IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.09, 19:52
Sama nie wiem, co mam myslec. Robilam tam sporą imprezę grupową. W sobote
wieczor w tej duzej knajpie byla tylko nasza grupa (gorne pietro bylo zajete
tylko przez nas, a bylo nas 20pare osob, wiec zajelismy raptem 1/3 gornej
sali), na dole zajete bylo w porywach do 3 stolików. Restauracja zarobiła na
nas ponad 2tysiace zlotych, ale kelner zaczal sie pieklic przy placeniu, ze
dostal za maly napiwek. Z jednej strony go rozumiem, ale z drugiej strony wtf,
chyba profesjonalista sie w takiej sytuacji zamyka i nic nie mowi, a on walnal
cala filipikę, gadal co o "prztyczkach w nos", "zartach z niego", "wszedzie na
swiecie" itd. Kolezanka, ktora płaciła (a byla tylko posredniczka, bo impreza
byla skladkowa, my mialysmy osobne rachunki z powodu platnosci kartą),
popłakała się przez niego. Niestety gastronomia to taka praca, ze nawet majac
do czynienia z najwiekszym chamem, trzeba sie ugryzc w jezyk, a sytuacji w
ktorej owy "cham" stanowi gros dziennego utargu i z dobrej woli stara sie dac
choc maly napiwek (cca 20pln) kelnerowi, to juz jest dla mnie naprawde
niezrozumiale. Na pewno juz tam nie wroce.
Obserwuj wątek
    • avvg Re: dekanta 19.10.09, 15:51
      Dla mnie niezrozumiałe jest zostawienie obsłudze mniej
      niż 10% napiwku. Jeśli ktoś już wychodzi do
      restauracji, to liczy się też z tym, że gratyfikacja
      finansowa dla kelnera uszczupli jego budżet. Było Was
      20 osob - złożyliście się na żarcie i jedzenie po 200
      złotych i na napiwek po ZŁOTÓWCE??? Nie dziwię się, że
      koleś nie wytrzymał, biegaj sobie caly wieczór koło
      dwudziestu osób i dostań za to 20 złotych.
      A że koleżanka się popłakała - biedactwo, jaka
      wrażliwa. Niestety, niepodziękowanie komuś za wysiłek
      włożony w obsługowanie kogoś jest według mnie
      Buractwem przez duże "B", a łzy Buractwa mnie nie
      wzruszają. Szybko zapewne obeschły, kiedy siedziała
      przed telewizorem wgapiając się w "Taniec z gwiazdami"
      • Gość: gosc Re: dekanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 20:28
        skoro ktos płakał to znaczy ze kelnerzyna nie zasłuzył na tipa .
        awg dałbys napiwek komus kto cie wqrvvił ?
        • Gość: BUC Re: dekanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.09, 20:59
          "kolezanka" sie poplakala przy placeniu rachunku... znow jakis troll czyta ale
          nie rozumie...
          • Gość: wertyk Re: dekanta IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.09, 10:37
            Napisalam przeciez, ze ja i kolezanka (ktore zorganizowalysmy to spotkanie)
            placiłyśmy osobno karta, tak samo moj chlopak, my zostawilismy napiwek. Nie
            mozemy reczyc za 20 naszych dalekich znajomych (tzw. spotkanie "po latach"), i
            tak pozbylysmy sie obie resztek gotówki, bo "uczestnicy" wychodzili o roznych
            porach, a nie moglismy ich kontrolowac z menu, czy zaplacili tyle ile trzeba i
            zostawili cos na napiwek. Imho kelner chociazby w momencie, w ktorym uslyszal,
            ze kolezanka jest tylko posrednikiem, powinien sie zamknac, nie mowiac, ze nie
            powinien w ogole zaczynac. Napisalam przeciez, ze wiem, ze to chamstwo, ale
            profesjonalista powinien przelknac sline i sie zamknac, a na pewno nie perorowac
            przez dobre 4 minuty. Pan specjalnie nie zasuwal, podal wczesniej rpzygotowane
            przekaski, a potem przyniosl pare razy alkohol. Gdybym ja byla managerem takiego
            lokalu (ktory swieci pustkami w sobote wieczor), to opieprzylabym takiego
            kelnera z gory na dol - nikt juz tam wiecej z nas nie przyjdzie, albo z
            wkurzenia, albo ze wstydu.
            Haha pan kelner tez zrobil obliczenie pt. 20 osob po zlotowce, tylko ze nawet
            tlumaczenia, ze do rachunku i tak brakowalo i oddajemy ostatnia gotowke, zeby
            cokolwiek dostal, nie spowodowaly jego uspokojenia.
            • avvg Re: dekanta 23.10.09, 17:50
              > przez dobre 4 minuty. Pan specjalnie nie zasuwal, podal wczesniej
              rpzygotowane
              > przekaski, a potem przyniosl pare razy alkohol

              A to co, według Ciebie, ma robić kelner? Każdemu koledze po lodzie,
              plus masaż plecków każdej koleżance?
      • bigmaciek a dla mnie jest zrozumiałe niezostawienie napiwku 23.10.09, 18:39
        Jak knajpa nalicza napiwek obowiazkowy z reguły 10% ale spotkałem
        się np z 15%. Nie zamierzam dodatkowo dokładać. Inna sprawa, że taka
        knajpę juz potem omijam.
        • Gość: wertyk Re: a dla mnie jest zrozumiałe niezostawienie nap IP: 77.255.240.* 23.10.09, 20:23
          hahaha, powiniem przynajmniej byc w sali,w ktorej tak "zasuwa" dla tych 20 osob,
          a nie siedziec z kolegami w dolnej sali, ktorzy juz w ogole nie maja co robic,
          bo w trzech do obslugi maja 2-3 stoliki, zeby go trzeba bylo szukac po calej
          restauracji, kiedy chce sie cos zamowic.
          • bigmaciek Re: a dla mnie jest zrozumiałe niezostawienie nap 24.10.09, 14:21
            Oczywiście, że powinien być w tej sali. Poza tym knajpy często
            doliczają extra "napiwek" jeśli liczba gości na jednorazowej
            imprezie przekracza 8 czy 10. Często informacja o tym jest podana w
            karcie.
            • Gość: maranka Re: a dla mnie jest zrozumiałe niezostawienie nap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 12:31
              jak to "dostał tylko 20 zł " przeciez on chyba nie żyje z napiwków
              tylko z pensji - to jest dodatkowa powiedzmy nagroda za np. miłą i
              profesjonalną obsługę,podawanie posiłku to jego obowiązek w ramach
              pensjii , nawet jeśli to trwa cały wieczór...
    • Gość: Kelner Dekanty Re: dekanta IP: *.home.aster.pl 09.12.09, 01:50
      Szanowna Pani, tak, jak goście restauracji nie są(!) zobowiązani do zostawiania
      kelnerom napiwków, tak kelnerzy nie mają obowiązku ich przyjmowania. Zazwyczaj
      standardem w restauracjach zarówno europejskich, jak i zachodnich, jest 10%
      napiwek (w kilku państwach wynosi on 5%). Jest on dobrowolny. Ot, element
      restauracyjnego savoir-vivru. Nie trzeba "wynagradzać" nim kelnera. Analogicznie
      kelner nie musi przyjąć napiwku, jeśli uzna, że go nie chce.

      (Osobiście uważam, że jeśli kogoś nie stać na napiwek, nie powinien zostawiać
      nic. Wtedy kelner, profesjonalnie przyjmuje płatność i dziękuje za odwiedzenie
      restauracji.)

      Natomiast zostawienie ok 20zł przy rachunku o wysokości ok 2000zł, delikatnie
      mówiąc - wzbudza zdziwienie i niedowierzanie.
      "Pan kelner się chyba obraził", cytując kolegę pani, która uiszczała opłatę za
      imprezę. "Pan kelner" się nie obraził, tylko olał jednoprocentowy (sic!) ochłap
      zamiast napiwku.
      I nie piekliłem się(?), że napiwek jest za mały. Z zasłużoną ironią odmówiłem
      jego przyjęcia, a tłumaczenie, robiącej sarnie oczy parki, że to wszystko na co
      mogą sobie pozwolić, skwitowałem uszczypliwie i podziękowałem za napiwek,
      zwracając go z powrotem.
      • Gość: gosc Re: dekanta IP: *.warszawa.mm.pl 09.12.09, 14:18
        a tak z innej beczki:
        czy elementem restauracyjnego savoir-vivru jest płatna szatnia?
    • Gość: Wooow Re: dekanta IP: *.chello.pl 11.12.09, 18:09
      Jestem w szoku, że ktoś w ogóle opisał takie zdarzenie na forum, żądając
      zrozumienia i poparcia :-) Masakra!!!! Ja bym się wstydziła wspominać o takim
      "buraczanym" zachowaniu, moim oraz moich kolegów "chamów" głośno. Ludzie jeżeli
      nie znacie PODSTAWOWYCH zasad kultury i zwyczajów, nie udawajcie wielkich Panów
      robiąc imprezy w restauracjach, lecz kupcie paluszki,wódkę i róbcie domowe
      imprezki - wtedy nie będziecie się musieli stresować tym, że będzie drogo i że
      kelnerowi COŚ( 1% - hahahahaha:-]) trzeba będzie zostawić. Wtedy również może
      nikt nie zauważy tej słomy wystającej Wam z butów, gdy udajecie przynależność do
      pewnego poziomu ludzi... do kulturalnego świata Warszawy. Wertyk.... kelnerzy na
      pewno się cieszą, że więcej Cię nie zobaczą:-) Wstydź się i wracaj do zbierania
      jajek i wypasania bydła w rodzinne strony, bo w Warszawie może być Ci ciężko.
      :-))) 1% Hahahahaha.... pozdro dla Kelnera:-)
    • Gość: dziekan ja polecam! IP: 94.75.121.* 13.12.09, 19:11
      super jedzonko i niskie ceny!
      • Gość: plastek Re: ja polecam! IP: *.centertel.pl 14.12.09, 12:19
        To co napisał wooow ,w 200% się zgadzam-buraczane towarzystwo niech się bawi w domu.
        Na miejscu tego kelnera ,dorzuciłbym każdemu po dwa zeta i bilet komunikacji
        miejskiej...............
        • Gość: tutka Re: ja polecam! IP: *.adsl.inetia.pl 15.01.10, 09:53
          powiem krotko,chamstwem jest dopominanie sie o napiwki,kelner jest
          od tego zeby miło i uprzejmnie obsłuzyc gosci,za to mu płaca,ja u
          siebie bym wywaliła takiego kelnera
          • Gość: kizia Re: ja polecam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.10, 14:06
            kelner obsługuje nie tylko ładnych,pachnących i bogatych tylko
            wszystkich - to jego zas....obowiązek i za to mu płaca a pokazywanie
            fochów - to dopiero wiocha i buraki
            też bym wywaliła ...
            • Gość: 1000 mil od W-wy Re: ja polecam! IP: *.dip.t-dialin.net 15.01.10, 21:28
              BUC...Save Our Forum !
            • Gość: ZaklinaczWiewiorek Re: ja polecam! IP: *.home.aster.pl 16.01.10, 02:04
              tutko i kiziu, czytajcie ze zrozumieniem. kelner nie dopominal sie o napiwek,
              tylko odmowil przyjecia 20 zlotych..... o.O
              ja bym wywalil... takich burakow :P
              • Gość: gosc Re: ja polecam! IP: *.warszawa.mm.pl 16.01.10, 11:11
                ja też bym wywalił takiego buraka z pracy,
                ewentualnie zaproponował stanowisko na zmywaku .
                • Gość: zazuzi ...zacznijcie czytać IP: *.centertel.pl 16.01.10, 12:30
                  Az żal dupe ściska,jak się czyta takich baranków.Zacznijcie czytać dokładnie
                  posty,a póżniej przelewajcie te swoje wypociny na forum.





                  KTO NIEMA MIEDZI ,TEN W DOMU SIEDZI
            • Gość: Romeo Re: ja polecam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 12:17
              > kelner obsługuje nie tylko ładnych,pachnących i bogatych tylko
              > wszystkich - to jego zas....obowiązek i za to mu płaca a pokazywanie
              > fochów - to dopiero wiocha i buraki
              > też bym wywaliła ...

              Jak nie jesteś bogata to chociaż się umyj, wtedy też będziesz pachniała tak jak
              inni. Może dlatego tak cię wszyscy ignorują.
              • Gość: wertyk Re: ja polecam! IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.10, 18:30
                Panie kelnerze, co innego grzecznie odmówić napiwku (zresztą po co? dla
                pokazania swojej wyzszosci? zeby klient nie myslal, ze robi łachę?), co innego
                prawic "uszczypliwosci" klientowi, ktorego rachunek stanowi gros dziennego
                utargu, ba, nawet klientowi, ktory zamowi sobie herbate czy piwo.
                Cieszę się, za Pana knajpie się tak dobrze powodzi, ze stac Pana na zniechęcanie
                do siebie sporej grupy klientów. To prawda, ze klient nie ma obowiazku dawac
                tipu (zwłaszcza w Polsce, gdzie kelnerzy nie utrzymuja się za napiwków, ale
                dostają normalne wynagrodzenie), a kelner go brac, ale PODSTAWOWYM obowiazkiem
                kelnera jest UPRZEJMOSC wobec klienta. No chyba, ze ten przekroczy wszelkie
                normy, np. stanie się agresywny. Obrażenie klientów w restauracji i po forach na
                pewno stanowi swietna reklame, gratuluje pr-owcom. Zwłaszcza nazywanie
                człowieka, który jest zdenerwowany całą sytuacją, bo musi sam dopłacać sporą
                sumę za nieuczciwych "znajomych" i do tego stara się kulturalnie całą tą
                sytuację wytłumaczyć, robiącym "sarnie oczy" jest już czyms wykraczającym poza
                granice nie tylko obycia zawodowego, ale tez i zwykłej kultury osobistej. Jezeli
                ma Pan zacięcie dydaktyczno-posłannicze, to prosze zostać wykładowcą lub
                kapłanem - w tej roli będzie Pan mogl wyzywac się w przekazywaniu wiedzy na
                temat norm panujacych na swiecie, ale imho podczas wykonywania zawodu kelnera -
                nie czas i nie miejsce.
                P.S. Rozumiem, ze kazdy z tych, ktorzy tak wieszają psy, zostawiłby z własnej
                kieszeni napiwek 200zlotych, po tym jak musiał jeszcze wczesniej dopłacac 100 za
                tych, którzy już poszli i jeszcze sciągać w nerwach od tych, ktorzy zostali i
                upracie twierdzili, ze to niemożliwe, ze musza zapalcic az tyle?
                P.S. 2 Juz zaczynam rozumieć, dlaczego cała Polska ma takie mniemanie o
                Warszawie, jeżeli prezentują swoja wyższość w taki sposob, jak na tym forum.
                • Gość: plastek Re: ja polecam! IP: *.centertel.pl 17.01.10, 20:38
                  "To prawda, ze klient nie ma obowiazku dawac
                  tipu (zwłaszcza w Polsce, gdzie kelnerzy nie utrzymuja się za napiwków, ale
                  dostają normalne wynagrodzenie)",
                  Kolejny koleś ,który g..no wie!!!!!!!!!!!!!Srednie wynagrodzenie w gastronomi
                  dla kelnera to 5 pln za godzine,więc sobie pomnóż to kolego teoretyku przez 160
                  daje 800plnów,wyżyw się i popłać rachunki z samej pensji.No, ale pewnie masz
                  państwową posadke ,a robote zaczynasz od kawki i zanim ją skończysz trzeba już
                  do domku,żeby się nie przepracować a na koniec miesiąca na konto wpływa trzy
                  tysie.Kolego ,jak nie wiesz o czym piszesz ,nie zaczynaj!!!!!!!!!!!
                  • Gość: wertyk Re: ja polecam! IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.10, 23:16
                    Otoz nie mam panstwowej posadki, nie mam zadnej, ciezko pracuje na zlecenie,
                    zeby sie jakos utrzymac i splacic dlugi zaciagniete na swoja edukacje, dlatego
                    też nie stać mnie na sypanie stówami napiwku za znajomych, którym chcialam
                    zrobic uprzejmosc i zorganizowac spotkanie po latach, a ktorzy okazali sie byc
                    chamami, ktorzy nawet w takim momencie musieli przycwaniaczyc i dac za malo
                    pieniedzy na sam rachunek, nie mowiac juz o napiwku. Po samym spotkaniu pozostal
                    mi niesmak, szkoda ze to wrazenie spotegowała też obsluga lokalu, ktory
                    sympatycznie sie zapowiadal.
                    Salowe w szpitalach i parkingowi też mało zarabiaja, dajesz im napiwki, za to ze
                    wykonuja swoja prace? Slyszalam, ze sprzataczki wprywatnych firmach zarabiaja
                    10-12pln za godzine, moze w takim razie warto zmienic branze? Zwlaszcza, ze jak
                    widac kelenerstwo nie jest raczej powolaniem wiekszosci ludzi, ktorzy sie tym
                    zajmuja.
                    Sama musialam zaoszczedzic i odlozyc na to spotkanie pieniadze, wyszlo jak
                    wyszlo, chetnie dalabym temu panu napiwek i od razu napisalam, ze zrobila sie z
                    tego glupia sytuacja. Pisalam stricte o podejsciu kelnera do zalatwienia tej
                    calej sprawy, które moim zdaniem było niewłasciwe. Tyle.
                    • Gość: plastek Re: ja polecam! IP: *.centertel.pl 18.01.10, 10:46
                      Koleżanko,czasmi lepiej nie dać wogóle napiwku ,niż się wygupić i sypnąć
                      żółciakami i powiedzieć "reszta dla Pana"
                      A tak wogóle jeśli chodzi o napiwki,są takie branże (usługi),że głupio wyjść nie
                      zostawiając tipu(oczywiście nie mówie tu o jakiś skrajnych przypadkach;chamski
                      kelner,wulgarny taksówkarz,czy fryzjer nie mający pojęcia o strzyżeniu)Więc jak
                      czytam, kolesia który zastanawia się, dlaczego ON mósi płacić pensje kelnerowi,
                      zostawiając napiwek ,nie dobrze mi się robi.NIE MUSI-może zostać w domu,zaprosić
                      znajomych i samemu wszystko przygotować.OSZCZĘDNOSCI NA NAPIWKU ZOSTANĄ POCZYNIONE
                  • Gość: ch Re: ja polecam! IP: *.bas502.dsl.esat.net 18.01.10, 01:51
                    > Srednie wynagrodzenie w gastronom
                    > i
                    > dla kelnera to 5 pln za godzine,więc sobie pomnóż to kolego teoretyku przez 160
                    > daje 800plnów,wyżyw się i popłać rachunki z samej pensji.

                    No i co z tego? To dlaczego restaurator nie placi swoim pracownikom porzadnie,
                    tylko ich pensje placic maja klienci? Dlaczego ja mialabym dawac napiwek
                    kazdemu kelnerowi niezaleznie od poziomu obslugi, zeby restaurator mogl
                    schowac te kase do kieszeni? Jak sie nie ma srodkow na zatrudnienie pracownikow
                    w firmie, to sie jej nie otwiera. Kelner powinien miec normalna pensje, a
                    napiwki powinien dostawac za obsluge ponadstandardowa.
                    • Gość: plastek Re: ja polecam! IP: *.centertel.pl 18.01.10, 10:58
                      > napiwki powinien dostawac za obsluge ponadstandardową
                      Możesz to rozwinąć ,bo za bardzo nie rozumiem?????????
                      > Kelner powinien miec normalna pensje,
                      Zgadzam się w 100%,ale niestety tak nie jest
                      >Jak sie nie ma srodkow na zatrudnienie pracownikow
                      > w firmie, to sie jej nie otwiera
                      Jak się nie ma środków na restauracje ,to się do niej nie powinno chodzić
                      • Gość: ch Re: ja polecam! IP: 109.78.165.* 18.01.10, 19:51
                        > > napiwki powinien dostawac za obsluge ponadstandardową
                        > Możesz to rozwinąć ,bo za bardzo nie rozumiem?????????

                        A czego tu nie rozumiec?

                        > > Kelner powinien miec normalna pensje,
                        > Zgadzam się w 100%,ale niestety tak nie jest

                        No to jest problem miedzy restauratorem a kelnerem.

                        > >Jak sie nie ma srodkow na zatrudnienie pracownikow
                        > > w firmie, to sie jej nie otwiera
                        > Jak się nie ma środków na restauracje ,to się do niej nie powinno chodzić

                        Na restauracje sie ma, jak rowniez na napiwek dla wyjatkowo pomocnej,
                        kompetentnej i starajacej sie obslugi. Natomiast nie zamierzam wydawac swojej
                        kasy na dofinansowywanie skapego restauratora.
                        • Gość: hhh Re: ja polecam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.10, 23:32
                          co to ponadstandardowa obsługa? sam pracowałem przez 6 lat jako kelner i
                          pierwszy raz się z czymś takim spotykam. co ma zrobić ponadstandardowy kelner???
                          zatańczyć na rurze? pokazać pośladek? lodzika pod stołem?

                          jak Polska długa i szeroka, kelnerzy maja takie a nie inne pensje podstawowe,
                          zresztą nie tylko kelnerzy, w wielu wypadkach również fryzjerzy, bo oczywistym
                          jest, że drugą, trzecia a nawet czwarta pensję dorobią napiwkami. i proszę mi
                          wierzyć, właściciel nic z tego tytułu nie ma. koszta utrzymania restauracji są
                          wyjątkowo wysokie.

                          czyli jednak obsługa była kompetentna i starająca się? ale nie ponadstandardowa?
                          hmm...?

                          nie, nie trzeba ZAWSZE zostawiać napiwków, jak kiedyś mój kelner dał mi nie to
                          co zamawiałem i wylał na mnie piwo, nadal uważałem że powinienem mu zostawić
                          napiwek, bo był wyjątkowo uprzejmy i widać, że się starał. nie zostawiam tym,
                          którzy są aroganccy i się przy stole po prostu nie pojawiają.

                          a na całym świecie standardem jest 10% napiwek, może za wyjątkiem skandynawii,
                          gdzie jest to widziane jako łapówka. ale, mimo to, skandynawowie odwiedzający
                          resztę Europy czy świata zostawiają napiwki - mają wiedzę o świecie i
                          standardach zachowania jakie w nim obowiązują.
                          smutny wniosek płynie z tego - daleka droga przed polakami.
                        • Gość: plastek Re: ja polecam! IP: *.centertel.pl 19.01.10, 09:18
                          > Natomiast nie zamierzam wydawac swojej
                          kasy na dofinansowywanie skapego restauratora.
                          Idąc do restauracji już go finansujesz, restauracja to nie jadłodajnia tylko
                          biznes,na którym się zarabia,ale widze kolego ,że nie masz zielonego pojęcia o
                          czym tak naprawde piszesz.


                          KTO NIE MA MIEDZI,TEN W DOMU SIEDZI!!!!!!
                          • Gość: ch Re: ja polecam! IP: 109.78.131.* 20.01.10, 01:39
                            Czytaj ze zrozumieniem. Nie bede finansowac pensji obslugi, bo pensje obslugi
                            finansuje pracodawca. Z naszych oplat, oczywiscie, na tym polega biznes.

                            Jak ja sie ciesze, ze polskie "kelnerostwo" mam daleko. Kulturalni i uprzejmi
                            panowie jestescie ze ho ho.
                            • Gość: plastek Re: ja polecam! IP: *.centertel.pl 20.01.10, 01:57
                              Kolego,gdyby twoje wypowiedzi miały jakikolwiek sens ,napewno bym zrozumiał....a
                              tak ,pozostaje w niewiedzy,ale dam sobie z tym rade.
                              • Gość: b Re: ja polecam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 17:35
                                Napiwek zostawia sie temu kelnerowi, ktory w naszym mniemaniu na niego zasluzyl: obsluga nie musi byc ani ponadstandardowa, ani idealna. Wystarczy, ze czlowiek sie stara i w miare swoich mozliwosci obsluguje jak najlepiej.
                                To kwestia kultury i sumienia. Ale na pewno nie chodzi o to, by idac do knajpy ZAWSZE zostawiac napiwek, bo tak wypada.
                                • Gość: plastek Re: ja polecam! IP: *.centertel.pl 20.01.10, 21:43
                                  W końcu ktoś sensowny.W 100% SIĘ Z TOBĄ ZGADZAM!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka