Dodaj do ulubionych

Handel lekami na targowiskach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 00:32
Czy ktś wie, gdzie mozna oddać całe,nie naruszone i nie przeterminowane
opakowania leków. Często zdarza się zmiana sposobu leczenia i takie leki
wędrują w śmietniku a mogły by posłużyc komuś kogo nie stać na wykupienie
recepty. Może specjalne pojemniki w przychodniach zdrowia.
Obserwuj wątek
    • Gość: Dardamel Re: Handel lekami na targowiskach IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.pl 05.08.04, 07:41
      Takie leki (czyli nowe, całe) jak i każde inne możemy oddać w aptece. Oni mają
      wymóg przyjęcia i zneutralizowania czyli przekazanie specjalnej firmie. Wiem to
      od żony jest framaceutą.

      Pozdrawiam
      Ps. Nie kupujmy leków na stadionie
      • d.z Re: Handel lekami na targowiskach 05.08.04, 07:55
        Mamy więc kolejny nielegalny rynek.
        Po papierosach, alkoholu, pirackich płytach, narkotykach, pojawiły sie leki.
        Czy można bez obaw je kupować?
        Moim zdaniem i tak i nie.
        Jeśli tak się bowiem zdarzy, że znajdziemy sie na wycieczce zagranicznej i
        zachorujemy (nikomu tego nie życzę) i udamy się do miejscowego lekarza to on
        nam jakąś receptę wypisze i zaordynuje miejscowe leki. Kupimy je, będziemy
        dawkować i z choroby wyjdziemy.
        Te same leki w Polsce są nielegalne (jeśli nie zostały na nasz rynek
        dopuszczone).
        Mamy więc do czynienia z pewnym paradoksem bo coś co jest legalne jest
        jednocześnie nielegalne.
        Z drugiej strony kupowanie jakichkolwiek leków (nawet tych w Polsce legalnych)
        na stadionie jest ryzykiem mogącym odbić się dość poważnie na naszym zdrowiu.
      • Gość: rorej Re: Handel lekami na targowiskach IP: 193.111.166.* 05.08.04, 10:17
        Moja mama (66 lat) jest chora na jaskrę (choroba oczu). Lekarstwa (tylko na tę
        chorobę, a powinna zażywac jeszcze inne) kosztują w aptece ponad 400
        zł/miesiąc. Niestety nie zawsze stać ją na ich wykupienie, co jest chyba
        zrozumiałe przy emeryturze wynoszącej około 1000 zł ...
        Takich leków, jakich ona potrzebuje nie ma na żadnych bazarach, ale jej
        przypadek to chyba dobry komentarz do artykułu ...
      • Gość: obrokon Dyrektor MOPS w Olsztynie kazała kupować tańsze le IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 16:50
        Jestem inwalidą pierwszej grupy.
        Po wypadku komunikacyjnym w 1993 r. (uszkodzony kręgosłup szyjny, słuch,
        błędnik, wzrok i lewa część ciała) do 2000 przebywałem na rencie z ZUS.
        Następnie lekarze orzecznicy i konsultanci ZUS uznali, że wyzdrowiałem i rentę
        mi odebrano.
        Od tego czasu wykonano wiele badań lekarskich, które wykazały, że mój stan
        zdrowia systematycznie się pogarsza, odebrano mi uprawnienia do wykonywania
        pracy zawodowej i uznano mnie za inwalidę potrzebującego pomocy do samodzielnej
        egzystencji.
        Lekarze ZUS przyznali się do przestępstwa łamania ustawy o rentach i
        wystawiania fałszywych dokumentów.
        Niestety skorumpowany aparat sprawiedliwości w Olsztynie zamiast zająć się tą
        sprawą to postanowił umieścić w więzieniu mnie.
        Cały czas jestem pod opieka MOPS-u w Olsztynie, był okres, kiedy lekarstwa za
        pośrednictwem MOPS-u wydawała mi wyznaczona apteka.
        Jednak od dłuższego już czasu MOPS przeznacza na to zaledwie część potrzebnych
        środków.
        Dyrektor Olsztyńskiego MOPS-u kazała mi zaopatrywać się w tańsze leki, więc się
        zaopatruje.
        Nie będę pisał, w jakim stanie znajdują się obecni moje wnętrzności, bo nikt w
        to nie uwierzy.
        ZUS z pomocą MOPS-u przy ścisłej aprobacie skorumpowanego aparatu
        sprawiedliwości dokonują zabójstwa z premedytacją i uśmiechem na ustach.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=12880190&a=13055144
        korupcja bez granic


    • albert.flasz Re: Handel lekami na targowiskach 05.08.04, 08:48
      Panie Giermaziak! KAŻDY lek - bez względu na to, gdzie został kupiony, w
      przypadku przedawkowania lub niewłaściwego zastosowania może okazać się
      niebezpieczny: leki zawierające diklofenak (Voltaren, Diclac, Naklofen...) u
      osób wrażliwych mogą doprowadzić do prawdziwej masakry śluzówki przewodu
      pokarmowego; niektóre reklamowane leki ptrzeciwalergiczne - to zwykła
      hydroksyzyna - lek przede wszystkim uspokajający i nasenny (jakoś nikt nie
      zadaje sobie trudu, by wyraźnie poinformować np. o tym, że po ich zażyciu nie
      powinno się prowadzić pojazdów a załączone ulotki mało kto czyta), nadużywanie
      leków przeciwbólowych może doprowadzić do uzależnień; nawet paracetamol wcale
      nie jest taki bezpieczny, jak się powszechnie uważa. JEDYNY argument, jaki
      przemawia do mnie, to że leki z bazaru są lekami niegwarantowanymi,
      przechowywanymi w nieznanych warunkach oraz niewiadomego pochodzenia. Poza tym -
      artykuły jak ten, dla mnie są raczej przejawem walki firm farmaceutycznych z
      nieuczciwą (przede wszystkim z ich punktu widzenia) konkurencją. Weźmy się
      najpierw za legalną (oraz "prawie legalną") reklamę legalnych leków, tu też
      znalazłby się niejeden "ciekawy" temat!
      • Gość: anny Re: Handel lekami na targowiskach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 23:24
        Hydroxyzyna nie jest ani lekiem reklamowanym ani tym bardziej
        przeciwalergicznym. oglądaj dokładnie reklamy. pozdrawiam
    • Gość: siker medycy też nie gwarantują bezpieczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 09:33
      Pacjenci b.dobrze to wiedzą.Medycy podchodzą do tematu tak rutynowo i bez badań
      (np. dotyczy to antybiotyków),że czasami potrafią nieźle zaszkodzic pacjentowi.
      Medykom nie tyle chodzi o pacjentów co o utrzymanie monopolu wladzy nad
      pacjentem i doją go i doja aż do grobowej deski.
      • ayoya Re: lekarze to prawdziwa trucizna 05.08.04, 09:45
        W większości są nieuczciwi. Przepisują leki tych producentów którzy im fundują
        prezenty w postaci wycieczek na Majorkę , Wyspy Kanaryjskie, kongresy "naukowe"
        które oznaczają byczenie się na plażach izraelskich, pijaństwo i codzienne
        balangi i bankiety, dostają też prezenty w postaci komputerów, laptopów,
        walizek i pobytów w hotelach powyżej 4 gwiazdek.
        I to wszystko za wypisywanie określonych lekarstw.
        Królują w tym procederze ginekolodzy , którzy zbijają fortuny na wciskaniu
        swoim pacjentkom kuracji hormonalnych, a takze dermatolodzy.
        Lekarze są przerażająco nieuczciwi, okradają nas i oszukują - nie zależy im na
        naszym zdrowiu a tylko na wyciąganiu od nas pieniędzy.
        Często specjalnie przedłużają leczenie a mogliby jednym lekiem sprawę
        natychmiast załatwic ale oni specjalnie każą pacjetom do siebie łazić i kasę
        dawać. Lekarze to gangrena
        • Gość: rep Re: lekarze to prawdziwa trucizna IP: 193.111.166.* 05.08.04, 10:38
          Jestem tzw "repem", czyli przedstawicielem firmy farmaceutycznej. Mój
          miesieczny budżet promocyjny (czyli ten, z którego rzekomo opłacamy te
          wycieczki na Majorkę) wynosi 1500 zł. Mój rejon to około 200 lekarzy, czyli jak
          łatwo policzyć wypada po 7,5 zł "na głowę". Za te pieniądze, to mogę od czasu
          do czasu kupić "moim" lekarzom jakąś książkę, albo zafundować kanapki na
          spotkaniu... Siła plotki jest jednak nie do obalenia ...
          • Gość: Grisza Lobbowanie i koncerny farmaceutyczne IP: 64.28.22.* 05.08.04, 10:49
            Szanowny kolego,no chyba nie jest tak bardzo zle z tymi plotkami,bo ja o s o b
            i s c i e zetknalem sie ze sponsorowanym wyjazdem na kongres do USA z malym
            wyskokiem turystydcznym na Jamajke.Wiec moze w Panskim przypadku te 1500 jest
            OK ale jesli pracuje Pan w wielkim koncernie to juz panski bezposredni szef ma
            do dyspozycji 10 x wiecej a szef oddzialu jeszcze 10x tyle.Ja wielokrotnie na
            tym forum zwracalem uwage na bezwzgledna wojne toczona przez "etycznych"
            dziennikarzy z min. Lapinskim.Ta wojna miala wszelkie cechy bycia wojna
            sponsorowana i sterowana przez zainteresowanych producentow lekow.A za
            co,przypomne,ze pan min. Lapinski kierowany jakimis tam pobudkami dokonal proby
            zamachu na dyktat cen lekow.W takich okolicznosciach mimo,ze jestem lekarzem
            zmuszony jestem poblazliwie patrzec na stadionowe apteki.Proceder traktowania
            Polski (prawdopodobnie za przyzwoleniem skorumpowanych politykow) przez
            koncerny jako Burkina Fasso musi sie skonczyc i oby jak najszybciej.Nawet w
            interesie koncernow,bo jesli zabraknie chorujacych Polakow to ten rynek
            calkowicie wygasnie.
          • Gość: ... Re: lekarze to prawdziwa trucizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 11:24
            Mam sasiadow lekarzy - cale mieszkanie wyposazone w rozne gadzety firm
            farmaceutycznych. Mam kolezanki pracujace w firmach farmaceutycznych - te to
            wyjatkowo repow i lekarzy szczegolnie podatnych na ich oddzialywania nie lubia.
            Mam meza i znajomych z branzy turystycznej - wlasnie zbliza sie sezon
            kongresowy, tlumy lekarzy leca na rozmaite kongresy w roznych zakatkach swiata.
            Oferta obejmuje nie tylko, a nawet nie przede wszystkim udzial w kongresie -
            gros czasu zajmuja rozrywki roznego typu. Znajomi przygotowujacy te oferty sami
            smieja sie, ze na kongres to uczestnikom na pewno nie starczy czasu....
            Ale to jedna strona medalu. Druga jest taka, ze wierze (i chce wierzyc), ze
            sporo mimo wszystko jest lekarzy rzetelnych i przyzwoitych. Tak po ludzku.
            Spotkalam takich.

            Pozdrawiam slonecznie
    • Gość: wujek_pawel Re: Handel lekami na targowiskach IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 05.08.04, 10:56
      po pierwsze - stary temat, odgrzebany po raz nasty
      po drugie - akcje anty nie przynosza skutku
      po trzecie - leki w aptekach są tak cholernie drogie, że emeryci bedą się
      zaopartywać na stadionie
      po czwarte - koncerny farmaceutyczne doprowadzają do po trzecie

      • Gość: Peppers Jasne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 13:38
        1. Kazdy lek uzyty w sposob niewlasciwy moze okazac sie niebezpiczny.

        2. Na Stadionie X lecia i innych tego typu bazarach sprzedaje sie duzo gorsze i
        tak samo nielegalne rzeczy jak bron, narkotyki itp. Wiadomo o tym powszechnie i
        jakos nikt z tym nic (albo prawie nic) nie robi

        3. Nie robcie ze spoleczenstwa bandy idiotow. Jesli ktso kupuje leki na bazarze
        to robi to na wlasne ryzyko i odpowiedzialnosc. A jesli mysli przy tym, ze np.
        Paracetamol to lek bezpieczny i dobry na wszystkoi to jest to wina tylko i
        wylacznie firm farmaceutycznych i ich debilnych reklam typu Ibupropm to lek
        inteligentny.

        Pozdrawiam!
      • Gość: anny Re: Handel lekami na targowiskach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 23:28
        tylko dlaczego pacjenci w aptekach mimo ze mają możliwośc w2ymiany leku na taki
        sam ale tańsz żadko zgadzają sie na taką wymiane. Jestem farmacuetką pracujacą
        w aptece3 wiele razy proponowałam zamianę leku na tańszy ale rzadko zdażało sie
        by ktoś chciał go zamienić.
    • rodzina_adamsow Jeżeli leki nie są przeterminowane to ... 05.08.04, 16:19
      ... wszystko jest OK.
      Jestem jak najbardzie za.

      Biedny emeryt nie może nic kupić w aptece bo:
      - poważne leki są na receptę nawet gdy są płatne 100%, a lekarze
      często wołaja o łapówkę za samo wypisanie papierka
      - apteki nakałdaja złodziejskie marże

      Co do antykoncepcyjnych leków to jest świetna metoda na walkę z ciemnotą
      panująca w tym zacowanym katolickim kraju gdzie ustawa anty-skrobankowa
      poniża kobiety, wychowanie seksualne jest traktowane jak zło a gównażerii w
      szkołach wmawia się że pigułki antykoncepcyjne i prezerwatywy powodują
      anemie, raka, schizofrenie i co tam jeszcze miejscowy ketecheta nakaże mówić.
      RA
    • Gość: Lili Re: Handel lekami na targowiskach IP: *.sun.com 06.08.04, 16:32
      Lekarz sam wysłał mnie na Stadion, bo zażywany przeze mnie lek ziołowy zniknął z
      aptek bez powodu.
      Kupiłam lek fabrycznie zapakowany, z logo producenta które znam, ze wszystkimi
      oznakowaniami firmowymi, z wyraźną i odpowiednio długą datą przydatności. Nie
      zrobiłabym tego, gdybym mogła kupić normalnie w aptece, tak jak to robiłąm
      dotychczas.
      • Gość: anny Re: Handel lekami na targowiskach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 23:30
        lek nie znika z apteki bez powodu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka