Dodaj do ulubionych

Umorzono...

09.11.10, 16:08
"Koniec sprawy pędzącego przez miasto samochodu straży miejskiej i płocczanina, który go nagrał. Policja umorzyła postępowanie. A właściwie - dwa postępowania.

(...)

A policja badała sprawę przekroczenia prędkości przez samochód straży. I jednocześnie szukała autora filmu.

(...)

- W pierwszym wypadku z powodu braku danych wskazujących na złamanie przepisów - tłumaczy Piasek. I wyjaśnia: - Chodzi o to, że dowodem w tego typu sprawie może być tylko wskazanie z radaru. Czy nagranie z wideoradaru, dane zapisane na sprzęcie używanym przez jednostki powołane do kontroli. Przekroczenia prędkości na podstawie filmu udowodnić się nie da.
" -
Obserwuj wątek
    • jureek Re: Umorzono... 09.11.10, 16:26
      Nóż się w kieszeni otwiera na takie prawo i takie tego prawa stosowanie.
      Jura
      • edek40 Re: Umorzono... 09.11.10, 16:38
        > Nóż się w kieszeni otwiera na takie prawo i takie tego prawa stosowanie.

        Prawo prawem, a stosowanie to dopiero temat-rzeka.

        Pomijam juz jasny przekaz do szaraczkow, w ktorych wycelowano fotoradry. Wy placicie, my mamy wszystko w d...pie. Co do pewnego stopnia podwaza przekaz ogolnego hasla, ze predosc zabija. Moze powinno ono brzemiec, ze zabija cywilow. Sluzbowo pewnie nie...
        • jureek Re: Umorzono... 09.11.10, 16:48
          edek40 napisał:

          > > Nóż się w kieszeni otwiera na takie prawo i takie tego prawa stosowanie.
          >
          > Prawo prawem, a stosowanie to dopiero temat-rzeka.
          >
          > Pomijam juz jasny przekaz do szaraczkow, w ktorych wycelowano fotoradry.

          Edek nie byłby Edkiem, gdyby i tutaj o fotoradarach nie wspomniał.
          A akurat fotoradary jako głupie maszyny nie rozróżniają, czy akurat robią zdjęcie Jurkowi, czy komentantowi SM wracającemu po pracy do domu.
          Dlatego w Pszczynie miejscowi prominenci tak solidarnie protestowali razem z policją, gdy miasto wypożyczyło fotoradar wraz z obsługą od pewnej prywatnej firmy z dalekich stron.
          Jura
          • edek40 Re: Umorzono... 09.11.10, 17:38
            > Edek nie byłby Edkiem, gdyby i tutaj o fotoradarach nie wspomniał.

            Naturalnie! Nie rozstaje sie z tym breloczkiem :)
    • klemens1 Re: Umorzono... 09.11.10, 16:52
      Z technicznego punktu widzenia wystarczyłaby pewność że kamera nagrywa w czasie rzeczywistym - a to akurat jest spełnione. Odległości pomiędzy poszczególnymi punktami można zmierzyć - żaden radar czy certyfikowany wideorejestrator nie jest tu potrzebny.
      • tomeck3145 Re: Umorzono... 09.11.10, 17:04
        tak, tylko skąd pewność, że film nie został przyspieszony.....

        "...and it's difficult to see but a person of my experience can tell by the few pixels in the movie,
        that it has been shooped"
        • klemens1 Re: Umorzono... 10.11.10, 09:04
          Słuszne spostrzeżenie - jednak gdy widać chociażby pieszych, można określić czy film jest przyspieszony. Szybko idący pieszy wygląda jednak inaczej niż powoli idący na przyspieszonym filmie.
          Technicznie dałoby się określić prędkość nagrywanego samochodu - przeszkodą są tylko procedury (ale to działa w obie strony).
    • xxxxxx666 Re: Umorzono... 09.11.10, 22:26
      Przeczytałem całe pieprzone forum pod samym artykułem i oczywiście pełno idiotów pluje a nie ma zielonego pojęcia o czym mówią.

      Po tym forum spodziewałem się nieco więcej, w końcu chyba tu ludzie czają mniej więcej, co jest grane. No ale niestety. Ważne jest tylko, aby pluć na Policję, jakikolwiek rozsądek się nie liczy.

      A co do konkretnych komentarzy.

      "Ojojoj. A po cholere szukala, skoro nie mogli go ukarac za przekroczenie predkosci na podstawie jego wlasnego filmu? A moze nie mogla ukarac tylko swoich "kuzynow" z branzy...?" - to jakiś sarkazm? Skąd masz wiedzę, że autora filmu ścigali tylko i wyłącznie za przekroczenie prędkości? Skąd wiesz, że szukali go tylko w ramach postępowania mandatowego a nie także innego (np. jako świadka)? Nie znaleźli, więc nie ukarali, to chyba sensowne. Po co szukali - trudno powiedzieć.

      "Ojoj to nie dobrze. Brzydcy straznicy pedzili dzielna policja probowala ich ukarac, ale nie mogla z powodu, jak w wytluszczeniu." - bo nie mogła. Prawo wymagania konkretnych własności urządzeń pomiaru prędkości. Licznik samochodu filmowany komórką nie spełnia warunków. Jakby strażnicy wyprzedzali na skrzyżowaniu, albo przejechali na czerwonym to by dostali mandat, ale widać tak nie było. Niefart co?

      "Z technicznego punktu widzenia wystarczyłaby pewność że kamera nagrywa w czasie rzeczywistym - a to akurat jest spełnione." - tak? naprawdę? Naprawdę tak? A skąd takie przeświadczenie? Masz jakiś dostęp do danych na temat zdarzenia? To może przestań bez sensu klepać na forum tylko zgłoś się do tej komendy, to strażnicy dostaną mandat.

      "Odległości pomiędzy poszczególnymi punktami można zmierzyć - żaden radar czy certyfikowany wideorejestrator nie jest tu potrzebny." - i tu właśnie dochodzimy do sedna! Ludzie, przestańcie bełkotać bez sensu. Akurat regulacja, która wymaga legalizacji prędkościomierzy do kontroli kierowców jest dla kierowców korzystna! Przy Waszym negatywnym stosunku do Policji wyobraźcie sobie jakby Policja mogła mierzyć prędkość na podstawie swojego widzimisie... Apokalipsa :)
      • sokolasty Re: Umorzono... 10.11.10, 08:53
        Chciałem napisać to samo, tylko trochę łagodniej. A nawet zdecydowanie łagodniej, z zachowaniem elementarnego szacunku.
      • klemens1 Re: Umorzono... 10.11.10, 09:10
        > "Z technicznego punktu widzenia wystarczyłaby pewność że kamera nagrywa w czasi
        > e rzeczywistym - a to akurat jest spełnione." - tak? naprawdę? Naprawdę tak? A
        > skąd takie przeświadczenie?

        Stąd że gdyby błąd był na poziomie choćby 5% to każdy by to zauważył. Technologia nagrywania nawet w amatorskich kamerach daje dużo lepsze odwzorowanie zdarzeń nagrywanych i zapisywanych. Na upartego mogę tego poszukać, ale tu raczej nie masz o co walczyć.

        > Masz jakiś dostęp do danych na temat zdarzenia? To
        > może przestań bez sensu klepać na forum tylko zgłoś się do tej komendy, to stra
        > żnicy dostaną mandat.

        Nie dostaną bo procedury na to nie pozwalają, mimo że z technicznego punktu widzenia na podstawie nagrania można z dużą dokładnością określić z jaką prędkością jechali. To dosyć oczywiste, więc zastanów się kilka sekund zanim zaczniesz bez sensu klepać na forum.

        > "Odległości pomiędzy poszczególnymi punktami można zmierzyć - żaden radar czy c
        > ertyfikowany wideorejestrator nie jest tu potrzebny." - i tu właśnie dochodzimy
        > do sedna! Ludzie, przestańcie bełkotać bez sensu. Akurat regulacja, która wyma
        > ga legalizacji prędkościomierzy do kontroli kierowców jest dla kierowców korzys
        > tna! Przy Waszym negatywnym stosunku do Policji wyobraźcie sobie jakby Policja
        > mogła mierzyć prędkość na podstawie swojego widzimisie... Apokalipsa :)

        Odległość pomiędzy punktami ma wynikać z pomiaru - tak to napisałem, a nie z widzimisię. Naucz się rozumieć co czytasz i jak spełnisz ten warunek to się ew. odzywaj.
        • xxxxxx666 Re: Umorzono... 10.11.10, 13:50
          > Stąd że gdyby błąd był na poziomie choćby 5% to każdy by to zauważył.

          > z technicznego punktu wid
          > zenia na podstawie nagrania można z dużą dokładnością określić z jaką prędkości
          > ą jechali.

          Człowieku, nie masz pojęcia na temat obróbki video więc nie zajmuj głosu. Zapewne zagadnienia związane z optical flow czy motion estimation są Ci obce, więc po co próbujesz udawać mądrego? Powiem Ci, że akurat nagranie ruchu pojazdu jest bardzo łatwe do manipulacji. Za pomocą nawet standardowego algorytmu Lucas-Kanade mógłbyś rozciągnąć nagranie do dowolną stałą z przedziału [0.5 - 2] w taki sposób, że nie byłbyś w stanie rozpoznać, który film jest oryginalny.

          Ale powtarzam, przecież nie masz pojęcia na temat metod obróbki video, więc po co udajesz kimś, kim nie jesteś?
          • klemens1 Re: Umorzono... 10.11.10, 13:59
            > Powiem Ci, że akurat nagranie ruchu pojazdu jest
            > bardzo łatwe do manipulacji. Za pomocą nawet standardowego algorytmu Lucas-Kan
            > ade mógłbyś rozciągnąć nagranie do dowolną stałą z przedziału [0.5 - 2] w taki
            > sposób, że nie byłbyś w stanie rozpoznać, który film jest oryginalny.

            I piesi nie zaczęliby chodzić jakby byli na Księżycu, tudzież nie stepowaliby 2x szybciej jak Korzeniowski?
            • xxxxxx666 You forgot Poland???? 10.11.10, 14:13
              Jak ustalić z jaką prędkością idzie pieszy? Bardzo prostu, wystarczy go wezwać na świadka i wtedy:

              Policja: Z jaką prędkością szedł Pan 6 maja 2009 o godzinie 8:11 po ulicy Modlińskiej w Wólce Dolnej?
              Pieszy: Tak, tak, akurat patrzyłem na swój GPS i było 3.44km/h
              Policja: Aha, bardzo dobrze, to znaczy, że Straż Miejska na tym nagraniu jechała 68.8km/h

              Faktycznie, o tym nie pomyślałem ;)


              pl.wikipedia.org/wiki/You_forgot_Poland
              • klemens1 Re: You forgot Poland???? 12.11.10, 09:39
                > Jak ustalić z jaką prędkością idzie pieszy?

                A po co ci prędkość pieszego? Naucz się rozumieć co czytasz - coś tam o prędkości było, ale nie chodzi tu o to jak pieszy szybko się przemieszcza.
        • xxxxxx666 Re: Umorzono... 10.11.10, 14:01
          Aha, jeszcze jedno. Chciałbym doprecyzować swoją wypowiedź dotyczącą tego:

          > Odległość pomiędzy punktami ma wynikać z pomiaru - tak to napisałem, a nie z wi
          > dzimisię. Naucz się rozumieć co czytasz i jak spełnisz ten warunek to się ew. o
          > dzywaj.

          Otóż tak jak to rozumiem, to sugerujesz, aby wyznaczyć dwa punkty, wyznaczyć najkrótszą odległość pomiędzy nimi i następnie na podstawie czasu przejazdu tej odległości wyliczać średnią prędkość pomiędzy tymi punktami. Jeśli postulujesz coś takiego, to niestety jest to niezgodne z prawem w Polsce, tzn. na takiego podstawie nie można wszcząć postępowania mandatowego. Oczywiście do sądu można iść zawsze ze wszystkim, ale wyrok zupełnie nie wiadomo jaki będzie.
        • hannni Re: Umorzono... 12.11.10, 09:53
          klemens1 napisał:

          > Stąd że gdyby błąd był na poziomie choćby 5% to każdy by to zauważył.

          No i mamy kolejny wykwit eksperta.
          Filmy robione np. na potrzeby reklamy sa miejscami przyspieszane albo opozniane nawet do 50% tak, ze nikt nie ma nawet o tym pojecia. Klamens jako jedyny widzi nawet 5%.
          • klemens1 Re: Umorzono... 12.11.10, 12:40
            Dyskusja jest w dalszym etapie, funkcjonalny. Jak chcesz się wtrącać to najpierw się zorientuj o co chodzi i nie powtarzaj czegoś na co odpowiedź została już udzielona.
      • edek40 Re: Umorzono... 10.11.10, 09:42
        > Po co szukali - trudno powiedzieć.

        Bardzo trudno. Skoro bowiem nie mozna bylo go ukarac, to po co marnowac sily i srodki na szukanie. Skoro mogl (bo mogl) wystapic jako swiadek, to nalezalo oglosic to w mediach, z zastrzezeniem, ze nie zostanie pociagniety do odpowiedzialnosci, jesli zlozy zeznania obciazajace rowniez siebie.

        A tak po ludzku, wystarczylo, zeby komunikat strazy miejskiej, z dnia opublikowania filmiku w mediach wygladal np. tak: "Ustalono kierowce samochodu sluzbowego, wobec niemoznosci postawienia mu formalnych zarzutow z KD, zostal pouczony oraz przeniesiony do sluzby pieszej". KOniec. Ale nie, poinformowano policje, zlozono wniosek o sciganie autora filmu i uruchomiono cala potezna armie policyjnu-urzednicza. Jak dla mnie to strzal z armaty do wrobla.

        > "Ojoj to nie dobrze. Brzydcy straznicy pedzili dzielna policja probowala ich uk
        > arac, ale nie mogla z powodu, jak w wytluszczeniu." - bo nie mogła. Prawo wymag
        > ania konkretnych własności urządzeń pomiaru prędkości. Licznik samochodu filmow
        > any komórką nie spełnia warunków. Jakby strażnicy wyprzedzali na skrzyżowaniu,
        > albo przejechali na czerwonym to by dostali mandat, ale widać tak nie było. Nie
        > fart co?

        Dlaczego wiec nie umozono od razu? Po co zaprzegac machine urzedniczo-policyjna, skoro uzasadnienie umorzenia zawiera sie w zasadzie w jednym zdaniu?

        Oczywiscie, moje watpliwosci to szczeniackie szczekanie na nasza dzielna policje i caly znakomity wymiar sprawiedliwosci, ktory nie odpusci nikomu, zanim nie zapisze kilku tomisk akt i nie powolola szeregu bieglych.
        • xxxxxx666 Re: Umorzono... 10.11.10, 13:57
          Nieco inaczej patrzę na to co zostało napisane w tym artykule. Nie próbuję czytać między wierszami i nie tworzę faktów, które nie wynikają z treści.

          > Skoro bowiem nie mozna bylo go ukarac

          Gdzie w artykule jest napisane, że nie mogli go ukarać?

          > Skoro mogl (bo mogl) wystapic jako swiadek, to nalezalo ogl
          > osic to w mediach

          A skąd wiesz, że nie ogłoszono?

          > z zastrzezeniem, ze nie zostanie pociagniety do odpowiedzial
          > nosci, jesli zlozy zeznania obciazajace rowniez siebie.

          Nie będę się z tym spierał, ale chyba tego typu zapewnienie byłoby niezgodne z prawem. Policja nie może nikomu zagwarantować, że cokolwiek zrobi, to nie zostanie użyte przeciwko niemu.

          > Dlaczego wiec nie umozono od razu? Po co zaprzegac machine urzedniczo-policyjna
          > , skoro uzasadnienie umorzenia zawiera sie w zasadzie w jednym zdaniu?

          I tu zwróć uwagę, że nagrana na video zdarzenie z pewnością nosi znamiona wykroczenia. Dlatego zgłoszenie musiało być przyjęte. Zobacz co wynika z Twojego postulatu. Załóżmy, że nagrałeś na video morderstwo, ale morderca jest w kominiarce. Zanosisz to na Policję, a oni mówią, że nie przyjmują zgłoszenia, bo przecież nie da się na jego podstawie zidentyfikować sprawcy. Tu jest podobna sytuacja, nagranie daje przesłankę, że faktycznie wykroczenie miało miejsce, ale niestety samo w sobie nie jest przesądzającym dowodem.

          Faktem jest, że wiele regulacji prawnych jest do dupy. Natomiast trudno jest winić Policję, że musi stosować się do durnych regulacji. Natomiast w tym przypadku, to ja bym nie chciał, aby Policja mogła dać mi mandat za prędkość na podstawie amatorskiego nagrania komórką.
          • edek40 Re: Umorzono... 10.11.10, 15:13
            > Gdzie w artykule jest napisane, że nie mogli go ukarać?

            Ja rowniez czytam miedzy wierszami. Skoro nie mozna bylo ukarac straznika, to na jakiej podstawie moznaby bylo ukarac autora filmu?

            > A skąd wiesz, że nie ogłoszono?

            Masz inne wiesci niz te zamieszczone w tekscie?

            > Nie będę się z tym spierał, ale chyba tego typu zapewnienie byłoby niezgodne z
            > prawem.

            To tzw. list zelazny. Znane w prawie.

            > I tu zwróć uwagę, że nagrana na video zdarzenie z pewnością nosi znamiona wykro
            > czenia. Dlatego zgłoszenie musiało być przyjęte. Zobacz co wynika z Twojego pos
            > tulatu. Załóżmy, że nagrałeś na video morderstwo, ale morderca jest w kominiarc
            > e. Zanosisz to na Policję, a oni mówią, że nie przyjmują zgłoszenia, bo przecie
            > ż nie da się na jego podstawie zidentyfikować sprawcy. Tu jest podobna sytuacja
            > , nagranie daje przesłankę, że faktycznie wykroczenie miało miejsce, ale nieste
            > ty samo w sobie nie jest przesądzającym dowodem.

            I aby to stwierdzic trzeba zaprzac do roboty kilka osob i zajmuje to cale tygodnie? Zapewne dlatego, ze wymiar scigania i osadzania zajmuje sie takimi pier..lami zamiast wywalac je do kosza po pierwszym przeczytaniu.
            • xxxxxx666 Re: Umorzono... 10.11.10, 17:35
              > Ja rowniez czytam miedzy wierszami.

              Ja *NIE* czytam między wierszami. Opieram się na faktach a nie domysłach.

              > Skoro nie mozna bylo ukarac straznika, to n
              > a jakiej podstawie moznaby bylo ukarac autora filmu?

              Przekroczenie prędkości to jedno wykroczenie. Jest wiele wykroczeń, za które można ukarać na podstawie takiego nagrania. Nagranie mogło przecież cokolwiek innego zawierać?

              > > A skąd wiesz, że nie ogłoszono?
              >
              > Masz inne wiesci niz te zamieszczone w tekscie?

              Nie odwracaj kota ogonem, to Ty stwierdziłeś, że nie ogłoszono, bez podstaw w treści artykułu. Ja nie twierdzę, że ogłoszono, ja mówię, że nie wiadomo, że nie ogłoszono, wbrew temu co mówisz.

              > To tzw. list zelazny. Znane w prawie.

              To piękny przykład, że niby coś słyszałeś, co tam wiesz, ale faktycznie nie masz pojęcia o czym się wypowiadasz. Zatem w kwestii listy żelaznego, to po pierwsze jest to regulacja z kodeksu karnego, więc zastosowanie do wykroczeń jest wątpliwe. Po drugie, nie gwarantuje on bezkarności a jedynie zapewnia pozostanie na wolności do czasu zakończenia postępowania. A po trzecie, jeśli w wyniku postępowania zostanie zasądzona kara dla osoby chronionej glejtem to ta kara zostanie wykonana.

              Tak czy siak do wykroczeń w ruchu drogowym ma się to nijak.

              > I aby to stwierdzic trzeba zaprzac do roboty kilka osob i zajmuje to cale tygod
              > nie? Zapewne dlatego, ze wymiar scigania i osadzania zajmuje sie takimi pier..l
              > ami zamiast wywalac je do kosza po pierwszym przeczytaniu.

              To że prawo mamy durne to fakt, ale to przecież nie wina Policji, że prawo jest durne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka