Gość: Andulka
IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.*
31.01.03, 09:52
Autobusy tej linii powinny odjeżdżać z pętli przy Spartańskiej o 7.52, 8.08 i
8.26.
Przypełzłam na przystanek o 8.05 i widzę, że na pętli stoi tylko 148, który
odjeżdża 8.17. A 122 z 8.08 też już powinien dawno czekać. Niedobrze, myślę,
wypadł z kursu, ale zazwyczaj dyspozytor (bo chyba jakiś dyspozytor?) podsyła
wtedy dodatkowy. Zbliża się 8.09. Jest, wali pełną rurą od Woroniczna, nie
zatrzymuje się przy szpitalu, pusty, nie ma pasażerów - znaczy świeżo z
zajezdni Woronicza, dodatkowy. Tylko okrąży pętlę i już jedziemy. A on
tymczasem zatrzymał się za 148 i stanął. W dwie minuty póżniej przyjechał też
rejsowy 122, ten który ma odjazd o 8.26. Stanął grzecznie w kolejce na pętli.
Dochodzi 8.12. Na przystanek podjeżdża 148. Stoi pięć minut do odjazdu i w
tym czasie nadjeżdża trzecie 122. I co? Ano staje na pętli.
Czekali na czwartego do brydża? Strzelą roberka i dopiero któryś ruszy? 148
uniosło mnie w miasto a tamci ciągle stali i stali.
Kilka dni temu, w podobnej sytuacji, gdy autobus 8.08 też wypadł z
kursu,kierowca dodatkowego nie zadał sobie trudu żeby się cofnąć kawałek i
zabrać ludzi z pętli tylko od razu skręcił w prawo, w dalszą trasę. Widziałam
go z okien 148 jak skręca z Woronicza w Joliot-Curie i zabiera ludzi z
przystanku tamże. Tyz piknie.