edek40
07.12.11, 14:59
Inaczej grozi smierc. Wezmy taka sciezke rowerowa, na ktorej drogowcy, dla bezpiecznestwa, postawili cale mnostwo znakow. Tu juz nikt nigdy nie zginie, poniewaz ilosc znakow i budowli wszelkiej masci przeklada sie w Polsce na premie za projekt oraz na poprawa bezpiecznestwa. Problem jest naturalnie z tymi, ktorzy nie dostosuja. Ale ci sa sobie sami winni, bo znakow bylo mnostwo i kazdy mogl dostosowac.
A ja biadole na wysepki...