Gość: zebractwo mogłyby myć szyby aut na skrzyzowaniach przecież!! IP: *.aster.pl 19.06.06, 11:19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ens Re: Dzieci pracują w hipermarkecie IP: *.chello.pl 19.06.06, 11:19 to chyba prawidlowo nie? pracuja i ucza sie ze ciezka praca mozna wiele zdobyc. jak nie tu to bardziej na zachod. ale idea jest sluszna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palestrina2005 Dla mnie to nic złego. Niech się uczą zaradności IP: 212.160.172.* 19.06.06, 11:25 Dziecieki już od małego uczą się zaradności. W dorosłym życiu nikt ich nie będzie pieścił - będzie twarda rywalizacja o pracę i karierę. Dlatego im wcześniej się przygotują tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jej Re: Dla mnie to nic złego. Niech się uczą zaradno IP: *.net85-168-106.noos.fr 19.06.06, 11:33 no to proponuje ci zebys zaczal od wieku niemowlecego, najlepiej zabrac im pieluchy niech robia pod siebie bo przeciez w zyciu doroslym nikt ich nie bedzie piescil, a gdzie jest prawo do szczesliwego DZIECINSTWA ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palestrina2005 Czy lepsze dzieciństwo czy zaradność ??? IP: 212.160.172.* 19.06.06, 11:56 Pytanie czy lepiej żeby dzicko miało dzieciństwo a potem było niedorajdą, czy trochę popracowało a potem w dorosłym życiu "umiało rozpychać się łokciami". Ja jeśli będę miał kiedyś dzieci będę starał się od małego uczyć je przedsiębiorczości, samozielnego myślenia (a nie tylko wkuwania w szkole) i "rozpychania się łokciami". Może więc dzieciństwa nie będą miały idealnego, ale za to później będą sobie radzić lepiej w karierze zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Czy lepsze dzieciństwo czy zaradność ??? 19.06.06, 14:06 a naprawde uwazasz, ze to sie nawzajem wyklucza (normalne beztroskie dziecinstwo, a potem sukces zawodowy)? to znakomicie. miejmy tylko nadzieje, ze dzisiejsze dzieciaki, zbierajace makulature i zlom, myjace szyby na skrzyzowaniach i wyludzajace drobne z wozkow pod supermarketem nie zapomna jak zaczynaly, i kiedy - wg twojej koncepcji - osiagna znakomite wyniki zawodowe, pomoga innym dzieciom, zeby mialy jednak troche latwiejszy start. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palestrina2005 Re: Czy lepsze dzieciństwo czy zaradność ??? IP: 212.160.172.* 19.06.06, 14:38 Wykluczać się nie wyklucza, różne są przypadki. Niektórzy przedsiębiorczość mają w genach i nie muszą się jej uczyć. Inni mają świetnie ustawionych rodziców i układy. Ale generalnie trochę pracy za młodu (trochę nie znaczy całe wakacje) nikomu nie zaszkodzi, a raczej pomoże w późniejszym życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Czy lepsze dzieciństwo czy zaradność ??? 19.06.06, 15:06 no prosze. a za tzw. komuny zbieralo sie surowce wtorne (nie, nie tak jak zlomiarze), co a) dawalo pieniadze, b) rozwiazywalo problem wymienionych surowcow i odpadow. ale to byly komunistyczne porzadki, wiec pewnie z gruntu niesluszne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palestrina2005 Re: Czy lepsze dzieciństwo czy zaradność ??? IP: 212.160.172.* 19.06.06, 15:15 Nie znam aż tak dobrze tych czasów (ja sam w szkole coś tam zbierałem ale nic za to nie dostawałem) - jak zbierali dla samego zbierania i żadnej kasy za to ni dostawali to chyba jednak lepiej "porobić" w hipermarketach i coś zarobić. Odpowiedz Link Zgłoś
redchili Re: Czy lepsze dzieciństwo czy zaradność ??? 19.06.06, 17:42 "Surowce wtórne" zbierają zorganizowane bandy żuli. Dzieci nie mają szans, mogą najwyżej po głowie dostać w najlepszym wypadku. Być może we Włoszech jest inaczej, jednak w Polsce trochę sie pozmieniało, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Dla mnie to nic złego. Niech się uczą zaradno IP: 157.150.192.* 19.06.06, 17:00 Nie prrzygotuja sie. Naucza sie ze harujesz, a lenie zabieraja owoce twojej pracy. Bo z cala pewnoscia dorosli zabiora im te pieniadze. Choc rzeczywiscie tak w kaczogrodzie jest - pracujesz i zabieraja ci na leni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dolby2 Z pozdrowieniami miłośnikom wolności i demokracji IP: *.eranet.pl 19.06.06, 11:26 A tatuś i mamusia nie muszą już czekac na paszport. Mają go w szufladzie. Mogą go też użyc - pojechac wywozic smieci w Irlandii, albo podcierac tylki nad Łabą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ggg polska upadla! faszyzm, antysemityzm a teraz wyzys IP: 85.197.20.* 19.06.06, 11:27 dzici. ten kraj po prostu zgnil ja stad spadam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość a do tego pedofilia IP: *.pl 19.06.06, 11:30 wyzysk 8-latków sex z 8-latkami a potem sex 8-latka z kozą Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: a do tego pedofilia 19.06.06, 12:48 no coz,widocznie ty maszx takei fantazje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ant ...pedofilia, oraz walczący rydzyk n/t IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.06, 13:17 :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Brawo carrefour!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.06.06, 11:30 Jak byłam mała, kasy w domu nie było.. z bieda wytrzymywalismy do wypłaty, zdarzało sie za na kilka dni przed nie było co jesc . Byłam głodna czasem 2 -3 dni. W wakacje było nam lepiej bo jezdziłam zbierac truskawki i moja praca bardzo nas ratowała. Dobrze ze jest czasem gdzie zarobic... ja na wakacje za kase z truskawejk nei jezdziłam, ale raz kuupła,m sobie piurnik i zegarek. nauczyłam sie szczunku do pracy , do pieniedzy i samodzielnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwert pedofile juz sie ciesza oni tez chca dac zarobic IP: 85.197.20.* 19.06.06, 11:35 i polskim dzieciom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jej Re: Brawo carrefour!!!!!!!! IP: *.net85-168-106.noos.fr 19.06.06, 11:38 i brawo ci za to, ale moj dziadek pracowal w kopalni jak mial 6 lat, i tez sie szacunku do pracy nauczul, ale dlugo nie pozyl, mamy 2006 rok, srodek europy, placimy podatki, moze wiec nasze dzieci moga aspirowac do innego dziecinstwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: Brawo carrefour!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.06.06, 21:29 a jestes w stanie zapewnic wakacje tym dzieciom które na to nie stac? Nie oszukujmy sie bo ten problem istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka zdieciom Re: Dzieci pracują w hipermarkecie IP: *.am.wroc.pl 19.06.06, 11:40 Pochwalam taka akcję jako matka. Moje corki tez wielokrotnie pracowały aby zarobnic na swoje wydatki. Na szczescie nie musiały zarabiac na wyjazd na wakacje. Moze rzeczywiscie dla tak malych dzieci tyle godzin jest bardzo męczące, ale niestety w życiu nie ma nic za darmo. Aby miec, trzeba pracowac kosztem czasu prywatnego, kosztem przyjemnosci i zabawy.Jest to dobra metoda wychowacza. Jest ona praktykowana na zachodzie od dziesiątków lat- dzieci co prawda od 9 r ż pomagaja w supermarketach, sklepach, a dziewczynki szczegolnie sprawują opiekę nad malymi dziecmi. I tam mlodzież wie, ze na wszystko musi zapracować poza dachem nad głowa i podstawowym wyżywieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luiza Groeneveld Re: Dzieci pracują w hipermarkecie IP: *.upc-f.chello.nl 19.06.06, 13:29 A propos tej pracy dzieci na Zachodzie: w NL (gdzie mieszkam od 12 lat)moga pracowac dzieci od 12-go r.z. Najczesciej roznosza gazety. Dzieci o rok starsze pracuja w supermarketach (hipermarketow tu nie ma) lub w branzy ogrodniczej.Sa to dwie najpopularniejsze prace. Dzieciak zawiera wtedy umowe z pracodawca i moze pracowac okreslona liczbe godzin,nie moze wykonywac pracy ciezkiej np.przenoszenie skrzyn lub niebezpiecznej. Mlodsze dzieciaki zarabiaja u rodziny lub sasiadow. Nasi dwaj synowie (7 i 10 lat) pracuja u nas w ogrodzie: 5-6 razy w roku sprzataja wszytkie lisci i smiecie (zajmuje im to srednio okolo 2 godzin). Dzieci mlodszych nie wolno zatrudniac i nie spotkalam sie do tej pory z taka sytuacja. Jako opiekunki angazuje sie najczesciej do dzieci malych (do 4 lat) dziewczyny w wieku 16-17 lat. Do starszych moga byc juz od 14 lat (opiekunka-zajmuje sie dzieckim 2-3 godziny,gdy rodzice ida np.do kina). Pozdrawiam-Luiza. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Dzieci pracują w hipermarkecie 19.06.06, 15:02 bardzo prosimy o konkretne przyklady, gdzie "na Zachodzie". Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Dzieci pracują w hipermarkecie 19.06.06, 11:41 Nie jest prawdą, że tych dzieci nikt nie zmusza do pracy. Oczywiście nie bezpośrednio. Ale czy tak naprawdę można mówić o wolnym wyborze, jeżeli dziecko wie, że albo będzie pracować, albo nie pojedzie na wwakacje? Jeżeli nie podatki, opłacaniem wyjazdów dla dzieci z biednych rodzin mogą się zająć np. różne fundacje charytatywne. Jest wiele możliwości, nie trzeba od razu zmuszać dzieci do pracy. Zgadzam się z jedną ze wcześniejszych wypowiedzi: małe dzieci mają się uczyć i bawić, a nie pracować. Taki był szum, że szkoła od szóstego roku życia to niby odbieranie dzieciństwa, a praca w niewiele wyższym wieku?! Pół biedy, jeżeli zakupy mają pakować 13- czy 14-letni harcerze, bo dzieci w tym wieku i tak często już chcą trochę same zarobić. Ale praca dla ośmiolatków to skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Dzieci pracują w hipermarkecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 11:44 Jestem przeciwna temu,żeby ktoś pakował moje zakupy.To jest bezczelne,żeby w taki sposób wyłudzać pieniądze.Tylko dlatego robię zakupy w hipermarketach bo jest taniej i nie stać mnie na datki dla obcych dzieci bo sama mam swoje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
bond.jamesbond1 Robę tam zakupy niemal codziennie 19.06.06, 11:46 bo mieszkam raptem 5 minut drogi od tego CH. Artykuł jest taki... troszkę naciągany. Po pierwsze: rzadko widuje się tam dzieci pakujące towary. Nie widziałem ich ani wczoraj, ani przedwczoraj, ani 4 dni temu. Rzeczywiście - jakiś tydzień temu stali przy wszystkich kasach. Ale nie wyglądają bynajmniej na pracowników chińskiego obozu pracy przymusowej. Ani na głodne, niedożywione czy po prostu biedne. Wyglądają normalnie. Jak wszystkie inne. I pracują z entuzjazmem, a zarazem kulturalnie i dyskretnie. Całkiem sensownie segregują produkty. Mnie się ta akcja podoba i już. Odpowiedz Link Zgłoś
antonioni1 Re: Dzieci pracują w hipermarkecie 19.06.06, 11:52 Taka praktyka znana jest na całym świecie. Chętnie wrzucam do tych puszek, bo domyślam się, że takiemu dziecku w domu nie przelewa się. A przy okazji dziecko uczy się, że pieniądze można w uczciwy sposób zarobić, a nie użebrać, czy nie daj Boże ukraść. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Nie placcie do skarbonek - wkladajcie do kieszeni! 19.06.06, 11:53 Ta zbiorke organizuja dorosli. Fundacja nie fundacja, ktos ponosi jakies koszty organizacyjne. Byc moze potem ta fundacja sama organizuje wyjazdy - ktos zabierze dzieciom pieniadze i przekaze "opiekunom, organizatorom, i innym pijawkom". To jest zarabianie pieniedzy na pracy dzieci. Wielkie kolo zamachowe. Gdyby fundacja byla sprawna, to zalatwilaby darmowe wyzywienie, darmowy przejazd, darmowe noclegi i darmowych opiekunow. Kazda zorganizowana akcja pasie organizoatorow. Podobnie jest z tymi co stoja na skrzyzowaniach. Oddaja swoja dole "organizatorom" i "opiekunom". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: redchili Re: Nie placcie do skarbonek - wkladajcie do kies IP: *.chello.pl 19.06.06, 12:19 Trochę w tym racji jest. Ale mam wrażenie, że cała dyskusja sprowadza się do sporu między zwolennikami wychowywania zaradnych ludzi vs. roszczeniowych pasożytów. Lub też z drugiej strony: beztroskich nastolatków vs. zaharowanych niewolników Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Nie placcie do skarbonek - wkladajcie do kies IP: *.acn.waw.pl 19.06.06, 12:31 No to masz mylne wrażenie. I właśnie tym mylnym wrażeniom większość dyskusji internetowych dzieli się na przeciwne obozy, które nawet nie widzą, jak się w swym zacietrzewieniu ośmieszają. Wymyślić sobie co też za idiotyczne poglądy ma przeciwnik w dyskusji i je potem ośmieszyć, żeby tylko udowodnić sobie, że ma się rację... Tak uważam. Ale to na pewno dlatego, że mam zbyt lewackie i bezstresowe poglądy na wychowywanie :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: redchili Re: Nie placcie do skarbonek - wkladajcie do kies IP: *.chello.pl 19.06.06, 12:34 Mam propozycję. Dyskusja na forum nie ma sensu, bo będziemy sobie coraz gorsze złośliwości prawić (przepraszam za poprzednie). Proponuję na priv: redchili@gazeta.pl Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Nie placcie do skarbonek - wkladajcie do kies IP: *.acn.waw.pl 19.06.06, 12:44 OK :) To kończymy tutaj, odpiszę Ci na priv :) Muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczona :) Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Nie placcie do skarbonek - wkladajcie do kies 19.06.06, 14:09 wyluzuj juz czlowieku z tymi roszczeniowymi pasozytami, kto ci tych idiotyzmow pod dekiel nawciskal? idac twoim tokiem myslenia, tyle ze w druga strone, mozna powiedziec: te dzieci to dopiero roszczeniowe pasozyty! wyciagaja lape po datek za "prace", o ktora bynajmniej nikt ich nie prosil. co ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ant uczcie od małego "polskiej" uczciwości....n/t IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.06, 13:23 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zimny Re: Dzieci pracują w hipermarkecie IP: 61.142.112.* 19.06.06, 11:56 Tez pracowalem gdy bylem dzieckiem. Dorabialo sie albo na truskawkach u badylarzy albo chocby do kieszonkowego - poprzez umycie samochodu ojcu. Nie dostawalem pieniedzy za nic. Dzisiaj potrafie docenic wartosc pieniadza, jestem nauczony pracy. - Nie mieszkam w Polsce, zarabiam bardzo dobrze, stac mnie na wszystko i nie wyciagam lapy po zasilki, tylko dlatego, ze wiem jak pracowac aby zarobic. Odpowiedz Link Zgłoś
kinemator Re: Dzieci pracują w hipermarkecie 19.06.06, 11:57 Supermarket tez powinien dolozyc sie tym dzieciom do wyjazdu. Jezeli pieniadze pochodza tylko od klientow sklepu to troche nie ladnie. Odpowiedz Link Zgłoś
olias [...] 19.06.06, 11:58 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek_p Przegięcie - prokuratura powinna się zainteresować IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.06.06, 11:58 Po pierwsze, to nie jest praca dla ośmiolatkow (m.in. ze względów fizjologicznych). Gdyby to były 14, 15-latki, to co innego. Po drugie, co to za fundacja, która najpierw każe dzieciom pracować, a potem za te zarobione pzrez dzieciaki pieniądze sama organizuje im wyjazd? Czyli dzieciaki pracują, "fundacja" na nich zarabia. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Przegięcie - prokuratura powinna się zaintere 19.06.06, 12:22 no i właśnie, gdyby to pracownicy fundacji pakowali te towary, albo dzieci same mogły sobie znaleźć biuro podróży, z którym chciałyby wyjechać na kolonie, to byłoby ok. a taki fundraising to o dupę rozstrzaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwiazdka Re: Dzieci pracują w hipermarkecie IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.06.06, 12:05 lepiej takie zajecie niz siedzenie na osiedlowych laweczkach lub na zapuszczonych podworkach...przynajmniej glupoty ich sie nie trzymaja, moze to brzmi okrutnie ale niestety w zyciu nic latwo nie przychodzi, stanie przy kasie to nie praca na produkcji jak w chinskich fabrykach...mysle ze takie akcje ucza dzieciaki empatii, ze mamusia lub tatus tez moga byc zmeczeni po pracy. ja osobiscie pracowalam nie tylko na wakacje ale rowniez na podreczniki do szkoly lub kurs ktory chcialam ukonczyc...i sa ze mnie ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Przerzucanie setek kg - zajęcie dla ośmiolatków? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.06.06, 12:09 Bo do tego sprowadza się pakowanie całydzień zakupów do siatek, niestety. Organizatorzy akcji to zwykli kryminaliści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ant Re: Przerzucanie setek kg - zajęcie dla ośmiolatk IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.06, 13:21 kryminalistami nazwij rodziców tych dzieci - gdzie oni są ?? (wyjątek stanowią martwi) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rahel Re: Dzieci pracują w hipermarkecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 12:07 Nic im nie bedzie. Przynajmniej beda wiedziec co to znaczy przyzwoita praca. Jak ja byłam dzieckiem to już od 10 lat cale lato (od konca szkoly do k. lipca) calymi dniami zbieralam maliny i truskawki w ramach pomocy rodzicom, zazwyczaj w upale 30-stpniowym. I nic mi sie nie stalo. Przynajmniej wiedzialam ze nauka, nawet ciezkie zakuwanie jest lzejsza od pracy na wsi, bo przynajmniej sie siedzi i jest cieplo, nic nie pada na glowe albo slonce nie przypala. A teraz to sie mowi, ze nawet nauka w szkole jest zbyt ciezka...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panikazia manipulacja informacja jak zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 12:07 to sa akcje ktore trwaja od lat od zawsze odkad funkcjonuja supermarkety ja ******************* co to za sensacja ze akurat wilenski, ze akurat dzieci biedne ta gazeta to naprawde lepszy fakt od lat harcerze zarabiaja tak na swoje obozy, moja corka stala kilka razy w roznych sklepach nie musiala zarobic na wlasne bo nalezy do tej grupy dzieci ktora dostaje, ale zarabiala na ogol obozu oczywiscie ze fakt ze te dzieci musza zarobic na calosc wlasnego wyjazdu i maja woz albo przewoz jest smutna, ale oczywiscie w zwiazku z wysokim poziomem wiarygodnosci informacji - nie wiadomo czy prawdziwa moze one tez zarabiaja, a brakujace kwoty doklada im jakis socjal i wolna impresja: fajnie by bylo gdyby artysci ktorzy masowo zasiedlaja ta urocza dzielnice zaczeli wspierac dzialania prodzieciowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vortex21 Ilu jest Warszawiaków na tym forum? IP: *.server.ntli.net 19.06.06, 12:09 Proponuję aby kto może wskoczył do tramwaju czy samochodu, zrobił sobie mały spacer na Wileński dał tym dzieciakom dychę bez kupowania czegokolwiek! Sam tak zrobię ... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lala znam sprawę, bo IP: *.chello.pl 19.06.06, 12:10 niegdys bylam na praktykach w swietlicy socjoterapeutycznej u pani Malgorzaty. Akcja ta trwa już pare lat. I dokladnie pamietam jak dzieciaki 'wybieraly sie' na wileniak. i o ile dobrze pamietam wcale nie byly zniesmaczone. szly chetnie. pamietam jak jeden chlopak sie cieszyl, ze niewiele mu zostalo do zarobienia (robil to kolejny raz z rzedu, 2 rok). czesc one zarabialy na wakacje, reszte doplacal osrodek. bo badz co badz nie stac nikogo na oplacanie wakacji wszystkim dzieciom. dziwi mnie oburzenie niektorych. tak sie mowi, ze mlodziez kradnie, nie ma co do 'roboty'(a to wlasnie m. in taka mlodziez, 'zagrozona' patologia, lub patologiczna), ajak robi cos dla siebie to jest niezadowolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: redchili Re: znam sprawę, bo IP: *.chello.pl 19.06.06, 12:21 Otóż to. Najwięcej się oburzają ci, którzy nie mają najmniejszego pojęcia, co to naprawdę jest. Ale nie zadadzą sobie trudu, żeby samemu sprawdzić. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ober Dzieci dziekuja Solidaruchom - za wspaniala rzecz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 12:28 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Dzieci pracują w hipermarkecie IP: *.tygodnik.com.pl 19.06.06, 12:28 Popieram takie akcje w 100% Dzieci uczą się wartości pieniądza i pracy! Jak byłam mała sama zarabiałam na swoje zachcianki czy potrzeby wyższego rzędu choć rodziców bylo stać na kupienie mi ich. Jednak zachęcali mnie do przedsiębiorczości i mam tego efekty! Od 20 roku życia zarabiam na siebie. Kończę studia. Kupiliśmy z mężem mieszkanie, jesteśmy niezależni... Po piersze nikt dzieciaków nie zmusza. Jak im się chce siusiu, czy pić to mają przerwę (w szkole jak siedzą na lekcjach też nie mogą pić i nikt jakoś nie dramatyzuje). A co do wymuszania na klientów haraczu to przecież nikt nie każe dawać! Albo jesteś przeciwko i nie dajesz, albo popierasz i dajesz... No chyba, że jesteś hipokrytą i dajesz bo co ludzie pomyślą... a w głebi duszy klniesz i sępisz 2 złote:) Ale to już Twój problem! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Do n.i.k.t IP: *.chello.pl 19.06.06, 12:30 "tym dzieciom też nie zaszkodzi taka praca". Ty jak miałaś/łeś 8 lat to też stałeś przy kasie w sklepie przez 8 godzin dziennie żeby zarobić na wakacje? NIE (bo wtedy za kolonie płacił zakład pracy rodzice pokrywali tylko niewielką część kosztów wypoczynku dziecka.) W takim razie czemu popierasz pracę tak małych dzieci. Może sam/a stań przy kasie i poppakuj ludziom zakupy. Postaw się w roli tego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delfina Re: Do n.i.k.t IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 19.06.06, 12:35 Kochany, wtedy był socjalizm, którego skutki ponosimy wszyscy teraz. Żadna praca nie hańbi, zwłaszcza 2 godziny jeszcze nikogo nie zabiły. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KWAK Re: Do n.i.k.t IP: *.dolnoslaska.policja.gov.pl / *.dolnoslaska.policja.gov.pl 19.06.06, 12:37 Zakład pracy płacił, ha, ha, ha. Zakład pracy nie prz6ynosił zysków, to z czego miał płacić. Po prostu zmniejszali pensje i w ten sposób finansowali te ekstrasy. Ale naiwni wyychowankowie PRL-u uważają, ze zakład płacił. O ludzka gługłupoto w Polsce możesz poszaleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek1947 Re: Dzieci pracują w hipermarkecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 12:31 Bardzo dobrze i wychowawczo, że dzieci zarabiają na swoje wakacje. Jak to autorce przeszkadza to niech im zafunduje wyjazd. Tytuł artykułu to szukanie taniej sensacji, porąbany jak sposób myślenia autorki. Polecam zajać sie diećmi myjącymi szyby w samochadach na skrzyżowaniu obok, bardzo niebezpieczne i trujące zajęcie. Ciekawszy temat to wyśledzenie organizatorów żebractwa na skrzyżowaniach w Warszawie, tyle, że bardziej pracochłonny i niebezpiecznieszy. Poszukiwaczko sensacji do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Dzieci pracują w hipermarkecie IP: *.access.telenet.be 19.06.06, 12:36 W Holandii dzieci pracuja w marketach codzinnie.Ukladaja produkty,sprzataja itd; I nikogo to nie dziwi. Wieczorem przychodza zmeczone ze szkoly i ida do pracy.Nikt nie lamentuje z tego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luiza Groeneveld Re: Dzieci pracują w hipermarkecie IP: *.upc-f.chello.nl 19.06.06, 14:44 Tylko zapomniales/as o jednym-te dzieci sa troche starsze (13 i wiecej lat). Napisalam juz w innej wiadomosci:pracuja tylko okreslona liczbe godzin w tygodniu oraz nie moga wykonywac pracy ciezkiej i niebezpiecznej. Pozdrawiam z NL-Luiza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ant Dzieci harują w hipermarkecie IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.06, 12:38 noszzzz quwa mać, jesli taka pracę nazywa się dziś harówka to jak wygląda praca wg dzisiejszych norm ?? nogi na biurku, kawa, dupa do poklepania, 10 000 /m-c i zero odpowiedzialności ?? a jak mają się nauczyc że bez pracy nic w życiu nie osiągną ?? co bejsbola im do łapy dac i niech "zarabiają" ?? Odpowiedz Link Zgłoś