma reguly...

          owszem, najczesciej jest to zludzenie, ze wloski na nogach sa mocniejsze i
          ciemniejsze po goleniu bo sa po prostu ostre...

          ale jednak ja mam 3 przypadki gdzie na 100% to kwestia wyrywania/golenia...

          na brodzie milam kilka takich typu meszek ale za dlugich i mnie wkurzaly, wiec
          usuwalam... teraz mam takie twardsze i ciemniejsze

          to samo z okolica pod pepkiem i wlasnie z brodawkami...

          i nie jest to kwestia tego,ze sa takie bo rosna - sprawdzilam zapuszczajac te w
          okol piersi...

          to chyba troche tak jak z zarostem na brodzie nastolatka, jak sie goli ciagle
          ten meszek to jednak inny rodzaj sie pojawia :/
          • pierwszalitera Re: Włoski na brodawkach. 07.10.08, 15:07
            No co Ty? U nastolatka meszek nawet bez golenia zamienia się w regularną brodę. Nic o hormonach i dojrzewaniu nie słyszałaś? U kobiet jest podobnie. Młode dziewczyny mają zwykle delikatniejsze włoski na ciele. Z wiekiem sytuacja może się zmienić i pod wpływem hormonów ewentualny zarost u dorosłej kobiety będzie coraz grubszy i mocniejszy. Z biegiem lat zauważysz jeszcze mnóstwo zmian na swoim ciele. My mamy w sobie też męskie hormony i te czasem dają nam nieźle popalić. I nie jest to nawet choroba, bo gładziutka skóra, to tylko ideał nie mający nic wspólnego z naszą biologią. Przygotuj się na menopauzę, gdy poziom damskich hormonów spada, wtedy zarosty u kobiet czasem szaleją. ;-) Ja nie wiem czemu młodziutkim kobietom się wydaje, że wszystko zostanie na ich ciele, tak delikatne i niewinne jak było. ;-)
            • quleczka Re: Włoski na brodawkach. 07.10.08, 15:20
              naprawde wiem, ze bez golenia tez...ale nie ja to wymyslilam, ze nastolatkowie
              by to przyspieszyc czesciej sie gola ;)

              "My mamy w sobie też męskie hormony i te czasem dają nam nieźle popalić." wiem
              ... ale u mnie mala szansa, ze akurat to od hormonow w tym momencie
              zalezalo...chyba ze jakis totalny zbieg okolicznosci i to kilka razy i to
              miejscowo ;)

              nie zauwazylam ogolnego powiekszenia sie owlosienia....tylko tych wloskow, ktore
              zaczelam usuwac :/
              • pierwszalitera Re: Włoski na brodawkach. 07.10.08, 16:11
                No a dlaczego zaczęłaś akurat te usuwać? Zazwyczaj usuwamy te, które i tak są już stosunkowo grube, ciemne i widoczne. I te właśnie mają potencjał na więcej. ;-) A że miejscowo, to też normalne. To nie jest, że zarastamy jednocześnie na całym ciele. Poza za tym skąd wiesz, że hormony nie mają u ciebie z tym nic wspólnego? To, że nie odkryłaś połączenia ze zmianami cyklicznymi związanymi z miesiączką, nic nie znaczy.
                • quleczka Re: Włoski na brodawkach. 11.10.08, 14:42
                  dlaczego zaczelam je usuwac? bo byly dluzsze niz inne ale nie byly ciemne i
                  twarde zanim zaczelam je usuwac

                  kazde z miejsc zaczelam usuwac w innym momencie zycia... i za kazdym razem to te
                  wloski zrobily sie wyrazniejsze...a w innych miejscach nie

                  ok, byc moze jest to akurat zwiazane z hormonami, ktore akurat 3 razy w 3
                  momentach zaczely dzialac na tylko te miejscowe wloski...ale szansa jest
                  minimalna ;)

                  nie ma co sie na wzajem przekonywac...ja w takie zbiegi okolicznosci nie wierze ;)

                  co zwiazku z miesiaczka i cyklem jako takim raczej go nie ma ....przeciez wloski
                  nie zmieniaja sie w zaleznosci od cyklu ;)


                  poza tym poziom hormonow mialam badany wielokrotnie z innych powodow, wiec nie
                  pisalam tego gdybajac tylko na podstawie opinii lekarza
    • pinupgirl_dg Re: Włoski na brodawkach. 02.10.08, 21:15
      Wydaje mi się, ze to nic takiego. Nikt mnie jeszcze z tego powodu z łóżka nie
      wyrzucił ani nic z tych rzeczy ;). Moje widziała nie raz ginekolog i gdyby coś
      było nie tak, pewnie by mi powiedziała. Poziomu hormonów nie badałam, za to
      wszystko inne z tego co mi wiadomo jest w porządku.
      Co do usuwania to wokół sutków wyrywam pęsetą te, które sie rzucają bardzo w
      oczy. Nie depiluje woskiem, bo wtedy usunęłabym też te cieńkie, które mogłyby mi
      wrastać. A te między piersiami (w dolince) usuwam woskiem (tam akurat lubię mieć
      idealnie gładko).
    • magnolia_83 Re: Włoski na brodawkach. 04.10.08, 21:56
      słuchaj a może próbuj je nie wyrywać (bo to może podrażnić sutek i nie wiem coś
      się tam zrobić niedobrego..).
      Ja mam np. pieprzyk w jednym miejscu to w życiu włosków z niego nie wyrywam
      tylko tuż przy skórze od czasu do czasu przycinam pesetą.
    • polka_w_brukseli Mam po jednym grubym wlochu na obu brodawkach 06.10.08, 16:36
      Czasem ucinam, ale staram sie nie wyrywac bo ponoc sie nie powinno. Jakos
      strasznie mi nie przeszkadzaja, moj chlopak nawet im nadal imiona: George i Ruben.
      • plica Re: Mam po jednym grubym wlochu na obu brodawkach 06.10.08, 18:59
        buhahahhahahah. posikam sie :) nazwe swoj uporczywy w brodzie :)
        • amentowa a ja tez mam na brodzie :) 06.10.08, 21:11
          wyrasta mi co jakis czas, to wyrywam ( taki wlasnie jeden czarny twardy skurczybyk)on odrasta po jakims czasie i tak w kolko.
          • plica Re: a ja tez mam na brodzie :) 06.10.08, 21:26
            mam to samo. regularnie co 1,5 miesiaca :)
            • amentowa Re: a ja tez mam na brodzie :) 06.10.08, 21:40
              no to dobre haha.... ja wprawdzie nie liczylam czasu ale jakos tak podobnie:)Moj to wlasciwie pod broda mi rosnie.
      • pierwszalitera Re: Mam po jednym grubym wlochu na obu brodawkach 06.10.08, 20:43
        Ła, ha, ha, ha, ha, George jest brunetem, a Ruben trochę ryżawy? ;-)))))
    • vicky1 Re: Włoski na brodawkach. 06.10.08, 17:52
      Witam

      Polecam zbadac poziom hormonow. Ja mialam przez pewien czas takie male wloski. Byl to, jak sie okazalo, jeden z bardzo delikatnych ale jednak znakow problemow hormonalnych
      Vicky
    • amentowa a ja nawet mialam wasa 06.10.08, 21:21
      Dziwna sprawa. Ja jestem szatynka, owlosienie takie srednie. Na biuscie mam wloski ale jasne i jak dla mnie niewidac ich.
      Dziwna sprawa zaszla kiedy przebywalam w Szkocji pare miesiecy. Otoz zaczal mi sie zarysowywac was, kiedy to spostrzeglam bylam autentycznie przerazona. No bo tutaj szmineczka sie maluje, a ta szmineczka to zamiast mnie upiekszac to upieksza ale moj was. Ach mowie Wam to bylo straszne, nawet kilka wloskow sobie wtedy wyrwalam. A dziwna sprawa jest dlatego, ze kiedy wyjechalam z tej pieknej deszczowej krainy was stopniowa zanikl. Wiec tak sie zastanawiam co jest ta Szkocja, bo sporo tam widzialam kobiet z wasem. I chocby dlatego Szkocji mowie papa
      • quleczka Re: a ja nawet mialam wasa 07.10.08, 11:48
        nie wiem jak w szkocji akurat...

        ale to moze byc kwestia jedzenia i ilosci roznych hormonow w nim zawartych :/
    • rrosemary Re: Włoski na brodawkach. 14.10.08, 21:49
      Ja słyszałam, że absolutnie nie wolno usuwać włosków rosnących na granicy
      brodawek. Sama mam niewielkie owłosienie na ciele (oprócz okolic mocno
      owłosionych jak łonowe czy głowa) - słabe jasne włoski wszędzie, więc nie mam
      problemów, ale kiedyś mi na cycku wyrósł taki 7cm włos, byłam w szoku :p
    • sbarazzina Re: Włoski na brodawkach. 14.10.08, 22:53
      Byłam dzisiaj u gina. Poprosiłam o zbadanie poziomu hormonów, ze
      względu na te nieszczęsne włoski. Nic nie komentował przy badaniu
      piersi.
      No nic, zobaczymy jakie będą wyniki.
    • livada Re: Włoski na brodawkach. 12.11.08, 10:46
      Mam, po kilka wokół każdego sutka, po zewnętrznych stronach otoczek. Są długie i
      ciemne, ale bez problemu wyrywam je pęsetą i nic mi się nie dzieje - wychodzą
      bardzo łatwo i bez śladu, aż do następnego razu, oczywiście;-)
    • gos85 przycinam regularnie 12.11.08, 15:53
      po prostu:)
    • agusia1822 Re: Włoski na brodawkach. 17.12.08, 12:58
      Witam.
      Sama mam pare grubych i ciemnych włosów przy brodawkach. Rozmawiałam o nich z
      ginekolog i powiedziała, że wyrywać ich mi nie wolno. Golę maszynką wtedy co pod
      pachami. Jeden ruch i nie ma... Przy wyrywaniu depilatorem nawet na nogach
      włoski mi wrastają, robią się wielkie strupy i później godzinami siedzę i
      wyciągam je igłą (nienawidze tego robić ale nie mam wyboru bo maszynką
      musiałabym się golić codziennie). Radzę zaprzyjaźnić się z przycinaniem,
      przynajmniej nie będą wrastać.
      Pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka