vtec_z
25.09.05, 18:56
... o 14.00.
Tak było w mojej komisji wyborczej. Kolejne "książki" do głosowania były
skladane na 2 i na 3 (byleby sztywniej) i upychane linijką, urna była
potrząsana. Wszyscy (łacznie z kolejką wyborców) niecierpliwie czekali na
dowiezienie drugiej urny.
Teraz nie wiem czy był to wynik:
a) wysokiej frekwencji na Ochocie i otymizmu wyborców,
b) nadmiernego optymizmu komitetów wyborczych - i w konsekwencji grubości
kart do głosowania,
c) optymizmu ( a może pesymizmu?) komisji wyborczej - będzie taka mała
frekwencja, ze wystarczy pudełko po butach?