Dodaj do ulubionych

Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mandaty

14.06.13, 12:07
LINK

A kiedys zachodzili w glowe jak to jest, ze Polacy sa wielbicielami starych samochodow i malutkich mieszkan...
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 12:22
      Eksperci BŚ nie wiedzą, że w Polsce do większości wypadków dochodzi na długich prostych, a fotoradary umieszcza się w zupełnie innych miejscach...

      :P
      • bimota Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 12:48
        JUZ ONI DOBRZE WIEDZA...
      • samspade Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 13:24
        Ale to chyba dobrze ze na dlugich prostych nie umiewzcza sie fotoradarow. Juz widze ten placz i lament jak to niebezpieczne jest gwaltowne hamowanie do ustawowej predkosci.
        • emes-nju Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 13:32
          samspade napisał:

          > Ale to chyba dobrze ze na dlugich prostych nie umiewzcza sie fotoradarow .
          > Juz widze ten placz i lament jak to niebezpieczne jest gwaltowne hamowanie
          > do ustawowej predkosci.

          Nic nie widzę.

          Komentuje tylko bezsporny fakt, że fotoradary stoją w zupełnie innych miejscach niż te, w jakich zdarza się najwięcej wypadków. Przy okazji naśmiewam się również z naiwnej wiary, że więcej fotoradarów w miejscach innych niż główne miejsca zdarzeń drogowych poprawi bezpieczeństwo :P
    • agios_pneumatos Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 12:50
      Podejrzewałem już wcześniej, że w Banku Światowym pracują półgłówki. Teraz mamy dowód. Co to za recepta w ogóle? Przecież najmondrzejsze w Polsce forum nie raz udowodniło, że podwyżki mandatów i montowanie radarów nie podnoszą bezpieczeństwa. Ba, jest wręcz odwrotnie.
      • edek40 Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 12:55
        > Podejrzewałem już wcześniej, że w Banku Światowym pracują półgłówki.

        Nic takiego nie napisalem. Ja zawsze jestem pod wielkim wrazeniem, gdy ktos z zewnatrz ocenia to co dzieje sie wewnatrz, w Polsce. I tak, aby zalecania byly rzetelne, urzednicy BS przyjechali licznie do Polski i zweryfikowali tysiace opisow wypadkow, sporzadzonych przez policje i wyszlo, ze policja ma racje - niedostosowane moze byc powodem nie ustapienia pierwszenstwa... Na przyklad.
        • samspade Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 13:20
          Niedostosowanie jest pojeciem niejasnym a przez to szalenie pojemnym. Na pewno nadmierna moze byc przyczyna nieustapieni pierwszenstwa.
          A opisy wypadkow. Coz papier jest cierpliwy zniesie wszystko. A to dziecko biegajace w tempie Usaina Bolta, a to staruszka o kulach ktora gwaltownie wrargnie na pasy. Przyklady mozna mnozyc.
          • edek40 Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 13:37
            > Niedostosowanie jest pojeciem niejasnym a przez to szalenie pojemnym.

            Bez watpienia.

            > Na pewno nadmierna moze byc przyczyna nieustapieni pierwszenstwa.

            Rozwin mysl, bo strasznie jestem ciekaw jak powiedzmy 100 km/h moze byc powodem wjechania z podparzadkowanej, bo wjezdzajacy wiedzial, ze na glownej stoi 70 km/h?

            > A opisy wypadkow. Coz papier jest cierpliwy zniesie wszystko. A to dziecko bie
            > gajace w tempie Usaina Bolta, a to staruszka o kulach ktora gwaltownie wrargnie
            > na pasy. Przyklady mozna mnozyc.

            Skad BS czerpie wiedze o przyczynach wypadkow oraz o tym czy mandaty sa za niskie? Cokolwiek przeanalizowali, czy wyszlo im, ze 100 euro to za malo w kraju, w ktorym bardzo wielu na reke dostaje 300.
            • samspade Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 14:21
              Zdarza sie inne wypadki nieustapienia pierwszenstwa. Na przyklad ograniczona widocznosc w zabudowanym gdzie osoba wyjezdzajaca z podporzadkowanej nie widzi rozpedzonego na glownej. Czy skrecajacy w lewo nie spodziewajacy sie ze ktos urzadza sobie wyscigi i w zabudowanym jedzie ponad 120.
              • edek40 Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 14:25
                > Zdarza sie inne wypadki nieustapienia pierwszenstwa. Na przyklad ograniczona wi
                > docznosc w zabudowanym gdzie osoba wyjezdzajaca z podporzadkowanej nie widzi ro
                > zpedzonego na glownej. Czy skrecajacy w lewo nie spodziewajacy sie ze ktos urza
                > dza sobie wyscigi i w zabudowanym jedzie ponad 120.

                I wlasnie tam masowo wystepuja fotoradary???
                • samspade Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 14:33
                  A czy cos takiego napisalem. Napisalem ze nadmierna moze byc przyczyna nieustapienia pierwszenstwa.



                  • edek40 Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 14:40
                    > Napisalem ze nadmierna moze byc przyczyna nieustapienia pierwszenstwa.

                    To truizm. Dokladnie taki sam, jak taki, ze nadmierna predkosc moze NIE byc powodem nieustapienia.
                    • samspade Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 14:51
                      edek40 napisał:

                      > To truizm.

                      Wczesniej chciales zebym rozwinal ta jak to okreslies mysl.
        • agios_pneumatos Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 16:15
          edek40 napisał:

          > > Ja zawsze jestem pod wielkim wrazeniem, gdy ktos z z
          > ewnatrz ocenia to co dzieje sie wewnatrz, w Polsce. I tak, aby zalecania byly r
          > zetelne, urzednicy BS przyjechali licznie do Polski i zweryfikowali tysiace opi
          > sow wypadkow, sporzadzonych przez policje i wyszlo, ze policja ma racje - niedo
          > stosowane moze byc powodem nie ustapienia pierwszenstwa... Na przyklad.

          Polska nie jest jedynym krajem na tej planecie. Co więcej - nie jest też najbogatszym i najbardziej rozwiniętym. Dasz wiarę?
          • edek40 Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 16:49
            > Polska nie jest jedynym krajem na tej planecie. Co więcej - nie jest też najbog
            > atszym i najbardziej rozwiniętym. Dasz wiarę?

            Czyli co? Czyli nie bylo ich tu, a wiedze oparli o lenistwo naszych strozow prawa?

            Dam wiare!!!
            • agios_pneumatos Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 17:08
              edek40 napisał:

              > > Polska nie jest jedynym krajem na tej planecie. Co więcej - nie jest też
              > najbog
              > > atszym i najbardziej rozwiniętym. Dasz wiarę?
              >
              > Czyli co?

              Czyli to, że wartałoby raczej równać do krajów cywilizowanych, niż tych mniej.

              Dlatego pozwoliłem sobie nazwać przedstawicieli BŚ 'półgłówkami', bo zamiast porównywać porównywać Polskę z jakimś Zachodem, powinni sięgnąć po sprawdzone wzorce rodem z Kaukazu, Chin, czy Ukrainy, w zakresie poprawy bezpieczeństwa na drogach.
              • samspade Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 18:27
                Na prawde nie widzisz tego co dzieje sie na naszych drogach? I nie chodzi o malpy za kierownica ale dzialania sluzb odpowiedzialnych za bezpieczenstwo.
                Policja chwali sie super zabawkami. Potem ich nie wykorzystuje albo wykorzystuje zle. U mnie na wsi policja ze swoimi wideodejstratorami
                lubi jezdzic w miejscu gdzie 50 to kpina ze zdrowego rozsadku. W tym samym czasie piesi sa rozjezdzani na przejsciach. Ale tam strozowie pojawiaja sie dopiero po czasie.
                Zeby nie bylo ze tylko gderam policja jezdzi tez po DK. Co prawda ich ulubiona czescia jest ekspresowka. A na jednojezdniowych DK dalej dzieja sie sceny czasami przypominajace obrazy widziane na rosyjslich serwisach.
                Jedyne co musze przyznac to fakt ze strasz miejska nie ustawia fotoradaru w miejscach lownych. Bo o organizatorze ruchu i jego awersji do zwiekszania bezpieczenstwa nie chce mi sie pisac.
                • edek40 Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 18:44
                  > Na prawde nie widzisz tego co dzieje sie na naszych drogach? I nie chodzi o mal
                  > py za kierownica ale dzialania sluzb odpowiedzialnych za bezpieczenstwo.
                  > Policja chwali sie super zabawkami. Potem ich nie wykorzystuje albo wykorzystuj
                  > e zle. U mnie na wsi policja ze swoimi wideodejstratorami
                  > lubi jezdzic w miejscu gdzie 50 to kpina ze zdrowego rozsadku. W tym samym czas
                  > ie piesi sa rozjezdzani na przejsciach. Ale tam strozowie pojawiaja sie dopiero
                  > po czasie.
                  > Zeby nie bylo ze tylko gderam policja jezdzi tez po DK. Co prawda ich ulubiona
                  > czescia jest ekspresowka. A na jednojezdniowych DK dalej dzieja sie sceny czasa
                  > mi przypominajace obrazy widziane na rosyjslich serwisach.
                  > Jedyne co musze przyznac to fakt ze strasz miejska nie ustawia fotoradaru w mie
                  > jscach lownych. Bo o organizatorze ruchu i jego awersji do zwiekszania bezpiecz
                  > enstwa nie chce mi sie pisac.

                  Ty tak powaznie :)
                  • samspade Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 22:58
                    Powaznie. I kiedy pisze o malpach za kierownica, policji, organizatorze ruchu. Nawet kiedy pisze o strazy miejskiej z ich fotoradarem.
                    Powaznie
              • edek40 Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 18:42
                > Czyli to, że wartałoby raczej równać do krajów cywilizowanych, niż tych mniej.

                To nie moglby ten BS zalecic, aby nasi wladcy spowodowali, aby nasze drogi, praca policji, system szkolenia, czy sredni wiek i stan samochod dorownal do najlepszych? Albo aby NIK juz nigdy nie opublikowal tak kompromitujacego raportu, a odpowiedzialni nie zajmowali wciaz stanowisk tylko co najmniej, w swietle flashy, stracili prace, a moze nawet zaznajomili sie z jakims prokuratorem?

                Bo taka rada jest na poziomie intelektualnym rady dla wladz Somalii, aby zadbali o zbilansowane posilki dla dzieci. Co najmniej 3 dziennie...
                • agios_pneumatos Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 20:39
                  Dlaczego piszesz o rzekomo fatalnym stanie dróg, skoro cały czas wspominacie o tym, że modernizacja obniża prędkość podróżną, a ponadto przyczynia się do wypadków przez m.in. budowę wysepek.

                  Znaczy nie do końca rozumiem. Stare drogi są złe, ale nowe jeszcze gorsze? To czego tak naprawdę chcecie?
                  • edek40 Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 15.06.13, 12:58
                    > Znaczy nie do końca rozumiem. Stare drogi są złe, ale nowe jeszcze gorsze? To c
                    > zego tak naprawdę chcecie?

                    Drog dobrych i bezpiecznych.

                    Wiesz o tym, ze "wyprostowanie" skrzyzowania z ukosnego zwieksza bezpiecznestwo na nim o ponad 70%. Ciekawe czy fotoradar da rade byc tak skuteczny?

                    Nigdy nie mialem nic na przeciwko wysepkom. Pod warunkiem, ze nie jest to twor pieknie wygladajacy na mapie, wykreslony rowno od ekierki i stworzony asymetrycznie, aby zaoszczedzic na asfalcie i robocie.
      • emes-nju Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 12:58
        agios_pneumatos napisał:

        > Przecież najmondrzejsze w Polsce forum nie raz udowodniło, że (...)
        > montowanie radarów nie podnoszą bezpieczeństwa.

        Bo, co widać po polskich statystykach, a co zauważył również BŚ :P silnemu wzmożeniu fotoradarowemu na polskich drogach nie towarzyszy równie silny odzew przypadkowego społeczeństwa :P

        > Ba, jest wręcz odwrotnie.

        Podeprzyj tę tezę jakimś przykładem.

        PS. O kwotach mandatów nie piszę, bo ludziom rozumiejącym realia ekonomiczne nie trzeba, a tym, którzy uważają, że ryzyko ruiny finansowej jest lepszym bodźcem niż realne ryzyko śmierci w wyniku wariackiej jazdy, wytłumaczyć się nie da. Widocznie należą do tych, którzy parzą się systematycznie, bo nie odwodzi ich od tego ryzyko bólu, a nie spenalizowano jeszcze polewania paluchów wrzątkiem :P
        • agios_pneumatos Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 17:00
          emes-nju napisał:

          > agios_pneumatos napisał:
          >
          > > Przecież najmondrzejsze w Polsce forum nie raz udowodniło, że (...)
          > > montowanie radarów nie podnoszą bezpieczeństwa.
          >
          > Bo, co widać po polskich statystykach, a co zauważył również BŚ :P silnemu wzmo
          > żeniu fotoradarowemu na polskich drogach nie towarzyszy równie silny odzew przy
          > padkowego społeczeństwa :P

          'Znaczysię' nieprawdą jest, że jest tendencja spadkowa liczby ofiar wypadków?

          >
          > > Ba, jest wręcz odwrotnie.
          >
          > Podeprzyj tę tezę jakimś przykładem.
          >

          Edek niedawno pyta jak brak fotoradarów wpływa na bezpieczeństwo. Skonstatowaliśmy, że tam gdzie ich nie ma miszczowie nie hamują nagle do 40 km/h na drodze bez ograniczenia i nie wpadają na siebie powodując karambol. Poza tym tu na tym forum mieliśmy piękny manifest leminga, który wyłozył jak to ciężko jeździ się po polskich drogach, bo zamiast skupić się na drodze, musi rozpraszać uwagę wypatrując radarów. Radarów oznaczonych wcześniej odpowiednimi znakami, dodajmy.

          Stąd prosty wniosek, że radary [dla polskiego kierowcy] powodują zagrożenie na drodze i wypadki. Tylko, cholera, liczba ich ofiar spada jak na złość.

          > PS. O kwotach mandatów nie piszę, bo ludziom rozumiejącym realia ekonomiczne ni
          > e trzeba, a tym, którzy uważają, że ryzyko ruiny finansowej jest lepszym bodźce
          > m niż realne ryzyko śmierci w wyniku wariackiej jazdy, wytłumaczyć się nie da.

          A to już kiedyś też było na forumie. Podobno świadomość zagrożeń na drodze i możliwość uszczerbku na zdrowiu, lub utraty życia, działa [na normalnych] kierowców skuteczniej niż perspektywa 'odchodów' z konta. Ujęto ładnie, że w innym wypadku byliby oni szaleńcami i psycholami.

          No to se teraz przywołajmy obrazy z polskich dróg na rozpoznanie tezy.

          > Widocznie należą do tych, którzy parzą się systematycznie, bo nie odwodzi ich o
          > d tego ryzyko bólu, a nie spenalizowano jeszcze polewania paluchów wrzątkiem :P
          >

          Piękna alegoria. Ja na polskich drogach widzę śmigus dyngus z użyciem wrzątku. Czasami udaje się zrobić unik.
          • emes-nju Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 17.06.13, 12:55
            agios_pneumatos napisał:

            > emes-nju napisał:
            >
            > > agios_pneumatos napisał:
            > >
            > > > Przecież najmondrzejsze w Polsce forum nie raz udowodniło, że (...)
            > > > montowanie radarów nie podnoszą bezpieczeństwa.
            > >
            > > Bo, co widać po polskich statystykach, a co zauważył również BŚ :P
            > > silnemu wzmożeniu fotoradarowemu na polskich drogach nie
            > > towarzyszy równie silny odzew przypadkowego społeczeństwa :P
            >
            > 'Znaczysię' nieprawdą jest, że jest tendencja spadkowa liczby ofiar wypadków?

            Znaczy się nie zrozumiałeś tego, co powyżej napisałem.
            • agios_pneumatos Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 17.06.13, 15:23
              Łudziłem się, że zarzuciliście już temat ratowania budżetu.
      • samspade Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 13:15
        Forumowi eksperci probowali udowodnic ze fotoradary powoduja zwiekszenie niebezpieczenstwa Nie udalo im sie to poniewaz jako jedyny dowod podali reklame z interii. Co do wysokosci mandatow to sorry ale po pierwsze z punktu widzenia mojego portfela wcale nie sa male a z drugiej strony jakie znaczenie ma wysokosc mandatu za omijanie samochodu na przejsciu dla pieszych skoro prawdopodobienstwo mandatu jest niewielkie. Policja lapie przeciez rowerzystow wracajacych z grilla.
        • edek40 Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 13:42
          > Forumowi eksperci probowali udowodnic ze fotoradary powoduja zwiekszenie niebez
          > pieczenstwa Nie udalo im sie to poniewaz jako jedyny dowod podali reklame z int
          > erii.

          Nie chce mi sie szperac, ale Brytowie cos tam napisali o wplywie fotoradarow.

          > erii. Co do wysokosci mandatow to sorry ale po pierwsze z punktu widzenia mojeg
          > o portfela wcale nie sa male a z drugiej strony jakie znaczenie ma wysokosc man
          > datu za omijanie samochodu na przejsciu dla pieszych skoro prawdopodobienstwo m
          > andatu jest niewielkie. Policja lapie przeciez rowerzystow wracajacych z grilla

          No nie!!! Herezje wasc prawisz!!! Policja lapie glownie na mozliwie durnych ograniczeniach predkosci. Rowerzystow w nastepnej kolejnosci.

