kemot.kaczlo
25.05.10, 20:35
Witam, mam pytanie odnośnie takiej sytuacji.
Długi odcinek prostej drogi bez skrzyżowań czy przejść dla pieszych, nie ma zakazu wyprzedzania. Jadą powiedzmy 4 pojazdy w tym samym kierunku, nic nie nadjeżdża z naprzeciwka. Ostatni pojazd rozpoczyna manewr wyprzedzania. Mija pojazd trzeci, porusza się dalej lewym pasem i w tym momencie pierwszy pojazd włącza lewy kierunkowskaz i skręca w lewo np na jakąś posesję. I BUM!
W kodeksie drogowym widnieje taki paragraf:
4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić
pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać[...]
Ale jest również taki zapis:
5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiarskręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.
Jakby to wyglądało w praktyce, kto byłby winny?
Dodam, że miałem podobną sytuację, z tym, że pojazd ze środka kolumny, gdy byłem już na jego wysokości, chcąc wyprzedzić pojazd przed nim zepchnął mnie na bok. W tej sytuacji, przyjechała policja i sprawa była jasne, jego wina.
Zastanawiam się czy to coś zmienia, czy pojazd ze środka będzie wyprzedzał czy skręcał?
Bo jeśli chodzi o wyprzedzanie to jest wyraźny paragraf, mówiący o tym, że przed rozpoczęciem wyprzedzania należy upewnić się czy pojazd jadący z tyłu nie rozpoczął już manewru wyprzedzania.
A czy skręcając lewo obowiązuje przytoczony przeze mnie na początku paragraf o zmianie pasa ruchu?