04.06.09, 23:34
I nie chodzi mi tu o zespół disco polo! <-; Zastanawiałam się czy opalałyście
się już tak[w sumie trochę szkoda po tym całym dobieraniu strojów w galerii].
Wybieram się w tym roku do Turcji i tak sobie zaplanowałam, że jeśli nie będę
jedyna[a na 100% nie będę] to będę się tak opalać. Mam dość śladów po
miseczkach i ramiączkach wyłażących spod dekoltów. Jestem młoda, mam ładny
biust i się go nie wstydzę! [czy brzmię już jak ekshibicjonistka?]

Z tym właśnie wiążą się moje pytania: macie jakieś wskazówki? Może podzielicie
się ewentualnymi reakcjami ludzi i tym jak wy się czułyście? Jakaś szczególna
kuracja przygotowująca biust do spotkania ze słońcem[chodzę na solarium i
opalam się tam bez stanika oczywiście, ale nie opalam się 'na czekoladkę',
raczej 'na brzoskwinkę' ;p]?

Mam nadzieję, że nie dostanę bury za taki temat. To mój pierwszy raz. <-; Nie
ma on co prawda nic wspólnego wspólnego ze stanikami, ale za to z biustami już
tak.
Obserwuj wątek
    • u-lotka oczywiście TOPLESS n/t 04.06.09, 23:35
    • malagracja Re: Topless 04.06.09, 23:42
      Taka ode mnie rada, żebyś smarowała sutki pomadką ochronną do ust(jest dużo
      serii słonecznych nivea, bebe). Koniecznie z filtrami :-)
    • say.it.to.me.now jestem za :) 05.06.09, 00:01
      Ogólnie uważam, że opalanie się jest średnio mądre, ale jak już się
      opalać, to toples (bajdełej, po polsku można pisać przez jedno s :)
      Zastanawiam się tylko, czy nie szkoda skóry na piersiach - w końcu
      opalanie przyspiesza starzenie się skóry, sprawia, że staje się ona
      mniej jędrna i takie tam.
      • say.it.to.me.now ... a nawet przeciw 05.06.09, 00:05
        tak w zasadzie powinien brzmieć mój tytuł ;)
    • megiddo0 ja sie opalalam;) 05.06.09, 00:15
      tzn jesli mozna mowic o opalaniu sie przy filtrach 40-50;)
      na delikatny zloty powiedzmy
      z tym ze ja sie w ten sposob opalalam na niezbyt gesto zaludnionej
      baltyckiej plazy (bo tak najprzyjemniej;)
      w turcji raczej bym nie praktykowala ze wzgledu na kulture (nie,
      nawet nie tyle z szacunku co z powodu sliniacych sie facetow-
      oblechow), tak samo jak i na wszystkich plazach wloskich,
      hiszpanskich i(przede wszystkim!) greckich oraz w krajach arabskich

      ogolnie jesli sie nie krepujesz to nie widze problemu jesli bedziesz
      stosowac odpowiednie kosmetyki
      • miss.et Re: ja sie opalalam;) 05.06.09, 08:27
        Ja się opalałam toples w Hiszpanii i jakoś nikt się nie ślinił - może dlatego,
        że 75% babek na plaży robiło to samo więc nie była to jakaś szczególna atrakcja.
        Ot, trochę inna kultura postrzegania ciała :) Jedyne czym trzeba się przejmować
        to kremy z filtrami, zwłaszcza na sutki.
        Btw, był to bodaj jedyny raz, kiedy słońce przebiło się przez moje kremy z
        wysokimi filtrami i byłam lekko opalona, w miarę równomiernie. Zwykle obnoszę
        księżycową bladość ewentualnie opaleniznę górską typu pół twarzy, jedno ramię i
        czubek kolana ;))
    • kasia_j W Turcji to nie jest tak popularne 05.06.09, 09:23
      Ogólnie nie mam nic przeciwko, jak ktoś chce i lubi to, czemu nie?
      Rok temu byłam w Turcji i na całą plażę hotelową tylko jedna
      kobieta, Polka, opalała się toples. Ani Rosjanki, Holenderki czy
      Francuski, nie opalały się tam toples. To jest kraj muzułmański.
      Nikt oczywiście nie zwróci Ci uwagi. Zresztą, zobaczysz sama i wtedy
      zadecydujesz.
      • u-lotka Re: W Turcji to nie jest tak popularne 05.06.09, 11:31
        To chyba też zależy od okolic - wybrzeże Egejskie jest bardziej tolerancyjne, a
        im dalej na wschód tym tolerancji pod tym względem mniej. Oczywiście nie mam
        zamiaru być jedyna - zobaczę co w trawie piszczy i tyle. Jeśli wszystkie będą
        ostanikowane, to i ja taka zostanę.
        • pierwszalitera Re: W Turcji to nie jest tak popularne 05.06.09, 12:27
          Opalanie się topless w Turcji jest grubym nietaktem i nawet chyba prawnie zabronione. Jeżeli nie dostało się z tego powodu problemów, to tylko dlatego, że Turcy są wyjątkowo gościnni i wybaczają nieuświadomionym turystom bardzo wiele. Spróbuj opalać się topless na pierwszym lepszym polskim basenie w średnim miasteczku. To jest mniej więcej to samo i nie wiem, czy spotkasz się tam z wielką toleracją. W innych krajach muzułmańsko-arabskich można dostać kłopotów z policją. W Egipcie jest chyba podobnie jak w Turcji, ale zawsze wychodzi się na kompletnego idiotę, lekceważącego zwyczaje tubylców.
          • pierwszalitera Re: W Turcji to nie jest tak popularne 05.06.09, 12:32
            Co innego na plażach "europejskich", tam można chodzić na plaży i całkiem nago. Do Danii nigdy nie brałam stroju kąpielowego, bo tam nagość na plaży jest normalna i jakoś tak naturalnie komponuje się w karajobraz. ;-)
    • mala_biedronka Re: Toples 05.06.09, 10:02
      Jestem przeciwniczką opalania się nago, raz, że nie uważam, żeby mi tam była opalenizna potrzebna (ba ona mi w ogóle do szczęścia nie ejst potrzebna), 2 to chyba nie jest zdrowe dla piersi ( o ile opalanie może być zdrowe).
      Poza tym Turcja.. Heh wybrałaś sobie najgorszy kraj na opalanie toples (jedne z najgorszych), jest to kraj muzułmański, kobiety często kąpią się/plażują zakryte od stóp do głów. Żadna zagraniczna turystka nie opalała się toples, więc sądzę, że jak tam pojedziesz to ci się zwyczajnie odechce, bo będziesz jedyna. Poza tym kraj ma takie tradycje, ty będziesz tam jedynie gościem, może warto, to uszanować?
      Poza tym nie rozumiem czemu kobiety muszą się opalać nago? Nie wystarczy solarium/samoopalacz/ogródek? Ja idąc na plaże naprawdę nie mam ochoty oglądać czyichś piersi (czasem już nie pierwszej młodości). Za dużo nagości w tym dzisiejszym świecie...
      • ocisza mala biedronko 05.06.09, 12:36
        Pomijając wszystko inne to stwierdzenie "idąc na plaże naprawdę nie mam ochoty
        oglądać czyichś piersi (czasem już nie pierwszej młodości)" wzbudziło od razu
        mój sprzeciw. Cóż to za argument?! Idąc tym tropem cała rzesza starszych, trochę
        już pomarszczonych albo nieco krąglejszych z celulitem na udach albo strasznie
        szczuplutkich z wystającymi kośćmi nie powinna się pokazywać na plaży, bo
        znajdzie się ktoś, kto "nie ma ochoty oglądać czyichś"
        zmarszczek/celulitu/wystających kości. Za chwilę okaże się, że na plaże mają
        wstęp tylko piękni i młodzi.
        • mala_biedronka Re: mala biedronko 05.06.09, 14:41
          Źle mnie zrozumiałaś/żle się wyraziłam, zresztą nieważne. Na pewno nie chodziło mi o to, że na plażę mogą wchodzić tylko piękni i młodzi, osobiście do tej 1. kategori się nie kwalifikuję, a na plażę chodzę. Cellulit, zmarszki, trochę tłuszczyku - takie życie i wcale mnie to nie oburza, bo sama na pewno mam wszystkiego po trochu.
          Chodzi mi raczej o pokazywanie miejsc intymnych. Dla mnie piersi są miejscami intymnymi i osobiście nie dziele się tym widokiem z całym światem. Oczywiście w dzisiejszych czasach portali typu nasza-klasa, odloty.pl, pokacycki czy innych takich, nagość nie dziwi, ba zatarła się magiczna granica pomiędzy tym co wypada pokazać, a czego nie.
          Nie mówię, że jestm jakaś pruderyjna, chodzę w golfach przez cały rok. Oczywiście, że nie! Ale naprawdę nie podobają mi się wylegujące się kobiety bez biustonoszy na plaży (nie zależnie od wieku!), kobiety bez majtek (a i owszem!), mężczyźni jak ich Pan Bóg stworzył.
          Mne to osobiście zawstydza, gdy wędrując z rodzicami/TŻtem brzegiem morza jestem "zmuszona" oglądać piersi, pupy i męskie przyrodzenia.
          I wiem, że mamy "to samo", że nei ma nic złego w ludzkim ciele. W koncu Nic co ludzkie nie jest mi obce itp. Ale! Jak dla mnie jest to pewna sfera intymności, prywatności i ja osobiście zostawiam ją dla mojego TŻta.
          Pomijam już kwestię ignorancji związaną z brakiem wiedzy (podstawowej) o kulturze Turcji. A tak odbiegając od tematu jest to przepiękny kraj.
          Oczywiście nie mówię, że wszyscy muszą się ze mną zgadzać i przecież nikomu opalać się nago nie zabronie, bo i takiej mocy nie posiadam.
          Chciałam tylko wyrazić swoje zdanie ot i tyle.
          • mala_biedronka Re: mala biedronko 05.06.09, 15:08
            Przeanalizowałam swoją wypowiedź i nie wiem skąd wywnioskowałaś, że mam coś przeciwko starszym, mniej jędrnym piersiom. Zresztą takim stwierdzeniem wykazałabym bezdenną ignorancję i głupotę, bo nikt wiecznie młody nie jest. Nigdy w życiu nie miałam problemów z akceptacją innych ludzi o innej niż moja budowie ciała, więc widząć puszystą kobietę, w 2 częsciowym stroju na plaży, wcale mnie nie razi. Widząc młodą dziewczynę bez stanika/majtek ze stroju - to owszem, nie podoba mi się to.
            Aczkolwiek nosząc dobrze dobrany biustonosz mam nadzieję, że grawitacja mnie oszczędzi. :D
    • agus2412 Re: Toples 05.06.09, 11:56
      Polecam! Opalalam sie toples tylko kilka razy, swietnie poprawia nastroj :))
    • pierwszalitera Re: Toples 05.06.09, 12:47
      O opalaniu topless w Turcji już napisałam, ale muszę dodać, że zawsze bardzo dziwi mnie, że ludzie jadą sobie gdzieś na wakacje i nie zadają sobie najmniejszego trudu zorientowania się jaki to kraj i jak wypada się tam zachować. Wrzucanie do jednego wora Hiszpanii, Grecji i Turcji, bo wszystkie kraje są turystycznie popularne i mają podobne ciepłe plaże, jest dla mnie straszliwą ignoracją. Żyjąc w katolickim kraju i dziwiąc się często swobodą obyczajową w zachodnich krajach Europy, powinniśmy zdawać sobie chyba z tego sprawę.
      • u-lotka Re: Toples 05.06.09, 14:34
        Ja żyję w państwie bezwyznaniowym, nie wiem jak Ty. To, że większość Polaków to
        katolicy to już inna sprawa, nie jest to religia państwowa. Nie dziwię się
        swobodzie obyczajowej w zachodnich krajach Europy i wyobraź sobie, że dość dużo
        już poczytałam na Turcji. Wiem, że dominujący tam islam zmusza kobiety do
        plażowania w pełnym stroju, ale przeczytałam[znów podkreślam - jeszcze nie
        byłam, nie wiem jak jest naprawdę] że topless opalają się tam tłumy turystek.
        Więc i ja to rozważam.

        Nie prosiłam o opinię na temat stosowności tego w poszczególnych państwach, bo i
        forum nie taki temat narzuca. Chodziło mi o to czy małobiusciaste opalają się
        topless, z jakimi reakcjami się spotkały itp.

        P.S. Byłam już we Włoszech, Francji, Hiszpanii i Gracji i mimo, że niby to takie
        popularne,to tam nie widziałam za dużo kobiet opalających się topless.
        • pierwszalitera Re: Toples 05.06.09, 16:22
          u-lotka napisała:

          > Ja żyję w państwie bezwyznaniowym, nie wiem jak Ty. To, że większość Polaków to
          > katolicy to już inna sprawa, nie jest to religia państwowa. Nie dziwię się
          > swobodzie obyczajowej w zachodnich krajach Europy i wyobraź sobie, że dość dużo
          > już poczytałam na Turcji.

          Wspomniałam o Polsce, bo chociaż religia jest tu podobno sprawą prywatną, daleko tu jeszcze do tolerancji odmiennych zachowań obyczajowo-seksualnych. Ponieważ w ogóle nie mieszkam w Polsce rzuca mi się to przy każdej wizycie w kraju bardzo w oczy. Być może jednak kierujemy się podwójną miarą, z tym, co na ojczystym podwórku wydaje nam się niestosowne, nie mamy najmniejszych oporów w krajch, w których czujemy się anonimowi i bezkarni, chociażby było to niezgodne z tradycją danego kraju. Ja byłam bowiem kiedyś w Turcji w listopadzie, akurat przypadał ramadan, czyli postny miesiąc w islamie i chociaż była to bardzo turystyczna okolica wszyscy Turcy, którzy pracowali z turystami trzymali się religijnych reguł. Sklepikarze na przykład, dopiero po zachodzie słońca i sygnale z minaretu zasiadali do uroczystego jedzenia na ulicy. Jakoś głupio by mi było opalać się w takiej sytuacji topless, albo nawet spacerować pół nago przed wystawami, chociaż pogoda jeszcze na to pozwalała. Tym bardziej, że na plaży można było spotkać o tej porze roku też tubylców. Sama jestem zupełnie niewierząca i niereligijna, ale pewien szacunek dla gospodarza, u którego jestem z wizytą się należy. Ale każdy naturalnie musi sam decydować co robi. A skoro pisałaś, że wybierasz się do Turcji, to o Turcji piszę. Na Wyspach Kanaryjskich kąpałam się topless nie zwracając niczyjej uwagi, na mieszanej plaży, tzn. tekstylni i ci topless, albo zupełnie nago. Opalanie topless stało się pewnie dlatego mniej popularne, w krajach, które wymieniasz, bo do ludzi dotarło już trochę, że opalanie delikatnej skóry piersi nie jest najzdrowszą rzeczą, a sam fakt bycia bez stanika nie jest już tam absolutnie żadną prowokacją. Po prostu nikt nie zwraca uwagi, a tym bardziej na małobiuściaste. Jeszcze za jakimś mega-super-wyjątkowo dużym biustem bez stanika i do tego z tatuażem, ktoś by się obejrzał, ale pewnie tylko z powodu rzadszego występowania w przyrodzie. ;-)
      • megiddo0 Re: Toples 05.06.09, 14:42
        wrzucilam to do jednego wora bo po 1 mowimy wylacznie o
        miejscowosciach turystycznych, a w takich wbrew pozorom jest
        zupelnie inaczej pod wzgledem kultury, niz w glebi kraju, co
        doskonale widac np w tunezji czy egipcie po 2 pod wzgledem
        odbierania opalania sie topless kraje te wypadaja podobnie jesli
        chodzi o reakcje tubylcow
        i wierz mi czasem predzej mozesz zostac pogodniona w grecji za
        opalanie sie topless w malej miejscowosci niz w duzym kompleksie
        hotelowym w turcji czy egipcie, ktore, jako ze sa krajami
        muzulmanskimi, to od razu wydaje nam sie ze pod tym wzgledem sa
        bardzo restrykcyjne
        a informacje mam z doswiadczen osobistych i/lub bezposrednich rozmow
        z mieszkancami tych krajow wiec raczej nie powinnas mi zarzucac
        ignorancji
        • megiddo0 pogoniona mialo byc, przepraszam za literowki n/t 05.06.09, 14:44
    • velika Re: Toples 05.06.09, 14:33
      Hmm, ja w Alanyi widziałam sporo babek opalających się topless, także na
      publicznej plaży Kleopatry. Sama praktykuję tylko we własnym ogrodzie i bardzo
      rzadko. Co prawda góra od kostiumu jest jedną z najbardziej znienawidzonych
      przeze mnie części garderoby(no ale nigdy nie miałam dobrze dobranej;D),
      niemniej jednak najzwyczajniej na świecie jakoś się wstydzę.
      A problem z ramiączkami rozwiązuję bardzo prosto- ściągam je jak leżę i się
      opalam. W życiu nie miałam śladów po ramiączkach. Miseczki też obciągam na maxa,
      tak, żeby zakrywały tylko sutki i dół piersi.No ale ja nie z tych, co łażą po
      plaży albo grają w siatkę. Z pływaniem jest gorzej, ale jak mi się zrobią ślady,
      to leżę sobie potem ze ściągniętymi ramiączkami i się wyrównują ;)
      PS. Strasznie zazdroszczę Turcji! Ja w tym roku nie lecę, ale w przyszłym nic
      mnie nie powstrzyma;D
    • turzyca Re: Toples 05.06.09, 18:04
      Nie jestem malobiusciasta, ale owszem plazowanie bez stanika zaliczylam. Na
      niemieckiej plazy w srodku tygodnia w trakcie roku szkolnego. Z tej garstki
      obecnych tam wtedy osob nietoplessowe byly bardzo nieliczne, wiec sie niejako
      dostosowalam. ;) Reakcji ludzi brak, reakcji moich rowniez, co uwzgledniajac
      okolicznosci, nie bylo dziwne.
      Wskazowki? Superwysoki filtr, ktorego normalnie uzywam do pieprzykow, na sutki i
      promieniscie po biuscie. A pod spodem juz i tak byla trzydziestka, ale to moj
      standardowy filtr.
      Nie przygotowywalam sie jakos szczegolnie, ale ja nie uznaje solarium, bo to
      jedna z nielicznych rzeczy, ktorej kancerogenne dzialanie zostalo udowodnione.
      Papierosow tez nie pale.
      • pierwszalitera Re: Toples 05.06.09, 18:59
        Ja bym do wskazówek dla początkujących dodała jeszcze naukę poruszania się topless, albo nago. Serio, warto popróbować trochę w domu przed lustrem, wyobrażając sobie, że jesteśmy w miejscu publicznym. Bo to wcale nie jest takie hop siup, a wstydliwie zgarbionym i z głową wtuloną w kark i manewrującym przy każdym ruchu, by jakoś osłonić w drodze do wody chociaż sutek, nie wygląda się zbyt korzystnie. ;-)
    • chattetoutenoire Re: Toples 06.06.09, 10:13
      W zeszłym roku byłam na wakacjach w Turcji - Marmaris. Na plaży publicznej byłam raz, bo paskudne są niestety. Tam nie widziałam nikogo topless, ale może to dlatego, że naprawdę nie dałoby się wytrzymać: nie ma piasku, a leżenie na plastikowym leżaku z plastikowym materacem (!!!) na gołe ciało byłoby męką. Za to w hotelu nad basenem byłam jedną z nielicznych noszących stanik od kostiumu (jeszcze wtedy źle dobrany). Nie wyobrażałam sobie, że w obecności kelnerów roznoszących drinki, którzy byli zwykłymi nastolatkami z okolicy, będę paradowała jedynie w majtkach. Kelnerzy mieli zwyczaj gapienia się na co młodsze i ładniejsze dziewczyny w taki sposób, że ubrana czułam się głupio:). Na jednym ze spacerów po okolicy zostałam zaś obtarzona przez tubylczynię pełnym oburzenia spojrzeniem, bo miałam na sobie sukienkę na ramiączkach i z dekoltem (bez stanika). Od tamtej pory nie przychodziło mi do głowy żadne topless w tym kraju.
      Za to 2 lata temu w Bułgarii chodziłam na plażę troszkę dalej, gdzie ludzi nie było w promieniu 100m, tam bardzo chętnie chodziłam topless, ba, grałam w siatkówkę (bo w złym staniku przy podniesieniu rąk do góry stanik przelatywał przez piersi). Raz tylko jakiś Francuz przechodząc plażą się zainteresował i nawet zagaił o drogę, tylko po to by móc dłużej się bezczelnie gapić w mój biust. Jak się przyzwyczaiłam do chodzenia topless to i w bardziej zaludnionym miejscu zaczęłam tak chodzić i nie byłam niczym nadzwyczajnym.
      Oczywiście polecam wysokie filtry na brodawki, najlepiej coś co stosujesz do znamion i pieprzyków. Ja tam i tak zawsze na plaży jestem wysmarowana SPF50, a w Bułgarii raz mi zeszła skóra z brodawek! Dlatego ja już więcej nie będę opalać się bez góry, zwłaszcza, że mam już mojego Vodka Chaser:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka