22.03.02, 12:37
Czy kiedykolwiek ktoś coś zdziała aby zaczeły znikać bazgroły z elewacji
Warszawskich budynków.Żygać się chce jak na odnowionym domu po dwóch dniach
pokazują się napisy.Czy nie można karać pseudograficiaży.
Obserwuj wątek
    • eela Re: Grafitti 22.03.02, 12:57
      Mnie tez się robi niedobrze na widok tych bazgrołów. Szczególnie zdewastowane
      zostały stare przedwojenne mokotowskie bloki w Alejach Niepodległości, między
      Rakowiecką a Madalińskiego. Bardzo trudno jest niszczących tynki złapać, bo
      malują na ogół w nocy. Zreszta sądzę, że gdyby nawet policja któregoś złapała
      na gorącym uczynku, to i tak delikwent zostałby wypuszczony. Zbyt niska
      szkodliwość społeczna :(. Poszkodowany własciciel budynku pewnie mógłby
      wystąpic do sądu o odszkodowanie, ale malujący na ogół sa gówniarzami bez
      pieniędzy.
      • fidelw Re: Grafitti 22.03.02, 13:12
        Przydało by się "0 tolerancji" Giulianiego...
        • eela Re: Grafitti 22.03.02, 14:53
          Chcesz powiedzieć, ze niszczacych mury powinno się głaskac po głowie, bo to
          niedocenieni artyści?
          • jerzy.majewski Re: Grafitti 24.03.02, 17:16
            eela napisał(a):

            > Chcesz powiedzieć, ze niszczacych mury powinno się głaskac po głowie, bo to
            > niedocenieni artyści?

            W ubiegłym roku nasz kolega Darek Bartoszewicz rozpętał na łamach Gazety dyskusję na temat grafitti. Wtedy też
            rozmawialiśmy jak to jest w innych krajach. Oakzuje się, że najlepszą metodą na grafitti jest nie tyle karanie (Choć kary
            pracy na rzecz miasta - np przy zmywaniu grafitti lub usuwaniu z chodników gumy do żucia - są
            skuteczne i moim zdaniem sensowne) co zmywanie bazgrołów. Znakomitym przykładem jest Chicago. Od kilku lat
            działają tam służby miejskie, opłacane z kieszeni podatników, których zadaniem jest zmywanie grafitti. W rezultacie
            nielegalne wrzuty znikają najczęściej po dwuch trzech dniach. To wystarczająco zniechęca.
            Równie skutecznie działają służby antygrafitti w Paryżu. Nie są to służby miejskie lecz firma prywatna wyłoniona
            drogą przetargu.
            Dużą wagę do walki z grafitti przywiązuje Nowy Jork, jeszcze 10 lat temu totalnie zamazany. Szef policji
            nowojorskiej, który był w Warszawie bodaj w ubiegłym tygodniu przekonywał, że nie ma szans na zwalczenie
            groźnej przestępczości - jeżeli nie będzie się skutecznie walczyć z drobnymi przestępstwami. Do tych przestępstw
            drobnych należy walka z grafitti.
            W Warszawie (i innych Polskich miastach) jest oczywiście inaczej. Rozmawialiśmy z Prezydentem Warszawy i nie
            dostrzegał on problemu. Wróży to Warszawie fatalnie. Jaki jest rezultat łatwo się przekonać na spacerze po
            jakimkolwiek zakątku stolicy. Zresztą w atmosferze kompletnego braku odpowiedzialności za wandalizm (bo jak
            nazwać mazanie po własności cudzej lub publicznej) dominują bezwartościowe toye - czyli bazgroły- tagi, bomby itd
            wrzucane przez kompletne beztalencia. Fajne grafiti oczywiście zdarza się, na przykład na murze Wyscigów
            Konnych - i tam jest na co popatrzeć. Niestety i ono jest często zamalowywane przez beztalencia.

            • eela Re: Grafitti 24.03.02, 17:47
              Wydaje mi się, że przed zmywaniem bazgrołów trzeba by wszystkie mury pokrywac
              substancja ułatwiająca zmywanie. Te warszawskie malunki sa wykonywane jakąś
              jadowitą farbą. Tak mi się zdaje. Bo gdyby było inaczej, to właściciele
              prywatnych willi łatwo by sie grafitti pozbyli, a oni sobie z tym nie radzą. W
              zeszłym roku żalili sie mieszkający przy Odyńca, ze odnowili tynki za ciężkie
              pieniądze i zaraz zostały one zniszczone. Podobno zabezpieczenie tynków przez
              zamalowaniem jest kosztowne, choć przypuszczam, że koszt jest dużo niższy od
              nowego tynkowania. Szkoda, ze władze miasta nie widzą problemu, bo jakby nie
              było jest to pataologia
              • irenaaa Re: Grafitti 04.04.02, 15:08
                Jakiś czas temu słyszałam,że we Wrocławiu ktoś wymyślił rewelacyjną
                substancję neutralizującą farbę. Ale nie jest o tym głośno,
                może pomysł okazał się niedopracowany lub zbyt drogi ??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka