wielki błękit był blisko

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 22:36
Dzisiaj o mało nie zginąłem na motocyklu. Wykonałem o pół ruchu głową za mało
i wyjechałem z osiedla prosto pod koła dziewczyny w blękitnym jak niebo C3.
Uratowała mi życie, bo ominęła mnie o jakiś centymetr. Potem podjechałem do
niej na skrzyżowaniu i przeprosiłem, a ona op.... mnie jak burka. Przy okazji
przeszła ze mną na "ty" ("ty spadaj"). Odpowiedziałem, tylko "Tak, proszę
pani. Nie, proszę pani." Jestem jej bardzo wdzięczny, bo wyjeżdżając nie
pożegnałem się ze swoim synkiem.
    • cien1100 Re: wielki błękit był blisko 03.09.05, 22:40
      Nie przyjęła przeprosin??
      To pewnie zła kobieta była.
      • Gość: lechcbr6 Re: wielki błękit był blisko IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 03.09.05, 22:55
        to tylko dowodzi ze pozegnaniea nie sa najlepsze
        • Gość: NYorker Re: wielki błękit był blisko IP: *.nycmny.east.verizon.net 03.09.05, 23:15
          zasluzyla na urwanie lusterka. ciesze sie, ze wciaz bede czytywal pana marcina.
          meczy mnie czytanie o niczym.
          • Gość: siurniety_krolik Re: wielki błękit był blisko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.09.05, 23:20
            no cóż może owa urocza pani
            miała zły dzień
            nieważne
            ważne że wykazała się dobrym refleksem
            pozdr.
            siurniety
          • aylen Re: wielki błękit był blisko 04.09.05, 08:18
            No jane, tylko ze pozniej moze nie chciec sie meczyc i krecic kieronica, ale co
            tam, przeciez NY nie ma C3...
            Ile luterek juz urwales?
            • Gość: NYorker Re: wielki błękit był blisko IP: *.nycmny.east.verizon.net 04.09.05, 10:01
              ani jednego. urwalem jeden zderzak. panienka byla mloda, wina po obu stronach,
              przeprosiny wzajemne. ale ja na tym forum robie za femine.
          • Gość: Marcin Osikowicz Re: wielki błękit był blisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 00:11
            Po powrocie z wakacji postaram się spełnić Pana oczekiwania.

            Im dłużej żyję, tym rzadziej mi się wydaje, że ktoś zasługuje na karę. Podobno
            piekło jest puste.
          • Gość: Marcin Osikowicz Re: wielki błękit był blisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 00:25
            Dopiero po (pobieżnym, bo czytanie męczy) przejrzeniu innego wątku doceniłem
            sarkazm w tej uwadze o lusterku.

            Pozdrawiam
    • renata0 Re: wielki błękit był blisko 04.09.05, 11:52
      pewnie sama była w niezłym szoku, ze Cie o mały włos stuknać i w tych nerwach
      pobluzgała troche. jestem pewna ze jak ochłonęła to było jej nieco głupio. Tak
      czy siak ciesz się zyciem i ucałuj synalka:)))))))))))
      • Gość: MO Re: wielki błękit był blisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 00:02
        tak zrobię - cmok
    • gixera Re: wielki błękit był blisko 04.09.05, 13:31
      musiala sie niezle zdenerwowac i przestraszyc
    • Gość: Marcin Osikowicz Re: wielki błękit był blisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 16:15
      Moje ego nie ucierpiało od jej słów. Sam używam gorszych w analogicznych
      sytuacjach. Zmalała tylko pewność co do własnych zmysłów. Człowiekowi wydaje
      się, że coś kontroluje, a tymczasem gó.. - albo ma szczęście, albo urywa
      lusterko własną kością udową.

      Napoleon w każdym razie zawsze pytał "Czy on ma szczęście?", kiedy
      rekomendowano mu nowego oficera.
    • Gość: Luc Besson Re: wielki błękit był blisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 23:48
      Miałeś farta - Daj na tace. Pozdro
    • goha66 Re: wielki błękit był blisko 05.09.05, 06:34
      To co opisałeś po raz enty dowodzi, że nikt nie jest doskonały ;) ...Cieszę
      się, że jesteś cały i zdrów, a kobiecie gratuluję refleksu. Pozdrawiam :) Goha
      • dietrich2 Re: wielki błękit był blisko 05.09.05, 09:02
        gdzie cię to błękitne szczęście spotkało - w grodzie Kraka?
        • Gość: Marcin Osikowicz Re: wielki błękit był blisko IP: *.ae.krakow.pl 12.10.05, 12:26
          Przeoczyłem Twoje pytanie: tak, właśnie w tym mieście.
    • saracen1608 Re: wielki błękit był blisko 05.09.05, 09:52
      ciesze sie ze wszystko skonczyło sie szczesliwie :]

      pozdrawiam

      p.s.
      Moze to bedzie inspiracja do kolejnego opowiadania?? hehe :D
    • Gość: ash cbr f3 Re: wielki błękit był blisko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.05, 18:38
      No cóż takie sytuacje każdemu się mogą przytrafić i całe szczęscie, że trafiłeł
      na rezolutną kobietkę która potrafiła ominąć nagle pojawiającą się przeszkodę.Na
      preclach jest temat kolesia, który wyjechał przed bmw i dostał od kierowcy dwa
      razy z liścia po razie z każdej strony.
      • Gość: Marcin Osikowicz Re: wielki błękit był blisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 20:05
        Czyli miałem podwójne szczęście.
      • lysout Re: wielki błękit był blisko 12.10.05, 20:12
        Jaki z tego morał?
        "...for your protection always wear your helmet..."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja