Dodaj do ulubionych

Psy i fizjologia

29.03.06, 07:52
Dziś rano zauważyłem urokliwą bokserkę wyprowadzaną do ogrodu na naszym
osiedlu. Mam świadomość, że ogród nie jest jeszcze uporządkowany, ale nie
znaczy to przecież, że z ogrodu można zrobić psią latrynę.
Obserwuj wątek
    • mpbc Re: Psy i fizjologia 29.03.06, 08:02
      I dlatego moja propozycja zakazu wchodzenia ze zwierzętami do lasku - "ogrodu"
      czyli z tyłu budynków jest jak najbardziej aktualna.
      • marcinkiewicz Re: Psy i fizjologia 29.03.06, 11:28
        Też jestem za takim zakazem. Ale już widze, jak późnym wieczorem wylęgają się
        grupki osób z psami, które wyprowadzaja psa - oczywiście do naszego parczku.
        Tłumaczenie będzie takie, że przeciez tylko na chwilke, że taki bokserek dużo
        nie narobi, itp. To jest zwykłe lenistwo. Nikomu nie chce się wyjśc dalej,
        nikomu nie chce się sprzątać, bo... nie ma torebek do zbierania...
        M
        • remi77 Re: Psy i fizjologia 29.03.06, 18:07
          Rzeczywiscie, skoro ludziom brakuje zdrowego rozsądku oraz poczucia
          przyzwoitości i estetyki, to najwyraźniej istnieje potrzeba uregulowania tej
          kwestii w akcie normatywnym. W przeciwnym wypadku wkrótce ogród nabierze
          turpistycznego charakteru...
    • mpbc Re: Psy i fizjologia 01.04.06, 17:07
      Witam i pozwalam sobie zbanować posty nic nie wnoszące do dyskusji. W
      zatwierdzonym regulaminie jest punkt o wyprowadzaniu zwierząt poza teren naszego
      osiedla. Jeżeli większość zadecyduje inaczej zawsze może go zmienić.
      Pozdrawiam wszystkich,

      PS
      W czasie zebrania wspólnoty zaproponowałem utworzenie za „bunkrem” miejsca gdzie
      byłby wytyczony teren właśnie dla psów lecz nie zyskał on aprobaty większości.
      • azoorek Re: Psy i fizjologia 01.04.06, 23:10
        Mozna odgrodzic plotkiem ten teren- takim jak sie grodzi placyki dla dzieci,
        wtedy nikt nie powie, ze pies przypadkiem znalazl sie z tamtej strony- nie
        wiem, co Arche zamysla tam zrobic. Dobry pomysl byl na forum Mariny- obowiazek
        zglaszania wspolnocie psa i podzial miedzy mieszkancow posiadajacych czworonogi
        kosztow sprzatania po nich- ale to nie rozwiaze problemu kupek ukrytych gleboko
        w trawie. Z drugiej strony postawa mieszkancow i ochrony ZDECYDOWANIE
        pietnujacych takie zachowanie- mam nadzieje, ze jak teren bedzie nalezal tylko
        do nas, to sie zmieni. Ktos naskoczyl na mnie, ze nie lubie psow jak poruszylam
        ten temat- do zwierzat nie mam nic, ale tak obsr...nego miasta jak Warszawa to
        w zyciu nie wiedzialam. W swojej kilkuletniej bytnosci w Wwie tylko raz
        widzialam osobe sprzatajaca po psie, a gdzie nie poruszyc tego tematu, to kazdy
        sie zarzeka, ze sprzata.
        • mpbc Re: Psy i fizjologia 02.04.06, 10:48
          W tej chwili na terenie osiedla Woronicza Park działa REGULAMIN.
          Do chwili uchwalenia nowego regulaminu należy przestrzegać obecnie
          obowiązującego. W nim natomiast jest napisane iż zwierzęta NALEŻY w smyczy i
          kagańcu WYPROWADZAĆ poza teren osiedla.

          Chciałem wprowadzić punkt o miejscu dla psów za garażami, ale na zebraniu
          wspólnoty nikt mojego pomysłu nie poparł, teraz jest już po wszystkim. Trochę
          mnie zdziwiło iż to osoba nie posiadająca psa proponuje takie punkty, a nikt z
          właścicieli ich nie popiera, ale cóż....

          Strasznie mi się podoba, to co widać np. w Nowym Jorku, mały ogrodzony placyk z
          ławeczkami gdzie właściciele zwierząt mogą spuszczać swoich ulubieńców, i tylko
          tam.
          • akashha Re: Psy i fizjologia 02.04.06, 12:43
            Placyki w Nowym Jorku jakos mi umknely :] Ale np w Kanadzie niewyobrazalne jest,
            zeby wyjsc z psem na spacer bez woreczka na "pozostalosci" po czworonogu...
            No ale to inna kultura. Miejmy nadzieje, ze i u nas kiedys tak bedzie.

            Wyprowadzanie poza osiedle to oczywiscie dobry pomysl, ale... glupio bedzie, jak
            kawalek dalej zrobi sie "psi kibel". Nawet poza granicami osiedla powinno sie
            sprzatac po psie.
            • zdziwionatrojka Re: Psy i fizjologia 02.04.06, 21:04
              no cos Ty? za osiedlem? przejmujesz sie? Bedziemy syfic ile wlezie.
              Zreszta wystarczy ze psiarz wychodzi z psem za prog swojego mieszkania i
              PIERWSZA rzecz na spacerze to za przeproszeniem sranie. To naturalne zachowanie.
              Sprzatac nie bedzie bo to juz nie jego. Idealne rozwiazanie to rzeczywiscie
              sranie po sasiednich osiedlach.
              A jak ktos jest innego zdania to nasz admin ocenzuruje, wytnie posta i powie
              ze "zbanowal"...
              Typowa mentalnosc Kalego ...
              • azoorek Re: Psy i fizjologia 02.04.06, 21:17
                Obawiam, ze to bedzie walka z wiatrakami, bo zawsze znajdzie sie ktos, kto sie
                nie bedzie poczuwal do obowiazku, bo w koncu on PLACI czynsz itp. Najlepsze
                rozwiazanie, to takie, zeby sami mieszkancy zdecydowanie reagowali na takie
                zachowanie. Chcialabym, zeby chociaz tutaj moje dziecko nie lapalo psiego g..na
                myslac, ze to patyk. Akurat nie zdziwie sie, ze wlasciciele psow nie byli
                zainteresowani wyznaczeniem terenu- w koncu co sie beda ograniczac, jeszcze
                sami wdepna....
              • kamilz12 Re: Psy i fizjologia 02.04.06, 21:24
                Sprawa nie jest taka prosta.

                Po pierwsze uważam,że pies w bloku to pomyłka ale nie każdy musi tak
                uważać .Zresztą wiele osób tak myśli o antenie SATelitarnej a ja chcę taką mieć.

                a)Wyprowadzanie psów to sprawa estetyki i bezpieczeństwa.

                Najlepiej byłoby psy wyprowadzać wzdłuż torów w tym zagajniczku.Ale czesto
                zwierzaki wyprowadzają dzieci albo kobiety i podejrzewam,że tam nie zawsze było
                by bezpiecznie i miło.Chyba była by tam zwiększona możliwość kontaltu z
                wszelkij maści menelstwem i pijaczakimi.A wolę już obsrany trawnik niż
                napadniętą sąsiadkę.

                b) A jednak chciało by się mieszkać w miejscu gdzie rośnie kilka drzew i
                krzaczków,ładna trawa a zejście z chodnika nie wiąże się z przyklejeniem kupy
                do półbuta. Osobiście uważam,że psi mocz w rozsądnych ilościach nie jest w
                stanie zniszczyć zieleni.

                Zatem wszystko zalezy od dobrej woli i rozsądku i kultury posiadaczy piesków.Po
                pierwsze w zagajniczku z tyłu powinien znależć się kosz na śmieci . Ja dołożył
                był też takie rękawiczki foliowe jak są na stacjach benzynowych- są b.tanie .
                Jedna/dwie takie rękawiczki to koszt 2-5 gr i rozwiązuje sprawę.Inna kwestia
                czy posiadacze psow równie bardzo kochają czytość jak pieska ?
                • kamilz12 Zlecenie sprzątania 02.04.06, 21:32
                  Najłatwiejsze rozwiązanie to przenegocjowanie umowy z firmą sprzątająco.Wkońcu
                  chodzi o sprzątanie to po co otwierać otwarte drzwi ???

                  Firma ma zadbać o brak pozostałości po psach na trawnikach i dostaje za to
                  kasę.Zakładam,że specjalistyczna firma poradzi sobie z takim małym gównem tak
                  jeśli chodzi o odpady potencjalnie zakaźne jak też logistyczne rozkminienie
                  problemu.

                  A właściciele psów ponoszą ten koszt w czynszu.

                  I SPRAWA ZAŁATWIONA.
                  a)Czystośc zachowana
                  b)bezpieczeństwo zachowane
                  c)koszty ponoszą odpowiedzialne osoby

                  Dobre rozwiązanie ???
              • mpbc Re: Psy i fizjologia 02.04.06, 21:32
                Tego postu akurat nie „zbanuję” - dla przykładu jakie posty uważam, że są do
                usunięcia. Czyli nic nie wnoszące do dyskusji, używające słów uważanych za
                wulgarne i powodujące tylko agresję.
                Prośba do piszących o nie wdawanie się w dyskusję – szukamy rozwiązań, a nie
                wzajemnych wyzwisk i eskalacji agresji.

                „Zdziwionatrojka” jest proszona o uważanie na słownictwo i wnoszenie wartości do
                dyskusji.
                Inaczej moja „mentalność Kalego” zadziała.

                Do tej pory nigdy nie usuwałem postów z powodu słownictwa i agresji, pierwszy
                raz mi się to zdarzyło wczoraj, właśnie przez posty „zdziwionatrojka”. Szkoda
                :(((((( po półtora roku istnienia forum :((((((((((
                • rdebiec Cenzura 03.04.06, 13:17
                  > Tego postu akurat nie „zbanuję” - dla przykładu jakie posty uważam,
                  > że są do
                  > usunięcia. Czyli nic nie wnoszące do dyskusji, używające słów uważanych za
                  > wulgarne i powodujące tylko agresję.

                  To chyba nie ten post wnosi agresję, tylko zachowanie właścicieli psów.
                  Jeśli będziesz usuwał takie posty, to zafałszowujesz obraz rzeczywistości.
                  Skąd właściciele psów mają się dowiedzieć co myślą o ich zachowaniu inni?
                  Ta agresja zawsze się pojawia w wątkach o psim G i to jest chyba wyraz
                  bezsilności :-(
                  Chyba lepiej dać ujście złości w sieci, niż ktoś miałby później potraktować z
                  buta jakiegoś ratlerka ;-)
                  • mpbc Niech nasze forum będzie przyjazne 03.04.06, 13:54
                    Regulamin naszego forum:
                    „Krytyka jest mile widziana, ale konstruktywna krytyka, a nie obrażanie osób -
                    obecnych i przyszłych mieszkańców „Woronicza Park”.

                    Posty odnoszące się bezpośrednio do innych osób, które mogą być uważane za
                    napastliwe będą usuwane. „

                    Oczywiście jak większość będzie chciała, zawsze można go zmienić.

                    Dla mnie posty „zdziwionatrojka” są napastliwe, a do tego zawierające wulgarne
                    słowa, do dyskusji zaś nic nie wnoszą oprócz agresji.

                    Dlaczego na forum nie ma "skasujcie post" ???? Nie wiem - to pytanie do
                    www.gazeta.pl

                    • zdziwionatrojka Re: Niech nasze forum będzie przyjazne 03.04.06, 16:20
                      przywroc moj post - nie ma tam nic obrazliwego.
                      Sformuowanie "psiarze" jest ogolnie przyjete i nikogo nie obraza.
                      Jedyne co pozostaje to to ze nie zgadzasz sie z moimi pogladami.
                      Duzo mniej wybredny (ale ironiczny czego nie zauwazyles) post w ktorym zalecam
                      sr..nie na sasiednich osiedla spokojnie sobie wisi i Ci nie przeszkadza.
                      mpbc - Ty jestes adminem a nie moderatorem, a juz napewno nie masz monopolu na
                      nieomylnosc
                      • marcinkiewicz Re: Niech nasze forum będzie przyjazne 03.04.06, 16:33
                        Nie czepiaj się MPBC. On jako załozyciel tego forum jest adminem i moderatorem.
                        Na forum można mieć inne opinie, ale ważne jak się je przedstawia, w jakiej
                        formie... Pozdrawiam.

                        P.S.
                        A może to Ty jesteś właścicielką wspominanego na forum bokserka?

                        M
                        • azoorek Re: Niech nasze forum będzie przyjazne 03.04.06, 19:16
                          problem ze sprzataniem jest taki, ze firma nie zajrzy pod kazdy krzaczek, a nie
                          chce chodzac w sandalach w lato wdepnac. Zanim sie pomysli o zwierzaku, to
                          powinno sie wziac pod uwage warunki lokalowe i miejsce do wyprowadzania. Dla
                          mnie np. fakt, ze pies siedzi zamkniety w domu przez 10 godz. na czas
                          nieobecnosci wlascicieli (nierzadko wyje czy szczeka umilajac innym zycie) a
                          potem na smyczy wyprowadzany na 10 min. zeby sie zalatwil nadaje sie do
                          Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami jako przyklad dreczenia zwierzecia. Dlatego
                          wlasnie nie chce zwierzatka, bo nie mam czasu zeby sie nim odpowiednio zajac-
                          po dokladnym namysle nawet rybki odpadly. Powinno sie zdecydowanie odgrodzic
                          czyms czesc do odpoczynku od tej uzytkowej i wywiesic wielka tabliczke w kilku
                          jezykach :)) dla tych co nie rozumieja po polsku.
                          • mimi.25 Re: Niech nasze forum będzie przyjazne 04.04.06, 10:14
                            zgadzam sie z Azoorek !!
                            generalnie nie chcialabym natknąc sie gdziekolwiek na naszym osiedlu na psią
                            kupke ;), ale zdaję sobie sprawe ze nakaz wyprowadzania ich za osiedle spowoduje
                            zanieczyszczanie sąsiednich terenow i osiedli a to straszny obciach :(
                            sprawa jest naprawde trudna...
                            jakbym zdecydowala sie na pieska to bym po nim sprzatala, co za problem zabrac
                            ze sobą jednorazowe rekawiece i woreczki,
                            a moze drodzy sąsiedzi bądzmy bardziej asertywni i zwracajmy uwage włascicielom
                            psów, tylko to raczej niemozliwe bo nikt nie chce sobie robic wrogów wsród
                            sąsiadów. :P
                        • zdziwionatrojka Re: Niech nasze forum będzie przyjazne 03.04.06, 23:16
                          mbpc nie moderuje lecz cenzuruje forum - moja opinia ze nie wypada aby psiarze
                          brudzili najblizsza okolice (sasiednie ulice) zostala wycieta.
                          Generalnie nie wypada brudzic, ale moze jak mbpc bedzie mial pety i butelki na
                          SWOIM balkonie to zauwazy problem.
                          Zalamujace jest myslenie ze za progiem mieszkania mozna syfic a za furtka
                          osiedla jest teren "nie nasz" i tam powinny zalatwiac sie pieski...
                          • akashha Re: Niech nasze forum będzie przyjazne 03.04.06, 23:44
                            zdziwionatrojka napisała:

                            > Generalnie nie wypada brudzic, ale moze jak mbpc bedzie mial pety i butelki na
                            > SWOIM balkonie to zauwazy problem.

                            No to trafilas jak slepa kura kula w plot z tym tekstem :D (radze poczytac forum
                            uwazniej :])


                            > Zalamujace jest myslenie ze za progiem mieszkania mozna syfic a za furtka
                            > osiedla jest teren "nie nasz" i tam powinny zalatwiac sie pieski...

                            Dlatego napisalam, ze nawet za osiedlem tez trzeba sprzatac.
                            Uwazne czytanie cos kuleje u niektorych...


                            Poza tym, ta kwestia byla omawiana na zebraniu wspolnoty. I wlasnie mpbc byl
                            najbardziej za tym, by zrobic specjalny kawalek terenu dla potrzeb zwierzakow.
                            Wiec nie wiem, czemu sie go tak czepiasz... :>
              • xpert Trolling 04.04.06, 00:58
                Trolling to wysyłanie wrogich, obraźliwych lub kontrowersyjnych wiadomości na
                jedno z publicznych "miejsc" w Internecie (grupy i listy dyskusyjne, fora
                internetowe, czaty itp.) w celu wzniecenia kłótni.
              • xpert Troll 04.04.06, 01:01
                W slangu użytkowników Internetu określenie osoby, która przeszkadza innym
                użykownikom grup usenetowych, forów i list dyskusyjnych. Patrz: trolling.
                • azoorek Re: Troll 04.04.06, 14:23
                  Mysle, ze odpowiedzi zdziwionetrojki sa przykladem jak sprowadzic dyskusje na
                  inny tor i uczestnicy forum nie powinni brac ich pod uwage. Jezeli
                  zdziwionacostam nie zrozumiala problemu, to juz tlumacze. Problem brzmi: co
                  zrobic ze sra...cymi psami na naszym osiedlu. To co sie dzieje za osiedlem, to
                  juz nie nasza brocha, tylko gminy (powinna dostarczyc pojemnikow, bo bez nich
                  nie moze nawet wymagac sprzatania po psie) i kultury osob posiadajach
                  zwierzeta. Jezeli sa jeszcze jakies problemy ze zrozumienie dyskusji, to
                  chetnie pomoge. A tak dla rozrywki- kiedys gdzies widzialam regulamin kina
                  gdzies w Stanach. Byl tam zakaz wchodzenia do kina m.in. z lwami i tygrysami. A
                  my tu sie o pieski klocimy :)))
                  • mimi.25 Re: Troll 04.04.06, 15:27
                    azoorek napisała:
                    To co sie dzieje za osiedlem, to
                    > juz nie nasza brocha, tylko gminy (powinna dostarczyc pojemnikow, bo bez nich
                    > nie moze nawet wymagac sprzatania po psie)

                    Jasne, to co sie dzieje za bramą to nie nasza sprawa, a pozniej znowu w mediach
                    bedzie woda na mlyn przeciwników zamknietych osiedli :P

                    poza tym, czy potrzeba specjalnych pojemników? nie mozna kupki w woreczku
                    wyrzucic do zwyklego ulicznego kosza na smieci? moze jest to zakazane z jakichs
                    względów sanitarno-epidemiologicznych o których nie wiem ;)
                    • rdebiec Szkodliwość G 04.04.06, 17:05
                      > poza tym, czy potrzeba specjalnych pojemników? nie można kupki w woreczku
                      > wyrzucić do zwykłego ulicznego kosza na śmieci? może jest to zakazane z
                      jakichś
                      > względów sanitarno-epidemiologicznych o których nie wiem ;)

                      Właśnie podobno tak jest.
                      Z drugiej strony to trochę nielogiczne, że psie G jest niebezpieczne na
                      odludnym wysypisku, a na trawniku, gdzie każdy potencjalnie może się z nim
                      spotkać już nie. A jeśli jednak jest, to może zakazać posiadania psów i
                      wypuszczania ich na teren współużytkowany przez ludzi ;-)
                      • azoorek Re: Szkodliwość G 04.04.06, 17:39
                        niestety tak jest, ze gmina musi zamontowac specjalne pojemniki. Jezeli ich nie
                        ma, nie moze nakazac sprzatania po psie i nie moze karac jezeli wlasciciel nie
                        sprzatnie. Ten sam problem jest na moim obecnym osiedlu- malutkie dzieci sa
                        nauczone, zeby nie wchodzic na trawniki, bo co kilka centymetrow lezy psie
                        cygaro. A napisalam, ze nie nasz problem poza ogrodzeniem, bo powinnismy sie
                        skupic na naszym osiedlu, a nie sie niepotrzebnie rozpraszac nad innymi
                        problemami- to jest problem tych co maja zwierzeta czy beda sprzatac poza brama
                        czy nie. I mnie to jest obojetne co sobie pomysla zwolennicy czy przeciwnicy
                        ogrodzen- oni mi nie sponsorawali mieszkania.
                        • zdziwionatrojka Re: Szkodliwość G 05.04.06, 23:54
                          Dajesz dobry przyklad jak mozna odwrocic rozumowanie.
                          Poprawne jest nastepujace:
                          Decydujac sie na posiadanie psa, homo sapiens ma zadbac by tenze pies mial
                          gdzie biegac i zalatwiac sie nie przeszkadzajac innym.
                          Jest to jego (homo sapiens'a) nomen omen PSIM OBOWIAZKIEM.

                          A juz bardzo sie mylisz twierdzac ze to problem posiadaczy zwierzat - im g..wna
                          z reguly nie przeszkadzaja.

                          • xpert Ale skad te stwierdzenia? 06.04.06, 10:50
                            Rozumiem ze nie posida Pani psa skoro tak zajadle atakuje Pani ich posiadaczy?
                            Jednoczesnie z Pani postu wyziera nieposkromiona chec narzucania wlascicielom
                            psow co jest ich obowiazkiem.

                            Operuje Pani stereotypami typu: kazdy pies musi biegac. Jest wiele ras psow
                            ktore nie tylko nie musza ale nawet nie powinny bigac. Czy wtedy tez mamy
                            obowiazek ganiania np.:jamnika lub canne corso???? Kolejny stereotyp:
                            wlascicielom psow psie kupy nie przeszkadzaja. (w domysle stereotyp: kazdy
                            wlasciciel psa to niewychowany, gburowaty typ bez poczucia estetyki ktorego
                            pies zostawia kupy wszedzie gdzie sie da tj. na chodnikach, w piaskownicach i
                            pod oknami otwartych osiedli). Otoz przeszkadzaja! Gdyby mieszkala Pani dluzej
                            na osiedla moze zauwazylaby Pani ze wiekszosc psow na naszym osiedlu jest
                            wyprowadzana w ustronne miejsca. Oczywiscie sa niechlubne wyjatki. I te nalezy
                            pietnowac ad hoc co przynosi efekty... Natomiast utrwalanie stereotypow o
                            wlascicielach psow jakoniewychowanej grupie obywateli nic nie wnosi do
                            dyskuji....

                            Natomiast z Pani wszczesniejszych postow, ktore mpbc milosiernie skasowal a
                            potem umiescil w mniej widocznym miejscu, wynika ze wlasciciel psa najlepiej
                            powinien gonic z kupa psa do wlasnej lazienki nie tylko z nieuczeszczanego
                            miejsca przy torach ale pewnie rowniez z lasu.
                            Nie ma pojemnikow na psie kupy w odleglym miejscu przy torach? Nie szkodzi gon
                            Pan z psia kupa do wlasnej lazienki...
                            Wychodza z terenu osiedla i nie sprzataja po psach? Na pewno robia kupy pod
                            oknami blokow przy Etuidy!!! To jest Pani schematyczne myslenie. Nie da sie
                            dyskutowac z takimi kategorycznymi pogladami...
                            • gberezowski Re: Ale skad te stwierdzenia? 06.04.06, 13:34
                              nie wiem, czy takie dyskuje ożywiają forum, czy zniechęcają do jego
                              odwiedzania...

                              a co do psich kup, jestem za wyznaczeniem USTRONNEGO i ogrodzonego miejsca w
                              ramach naszego osiedla, na którym psy mogłyby załatwiać swoje potrzeby.
                              powiesiłoby się tam pojemnik z foliowymi woreczkami i rękawiczkami, przy pomocy
                              których właściciele zbieraliby to, co ich psy rozsiewają. koszt utrzymania
                              tego "obejścia" ponosiliby solidarnie właściciele czworonogów zamieszkujący
                              nasze osiedle. kwestia tylko kto będzie pilnował rejestracji psów itp.

                              dodam, że sam chciałbym mieć psa, ale wiem, że nie mógłbym mu poświęcić
                              wystarczająco dużo czasu w tej chwili. podobnie jak kotu, chomikowi czy rybce
                              • marcinkiewicz Re: Ale skad te stwierdzenia? 06.04.06, 14:17
                                Jeśli chodzi o miejsce na wybieg, to może pasowałoby to, które pozostało po
                                basenie. Czyli przy klatce nr 6, bud. B. Nie ma chyba okien z tamtej strony.
                                Mozna by ogrodzić, będzie tam z 100m2. Tylko prosze mnie nie atakowac, że
                                pomysł bez sensu. Próbujemy znaleźć rozwiązanie.

                                Drugie miejsce to za garażem-bunkrem. Ale podobno na zebraniu wspólnoty odpadła
                                ta propozycja. Tylko właściwie nie wiem dlaczego??

                                A czy wiecie może ile rodzin ma psa na nasyzm osiedlu?

                                M
                            • rdebiec Re: Ale skad te stwierdzenia? 06.04.06, 16:51
                              > Kolejny stereotyp:
                              > wlascicielom psow psie kupy nie przeszkadzaja. (w domysle stereotyp: kazdy
                              > wlasciciel psa to niewychowany, gburowaty typ bez poczucia estetyki ktorego
                              > pies zostawia kupy wszedzie gdzie sie da tj. na chodnikach, w piaskownicach i
                              > pod oknami otwartych osiedli).

                              Też nie lubię stereotypów.
                              Zastanów się jednak skąd się biorą, ja np. w życiu nie widziałem "psiarza",
                              który podnosi cygaro z trawnika.
                              Nie chcesz być wrzucany do jednego worka z burakami, którzy wysadzają swojego
                              pieska na placu zabaw, to kup sobie kurtkę z napisem "Zbieram kupki po swoim
                              psie" ;-)
                              • xpert Re: Ale skad te stwierdzenia? 07.04.06, 00:49
                                malo widziales w takim razie.
                                Nie tym osiedlu nikt nie wsadza psa do piaskownicy. Reszte pomine...
                        • rdebiec Re: Szkodliwość G 06.04.06, 16:36
                          > niestety tak jest, ze gmina musi zamontowac specjalne pojemniki. Jezeli ich
                          nie
                          > ma, nie moze nakazac sprzatania po psie i nie moze karac jezeli wlasciciel
                          nie
                          > sprzatnie

                          Co to za bzdura???
                          A nie ma jakiegoś zakazu zaśmiecania czy coś w tym stylu?
                          Czy to znaczy, że jak nie ma w pobliżu kosza, to mogę np. butelkę po piwie
                          walnąć na ulicę?

                          To może na tej zasadzie zwolnijmy bezrobotnych z odpowiedzialności karnej za
                          kradzież. Dopóki nie zapewnimy im pracy mogą sobie kraść na własne potrzeby.
                          • mpbc Co dalej??? 06.04.06, 16:59
                            Proponuję wrócić do tematu, co zrobić by było lepiej, a nie atakować się wzajemne.
                            Na razie jest:
                            1. Bezwzględny nakaz wyprowadzania psów poza teren osiedla (obecnie obowiązujący).
                            2. Zrobienie małego ogrodzonego terenu dla psów i ich właścicieli za „bunkrem”.
                            3. Zrobienie większego ogrodzonego terenu dla psów i ich właścicieli za klatką 6
                            budynku „B” (nawet nie wiem gdzie to jest :)))
                            4. Inne propozycje????
                            • rdebiec Re: Co dalej??? 06.04.06, 17:34
                              Jak dla mnie może pozostać punkt 1. jako rozwiązanie najtańsze i najprostsze w
                              realizacji. Trzeba raczej rozwiązać problem jak to egzekwować bo zawstydzanie
                              na forum nie skutkuje :-( tylko robi się z tego pyskówka.

                              Z tego co wcześniej ktoś pisał inicjatywa powstania kącika wyszła od osoby nie
                              posiadającej psa a to chyba nie nam powinno na takim ułatwieniu zależeć. Jaką
                              masz gwarancję, że jak zrobisz taki kącik, to będą o niego dbać i z niego
                              korzystać.
                              • mpbc Re: Co dalej??? 06.04.06, 18:58
                                Akurat ja to proponowałem na zebraniu wspólnoty :)
                                Jeżeli były to teren taki 4 x 6 metrów, ogrodzony i z ławeczkami to nawet jakby
                                ktoś nie sprzątał to inni właściciele psów sami by wymogli, raczej nie chcieliby
                                siedzieć w „zakupionym” miejscu. Zresztą byłby to teren gdzie mogliby spuścić
                                psa ze smyczy. W całym cywilizowanym świecie to działa.

                                Uważam, iż trzeba coś zaproponować dla właścicieli psów bo jeżeli nie będą mieli
                                alternatywy to nic z tego nie wyjdzie i będziemy mieli „zakupkane” osiedle. Tak
                                jest iż bezwzględne zakazy bez jakiejś alternatywy powodują bunt.

                                Ja widzę same plusy:
                                1. Teren ogrodzony gdzie można by spuścić psa ze smyczy.
                                2. Ławeczki – można sobie usiąść i poczytać książkę, porozmawiać.
                                3. Tam też pojemnik na odchody.
                                4. Psy mogą się bawić ze sobą.
                                5. Inni raczej nie będą (czyli bez zwierząt) wchodzić na ten teren.
                                6.Właściciele psów sami będą dbać o porządek – jeżeli nie to i tak tam wchodzić
                                nie będę :)
                                • azoorek Re: Co dalej??? 06.04.06, 19:24
                                  to nie jest zly pomysl z ogrodzonym terenem + asertywnosc mieszkancow czyli
                                  zwracanie uwagi. Niestety bywa tak, ze psu sie i w nocy zachce i w tym wypadku
                                  nie dziwie sie, ze ktos nie chce wyjsc na zewnatrza. I ze sprzataniem nie
                                  byloby problemu. Bo i tak znajda sie tacy co beda wyprowadzac wewnatrz osiedla,
                                  wiec niech chociaz maja gdzie. Z tymi pojemnikami to niestety prawda-
                                  przerabiane to bylo na moim obecnym osiedlu.
                            • gberezowski Re: Co dalej??? 06.04.06, 23:48
                              mpbc napisał:

                              > 2. Zrobienie małego ogrodzonego terenu dla psów i ich właścicieli za „bun
                              > krem”.

                              jestem za rozwiązaniem nr 2.

                              GB
                          • xpert Re: Szkodliwość G 07.04.06, 00:59
                            porazajaca jest Ta logika. Przeciez nikt nie pisze tutaj ze kupy na ulicach czy
                            chodkiach czy trawnikach sa OKEJ. naprawde nie widac roznicy pomiedzy rzucaniem
                            butelka na ulice a psia kupa w ustronnym miejscu? Czy to tak trudno jest
                            zrozumiec?
                            • littlekinia Re: Szkodliwość G 07.04.06, 10:41
                              Ja również jestem za wydzieleniem miejsca na wyprowadzanie psów. Nie będzie
                              trzeba wychodzić poza teren osiedla, pozostała okolica będzie czysta, a to
                              miejsce, no cóż, jak właściciele rozkosznych zwierzaczków (kocham psy)
                              przypilnują, też będzie miłe.
                              Trochę nie rozumiem tej pyskówki, bo chyba nam wszystkim powinno zależeć na
                              czystym osiedlu, gdzie będzie można pospacerować bez ciągłego patrzenia pod
                              nogi. Nie ma rozgraniczenia psiarz, czy niepsiarz. Mam wielką nadzieję, że
                              każdemu na tym zależy.
                              • azoorek Re: Szkodliwość G 07.04.06, 15:47
                                Teren za bunkrem bylby idealny i koszt ewentalnego ogrodzenia nie bylby wysoki
                                a przynajmniej mniejszy, niz ogrodzenie np. za klatka 6 w bud. B. No i spory
                                kawalek daloby sie wygospodarowac.
                            • rdebiec Re: Szkodliwość G 09.04.06, 03:11
                              > porazajaca jest Ta logika. Przeciez nikt nie pisze tutaj ze kupy na ulicach
                              czy
                              > chodkiach czy trawnikach sa OKEJ. naprawde nie widac roznicy pomiedzy
                              rzucaniem
                              > butelka na ulice a psia kupa w ustronnym miejscu? Czy to tak trudno jest
                              > zrozumiec?

                              Z logiką akurat u mnie w porządku.
                              Do czego się odniosłem widać wyraźnie, bo był cytat.
                              Weź mi w takim razie wytłumacz dlaczego właściciele psów są w pewnym sensie
                              wyjęci spod prawa: piesek może postawić klocka gdziekolwiek i właściciel nie
                              musi sprzątnąć jeśli gmina nie zapewni specjalnego kosza???
                              • xpert Re: Szkodliwość G 09.04.06, 18:04
                                nikt nie twierdzi ze pies moze stawia klocka gdziekolwiek i wlasciciel nie musi
                                sprzatac. ja twierdze ze jesli pies robi kupe w ustronnym miejscu z daleka od
                                chodnikow, trawnikow, okien, piaskownic itd. itp np.: przy torach to tylko
                                przewrazliwione dewotki moga sie czepiac....
                                • azoorek Re: Szkodliwość G 09.04.06, 19:10
                                  dzisiaj ogladalam teren za bunkrem- zjednej strony - od strony polnocnej
                                  wystarczyloby doslownie metr siatki zeby zamknac, od poludniowej kilka metrow
                                  siatki z wejsciem i naprawde byloby sporo ustronnego miejsca na wyprowadzanie
                                  psow. Koszt niewielki, a kawalek terenu spory na wybieg- mozna byloby to
                                  wysypac jakism piaskiem czy zwirem, zeby latwo bylo sprzatac. Moze mozna byloby
                                  z Arche porozmawiac zeby to wygrodzili przy zagospodarowaniu terenu (ciagle sie
                                  ludze, ze dokoncza). Mysle, ze byloby to doskonalym przykladem dla pozostalych
                                  osiedli.
                                  • pkaras3 Re: Szkodliwość G 11.04.06, 12:24
                                    Dyskusja dyskusja, a dzis rano wyjezdzajac do pracy widzialem, jak pitbull
                                    (albo inny spory pies - nie znam sie na rasach) pewnej blondi z pierwszej
                                    klatki bloku A produkowal sie na trawniku przed blokiem tuz obok klatki A.
                                    Ciekawe podejscie do terenow wspolnych na naszym osiedlu. Poniewaz regulamin
                                    dla bloku A jest podobno przyjety, moze warto by dostarczyc go wszystkim
                                    mieszkancom?
                                    W przypadku notorycznego lamania regulaminu inne wspolnoty radza sobie przez
                                    zaskarzenie takiego delikwenta (slyszalem o karach nalozonych przez sad grodzki
                                    na zaskarzonych wlascicieli pieskow w calkiem sporej kwocie). Widocznie do
                                    niektorych mozna trafic tylko w taki sposob.
                                    • remi77 Re: Szkodliwość G 11.04.06, 12:31
                                      Zwrociles blondzi uwage?
                                      • pkaras3 Re: Szkodliwość G 11.04.06, 16:57
                                        Nie, spieszylem sie do pracy i nie mialem czasu wysiadac z samochodu i gnac za
                                        nia i jej psem.
                                    • xpert Re: Szkodliwość G 11.04.06, 20:41
                                      takie historie trzeba pietnowac. pomoglo w przypadku wlascicielki bialej
                                      goldenki z budynku A powinno pomoc w innych przypadkach. Ale samym pisaniem na
                                      forum tego nie zmienimy, trzeba zwracac uwage.
    • bulinka8888 Re: Psy i fizjologia 16.04.06, 14:15
      W kwestii psów ........ wokół osiedla jest tyle miejsca na wyprowadzanie ich, że nie bardzo rozumiem po co cokolwiek grodzić i robić "psi wychodek"??? Sama mam psa i nie widzę żadnego problemu w przejściu się kilku kroków za teren osiedla ale też nie pod okna innych budynków przy Etiudy. Wierzcie mi Państwo, że jeżeli komuś nie chce się wyjść z psem za płot, to tak samo nie będzie chodził do wyznaczonego miejsca, ani nie będzie po swoim psie sprzątał. Przygladam się sąsiadom na naszym osiedlu od 1,5 roku, odkąd tutaj mieszkam i niestety widzę, że wielkość samochodów jakimi jeżdżą jest odwrotnie proporcjonalna do kultury osobistej..... pozdrawiam własciciela granatowego samochodu z uporem maniaka blokującego wjazd do garażu w budynku A przy 3 klatce.
      Nie rozumiem też dlaczego szanowni sąsiedzi udają analfabetów i nie są w stanie rozróżnić pojemników stojących w śmietnikach i przeznaczonych na plastyk i papier. Dlaczego akurat tam trzeba wrzucić resztki z obiadu i butelki? Niechlujstwo, głupota czy złośliwość?

      • zdziwionatrojka Re: Psy i fizjologia 17.04.06, 01:21
        no cos Ty?
        Wystarczy wyjsc z psem za prog wlasnego mieszkania i juz mozna syfic.
        A juz za furtka osiedla to naprawde nie ma sie co przejmowac - to rzeczywiscie
        idealny pomysl aby ob...rac sasiednie osiedle - bezinwestycjnie i bezproblemowo.

        Nie nalezy tylko wrzucac smieci mbpc na balkon - to jest be... Byla taka
        ksiazeczka w dziecinstwie "Na pustkowiu i w lesie" czy jakos tak podobnie -
        taki czarny chlopczyk twierdzil ze jak jemu ukrasc krowe to be ale jak on
        ukrasc to cacy ...
        • bulinka8888 Re: Psy i fizjologia 18.04.06, 22:38
          Może należałoby dokładniej czytać Szanowny Panie. Znajomość literatury wspaniała, ale z kreatywnością gorzej. Czy szanowny Pan załatwiając swe potrzeby w wygódce publicznej nie spuszcza po sobie wody? Jak dostępne dla wszystkich to niczyje? Troszkę minioną epoką mi jedzie. Uderz w stół a nożyce sie odezwą..... A może jest Pan za wygrodzeniem różnorakich boksów na terenie osiedla. Na początek dla psów, dla kotów, chomików, niegrzecznych dzieci, dla staruszków, pijaków i nastolatków. Zagrodźmy, zabrońmy, postawmy płoty i zasieki i bedzie porządek. Gratulacje pomysłu.
    • hannakk Re: Psy i fizjologia 18.04.06, 15:06
      Nie zawsze wejście z psem do;parczku jest jednoznaczne z robieniem z tego
      miejsca latryny.Park jest wyjątkowo zaśmiecony,drzewa zniszczone.Kto to widzi?
      Mieszkam na osiedlu rok i widzę zamiast konstruktywnego działania,wrzawę o
      zwierzeta.Jestem włascicielką psa i bywam z nim w tym miejscu,na wzor
      amerykański mam torebki i nieczystosci po moim psie sprzątam panie pilny
      obserwatorze.Może w czynie społecznym posprzątamy to urokliwe miejsce!
      • mpbc Re: Psy i fizjologia 20.04.06, 14:19
        Przyszły „parczek” jest jeszcze miejscem budowy, około czerwca ma dopiero wejść
        ciężki sprzęt i zniwelować teren.

        Co do psów – regulamin osiedla już jest i jak na razie jest zakaz wprowadzania
        zwierząt do przyszłego „parczku”. Oczywiście jak właściciele mieszkań w
        budynku „B” będą chcieli inaczej – zawsze można zrobić zebranie obu wspólnot
        zmieniające obecnie obowiązujący regulamin.
        • azoorek Re: Psy i fizjologia 20.04.06, 17:20
          a co maja tam zrobic?
        • hannakk Re: Psy i fizjologia 21.04.06, 17:05
          mpbc napisał:

          > Przyszły „parczek” jest jeszcze miejscem budowy, około czerwca ma d
          > opiero wejść
          > ciężki sprzęt i zniwelować teren.
          >
          > Co do psów – regulamin osiedla już jest i jak na razie jest zakaz wprowad
          > zania
          > zwierząt do przyszłego „parczku”. Oczywiście jak właściciele mieszk
          > ań w
          > budynku „B” będą chcieli inaczej – zawsze można zrobić zebran
          > ie obu wspólnot
          > zmieniające obecnie obowiązujący regulamin.
          Park nie jest miejscem budowy ,tylko zamieszkania i parkowania.Mam okna
          wychodzące na ten urokliwy zakątek.W czerwcu miał być już gotowy kort,ale
          może Pan jest lepiej zorientowany...Co nie zmienia faktu że bałagan nie zrobiły
          zwierzęta tylko ludzie na terenie parku mieszkający...
          • mpbc Re: Psy i fizjologia 23.04.06, 14:09
            Park jest miejscem budowy w obecnej chwili robiącym za sypialnie, zaplecze,
            magazyn......
            Co będzie dodatkowo nie wiem – trawa, krzaczki, chodniczki, piaskownica, boisko
            ( :((( )…
            Jak teren zagospodarują w wakacje wtedy zacznie działać tam regulamin w pełni.
            Budynek „B” to ciągle wg przepisów budowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka