Dodaj do ulubionych

Szukam wydawcy lub/i agenta

IP: *.ae.krakow.pl 06.01.06, 09:01
Chcę opublikować zbiór felietonów o motocyklach.

Wersja internetowa jest dostępna na www.ardeo.pl/osikowicz/ (w
dziale "Felietony").

W dalszej kolejności chciałbym opublikować martwy już zbiór opowiadań
dostępny na tej samej stronie.

Agentowi literackiemu oferuję wynagrodzenie prowizyjne - 1/3 mojego
honorarium.

osikowicz@interia.pl
Obserwuj wątek
    • ireo proszę uprzejmie. 06.01.06, 10:19
      aha, czyli chcesz opublikować coś, co już jest opublikowane?
      to łatwe. z przyjemnością zostanę Twoim agentem.
      będę pracował w zamian za rekwizyty agenta:
      parę ciemnych okularów i płaszcz z czarnej ceraty (typu "Matrix") szt. 1
      • Gość: Marcin Osikowicz "było - nie było" konkurs IP: *.ae.krakow.pl 06.01.06, 10:50
        Jeśli mówisz poważnie, to chętnie.

        A teraz zasady konkursu:
        Od kilku lat ŚM publikuje moje teksty. Za poprzedniego wydawcy były podpisywane
        umowy o dzieło na każdy tekst i może nawet dalej mam je w szufladzie. Umowa
        przenosiła prawa autorskie na wydawcę (InterMedia o ile dobrze pamiętam). Za 3
        ostatnie teksty opublikowane pod rządami tego wydawcy nigdy nie dostałem
        zapłaty, co sprawia jednocześnie, że mam do nich dalej prawa autorskie. Po
        zmianie wydawcy na Agorę warunki współpracy uległy zmianie, to znaczy nic mi
        nie płacą, ale też nie zabierają praw.

        Pytania:
        1. Które teksty z działu felietony nigdy nie ukazały się w ŚM?
        2. Które należą do grupy trzech nieopłaconych?
        3. Które się ukazały w ŚM, a nie ma ich na mojej stronie?
        4. Które felietony nigdy nie powinny ukazać się drukiem?

        Nagroda: egzemplarz autorski z autografem, jeśli kiedykolwiek będzie na czym
        się podpisać.
        • Gość: Potas Re: "było - nie było" konkurs IP: 195.128.228.* 06.01.06, 11:11
          A mi płacą! I oczywiście zabierają prawa autorskie na zawsze.
          Nie ureź się, ale te texty (nota bene całkiem fajne) z formalno-literackiego
          punktu widzenia nie są felietonami.
          • wojtekk1000 Re: "było - nie było" konkurs 06.01.06, 12:18
            "Felieton (fr. feuilleton - zeszycik, odcinek powieści), specyficzny rodzaj
            publicystyki, krótki utwór dziennikarski (prasowy, radiowy, telewizyjny)
            napisany w sposób lekki i błyskotliwy,utrzymany w osobistym tonie wyrażający -
            często skrajnie i złośliwie - wyłącznie ściśle prywatny punkt widzenia autora."
            • saracen1608 Re: "było - nie było" konkurs 06.01.06, 12:33
              hmmm - "lekki i błyskotliwy " - czy ktos by mógł to wysłac do redakcji
              Wybiórczej ??
          • Gość: Marcin Osikowicz Re: "było - nie było" konkurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 21:50
            Och, ty szczęściarzu - od sztuki czy od wiersza?

            Mnie też "felietony" nie bardzo przechodzą przez gardło. To są po prostu
            teksty, względnie historyjki.
        • ireo Re: "było - nie było" konkurs 06.01.06, 17:12
          Marcinie, "nie ureź się", ale tak na poważnie to nie mógłbym zostać Twoim
          agentem (chociaż fajnie byłoby mieć taki płaszczyk i okulary), ponieważ
          wyrządziłbym Ci tym wielką krzywdę. gdybyś bowiem mnie zaangażował, to
          automatycznie byłbyś skazany na sukces, a wtedy wszyscy przestaliby Cię lubić
          (chyba że wyjechałbyś z kraju).
          • Gość: NYorker Re: "było - nie było" konkurs IP: 70.19.14.* 06.01.06, 17:57
            a taki janusz jozefowicz? czlowiek i skazany na sukces, i powszechnie lubiany.
            • Gość: mrmisquamacus Re: "było - nie było" konkurs IP: *.scansafe.net 06.01.06, 18:01
              que?
              • Gość: NYorker Re: "było - nie było" konkurs IP: 70.19.14.* 06.01.06, 18:20
                舞蹈家
                • wielki_motocyklista Re: "było - nie było" konkurs 06.01.06, 22:40
                  a ty nie masz szabasu, ze tak się udzielasz Kamilu?
          • Gość: Marcin Osikowicz Re: "było - nie było" konkurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 22:00
            Tak zwany dylemat Fausta? Trochę mnie to zasmuciło. Już myślałem, że nagroda
            Nike będzie nasza. Starczyłoby na płaszczyk, okulary a nawet kijek do bicia
            wirtualnych wojowników.
      • Gość: NYorker Re: proszę uprzejmie. IP: *.dyn.optonline.net 06.01.06, 14:51
        a ja wydam i znow bede volksdeutschem.
        (niestety zartuje)
        • Gość: MO Re: proszę uprzejmie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 23:10
          Ja też uważam, że niestety.

          Jeszcze lepszym przykładem pewnego sukcesu połączonego z powszechną aprobatą
          jest zupa pomidorowa.

          A link do książki Keith Code'a dostałeś ode mnie?
          • Gość: NYorker Re: proszę uprzejmie. IP: *.dyn.optonline.net 07.01.06, 21:50
            dostalem, dziekuje. dotad tylko przejrzalem, bo wciaz jeszcze brne przez 'total
            control' lee parks'a. 'twist' zdaje sie byc krokiem kolejnym. na wiosne planuje
            pare wypadow na tor - moze uda sie znalezc przelozenie teorii na praktyke.
    • saracen1608 lista agentów 06.01.06, 18:22
      www.miscproject.com/lista/
      • Gość: siekiera77 Re: lista agentów IP: *.aster.pl 06.01.06, 22:54
        no agenciaki!
        ujawniac sie!
        30% to kupa szmalu!
        a tak to nam MO zmarnieje
        i nic juz
        nie napisze :-(
        • Gość: MO Re: lista agentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 23:12
          Ściślej 33,3(3)%.

          Spieszcie się mnie promować
          Tak szybko marnieję
          • siekiera77 Re: lista agentów 09.01.06, 01:26
            kurza morda!
            widocznie ten DzikiKamulec to amator:(
            w twojej sprawie
            powinien zadzialac
            niejaki mjr dr dudek
            z instytutu!
            tylko nie literackiego ;)
    • Gość: waps Re: Szukam wydawcy lub/i agenta IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 11.01.06, 07:07
      Licz sie z tym, ze wydawcy raczej nie publikuja rzeczy upowszechnionych w necie.
      Poza tym wiadome jest, ze w znakomitej wiekszosci przypadkow zarobek autora
      ogranicza sie do wyplaconej zaliczki i tyle. Potem tylko co jakis czas dostajesz
      pelne bolesci raporty o marnej sprzedazy i zyskach godnych dania na msze za
      udreczona dusze redaktora naczelnego i prezesa wydawnictwa. A to dlatego, ze nie
      ma sily, ktora bylaby w stanie kontrolowac faktyczny, a nie deklarowany naklad,
      a to z kolei dlatego, ze ksieguje sie ten ostatni.
      Ile tekstow zamierzasz zamiescic w ksiazce.
      Pewnie juz ci ktos robil korekte tekstow.
      Jesli jednak potrzebowalbys profesjonalnego wsparcia, daj znac, chetnie pomoge.
      • Gość: Marcin Osikowicz Re: Szukam wydawcy lub/i agenta IP: *.ae.krakow.pl 11.01.06, 13:28
        Witaj
        Zwyczaje wydawców są dla mnie niezgłębioną i mroczną tajemnicą. Ale gdyby z
        publikacjami tekstów internetowych było tak źle, to nie ukazałyby się np.
        książki Terakowskiej i paru innych autorów piszących pierwotnie do internetu.
        Zdaję sobie również z rozmiarów szarej strefy w polskiej gospodarce. Mimo
        wszystko jestem skłonny powalczyć o publikację.

        W zbiorze zamierzam umieścić prawie wszystkie teksty z działu "Felietony".
        www.ardeo.pl/osikowicz/
        Prawie, bo będę chciał jeszcze raz je przeczytać i ewentualnie usunąć
        najsłabsze. Dorzucę jeszcze najnowsze, np. "Opowieść zimową".

        Korekty nikt mi nie robił. To znaczy teksty publikowane w ŚM były zapewne
        poddawane korekcie, ale te poprawki nie zostały naniesione na wersję
        internetową. Jeśli chcesz mi pomóc to chętnie skorzystam, szczegóły omówmy
        prywatnie:
        osikowicz@interia.pl

        Pozdrawiam
    • Gość: Marcin Osikowicz Ilustrator potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 22:29
      Waps (mój Korektor) podsunął mi pomysł, żeby moją książeczkę pogrubić
      ilutracjami. Wobec tego ogłaszam konkurs na ilustracje do zbioru felietonów o
      motocyklach. Propozycje (swojego lub cudzego autorstwa) należy umieszczać z
      podaniem tekstu, do którego się odnosi. Wynagrodzenie niepewne i prowizyjne.

      To może ja zacznę: www.pathguy.com/tyger.jpg "Mięsożerca"
      • Gość: MO Re: Ilustrator potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 23:29
        Widzę, że konkurs nie cieszy się powodzeniem. Trudno - sam sobie będę
        ilostrował.

        www.dvdbeaver.com/film/DVDReviews14/a%20fellini%20la%20strada%20dvd%
        20review/opt_000934.jpg
        "Dolina Po"
        • Gość: Marcin Osikowicz Re: Ilustrator potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 15:45
          Może i amatroszczyzna, ale odnalazłem przyjemność w wymyślaniu ilustracji do
          własnych tekstów. Na komiksie się nie znam, ale filmów kilka widziałem.

          www.radford.edu/~wkovarik/misc/blog/easyrider.jpeg
          Ilustracja do "La Bella Toscana".

        • Gość: NYorker Re: Ilustrator potrzebny IP: 70.19.14.* 23.01.06, 15:55
          bardzo mi przypominasz antony quinn'a, marcin.
          • Gość: Marcin Osikowicz Re: Ilustrator potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 18:53
            Masz dobre oko.
            Julietta Masina była "La Stradzie" wstrząsająca, kiedy umarła opuszczona przez
            egoistycznego giganta, specjalistę od zrywania więzów. Fellini przewidział
            koniec swojej żony - ostatecznie umarła opuszczona przez niego. Telewizja
            zdążyła pokazać jak gestem żegna trumnę Maestro.
            • Gość: MO Re: Ilustrator potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 22:22
              www.pg.ru/dogs/gif/reserv04.jpg "Reservoir dogs"
              • Gość: NYorker arai IP: *.dyn.optonline.net 24.01.06, 02:39
                www.google.com/imghp?hl=en&tab=wi&q=
                wpisz:
                "arai_3e.jpg"

                moim zdaniem fenomenalna ilustracja. nie wiem tylko dlaczego monty python
                smieszy mnie mniej od kiedy ja zobaczylem.
                • ireo Re: arai 24.01.06, 09:31
                  ale dlaczego uważasz, że śrubka profesora Arai przewiercająca kilo wołowiny za
                  pomocą pola magnetycznego to "fenomenalna ilustracja"? :-)
                  • Gość: MO Ilustrator potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 14:25
                    Być może chodzi o to, że ilustracja owa jest przypadkową alegorią. Mnie jednak
                    nie pasuje obscena jako forma sztuki. Raczej sztuka jako poskromienie obsceny.
                    Dlatego dziękując za propozycję - odrzucam.
                    • Gość: Marcin Osikowicz Re: Ilustrator potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 14:34
                      To może dla równowagi:

                      www.hollywoodjesus.com/movie/kill_bill/09.jpeg "Opowieść zimowa"
                      • ireo Re: Ilustrator potrzebny 24.01.06, 15:01
                        wołowina to nie obscena przecież. "rzucić mięsem" to tylko taki idiom.
                        Umę Thurman w żółtym wdzianku ja bym z kolei odrzucił, podobnie jak całego
                        Killa_Billa, bo to kicz (mówią, że podobno "świadomy", ale to nic).

                        a tytuł tej serii postów od dawna jest nieaktualny, bo żaden "ilustrator" ("e-
                        lustrator"? np. bronek wildsztajn, znaczy?) nie jest potrzebny, podobnie jak
                        żaden agent (chyba że Rosjanom:
                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3127523.html)
                        zaraz dojdziemy do tego, że "ilustracją" opowiadania M.O. może być wszystko: i
                        krowa na rowie, i taczanka na stepie, i kwiatki na klombie, i hejnał na trąbie
                        • Gość: Marcin Osikowicz Re: Ilustrator potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 15:40
                          Primo - ilustrator naprawdę by się przydał. Przecież nie będę naprawdę wrzucał
                          do książki fotosów filmowych, ani miedziorytów Williama Blake'a. Pokazuję te
                          ilustracje jako hasła wywoławcze, licząc że ktoś mi odpowie.
                          Drugie primo. Bawię się - chwilowo właściwie z Kamilem, ale może ktoś się
                          jeszcze przyłączy.

                          Np. Uma Thruman walczy w żółtym kombinezonie motocyklowym. Już sam kombinezon
                          czyni jej wybór uzasadnionym, nie mówiąc o tym że w Kill Bill'u jeździła żółtym
                          zzr'em. Poza tym pasuje mi do zdania: "jej złość zacinała po twarzy bardziej
                          niż deszcz".

                          Obsceniczne w ilutracji nadesłanej przez NYorkera jest torturowanie tkanki.
                          • ireo Re: Ilustrator potrzebny 24.01.06, 16:49
                            ale równie dobrze pasowałoby zdanie: "jej twarz mogła zatrzymać w miejscu
                            rozpędzoną ciężarówkę".

                            poza tym nie muszę chyba nikogo uświadamiać, że jeśli U.T. czymś w kilu-bilu
                            jeździła, to co najwyżej twarzą po stole, natomiast żółtym zzr-em posuwał
                            odpowiedni kaskader tak wyszkolony, by się z owego zzr-a nie sp... znaczy, nie
                            spadł.

                            tymczasem Twoja autorska historia z kluczykiem wydarzyła się naprawdę (a
                            przynajmniej została opisana tak, jakby się wydarzyła), więc thurman tu nie
                            pasuje. podobnie jak inne sceny z filmów, bo film to tylko film. trzeba było
                            zdjęcia robić, ot co.
                            • Gość: Marcin Osikowicz Re: Ilustrator potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 17:38
                              Faktycznie takie zdanie też by pasowało. W każdym razie ja bym zatrzymał
                              ciężarówkę.

                              Różnica między fikcją a rzeczywistością jest płynna od zarania a Philip K.Dick
                              napisał na ten temat 100 książek. Z tego punktu widzenia U.T. naprawdę jeździła
                              zzr'em i nie mam co do tego wątpliwości.

                              Ilustracja nie dotyczy historii z kluczykiem, ale skoro mowa o "Kluczyku", to
                              chętnie pozwolę Ci wybrać ilutrację, jeśli masz na to ochotę.

                              Jakbym robił zdjęcia, to bym nie pisał.
                              • Gość: NYorker Re: Ilustrator potrzebny IP: 70.19.14.* 24.01.06, 17:50
                                gdybym tylko znalazl dwoch modeli (np takich wracajacych z pogrzebu
                                bruklynskiego mafioza), a mierna kreatywnosc moich zdjec nie budzilaby
                                poblazliwosci, to chetnie sluzylbym pomoca. jednak little italy do wloch, new
                                england do anglii i harlem do harlemu maja sie tak, jak pizza od araba z bay
                                ridge do pizzy z pizzy.
                                napisze marcin kiedys prawdziwa historie o farmaceucie codziennie
                                przedzierajacym sie z lebanonu na manhattan, to chetnie zilustruje.

                                swoja droga, popelnie chyba historie, ktora toczy mi sie przed oczyma juz od
                                kilku tygodni. ciekaw jestem: fikcja to bedzie, czy autentyk.
                                • Gość: Marcin Osikowicz Re: Ilustrator potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 22:39
                                  images.art.com/images/products/large/10101000/10101713.jpg
                                  Do tekstu "Beste Rundenzeit 2:01.214". Gdyby ktoś pytał, to kojarzy mi się
                                  statuetka, którą Marlon Brando zgrabnie przywiązał drutem do reflektora. Moje
                                  puchary są prawie równie brzydkie.

                                  Kamilu - już drugi raz się odgrażasz, a tej historii jak nie ma tak nie ma. Ja
                                  Ci jej nie napiszę, ani nikt inny. Ale to dobry powód, żeby zrobić to samemu.
                                  • Gość: NYorker Re: Ilustrator potrzebny IP: 70.19.14.* 26.01.06, 23:01
                                    historia wciaz sie toczy, wiec wlasciwie nie jest jeszcze historia. poza tym,
                                    ze zdarzenia niecodziennego przeinacza sie w nieprawdopodobna.

                                    (nie chce, by ktokolwiek cokolwiek za mnie pisal.
                                    nie chce, by ktokolwiek jezdzil za mnie motocyklem)

                                    -------------------------------------------------------
                                    caponord - best bike you've never ridden
                                    • Gość: Marcin Osikowicz Re: Ilustrator potrzebny IP: *.ae.krakow.pl 27.01.06, 08:56
                                      www.acclaimposters.com/_gallery/large/10007219.jpg
                                      Do czego by ten obrazek przypisać... Może "Kluczyk" - wyraz twarzy Steva
                                      McQuinn'a zdradza desperację podobną do tej, której doświadczyłem szukając
                                      kluczyka do motocykla na 100 kilometrowym odcinku autrostrady.
                                      • ireo Re: Ilustrator potrzebny 27.01.06, 11:08
                                        Gość portalu: Marcin Osikowicz napisał(a):

                                        > www.acclaimposters.com/_gallery/large/10007219.jpg
                                        > Do czego by ten obrazek przypisać...

                                        "ten obrazek można przypisać" tylko do mnie.
                                        mam go na ścianie
                                        • Gość: Marcin Osikowicz Re: Ilustrator potrzebny IP: *.ae.krakow.pl 30.01.06, 12:45
                                          Galeria powoli się wyczerpuje. Odrzuciłem Arnolda na Fat Boyu ze strzelbą w
                                          ręce. Za bardzo trącił latami 90 tymi.

                                          pool.dylantree.com/img/gallery/60s/699_65_bob-mtrcycle.jpg
                                          Na obrazku najlepszy poeta wśród motocyklistów.
                                          • ireo Re: Ilustrator potrzebny 30.01.06, 14:57
                                            o, triumph bonneville! :-)
                                            • Gość: NYorker Re: Ilustrator potrzebny IP: 70.19.14.* 30.01.06, 15:42
                                              oryginalka.
                                              • Gość: Marcin Osikowicz Re: Ilustrator potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 10:38
                                                Bob Dylan, po tym jak mu się zepsuł Triumph, wziął kartkę i zaczął tak:

                                                "How many roads must a man walk down
                                                Before you call him a man?.."

                                                www.davidst.com/art/te_lawrence.jpg
                                                A tego pana ktoś zna? Największy szpieg wśród motocyklistów. W odróżnieniu od
                                                Jamesa Bonda - prawdziwy.
                                                • ireo Re: Ilustrator potrzebny 31.01.06, 11:43
                                                  Gość portalu: Marcin Osikowicz napisał(a):

                                                  > Bob Dylan, po tym jak mu się zepsuł Triumph, wziął kartkę i zaczął tak:
                                                  > "How many roads must a man walk down
                                                  > Before you call him a man?.."
                                                  >
                                                  - charakterystycznym, nosowo-miauczącym głosem...
                                                  (triumphy się specjalnie nie psuły, przeważnie tylko ciekły. teraz już nawet
                                                  nie ciekną)

                                                  > www.davidst.com/art/te_lawrence.jpg
                                                  > A tego pana ktoś zna? Największy szpieg wśród motocyklistów. W odróżnieniu od
                                                  > Jamesa Bonda - prawdziwy.

                                                  - Mata Hari? ale się sprytnie przebrała
                                                  • Gość: Marcin Osikowicz Re: Ilustrator potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 23:35
                                                    Thomas Edward Lawrence, zwany Lawrancem Z Arabii. Dla chwały królestwa
                                                    brytyjskiego i własnej przyjemności wywoływał wojny na Bliskim Wschodzie.
                                                    Następnie zajął się pisaniem wspomnień oraz kolekcjonowaniem motocykli Brough
                                                    Superior, model SS100. W 1935 przydarzył mu się przykry incydent związany z
                                                    jednym z jego wyżej wymienionych zainteresowań.

                                                    www.lawrenceofarabia.info/
                                                    PS. Ten beczący jak irlandzka koza głos Dylana był podobno czystą kreacją na
                                                    użytek mas.
                                                  • Gość: Marcin Osikowicz Re: Ilustrator potrzebny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 22:49
                                                    www.planete-biker.com/images/biker/03famous.jpg
                                                    A ten starzeje się i pięknieje z każdym dniem.
                    • Gość: NYorker Re: Ilustrator potrzebny IP: 70.19.14.* 24.01.06, 16:13
                      marcin, mieszajac do watku tego grafomana tarantino, sam rzuciles haslo.
                      polecam filmy kurosawy. (kiyoshi kurosawy przede wszystkim, choc akiro tez.)
                      kicz nie musi byc usypiajacy.
                  • Gość: NYorker Re: arai IP: 70.19.14.* 24.01.06, 16:10
                    1. wolowina wziela mnie przez zaskoczenie, gdy szukalem schematow malowania
                    kaskow xd.
                    2. srubka ma cos jakby swoja trajektorie, ktora zdaje mi sie dobrze odnosic do
                    sceny dwoch facetow odzianych na czarno z glockami w dloniach.
                    3. kazdy z nas jest zbudowany z miesa.
                    • Gość: MO Re: arai IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 16:43
                      1. Domyśliłem się
                      2,3. To też było dla mnie dość jasne. Mimo wszystko wolę mięso odziane w czarny
                      garnitur. To kwestia osobistej percepcji jak sądzę i w niczym nie umniejsza
                      zwolenników mięsa obranego.

                      O kiczu mam małe pojęcie. To znaczy mniej-więcej rozpoznaję, ale umiem
                      definiować. W każdym razie ten w wydaniu w wydaniu Tarantino mi nie
                      przeszkadza.
                      • ireo kicz 24.01.06, 16:54
                        Gość portalu: MO napisał(a):

                        > ...O kiczu mam małe pojęcie. To znaczy mniej-więcej rozpoznaję, ale umiem
                        > definiować...

                        to jest może mało ważne.
                        ważne, że jak się postarasz to umiesz samemu zrobić :-)
                        • Gość: MO Re: kicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 17:41
                          O, użyłeś emotikonu na wypadek, gdybym się miał nie uśmiechnąć. Doceniam tym
                          bardziej, że po namyśle zdefiniuję sobie kicz jako brak poczucia humoru.
                      • Gość: NYorker Re: arai IP: 70.19.14.* 24.01.06, 17:22
                        mnie tez nie przeszkadza tym mniej, ze od czasow suicidal bill'a unikam.
    • Gość: waps Re: Szukam wydawcy lub/i agenta IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.01.06, 03:15
      Panowie i Panie, jak to (?!), nikt z was nie zna specow od tuszu i olowka? Do
      przygotowywanej ksiazki jak ulal pasuja kreskowki kogos, kto zna sie na
      komiksie, anatomii motocykla, no i czuje rebelianckiego ducha motocyklizmu.
      Szykuje sie ciekawy projekt. Ruszcie makowkami!
      • ireo "oj nie tak, panowie, nie tak!" (Irek Dudek) 23.01.06, 10:51
        zaraz zaraz, ktoś "podsunął" jakiś "pomysł" zaledwie w sobotę, a w poniedziałek
        chce mieć gotowe ilustracje? i może jeszcze nie knoty, tylko jakieś dobre?
        i wybranego już ilustratora?
        dajcie spokój, nawet amatorszczyzna ma swoje granice

    • Gość: waps Re: Szukam wydawcy lub/i agenta IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.01.06, 23:04
      Ireo, cool down. Fakt, tempo moze wydawac sie szybkie. Trzeba jednak dzialac, bo
      i tak najwiecej czasu pochlonie biurokracja wydawnicza i tak zwany prezny rynek
      polskiej ksiazki. Swoja droga nie wierze, ze nie ma w Polsce specow od kreski
      czujacych bluesa. Hej mistrzowie aerografu, a wy nie znacie kogos, kto wznosi
      sie nad poziom tandetnych i zniewolonych komercyjnoscia bazgrolow na bakach
      motocykli. Tutaj trzeba czegos z pieprzem, polotem i humorem, czegos poza
      poetyka golego cycka, kosy, mgly i nagrobka, czegos co chwyci za serce MO,
      autora tekstow. Poczytajcie felietony, moze wpadnie wam do glowy jakis
      oryginalny pomysl. Zainteresowani wsparciem inicjatywy wydania pierwszej tego
      rodzaju ksiazki na polskim rynku: Jazz, jazz Panowie i Panie, slijcie posty!
      • Gość: yamasz Re: Szukam wydawcy lub/i agenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 20:37
        mnie napawa dumą pewny stary jak świat film z Jackie Chanem, kiedy to jedzie po jakimś polu starym terenowym mitsu, a na tylnej klapie ma przymocowane DT, nawet w takich samych malowaniach ak moje, ale jak sie przyjrzałem bliżej, to tamto nawet z tyłu tarczy nie miało...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka