Dodaj do ulubionych

Nie tylko dla orłów.

24.02.04, 21:52
Przeczytałem w „Motorze” opis wypadku na trasie radomskiej na odcinku
klasycznej krajowej „szybkiej” dwupasmówki – po jednym pasie jezdni dla
każdego kierunku ruchu plus szerokie, równe pobocza. Na takich drogach utarło
się zjeżdżanie na pobocze i ułatwianie wyprzedzania nawet, jeśli obie jezdnie
są zajęte - bezpieczne wyprzedzanie „na trzeciego”.

No właśnie – bezpieczne, jeśli wszyscy znają zasady gry i stosują się do nich.
Wystarczy trochę pojeździć po polskich drogach i szybko łapiemy, o co tu
chodzi.
A jeśli ktoś jest świeżutkim kierowcą, chwilę po otrzymaniu prawa jazdy,
zdobywa pierwsze szlify i nie ma tego szczęścia, by jeździć z kimś
doświadczonym, kto doradzi i wyjaśni?
Tak świeża była właśnie kobieta, miesiąc po odebraniu prawa jazdy, jadąca
grzecznie swoim pasem, z prędkością nieuciążliwą dla innych i bezpieczną dla
siebie.
Jechała w kolumnie, gdy nagle dwa jadące przed nią samochody gwałtownie
zjechały na pobocze, a ona zobaczyła forda pędzącego prosto na nią.
Odrobinę wyrobiony kierowca zjechałby na pobocze i byłoby po sprawie.
Ale ona jeszcze nie zdążyła się „wyrobić” i jedyne, co przyszło jej do głowy,
to gwałtowne hamowanie. Samochód postawiło bokiem, prawą stroną pod zderzak
pędzącego forda. Zginęła ona i jej dwuletnie dziecko a kierowca forda został
kaleką do końca życia.

Winnym został uznany oczywiście kierowca forda, ale jakie to pocieszenie dla
zmarłych albo dla ich rodziny?

Zróbcie rachunek sumienia, ile razy zmuszaliście innych do zjeżdżania na
pobocze i zakładaliście, ze wszyscy z przeciwka to zrobią?
Faktycznie – większość to zrobi, bo nie chce zginąć, ale oprócz orłów na
drogach mamy też przeciętniaków, gapy i zielonych. Żaden nie zasłużył na
śmierć z naszej ręki.

A swoją drogą, zieloni też sie kiedyś muszą nauczyć jeździć, nikt nie został
orłem kierownicy od razu...

Mejson
Obserwuj wątek
    • Gość: fragi Re: Nie tylko dla orłów. IP: 195.117.125.* 24.02.04, 23:21
      Co z tego wynika ?
      Licząc na to, że inni zjadą na pobocze można zostać nie tylko kaleką, ale i
      mordercą. Szkoda, że sam nie zginął cymbał jeden.
      --
      fragi
      • mejson.e5 Cymbał? 25.02.04, 00:03
        "Szkoda, że sam nie zginął cymbał jeden"

        Najgorsze fragi, że taki cymbał to jeden z nas - wielu tak jeździ i wcale nie
        uważa, że zagraża bezpieczeństwu - taki jest zwyczaj i sądzą, że wszyscy go
        znają i stosują.
        Muszę się przyznać, że sam tak nieraz jeździłem. co tylko świadczy o moim szczęściu.
        Oprócz gap można przecież spotkać kogoś, kto te najważniejsze sekundy na
        prawidłową reakcję straci np na szukanie niedopałka na rozporku, albo odczyt
        SMS-a z ekranu telefonu...

        Powinno to zrozumiec jak najwięcej ludzi i zakładać, że nie ustąpią im miejsca w
        takich sytuacjach, jeśli nie robią tego samodzielnie, to najlepiej poczekać z
        wyprzedzaniem aż będzie wolne miejsce.
        Ja zjeżdżam sam, gdy mam miejsce i widoczność, widząc pośpiesznego we wstecznym
        lusterku albo z przodu, tak że nie muszą nawet zdejmować nogi z gazu.
        Jeśli jeżdżących szybciej będziemy uważać za cymbałów, to z przekory nie
        będziemy zjeżdżać.
        Jedźmy i dajmy jechac!

        Pozdrawiam,
        Mejson
        • Gość: olo Re: Cymbał? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 06:00
          To zjeżdżanie też nie jest bezpieczne. Czasem bywa, że pobocze traktowane jest
          jak pas wjazdowy, często poboczem jeżdżą rowerzyści chodzą piesi. Jeżeli nie
          muszę, nie zjeżdżam. Pobocze muszę widzieć czyste po horyzont.
        • Gość: kafar Re: Cymbał? IP: *.emrsn.co.uk / *.emrsn.co.uk 25.02.04, 08:15
          > Jeśli jeżdżących szybciej będziemy uważać za cymbałów, to z przekory nie
          > będziemy zjeżdżać.
          > Jedźmy i dajmy jechac!

          Jednak cymbał - myślenie za kierownicą jest ważne, a jak widać nie wszystkim
          przez naturę dane.
          Tym bardziej, że ta droga obfituje w przydrożnych sprzedawców i kierowców na
          poboczu robiących okazjonalne zakupy.
          A tak nawiasem to osobiście też ustępuję - po warunkiem, że dobrze widzę drogę
          przede mną.
        • Gość: tac Re: Cymbał? - tak i to do kwadratu ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.04, 09:47
          mejson.e5 napisał:

          > "Szkoda, że sam nie zginął cymbał jeden"
          >
          > Najgorsze fragi, że taki cymbał to jeden z nas - wielu tak jeździ i wcale nie
          > uważa, że zagraża bezpieczeństwu - taki jest zwyczaj i sądzą, że wszyscy go
          > znają i stosują.

          I tu błąd - nie ma takiego prawa i nie będzie.
          Jest to typowe wymuszanie pierwszeństwa przejazdu, wymuszanie na innych jazdy
          niezgodnej z przepisami - co powinno być karane dożywotnią utratą prawa jazdy.
          Ostatnio obserwuję ,że w tą grę wchodzą TIR-y i nie radzę nikomu się z takim
          spotkać.
          Czyżby dla normalnych pozostały rowy ???
          pozdr
    • vatseq Re: Nie tylko dla orłów. 25.02.04, 12:05
      Nie można się zgodzić z tym co napisałeś. Zwyczaj może i dobry pod warunkiem
      jednak, że:
      - zjechanie zjechanie na pobocze nie wiąże się z niebezpieczeństwem rozjechania
      sprzedawcy jabłek lub pieszego = widoczny musi być dłuuuugi odcinek drogi z
      pustym poboczem. W przeciwnym wypadku zjeżdżający na pobocze może zostać
      zmuszony do powrotu na jezdnię w najmniej odpowiednim momencie (np. jakiś
      sprzedawca),
      - co innego wyprzedanie na trzeciego, gdy droga przed nami jest pusta i jest
      miejsce, co innego, gdy zakłada się, że inni ustąpią. W drugim przypadku, to
      WYMUSZENIE pierwszeństwa. Kierowca Forda właśnie tego dokonał i powinien być
      osądzony z całą surowością prawa!
      - ostatnio pojawiające się przypadki wyprzedzania na trzeciego przez TIRy uważam
      za szczególnie niebezpieczne.

      Najlepszym rozwiązaniem tego problemu byłoby wybudowanie odpowiedniej ilości
      dróg wielopasmowych (niekoniecznie autostrad)

      vatseq
      • Gość: fragi Re: Nie tylko dla orłów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 13:28
        Mejson ja też zjeżdżam i cieszę się jak jadący przede mną star z przyczepą
        zjedzie na pobocze, ale do głowy by mi nie przyszło pakować się naprzeciw
        kolumny pojazdów licząc na to, że wszyscy zjadą.
        To jest ten sam problem co na skrzyżowaniach. Wpuszczamy chętnie nieboraka z
        obcą rejestracją, który wjechał na niewłaściwy pas i nie wie co ma zrobić. Ale
        gdy widzimy cwaniaka w dajmy na to starej mancie, który bezczelnie wcina się
        przed nas, to jedziemy zderzak w zderzak.
        Tak samo na szosie. Ten typ o którym pisałeś bezczelnie i po chamsku usiłował
        wymusić ucieczkę na pobocze. Z fatalnym skutkiem. Wcale nie życzę Mu śmierci,
        ale nie chciałbym żeby kupił sobie inwalidzki samochód i robił dalej to samo. Z
        Twojego postu wywnioskowałem, że obciążasz częścią odpowiedzialności panią która
        nie zjechała na pobocze. A Ona jest tylko ofiarą tego barana.
        • Gość: Mejson Nie obciążam... IP: 212.69.75.* 27.02.04, 09:09
          ... w najmniejszym stopniu kobiety, która nie zjechała. Miała zbyt mało
          doświadczenia, by odpowiednio zareagować a jechała zgodnie z przepisami i miała
          prawo wymagać tego od innych.
          Nie ma prawa nakazującego zjeżdżać na pobocze, zmuszanie do tego jest
          wykroczeniem.
          Nie ma prawa ale jest zwyczaj, który wielu ścigaczy traktuje jako pewnik a nie
          wyjątek i w tym widzę zagrożenie.
          Nawet najlepszy orzeł może zostać zaskoczony, gdy "przeciwnika" na swoim pasie
          odsłoni mu nagle zasłaniająca większość drogi ciężarówka.

          Stanowczo potępiam zarówno zwyczaj wymuszania zjeżdżania jak i samo bezmyślne
          zjeżdżanie przed niewidocznym odcinkiem drogi lub skrzyżowaniem.
          Jak zawsze zwycieżyć powinien zdrowy rozsądek.

          Pozdrawiam,

          Mejson
    • Gość: fred Re: Nie tylko dla orłów. IP: 213.77.96.* 25.02.04, 14:03
      Nie cierpię gości (szczególnie w dużych ciężarówkach) jadących notorycznie
      poboczem i z dużą rezerwą ich wyprzedzam.
      Nigdy nie miem, czy nie zjedzie na właściwy pas, bo z przodu ma pieszego czy
      rowerzystę.
      Uważam, że zamiast dróg z szerokim obustronnym poboczem powinno się robić trzy
      pasy ruchu i zmieniać kierunek na pasie środkowym co 3-4 km.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka