Gość: Bartoszek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.07, 23:53 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sstepniewski Jak żyć w mieście, które jest w remoncie 24.08.07, 00:40 Wierze wiceprezydentowi miasta. Remonty, szczegolnie przy obecnej sytuacji prawnej to bardzo niewdzieczne zajecie. Ale lepiej porod z bolami niz nierobienie nic. Odpowiedz Link Zgłoś
pavle na to Warszawa czekała, panie prezydencie. 24.08.07, 00:59 oby tak dalej, aż się oczy cieszą gdy widzą że wszystkie te roboty ruszyły i suną do przodu. poprzedniej ekipie - przyspieszonej emerytury, dość nas namęczyli! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irek Przestańcie marudzić i wsiądźcie na rower... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 01:49 W Berlinie 10% podrózy miejskich odbywa się na rowerze - trzeba tylko robić sensowne ścieżki rowerowe i już! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borys Re: Przestańcie marudzić i wsiądźcie na rower... IP: *.aster.pl 24.08.07, 07:29 te sciezki to chyba dla Ciebie tylko. Zastanow sie kto bedzie jezdzil rowerem w warszawce lepiej. Przeciez tytaj kazdy woli wsiasc do swojego rozwalonego, sprowadzonego z zagranicy wraku i dawaj do Centrum :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przedsiebiorca Re: Proletariusze: wsiądźcie na rower... IP: *.MAN.atcom.net.pl 24.08.07, 23:09 a my, wykształceni i inteligentni aktywisci LiD, PO i Samoobrony będziem na was patrzec zza szyb naszych lexusów... Odpowiedz Link Zgłoś
cichutek Re: Przestańcie marudzić i wsiądźcie na rower... 24.08.07, 10:47 zastanawiam się kiedy ukrócone zostaną wpływy mafii ekologiczno- rowerowej i przestanie się wydawać kasę na tzw. "ścieżki rowerowe"? rowery to też pojazdy więc niech jeżdżą normalnie ULICĄ! co może dla skuterów czy motorowerów też ścieżki będziemy budować? ... już sobie wyobrażam co by się działo gdyby 2 mln ludzi warszawiaków i okolic nagle wsiadło na rowery i pojechało do pracy i szkoły... to byłby dopiero paraliż!!! 1 autobus zabiera 100 kilkadziesiąt osób... nawet jeden samochód MOŻE teoretycznie zabrać kilka osób (co prawda z reguły jedzie nim 1 góra 2) a na rowerze nie ma szansy... pojedzie tylko jedna osoba... toż to najbardziej nieekonomiczny środek... ekopsychopatów pytam: czemu nie jeździć konno po Wawie? albo na hulajnogach? Odpowiedz Link Zgłoś
maremarmar Re: Przestańcie marudzić i wsiądźcie na rower... 24.08.07, 11:40 > zastanawiam się kiedy ukrócone zostaną wpływy mafii ekologiczno- > rowerowej i przestanie się wydawać kasę na tzw. "ścieżki > rowerowe"? W 2007 roku na budowę ścieżek rowerowych ma być wydane 3.8 mln zł (źródło: www.rzecznik.zm.org.pl/?a=srn-batory-076#Dotychczasowe_rezultaty_podprojektu_warszawskiego) Cały budżet Warszawy na 2007 (wydatki) wynosi około 9.5 miliarda zł. Czyli wydatki na budowę ścieżek wyniosą (optymistycznie) 1/2500 część budżetu (czyli niecałe pół promila). To chyba mówi samo za siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
boruta_wwa Re: Przestańcie marudzić i wsiądźcie na rower... 24.08.07, 19:22 i znowu o przeciw rowerom???? podejrzewam, że to napływowe wieśniaki tak prują mordy o mafii ekologiczej! im jeszcze słoma z butów wystaje i na siłe chcą przekonać jacy są wielkomiejscy i zapomnieć, że niedawno jeździli na ukrainach do sklepu po bułki na tych swoich wsiach... co za bydło do mojego miasta przyjeżdża to aż mi się serce kraje :( b. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v Prowokujesz, czy naprawdę nigdy nie byłeś nigdzie IP: *.aster.pl 24.08.07, 12:05 poza Warszawą? Wystarczy przejechać naszą zachodnią granicę, żeby się przekonać ile ludzi jeździ na rowerach i nie ulicami tylko ścieżkami. I jakoś nikt nie robi z tego powodu wielkiego larum. Może kup sobie bilet do pociągu Warszawa-Berlin? Ceny zaczynają się od 19 euro.... Odpowiedz Link Zgłoś
cichutek Re: Prowokujesz, czy naprawdę nigdy nie byłeś nig 24.08.07, 13:05 a po co za zachodnią? w Chinach, Wietnamie i okolicy jeszcze więcej jeździ na rowerach... (tak nawiasem mówiąc - to uwaga do "v" - jezdzisz pociągem? a rowerem do Berlina to niełaska chojraku? nóżki bolą?) gdzie indziej jeżdzą na mułach - czy w związku z tym my też powinniśmy? najbardziej efektywna jest komunikacja miejska, a nie żadne rowery czy inne osły... tyle że jak ktoś chce niech sobie jeździ i na hulajnodze... tyle że: 1) niech bedzie łaskaw nie wyłudzać kasy na budowę "ścieżek rowerowych" - rower jest pojazdem - pytam się po raz kolejny czy dla skuterów i motorowerów też mamy budować odrębne "ścieżki"?? a dlaczego nie dla wózków dziecięcych (to akurat byłoby słuszniejsze bo chyba wózki nie są pojazdami)? 2) niech będzie łaskaw nie narzucać swojej "pedałomanii" innym, którzy np. wolą korzystać z komunikacji miejskiej... za te parę milionów, które mają w tym roku wydać na "ścieżki" można by było pewnie wyremontować spory kawałek nawierzchni... a jak jeszcze podsumujemy kwoty z kilku lat...? Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: Prowokujesz, czy naprawdę nigdy nie byłeś nig 25.08.07, 15:17 odpowiadam dlaczego rowery muszą miec swoją oddzielną ściezkę a skutery,motorowery nie...Skuterem i motorowerem możesz jechac tak jak poruszają sie samochody,z prędkością 50/h a rowerem tak sie nie da,więc rower będzie zawsze hamował ruch na drodze.dlatego rowerzyści muszą miec swoje oddzielne ciągi,gdyz z chodników tez są przeganiani... a najbardziej efektywny jest rower w miescie a nie komunikacja.na rower wsiadasz i jedziesz na przełaj,najkrótszą drogą od punktu a do punktu b.na przystanek musisz dojść,poczekać, zapłacić za bilet,wysłuchać żalów przygnębionych ludzi którzy z caciętymi twarzami śledzą ruch współpasazerów itd.rower to szybkosć,wolność i radość.nic go nie zastąpi. Odpowiedz Link Zgłoś
cichutek Re: Prowokujesz, czy naprawdę nigdy nie byłeś nig 25.08.07, 20:17 furmanki i traktory też nie rozwiną prędkości 50 km/h... i co z tego? zresztą na litość boską... po ilu ulicach w szczycie można jechać 50 na godzinę?????? [chyba żyjesz w innym świecie...] Twoja obrona "efektywności" roweru jest strzałem w próżnię... bo nie piszesz o efektywności tylko o wygodnictwie... (zresztą tak swoją drogą... skoro rower jest tak niesamowicie doskonałym środkiem... to dlaczego dzień w dzień widzę rowerzystów transportujących swoje pojazdy w autobusach?) powtórzę raz jeszcze... ciekaw jestem co by się działo gdyby nagle na ulice Wawy wyjechało 2 mln rowerów... to byłby niezły paraliż... o problemach z parkowaniem już nie wspomnę... bańdurzenia o "wysłuchiwaniu żalów" czy "śledzeniu ruchu twarzy współpasażerów" to już nawet szkoda komentować... a jak tak łakniesz wolności... no cóż... pora przenieść się na wieś... tam i ludzi mniej i spokojniej... miasto nie dla Ciebie bratku... Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: Prowokujesz, czy naprawdę nigdy nie byłeś nig 25.08.07, 21:38 tu mieszkam od urodzenia a moja rodzina od pięciu pokoleń, to miasto nie jest dla mnie??hehe ,a dla kogo jest, dla przyjezdnych tylko?.będą ścieżki robione z głową,to i dwa miliony rowerzystow się tu zmieści :) ja tu jeżdżę od dzieciaka i twierdzę,że mimo iz posiadam samochod to staram sie z niego korzystac najrzadziej jak się da,bo mi się to opłaca.rower wygrywa z każdym sposobem przemieszczania się.i wybacz ale dla mnie ważne jest moje wygodnictwo,w korkach nie chce mi sie stać,szkoda mi życia:).efektywność to jest to,że się poruszam szybciej rowerem niż ty samochodem czy autobusem. a co do wolności to cóz ,pokolenie pisu tak ma,ze dla nich termin WOLNOŚĆ kojarzy się żle:( Odpowiedz Link Zgłoś
cichutek Re: Prowokujesz, czy naprawdę nigdy nie byłeś nig 25.08.07, 23:02 upsss... jak brak argumentów to pozostaje tyleż górnolotne co puste wołanie do "wolności" i osobiste "wycieczki" do "pokolenia pisu" ale cóż... znowu pudło... z pisowskimi socjałami, jak również platformerskimi aferałami nie miałem nigdy ani nie mam nic wspólnego... ech, urodzony warszawiaku... tak się składa że również mieszkam tu od urodzenia... zatem do dobrych 30 lat... w przeciwieństwie do Ciebie jednak nie uważam że MOJE wygodnictwo jest najważniejsze... (cóż... w korkach stoisz właśnie dzięki temu że większość ludzi widzi tylko własną WOLNOŚĆ i nic więcej)... pewnie dlatego korzystam wyłącznie z komunikacji miejskiej i własnych nóg... (nie natomiast z roweru czy samochodu jak tacy "wolnościowcy" narzekający na korki i innych podobnych sobie "wolnościowców") co do wolności kojarzy mi się znakomicie... i bardzo żałuję że mało kto obecnie dostrzega też drugą jej stronę czyli ODPOWIEDZIALNOŚĆ za własne działania... oraz to, że - niestety - żyjąc w tłumie warto by dostrzegać także innych... Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: Prowokujesz, czy naprawdę nigdy nie byłeś nig 26.08.07, 02:16 argumentów padło wystarczająco by inteligentna osoba mogła je dostrzec.ja korzystam z roweru bo mi jest tak najłatwiej, tobie nie, więc co sie czepiasz rowerzystów?w czym ci ja człowieku przeszkadzam,ze sobie radzę najlepiej jak umiem? Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: Przestańcie marudzić i wsiądźcie na rower... 26.08.07, 14:14 cichutek napisała: > zastanawiam się kiedy ukrócone zostaną wpływy mafii ekologiczno- > rowerowej i przestanie się wydawać kasę na tzw. "ścieżki rowerowe"? Też się zastanawiam, kiedy przestanie się wydawać na tzw. ścieżki. Lepiej byłoby budować normalną infratruktuę dla rowerów. > rowery to też pojazdy więc niech jeżdżą normalnie ULICĄ! Ależ jeżdżą. Największe ich natężenie występuje w ostatnie piątki miesiąca, ale niektórym to trochę przeszkadza. > co może dla > skuterów czy motorowerów też ścieżki będziemy budować? W krajach, gdzie drogi dla rowerów przypominają prawdziwe drogi, skutery, czy motorowery mogą się nimi normalnie poruszać. > ... już sobie wyobrażam co by się działo gdyby 2 mln ludzi > warszawiaków i okolic nagle wsiadło na rowery i pojechało do pracy > i szkoły... to byłby dopiero paraliż!!! Wyobraź sobie teraz, co by było, gdyby 2 mln warszawiaków pojechało do pracy i szkoły samochodem. > 1 autobus zabiera 100 kilkadziesiąt osób... nawet jeden samochód > MOŻE teoretycznie zabrać kilka osób (co prawda z reguły jedzie nim 1 > góra 2) a na rowerze nie ma szansy... pojedzie tylko jedna osoba... Dobrze, że to zauważyłeś: MOŻE. W praktyce mało który zabiera. Samochód wozi tylko kierowcę. Rowerem też MOŻNA przewieźć większą ilość osób. W standardowym wyposażeniu przynajmniej dwie. > toż to najbardziej nieekonomiczny środek... Na miejscu jednego samochodu osobowego spokojnie zmieści się sześć rowerów. Jak myślisz? Co szybciej przejedzie przez skrzyżowanie w jednostce czasu? Sześć rowerów, czy sześć samochodów? Oczywiście w naturalny sposób wypełniając istniejacą przestrzeń. A nawet, jadąc jeden za drugim, to i tak wyjdzie szybciej, niż przejazd sześciu samochodów. > ekopsychopatów pytam: czemu nie jeździć konno po Wawie? albo na > hulajnogach? Albo na łyżwach albo kajakiem. Równie kreatywne przykłady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morone Re: Przestańcie marudzić i wsiądźcie na rower... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 11:02 Dziecko do lekarza tez na rowerze zawieziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borys Re: Jak żyć w mieście, które jest w remoncie IP: *.aster.pl 24.08.07, 07:30 dzieki za taki porod :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waw Brawo!!! Nareszcie Warszawa ma Gospodarza! IP: *.eranet.pl 24.08.07, 01:13 A ten redaktorek to chyba jakiś niedopchnięty, że tak jęczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Nicnierobienie już przerabialiśmy IP: *.spray.net.pl 24.08.07, 05:44 Przy poprzedniej kadencji wyremontowano większość dziurawych ulic i nie było takich korków i zatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nemo Re: Nicnierobienie już przerabialiśmy IP: 192.193.220.* 24.08.07, 08:09 Nie wyremontowano tylko położono nową nawierzchnię. Nawet lewoskrętów nigdzie nie wydłużono, żeby korki rozładować. Takie prace można zrobić w weekend. Niestety poza usunięciem dziur nic to nie zmienia a postawić wiadukt lub dorobić dodatkowy pas już w weekend się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waw Brawo!!! Nareszcie Warszawa ma Gaspadina! IP: *.acn.waw.pl 25.08.07, 07:38 Wąsaty gaspadin mówi, że wszystko będzie dobrze, no to my mu wierzymy, przecież kiedyś jak towarzysze z tej opcji mówili, że będzie dobrze, to mówili! Przez całe 50 lat! Tego szechterówka nie napisze swoim wyznawcom, ale wszystkie inwestycje i remonty, które teraz są nieudolnie ślimaczone, zostały zaplanowane albo rozpoczęte przez poprzednie władze Warszawy. Bufetowa z towarzyszami koalicjantami nie zrobiła nic. I nic nie zrobi, bo nie po to ją tu obsadzili Tusk z Kwaśniewskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borys nie bede glosowal na PO IP: *.aster.pl 24.08.07, 07:22 poniewaz sa jednak niudacznikami jak poprzednicy. To co robia obecnie nie jest czyms spektakularnym i nawet nie jest przygotowane porzadnie. Ta cala konwersacja w arytkule to typowe tlumaczenie i obarczanie wina innych. Nie moge zrozumiec jednego jezeli przygotowywano sie do remontu drugiej czesci Krakowskiego od tak dlugo i oczywiscie tlumaczono sie (znowu) ze brak planow itd, dlaczego nie przygotowano w miedzyczasie objazdow do tych wszystkich autobusow????? Dlaczego dopiero teraz to robia i dlaczego nie uwzgledniono natezenia ruch wczesniej?? Niudaczniki i na pewno znajda odpowiedz na to ze moze ta firma, ktora przygotowuje jest za to odpowiedzialna, nie interesuja mnie takie tlumaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Nikt ci nie każe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 07:45 Możesz dalej nosić moherowy beret. Zapomniałeś jak było za rządów kaczki? Oj krótka pamięć, krótka. A warszawiakom proponuje zostawić blachosmrody przed blokami i skorzystać z komunikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
maremarmar Re: nie bede glosowal na PO 24.08.07, 08:43 > Nie moge zrozumiec jednego jezeli > przygotowywano sie do remontu drugiej czesci Krakowskiego od tak > dlugo i oczywiscie tlumaczono sie (znowu) ze brak planow itd, > dlaczego nie przygotowano w miedzyczasie objazdow do tych wszystkich > autobusow????? Dlaczego dopiero teraz to robia i dlaczego nie > uwzgledniono natezenia ruch wczesniej?? To proste. Władza się zmieniła, ale urzędnicy zostali ci sami. ZDM, Stołeczny Inżynier Ruchu, Biuro Architektury - to wszystko są ci sami ludzie. Nawet jak taki wiceprezydent chce dobrze, to przecież sam tych projektów nie robi. Powinien za to zadbać o właściwą kadrę (chociaż znaleźć fachowców za publiczne pensje nie jest pewnie łatwo). Z Krakowskim jest jeszcze ten kłopot, że nie ma jednej instytucji (czy tym bardziej osoby) odpowiedzialnej za całość remontu. W efekcie poszczególne biura przerzucają się odpowiedzialnością za wszelkie problemy. Głównym winowajcą takiej sytuacji jest Michał Borowski, (na szczęście już) były Naczelny Architekt Miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
cichutek Re: nie bede glosowal na PO 24.08.07, 13:11 masz rację - urzędnicy zostali ci sami... tyle że większość z nich pracuje od lat 90-tych... (czyli zatrudniała ich koalicja SLD-UW tudzież SLD-PO) niestety... wbrew pozorom - nie wszystkim nieszczęściom winne są demoniczne kaczory... Odpowiedz Link Zgłoś
betasz Re: nie bede glosowal na PO 24.08.07, 15:25 poniewaz sa jednak niudacznikami jak poprzednicy. To co robia > obecnie nie jest czyms spektakularnym i nawet nie jest przygotowane > porzadnie. Świetna argumentacja - nie głosuję na PO bo nie robią nic spektakularnego. Za to PIS ciągle robi pokazówki i g..no z tego wynika dla kraju i dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borys a moze zrobiliby cos IP: *.aster.pl 24.08.07, 07:25 duzego a nie prosty remonty ulic?????? jak na przyklad budowe jakiego parkingu podziemnego w Centrum albo remont jakiegos placu?????? Ale to chyba jest za bardzo zlozony projekt, za bardzo kompleksowy i PO nie ma jaj zeby sie zabrac za to. Moze boi sie ze przy takich duzych projektach wylozy sie do konca. Szkoda i zal mi jest samego siebie ze na nich glosowalem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nemo Re: a moze zrobiliby cos IP: 192.193.220.* 24.08.07, 08:15 Prosty remont ulic usunie tylko dziury i nic poza tym. Jak się stoi w korku to i tak nie ma różnicy, czy te dziury są czy nie. Ważniejsze byłoby przeprojektowanie skrzyżowań (np wydłużenie w paru miejscach pasów do skrętu w lewo opóźniłoby tworzenie się korków. Parking w centrum zachęci tylko ludzi do jeżdżenia do centrum samochodem i przysporzy się do zwiększenia korków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irek Re: a moze zrobiliby cos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 08:57 Powinni zamknąć krakowskie i nowy świat dla samochodów i autobusów oraz zrobić wypożyczalnie rowerów przy najbliższych przystankach autobusowych i tramawajowych. Takie rzeczy działają już od dłuższego czasu w europie zachodniej, czy nie można do cholery korzystać z już sprawdzonych, działających wzorców? ewentualnie zrobić wahadłowo kursujący (plac trzech krzyży - plac zamkowy) tramwaj i po problemie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ritzy I ciagle matoly cykliczne na inne kraje sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 23:30 powoluja. Kompletnie bez sensu. W Amsterdamie ludzie jezdza na rowerze, w Polsce nie ma takiej tradycji w miastach. Holendrzy umieja grac w pilke, a my nie. Holendrzy jedza surowe ryby, a my wolimy szynke. W Amsterdamie mozna kupic w sklepie maryche, a u nas pol litra. Co kraj, to obyczaj.... Polglowki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: a moze zrobiliby cos IP: *.acn.waw.pl 24.08.07, 21:27 Gość portalu: borys napisał(a): > duzego a nie prosty remonty ulic?????? zdefiniuj 'prosty remont ulic', bo chyba nie rozumiem... > Ale to chyba jest za bardzo zlozony projekt, za bardzo > kompleksowy i PO nie ma jaj zeby sie zabrac za to. oczywiscie takie projekty realizowaly wszystkie poprzednie ugrupowania rzadzace... w szczegolnosci poprzednia zrobila duzo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawiak Jak żyć w mieście, które jest w remoncie IP: *.europe.hp.net 24.08.07, 09:23 Jestem za remontami. Za rozbudową infrastruktury. Ale drogi niegdy w żadnej dużej metropolii nie rozwiążą problemów. Nam trzeba sieci metra, takiej jak w Londynie czy Paryżu. Pełnych składów odjeżdżających co 4 minuty, a nie kilku smętnych wagoników. Dodatkowych linii metra, cichych tramwajów dowożących ludzi z metra w miejsa, gdzie go nie ma. Scieżki rowerowe też są potrzebne, ale Warszawa to nie Amsterdam, tutaj nie wszędzie będzie możliwy dojazd rowerem. odległości są takie a nie inne, niestety. A czy da się pracować nad remontami na trzy zmiany - na pewno jest to możliwe. To kwestia terminów i kar za ich niedotrzymanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dentysta Re: Jak żyć w mieście, które jest w remoncie IP: 80.48.17.* 24.08.07, 09:30 Rzekłeś, wodzu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ślązak Re: Jak żyć w mieście, które jest w remoncie IP: 212.160.141.* 24.08.07, 10:20 Ja też się generalnie cieszę z remontów, które są prowadzone. Ale wciąż widzę ogromną możliwość poprawy sposobu w jaki remonty są prowadzone. Moim ulubionym przykładem jest Rondo Starzyńskiego. Wspomniana firma STRABAG ukończyła w trybie "kiełbasianowyborczym", przed czasem, pierwszą estakadę w kierunku centrum. Natomiast w okresie od XI 2006 do VII 2007 (a więc przez dziewięć miesięcy), budując drugą estakadę przepracowała intensywnie jedynie około trzech miesięcy. Przez resztę czasu na budowie były porozstawiane, "zostawione na chwilkę" maszyny (koparka i ciężarówka), które przez wiele dni nie zmieniały położenia oraz snuło się kilka osób w kombinezonach. W końcowej fazie prac (a raczej "bezprac") tj. w okresie maj-początek sierpnia, nie było już nawet takich pozorów. Może ktoś uczciwie wytłumaczy na co i dlaczego "zgubiono" 6 miesięcy? Czy toczące się postępowanie ma przypadkiem coś wspólnego z tym faktem? Odpowiedz Link Zgłoś
maremarmar Re: Jak żyć w mieście, które jest w remoncie 24.08.07, 10:40 > Może ktoś uczciwie wytłumaczy na co i dlaczego "zgubiono" 6 > miesięcy? Strabag się obcyngalał, bo po prostu taka była umowa - nie zawierała żadnych zachęt do wcześniejszego skończenia prac (a jedynie kary za przekroczenie terminu). To po co mieli się starać? (z ich punktu widzenia). Rozwiązanie jest proste: w umowie powinny być (z góry) zdefiniowane finansowe zachęty za wcześniejsze kończenie prac. > Czy toczące się postępowanie ma przypadkiem coś wspólnego z tym > faktem? Masz na myśli postępowanie prowadzone przez Regionalną Izbę Obrachunkową? Niewątpliwie może zniechęcić władze miasta do tego typu rozwiązań (co prawda tamten przypadek Marcinkiewicza dotyczył zmiany umowy już po jej podpisaniu). Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: Jak żyć w mieście, które jest w remoncie 26.08.07, 14:29 > Scieżki rowerowe też są potrzebne, ale Warszawa to nie Amsterdam, > tutaj niewszędzie będzie możliwy dojazd rowerem. odległości są > takie a nie inne, niestety. Jak nie na Amsterdam, to chociaż Berlin. Miasto większe od Wawy, a udział rowerów w miejskich podróżach szacowany jest na 12%. Czyli kilkakrotnie więcej, niż w Wawie. Dlaczego? Bo dla rowerzystów powstają udogodnienia. Bo rowerzyści korzystają z systemu Bike&Ride, czyli częściowo jadą rowerem, częściowo komunikacją miejską. Bo z rowerami można wygodnie podróżować na duże odległości środkami KM, by potem wykorzystać ich zalety na krótkich, zakorkowanych odcinkach. To jest połączenie efektywności dwóch środków transportu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Road Rozwiązania są trzy IP: *.acn.waw.pl 24.08.07, 09:30 Rozwiązania są proste. 1. Przeorgnizować pracę ZDM, który działa jak za komuny, a pani dyrektor może i się stara, ale jest zahukana i wystraszona, więc zakonserwowane w peerelu wygi od opie..nia robią ją, jak chcą. 2. Wymagać więcej od firm, żeby nie odstawiali maniany jak ostatnio na Puławskiej. 3. Zamknąć Michała Borowskiego w pierdlu za spieprzenie Krakowskiego Przedmieścia (to już się stało) i schrzanienie stadionów na Euro 2012 (to dopiero się stanie, możemy zatem działać prewencyjnie - jak w /Raporcie mniejszości/) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cycek syrenki Wojciechowicz de facto prezydent Warszawy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.08.07, 09:48 Czy Hania znowu ma wychodne? Ta to sie zmeczyla przez niecaly rok urzedowania. Towarzycho bylo takie mocne w gebie przed wyborami swojego czasu, nasmiewajac sie i wytykajac poprzednikom, ze z komisem sobie nie moga poradzic. Owego czasu mieli na to tysiac rozwiazan a teraz prosze co sie okazuje, "przyszla koza do woza" i bez wojewody okazuje sie ani rusz. Wygodnie sie pomijalo jak to w poprzednich latach SLD z Millerem i z jego namaszczenia wojewoda Leszkiem Mizielinskim, bawilo sie w kotka i myszke z funduszami na inwestycje dla Warszawy, nie mowiac juz o pomocy w tego typu sprawach jak wydawanie decyzji srodowiskowych. Zbytnio ich bolalo rozwalanie kliki ukladu warszawskiego i odgrywajac sie za to na Kaczce sila rzeczy odgrywali sie na Warszawie, ktora doili jak mogli dla powiekszania swoich prywatnych kont. O tych wszystkich rzeczach wygodnie sie zapominalo a teraz pan Wojciechowicz lekko przycisniety (odziwo)przez dziennikarza zaczyna inaczej "spiewac" choc nie bez stalego akompaniamentu zdartej juz plyty pt."to przez nich tych poprzednich" itp. itd., Jedno trzeba gosciowi przyznac, ze w przeciwienstwie do HgW facet stara sie cos robic jest w wielu miejscach i sie nie ukrywa gdzies po katach jak trzeba sie troche wytlumaczyc. Wypada mu zyczyc powodzenia, bo lezy to w interesie miasta i jego mieszkancow. Odpowiedz Link Zgłoś
d_ost Jak żyć w mieście, które jest w remoncie 24.08.07, 09:52 Jeśli mimo opieprzania się na budowie prace są kończone zgodnie z terminem, tzn., że harmonogram prac jest do kitu. To, że coś się skończy w terminie nie jest żadnym pocieszeniem. Władze W-wy powinny stawać na głowie, żeby utrudnienia trwały jak najkórcej. Praca na trzy zmiany, zwłaszcza tam, gdzie to nikomu nie przeszkadza (np. po środku mostu poniatwoskiego), powinna byc normą. Ale u nas przed 7 rano pracują tylko ekipy przycinające trawniki koszmarnie hałasującymi kosiarkami... Odpowiedz Link Zgłoś
momas Jak żyć w mieście, które jest w remoncie 24.08.07, 10:09 Ja tak na marginesie..... Pojawiło sie zdanie o nicnierobieniu poprzedniej ekipy. Ja tylko się tak spytam, czy to rzeczywiście obecna ekipa przygotowała te remontu? Niecaly rok na przygotowanie projektów, przetargi.... Dobre sobie.... Niestety, tak juz jest, ze dopiero w nastepnej kadencji widać efekty pracy poprzedników.... Wybory były pod koniec zeszłego roku. Czystą niemożliwościa jest przejscie wszystkich procedur pozwalających rozpoczęcie jakich kolwiek prac budowlano remontowych w ciągu 9-10 miesiecy.... Same przetargi i późniejsze protesty duzo czasu zabieraja. Ale to juz inna sprawa - mamy prawo takie, jakie uchwalił parlament....(a kto wybiera przedstawicieli parlameny?????? - pytanie retoryczne....) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: born2roll Jak żyć w mieście, które jest w remoncie IP: *.minrol.gov.pl 24.08.07, 10:37 A co z Gmurkami na Powstańców Śląskich? Jako elektorat Pani Gronkiewicz-Waltz liczę, że jej ekipa rozwiąże ten problem - to na prawdę byłby dowód na skuteczność jej urzędu bo już od dekad każdy z naszym kolejnych szanownych prezydentów miasta przegrywa z jakimś Gmurkiem Obszczymurkiem, który ma gdzieś dobro dzielnicy i cierpliwość mieszkańców Jelonek - nie wspominam o gigantycznych kosztach jakie ponosi społeczność i środowisko z powodu korków. Jelonki byłyby murem za PO jeśli skończyłaby się ta udręka (a także cała Stalowa i pół Mokotowa :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Heyst Proste: na czas remontów wyprowadzić mieszkańców IP: *.gprspla.plusgsm.pl 24.08.07, 12:00 nawiasem mówiąc redaktor kłamliwie przedstawia sprawy z przeszłości: "Minął już prawie rok od wyborów, a pan wciąż narzeka na poprzednią ekipę? Lech Kaczyński przez pół kadencji mówił, że układ, który zastał, nie pozwala mu nic robić. I nie robił. " Prawda jest taka że dopiero za prezydencji Lecha Kaczyńskiego zaczęto dbać o miasto a nie efektowne inwestycje na których otwarciu jeszcze wcześniejszy prezydent rozdawał dziennikarzom zegarki. Nigdy wcześniej nie wyremontowano tylu jezdni, odnowiono parków, nie wybudowano w rok dwupasmowej drogi wyjazdowej z Warszawy, nidgy tak nie dbano o sprzątanie ulic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pit tak źle, i tak niedobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 15:08 Nie ma remontów - narzekamy. Są remonty - też narzekamy... A redaktor O. zniesmaczył mnie jeszcze jednym - pretensjami, że firma drogowa dała pracownikom wolne w niedzielę. Czy to są ludzie niższej kategorii, że im się wolna niedziela nie należy? Nieważne, czy chcą iść na mszę, na ryby czy do supermarketu, wolny dzień powinni mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawymsciciel Re: tak źle, i tak niedobrze 24.08.07, 16:32 oj, zgadzam sie, sam chcialem to napisac. niech Ossowski sam pracuje w niedziele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Osowski Re: tak źle, i tak niedobrze IP: *.stacje.agora.pl 24.08.07, 17:48 > oj, zgadzam sie, sam chcialem to napisac. niech Ossowski sam pracuje w niedziele. A jakże pracuję, bo trzeba przygotować gazetę na poniedziałek. Wtedy idę do kościoła rano i potem jadę na niedzielny dyżur. Nie widzę problemu. Uważem, że drogowcy, którzy zamykają jedną z najważniejszych ulic w mieście, też to sobie mogą w ten sposób zorganizować J. Osowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tul_tul Re: tak źle, i tak niedobrze IP: *.chello.pl 24.08.07, 19:23 Wzruszyła mnie Twoja historia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luladu rondo dudajewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 20:47 jestem pod wrażeniem tempa prac przy rondzie dudajewa... to przykład godny naśladowania - mostostal kielce - z tego co mają tam napisane - tak zasuwa, że aż przyjemnie spojrzeć. to newralgiczny punkt w al. jerozolimskich, pracuję obok i widze, że chłopakom po prostu robota pali się w rękach! oby łopuszańska/jerozolimskie miała tego samego wykonawcę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyborca z dworca GW ciągle atakuje HGW !!! IP: *.MAN.atcom.net.pl 24.08.07, 21:54 O co chodzi? Przecie ani Łuczywo, ani Rapaczyński nie aspirowały do prezydentuey miasta stołecznego Warszawy! Czyżby beziteresowna zawisc??? Także posłanka Błochowiwak nie kandydowała Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Jak żyć w mieście, które jest w remoncie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 22:08 Remonty są potrzebne , ale gdzie budowa nowych tras ???, np. niewielki odcinek ul.wołoskiej , czy też połączenie ul.popularnej z al.krakowską i dalej do ul.woronicza,że o wydłużeniu racławickiej do ul. grójeckiej nie wspomnę. budowa nowych ulic nie spowoduje paraliżu miasta a po ich skończeniu umożliwi omijanie remontowanych tras , gdzie remont często oznacza rozbiórkę starej nawierzchni i zbudowanie nowej od podstaw , a więc koszt jest wyższy niż budowa nowej ulicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ritzy zaban. Re: Po co to narzekanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 23:25 Masz racje. Czystosci powietrza nie zaklóca bynajmniej pyl powstajacy przy robotach drogowych. Nie ma go. Odpowiedz Link Zgłoś