          Wyprzedzajacych na przejsciach czy nieustepujacych pierwszestwa rowniez. Choc z reguly po fakcie. Czasem posmiertnie...
        • emes-nju Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 13:46
          samspade napisał:

          > Forumowi eksperci probowali udowodnic ze fotoradary
          > powoduja zwiekszenie niebezpieczenstwa

          Ja np. nie bardzo (są konkretne miejsca, gdzie fotoradar może powodować zagrożenie). Natomiast, co potwierdzają liczby i obserwacje "ekspertów" z BŚ, ofotaradarowaniu Polski (na km drogi mamy już całkiem "przyzwoitą" liczbę fotoradarów, bo mamy o ok. 40% mniej dróg niż średnia europejska) nie towarzyszy szybki spadek liczby zabitych. Pomijam to, że wpływy z fotoradarow jakoś nie chcą osiągać poziomów założonych w budżecie...

          Skoro więc ofotoradarowanie Polski nie spełnia oczekiwań, trzeba wzorem Angola mówiącego do tubylców w buszu, mówić głośniej. Na pewno zrozumieją tak, jak dzięki zwiększeniu liczby fotoradarów wzrośnie w Polsce bezpieczeństwo na drogach :P
          • samspade Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 14:03
            Jakie to miejsca gdzie fotoradar moze powodowac zagrozenie?
            • edek40 Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 14:09
              > Jakie to miejsca gdzie fotoradar moze powodowac zagrozenie?

              Jak dla mnie kazde.

              Kierowcy wciaz nerwowo reaguja na nie. Wystarczy ciut za maly odstep i kraksa gotowa. I nigdy nie ma pewnosci, czy ktos nie zginie.
              • samspade Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 14:23
                Bardzo konkretne miejsce. Kazde.
            • emes-nju Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 14:25
              samspade napisał:

              > Jakie to miejsca gdzie fotoradar moze powodowac zagrozenie?

              Np. za zakrętem, który można bezpiecznie pokonać znacznie szybciej niż kretyńskie ograniczenie tuż za nim - nie ma się co łudzić, część kierowców będzie dość gwałtownie hamować. (Co najmniej jeden taki był na fotoradarówce przed przebudową i na moich oczach odbył się tam kilkusamochodowy karambol).

              Albo tuż przed "wymagającym" zakrętem, który jednak samochodem osobowym da się w suchy dzień bezpiecznie pokonać jadąc szybciej niż ograniczenie pod ciężarówkę na mokrym asfalcie - w nocy strzał z flesza tuż przed wejściem w zakręt może nie przysłużyć się bezpieczeństwu. (Na DK79 jest dość łagodny zakręt, za którym jest gwałtowne obniżenie - jadący ponad 100-120 km/h mogą tam utracić kontakt z jezdnia więc stoi tam 70 km/h i fotoradar tuż przed wejściem w zakręt).
      • bimota Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 15.06.13, 10:56
        POLGLOWKI CZY EKSPERCI... WIDAC, ZE TA INSTYTUCJA POWINNA BYC ZLIKWIDOWANA...
    • oixio Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 14.06.13, 13:25
      Nie wiedziałem, ze w Bankach siedzą ludzie i kombinują jak poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego.
      No to może jakaś akcja - wyciągnięcie z kasy pieniążki dla uczestników - jakieś premie - opłacone referaty - szum medialny - wniosek końcowy: wymienić społeczeństwo !

      A tu byt kształtuje świadomość. Niewolnicza praca po 12 godzin wobec chińskiej konkurencji w każdej dziedzinie. Wartość życia uległa degradacji a ilość wypadków jest związana z poziomem materialnym społeczeństw - tego nie wiedzą ?
    • emes-nju "Eksperci" 14.06.13, 13:39
      "Eksperci" biorą pod uwagę liczby bezwzględne - fotoradarów i wysokość mandatów.

      Zapominają, że Polska ma o ok. 40% mniej dróg niż średnia europejska i zagęszczenie fotoradarów jest u nas bliskie... średniej europejskiej, a liczba i katastrofalność wypadków może mieć niejaki związek z pierwszą daną o liczbie dróg...

      Zapominają również o tym, że najwyższy mandat w Polsce to 1/3-1/4 mediany wynagrodzeń NETTO, co też stawia nas co najmniej w średniej europejskiej.

      No, ale jak jest się EKSPERTEM, to nie można pochylać się nad drobiazgami - tu rządzą wielkie liczby :P
      • agios_pneumatos Re: "Eksperci" 14.06.13, 17:17
        emes-nju napisał:

        > "Eksperci" biorą pod uwagę liczby bezwzględne - fotoradarów i wysokość mandatów
        > .
        >
        > Zapominają, że Polska ma o ok. 40% mniej dróg niż średnia europejska i zagęszcz
        > enie fotoradarów jest u nas bliskie... średniej europejskiej, a liczba i katast
        > rofalność wypadków może mieć niejaki związek z pierwszą daną o liczbie dróg...
        >
        > Zapominają również o tym, że najwyższy mandat w Polsce to 1/3-1/4 mediany wynag
        > rodzeń NETTO, co też stawia nas co najmniej w średniej europejskiej.
        >
        > No, ale jak jest się EKSPERTEM, to nie można pochylać się nad drobiazgami - tu
        > rządzą wielkie liczby :P
        >

        Tylko widzisz. Owi 'eksperci' mają trochę szerszą perspektywę niż nasi obecni tu forumowi THE EKSPERCI.

        Do tej pory nikt tu na forum nie odpowiedział mi na pytanie jak to możliwe, że Litwa, przy drogach o niebo lepszych niż polskie, ma wskaźniki podobne do Polski.
        • edek40 Re: "Eksperci" 14.06.13, 18:48
          > Tylko widzisz. Owi 'eksperci' mają trochę szerszą perspektywę niż nasi obecni t
          > u forumowi THE EKSPERCI.

          Zapewne zachodza wciaz w glowe dlaczego Polacy kochaja male mieszkania i stare samochody. Przeciez wygodniej jest w wiekszym i nowszym aucie. To widac z kazdej perspektywy. Nawet szerokiej. Ale nie, Polacy wciaz uparcie wola male mieszkania i stare auta...

          > Do tej pory nikt tu na forum nie odpowiedział mi na pytanie jak to możliwe, że
          > Litwa, przy drogach o niebo lepszych niż polskie, ma wskaźniki podobne do Polsk
          > i.

          Ja nie przypominam sobie takiego pytania.

          Ale kto wie czy odpowiedz nie lezy w Niemczech, gdzie Niemiaszki, nie nalezace do najwolniejszej nacji, rozbijaja sie az milo, a mimo to nie gina. Ciekawe czemu?
          • agios_pneumatos Re: "Eksperci" 14.06.13, 20:44
            edek40 napisał:

            > > Tylko widzisz. Owi 'eksperci' mają trochę szerszą perspektywę niż nasi ob
            > ecni t
            > > u forumowi THE EKSPERCI.
            >
            > Zapewne zachodza wciaz w glowe dlaczego Polacy kochaja male mieszkania i stare
            > samochody. Przeciez wygodniej jest w wiekszym i nowszym aucie. To widac z kazde
            > j perspektywy. Nawet szerokiej. Ale nie, Polacy wciaz uparcie wola male mieszka
            > nia i stare auta...

            Zaś zabijać się (bodaj) 6 razy częściej na (naj)lepszych drogach (znaczy, nie dość, że klasy A, to jeszcze o lepszej jakości niż za Odrą) - to jest dopiero zagadka.

            >
            > > Do tej pory nikt tu na forum nie odpowiedział mi na pytanie jak to możliw
            > e, że
            > > Litwa, przy drogach o niebo lepszych niż polskie, ma wskaźniki podobne do
            > Polsk
            > > i.
            >
            > Ja nie przypominam sobie takiego pytania.
            >
            > Ale kto wie czy odpowiedz nie lezy w Niemczech, gdzie Niemiaszki, nie nalezace
            > do najwolniejszej nacji, rozbijaja sie az milo, a mimo to nie gina. Ciekawe cze
            > mu?

            Patrz pkt. 1.
            • klemens1 Re: "Eksperci" 15.06.13, 10:22
              Następny ekspert od statystyk, obok "bardziej merytorycznego".
              Przeczytaj sobie na stronie 22 statystyki z roku 2009 i 2010 i odpowiedz na pytanie, dlaczego w 2010 na A4 było ponad 2 razy mniej ofiar śmiertelnych, pomimo że wypadków było nieco więcej. Na innych A liczba ofiar z kolei się zwiększyła.

              www.krbrd.gov.pl/download/pdf/wypadki_drogowe_w_polsce_w_2010_roku.pdf
              • agios_pneumatos Re: "Eksperci" 15.06.13, 11:04
                Oświeć mnie. Tylko pisz wprost, bo przypowiastki, haiku czy anegdoty nie są twoją mocną stroną.
                • klemens1 Re: "Eksperci" 17.06.13, 15:58
                  > Oświeć mnie. Tylko pisz wprost, bo przypowiastki, haiku czy anegdoty nie są two
                  > ją mocną stroną.

                  Napiszę wprost, bo rozumienie przypowiastek, haiku czy anegdot nie jest twoją mocną stroną. Co widać zresztą po tym, że jeszcze nie załapałeś o co chodzi.

                  W statystyce jest takie zwierzę jak korelacja. Jeżeli jakaś wielkość statystyczna o próbie godnej zaufania (czyli np. liczba ofiar w Polsce) się zmienia, to skorelowane z nią wielkości statystyczne zmieniają się podobnie. Jak na złość, liczba ofiar na autostradach i drogach ekspresowych nie jest skorelowana z ogólną liczbą ofiar. Prawdopodobieństwo nieskorelowania powiązanych ze sobą wielkości statystycznych jest cholernie małe, chyba że niektóre z nich mają próbę o niewystarczającej wielkości - wtedy jest to zjawisko normalne. To z kolei (ta niewystarczająca wielkość próby) świadczy o tym, że na podstawie tej wielkości statystycznej nie można nic wnioskować, bo za duży udział ma tu przypadek, a nie reguła.

                  Czujesz się oświecony?
                  • agios_pneumatos Re: "Eksperci" 17.06.13, 16:43
                    klemens1 napisał:

                    > > Oświeć mnie. Tylko pisz wprost, bo przypowiastki, haiku czy anegdoty nie
                    > są two
                    > > ją mocną stroną.
                    >
                    > Napiszę wprost, bo rozumienie przypowiastek, haiku czy anegdot nie jest twoją m
                    > ocną stroną. Co widać zresztą po tym, że jeszcze nie załapałeś o co chodzi.

                    Gdybyś miał cokolwiek klasy nie pisałbyś takich rzeczy. Ale tak za każdym razem wychodzi obrazek zakompleksionego prowincjusza, który ostro dostał po tyłku od życia. Ale pomimo tego niczego się nie nauczył.

                    Jakkolwiek sam przyznałeś kiedyś, że forum służy tobie do wyżywania się.

                    >
                    > W statystyce jest takie zwierzę jak korelacja. Jeżeli jakaś wielkość statystycz
                    > na o próbie godnej zaufania (czyli np. liczba ofiar w Polsce) się zmienia, to s
                    > korelowane z nią wielkości statystyczne zmieniają się podobnie. Jak na złość, l
                    > iczba ofiar na autostradach i drogach ekspresowych nie jest skorelowana z ogóln
                    > ą liczbą ofiar. Prawdopodobieństwo nieskorelowania powiązanych ze sobą wielkośc
                    > i statystycznych jest cholernie małe, chyba że niektóre z nich mają próbę o nie
                    > wystarczającej wielkości - wtedy jest to zjawisko normalne. To z kolei (ta niew
                    > ystarczająca wielkość próby) świadczy o tym, że na podstawie tej wielkości stat
                    > ystycznej nie można nic wnioskować, bo za duży udział ma tu przypadek, a nie re
                    > guła.
                    >

                    Czyli zadałeś pytanie, na które nie ma odpowiedzi. Tradycyjnie robiąc przy tym mondrą minę.
                    Ty naprawdę jesteś mistrzem w strzelaniu samobójów.

                    > Czujesz się oświecony?

                    Nie kiedy rozmawiam z ciemną masą. Przykro mi.
                    Może nic już więcej nie próbuj...
                    • klemens1 Re: "Eksperci" 17.06.13, 17:32
                      > > > Oświeć mnie. Tylko pisz wprost, bo przypowiastki, haiku czy anegdoty nie
                      > > > są twoją mocną stroną.
                      > >
                      > > Napiszę wprost, bo rozumienie przypowiastek, haiku czy anegdot nie jest
                      > > twoją mocną stroną. Co widać zresztą po tym, że jeszcze nie załapałeś o co
                      > > chodzi.
                      >
                      > Gdybyś miał cokolwiek klasy nie pisałbyś takich rzeczy. Ale tak za każdym razem
                      > wychodzi obrazek zakompleksionego prowincjusza, który ostro dostał po tyłku od
                      > życia. Ale pomimo tego niczego się nie nauczył.

                      Przecież napisałem praktycznie to samo co ty.
                      Ale OK, jak już nie będę zakompleksionym prowincjuszem, to będę pisał że inni nie znają treści gdy napiszą że dany odcinek jest na obszarze zabudowanym podczas gdy ten odcinek będzie na obszarze zabudowanym.

                      > > W statystyce jest takie zwierzę jak korelacja. Jeżeli jakaś wielkość
                      > > statystyczna o próbie godnej zaufania (czyli np. liczba ofiar w Polsce) się zmienia,
                      > > to skorelowane z nią wielkości statystyczne zmieniają się podobnie. Jak na
                      > > złość, liczba ofiar na autostradach i drogach ekspresowych nie jest skorelowana z
                      > > ogólną liczbą ofiar. Prawdopodobieństwo nieskorelowania powiązanych ze sobą
                      > > wielkości statystycznych jest cholernie małe, chyba że niektóre z nich mają próbę
                      > > o niewystarczającej wielkości - wtedy jest to zjawisko normalne. To z kolei
                      > > (ta niewystarczająca wielkość próby) świadczy o tym, że na podstawie tej
                      > > wielkości statystycznej nie można nic wnioskować, bo za duży udział ma
                      > > tu przypadek, a nie reguła.
                      > >
                      >
                      > Czyli zadałeś pytanie, na które nie ma odpowiedzi. Tradycyjnie robiąc przy tym
                      > mondrą minę.
                      > Ty naprawdę jesteś mistrzem w strzelaniu samobójów.

                      Uwielbiam napisać kilka nieco dłuższych zdań i patrzeć jak takie niewydarzone mądrale w twoim typie reagują obronnie, bo nie rozumieją co czytają.
                      Generalnie nie mylę się co do ciebie, ale tym razem obstawiałem że jednak coś pojmiesz. Jakby co, tłumacz szwagrowi, że to na pewno samobój.

                      > Nie kiedy rozmawiam z ciemną masą. Przykro mi.
                      > Może nic już więcej nie próbuj...

                      Ależ spróbujmy, "jasna maso", niech po raz kolejny czarno na białym wyjdzie kim jesteś w rzeczywistości gdy dochodzi do dyskusji na merytorycznym polu.
                      Nie wiesz co to jest korelacja?
                      Poziom ufności?
                      Która wielkość statystyczna odpowiada której?
                      Czy też wątpliwości u ciebie sprowadzają się do najzwyklejszego "aleossochodzi?"

                      • agios_pneumatos Re: "Eksperci" 17.06.13, 18:38
                        klemens1 napisał:


                        > Przecież napisałem praktycznie to samo co ty.

                        Dlatego zadałem tobie pytanie o wyjaśnienie, by dać ci trochę radości w życiu gdy tak mondrze się mondrzysz. W sprawach oczywistych.

                        Ale do tego, by to pojąć, trzeba trochę wyobraźni.

                        > Ale OK, jak już nie będę zakompleksionym prowincjuszem, to będę pisał że inni n
                        > ie znają treści gdy napiszą że dany odcinek jest na obszarze zabudowanym podcza
                        > s gdy ten odcinek będzie na obszarze zabudowanym.
                        >

                        A ja naiwnie myślałem, że filmik wskoczy na miejsce I.

                        > > > W statystyce jest takie zwierzę jak korelacja. Jeżeli jakaś wielkoś
                        > ć
                        > > > statystyczna o próbie godnej zaufania (czyli np. liczba ofiar w Pol
                        > sce) się zmienia,
                        > > > to skorelowane z nią wielkości statystyczne zmieniają się podobnie.
                        > Jak na
                        > > > złość, liczba ofiar na autostradach i drogach ekspresowych nie jest
                        > skorelowana z
                        > > > ogólną liczbą ofiar. Prawdopodobieństwo nieskorelowania powiązanych
                        > ze sobą
                        > > > wielkości statystycznych jest cholernie małe, chyba że niektóre z n
                        > ich mają próbę
                        > > > o niewystarczającej wielkości - wtedy jest to zjawisko normalne. T
                        > o z kolei
                        > > > (ta niewystarczająca wielkość próby) świadczy o tym, że na podstawi
                        > e tej
                        > > > wielkości statystycznej nie można nic wnioskować, bo za duży udział
                        > ma
                        > > > tu przypadek, a nie reguła.
                        > > >
                        > >
                        > > Czyli zadałeś pytanie, na które nie ma odpowiedzi. Tradycyjnie robiąc prz
                        > y tym
                        > > mondrą minę.
                        > > Ty naprawdę jesteś mistrzem w strzelaniu samobójów.
                        >
                        > Uwielbiam napisać kilka nieco dłuższych zdań i patrzeć jak takie niewydarzone m
                        > ądrale w twoim typie reagują obronnie, bo nie rozumieją co czytają.

                        Chłopaku, wydaje ci się, że i psychologiem jesteś. Nie masz pojęcia o behawioryzmie, dlatego oszczędź sobie wstydu i zamilcz. Zakoduj sobie, że byłeś, jesteś i zawsze będziesz umysłem ściśniętym, który o dziedzinach wiedzy innych niż te ściśnięte pojęcia mieć nie będzie.

                        > Generalnie nie mylę się co do ciebie, ale tym razem obstawiałem że jednak coś p
                        > ojmiesz. Jakby co, tłumacz szwagrowi, że to na pewno samobój.
                        >

                        Oczywiście, że się nie mylisz. Ja nader często nie tylko nie wyprowadzam cię z błędu, ale i wprowadzam trochę radości w twoim życiu. Pracowałem kiedyś w miejscach gdzie widziałem takich małych klemensów, stąd mam do ciebie tyle cierpliwości i empatii.

                        > > Nie kiedy rozmawiam z ciemną masą. Przykro mi.
                        > > Może nic już więcej nie próbuj...
                        >
                        > Ależ spróbujmy, "jasna maso", niech po raz kolejny czarno na białym wyjdzie kim
                        > jesteś w rzeczywistości gdy dochodzi do dyskusji na merytorycznym polu
                        > Nie wiesz co to jest korelacja?

                        Przestań pieprzyć coś o błędnym założeniu korelacji, skoro zaraz po tym piszesz o przypadku. Trochę powagi i konsekwencji w swoich przemyśleniach.

                        > Poziom ufności?

                        Przecież to dla ciebie pojęcie obce.

                        > Która wielkość statystyczna odpowiada której?

                        Ciągle nie pokazałeś zdjęcia ze spaceru z psem gdzie macie po 3 nogi.

                        > Czy też wątpliwości u ciebie sprowadzają się do najzwyklejszego "aleossochodzi?
                        > "
                        >

                        Raczej do dużej dozy nieufności spowodowanej analfabetyzmem interlokutora.
                        Podpowiem ci: nie chodzi tylko o teren zabudowany, czy filmik, ale też i wiele innych spektakularnych baboli. Podpowiadam, żebyś się nie męczył.
                        • klemens1 Re: "Eksperci" 18.06.13, 15:12
                          > > Przecież napisałem praktycznie to samo co ty.
                          >
                          > Dlatego zadałem tobie pytanie o wyjaśnienie, by dać ci trochę radości w życiu g
                          > dy tak mondrze się mondrzysz. W sprawach oczywistych.
                          > Ale do tego, by to pojąć, trzeba trochę wyobraźni.

                          Już kontekst straciłeś. Zobacz sobie kilka postów wstecz o co
                          chodziło, wyobraźnię powstrzymaj - zamiast tego postaraj się zrozumieć
                          co czytasz.

                          > > Uwielbiam napisać kilka nieco dłuższych zdań i patrzeć jak takie
                          > > niewydarzone mądrale w twoim typie reagują obronnie, bo nie rozumieją co czytają.
                          >
                          > Chłopaku, wydaje ci się, że i psychologiem jesteś. Nie masz pojęcia o behawiory
                          > zmie, dlatego oszczędź sobie wstydu i zamilcz. Zakoduj sobie, że byłeś, jesteś
                          > i zawsze będziesz umysłem ściśniętym, który o dziedzinach wiedzy innych niż te
                          > ściśnięte pojęcia mieć nie będzie.

                          Coś odpisać musisz, co nie zmienia faktu, że mojego
                          wyjaśnienia nie zrozumiałeś i nawet nie masz pojęcia czy jest prawidłowe.
                          Tylko odruch obronny ci
                          pozostaje - na polu merytorycznym nie istniejesz, co widać po twoich
                          głupawych odpowiedziach na poniższe pytania:

                          Nie wiesz co to jest korelacja?
                          Poziom ufności?
                          Która wielkość statystyczna odpowiada której?


                          Potrafisz odpowiedzieć, czy tylko rzucać "analfabetami"?

                          Na konkretne pytanie dot. mojej "nieznajomości treści", gdy wstawiłem
                          link do zdjęcia Pułkowej będącej na obszarze zabudowanym przy
                          twierdzeniu że jest na obszarze zabudowanym - do tej pory nie odpowiedziałeś.
                          I tu będzie tak samo - jak cię przycisnąć jednoznacznym, merytorycznym
                          pytaniem, potrafisz się jedynie nieudolnie bronić.
                          • agios_pneumatos Re: "Eksperci" 18.06.13, 15:24
                            Chłopaku, merytoryczny to był twój babol z opisem profilu drogi. Reszta prób to opanowane przez ciebie do perfekcji gó...jadztwo, na które nikt na tym forum nie ma ochoty. Już wystarczy obserwacja eksplozji kompleksów po tym gdy ktoś napisze, że merytorycznie jesteś słaby. I jeszcze ten język: obrona, przyciśnięcie, atak, wyżywanie się. Jebbnij się porządnie w łeb, może się polepszy. Zrozum, że... albo nie. Tak, po raz kolejny napiszę, że jesteś niesamowicie mondry. Jesteś najlepszy, pokonałeś mnie. Również merytorycznie. Robisz to od samego początku - od czasu pierwszego babola o profilu drogi.

                            No super facet jesteś, naprawdę.

                            Skaczesz tak wysoko jak tobie powiem, a ty się jeszcze cieszysz, że jest to przejaw mondrości.

                            I jeszcze powtarzana od pół roku mantra o terenie zabudowanym, z czego nic nie rozumiesz.

                            Najlepsze jest to, że gdybym ci napisał rzeczowo: sppjerdalaj, to byś poczytał to sobie za jakiś sukces, albo nie wiem co.

                            Takiego popie...ńca to dawno nie widziałem. A dużo w życiu widziałem.

                            W sumie sam jestem sobie winien, że daję się sprowadzić do twojego poziomu przez sam fakt grzebania w g... pardon... dyskutowania z tobą.

                            Wesołych Świąt życzę.
                            • klemens1 Re: "Eksperci" 18.06.13, 19:46
                              > W sumie sam jestem sobie winien, że daję się sprowadzić do twojego poziomu
                              > przez sam fakt grzebania w g... pardon... dyskutowania z tobą.

                              Gdybyś się dał sprowadzić do mojego poziomu, to byś dyskutował o statystyce - ale dla ciebie jest to grzebanie w gó...e.
                              Twój poziom w tym zakresie kończy się na "3 nogach u psa i człowieka" + standardowe odruchy obronne i wyzywanie. Tyle masz do powiedzenia nt. wypadków na polskich autostradach.
                              Teraz dopiero sobie uświadomiłem, jak bardzo musiałem cię obrazić moim wyjaśnieniem dotyczącym korelacji.



            • edek40 Re: "Eksperci" 15.06.13, 13:01
              > Zaś zabijać się (bodaj) 6 razy częściej na (naj)lepszych drogach (znaczy, nie d
              > ość, że klasy A, to jeszcze o lepszej jakości niż za Odrą) - to jest dopiero za
              > gadka.

              Hanni donosi, ze w Szwajcarii obowiazkowe jest bodaj 4 godziny na autostradzie na kursie.

              Potrafisz mi wyjasnic dlaczego, skoro ta nacja jest genetycznie lepsza w jezdzie autem, a autostrady widuja od dziecka?
              • agios_pneumatos Re: "Eksperci" 16.06.13, 20:42
                Czyli mówisz, że 4 godziny jazdy po autostradzie redukują śmiertelność na nich sześciokrotnie...
                • edek40 Re: "Eksperci" 17.06.13, 15:00
                  > Czyli mówisz, że 4 godziny jazdy po autostradzie redukują śmiertelność na nich
                  > sześciokrotnie...

                  Przedstaw dowod, ze nie.
                  • agios_pneumatos Re: "Eksperci" 17.06.13, 15:26
                    Że nie redukują? Takiego dowodu nie sposób zdobyć. Nie wydaje mię się, aby nagle Szwajcarzy poczęli szaleć na autostradach i dokazywać, aby zadowolić edkaczterdzieści.
                    • edek40 Re: "Eksperci" 17.06.13, 15:41
                      > Że nie redukują? Takiego dowodu nie sposób zdobyć. Nie wydaje mię się, aby nagl
                      > e Szwajcarzy poczęli szaleć na autostradach i dokazywać, aby zadowolić edkaczte
                      > rdzieści.

                      Czyli tak: madrzy, bo to Szwajcarzy, a nie glupi, bo Polacy; maja i korzystaja z autostrad od lat, czego o Polakach powiedziec nie mozna; Szwajcarzy maja szkolenie, Polacy, zli, glupi i wystepni, nie.

                      Potrafisz to wyjasnic?
                      • agios_pneumatos Re: "Eksperci" 17.06.13, 16:47
                        edek40 napisał:


                        >
                        > Potrafisz to wyjasnic?

                        Gdyby tak było nie zadawałbym pytania. To ja szukam odpowiedzi na fenomen o liczbie ofiar na tych samych, albo częstokroć gorszych tam niż tu, drogach.

                        Argument o 4 godzinach podczas kursu upada. Z uwagi na brak dowodów.
                        Nie mogą to też być zachowania kierowców, ich temperament, albo wyszkolenie. Wszak Polacy najlepszymi kierowcami w Europie są.

                        Jak nic muszą to być żyły wodne przebiegające przez kraj nad Wisłą, Wartą i Odrą.
                        • edek40 Re: "Eksperci" 18.06.13, 08:13
                          > Gdyby tak było nie zadawałbym pytania. To ja szukam odpowiedzi na fenomen o lic
                          > zbie ofiar na tych samych, albo częstokroć gorszych tam niż tu, drogach.

                          Teraz pozostaje wazne pytanie co oznacza Twoje czestokroc. Trudno mi uwierzyc, ze czestokroc oznacza czesciej niz w Polsce. Znaczy, ze drogi w Szwajcarii zasadniczo czestokroc (czesciej?) sa gorsze niz w Polsce.

                          A moze, jak Tomek, bedziesz probowal udowadniac, ze jedno zespsute jablko w skrzynce to dokladnie to samo, co jedno dobre jablko w skrzynce. Wtedy zrozumiem co dokladnie znaczy, ze jedno jablko zepsute czestokroc to dokladnie to samo, co wszystkie zepsute. Czestokroc.

                          > Argument o 4 godzinach podczas kursu upada.

                          Dlaczego?

                          > zak Polacy najlepszymi kierowcami w Europie są.

                          Nie mam pojecia po co ciagle lansujesz te teze. Uwazam, ze nie sa gorsi. Zrozumienie tego faktu jednak wymaga nieco szerszych horyzontow. Nalezy bowiem rozroznic kwestie ogolnoludzkie (ktorymi daleko nie odbiegamy) od wyszkolenia i "wychowania" drogowego, ktorego, poza noga z gazu, nikt nie uczy.

                          > Jak nic muszą to być żyły wodne przebiegające przez kraj nad Wisłą, Wartą i Odrą.

                          Czyli drogi w Szwajcarii jednak czesciej sa gorsze niz w Polsce?
                          • agios_pneumatos Re: "Eksperci" 18.06.13, 08:52
                            edek40 napisał:

                            > > Gdyby tak było nie zadawałbym pytania. To ja szukam odpowiedzi na fenomen
                            > o lic
                            > > zbie ofiar na tych samych, albo częstokroć gorszych tam niż tu, drogach.
                            >
                            > Teraz pozostaje wazne pytanie co oznacza Twoje czestokroc. Trudno mi uwierzyc,
                            > ze czestokroc oznacza czesciej niz w Polsce. Znaczy, ze drogi w Szwajcarii zasa
                            > dniczo czestokroc (czesciej?) sa gorsze niz w Polsce.
                            >
                            > A moze, jak Tomek, bedziesz probowal udowadniac, ze jedno zespsute jablko
                            > ] w skrzynce to dokladnie to samo, co jedno dobre jablko w skrzynce. Wte
                            > dy zrozumiem co dokladnie znaczy, ze jedno jablko zepsute czestokroc to dokladn
                            > ie to samo, co wszystkie zepsute. Czestokroc.

                            Czyli to mit, że polskie autostrady są lepsze od (starych) niemieckich, które w PL nie zostałyby uznane nawet za drogę klasy S?

                            >
                            > > Argument o 4 godzinach podczas kursu upada.
                            >
                            > Dlaczego?
                            >

                            Patrz niżej.

                            > > zak Polacy najlepszymi kierowcami w Europie są.
                            >
                            > Nie mam pojecia po co ciagle lansujesz te teze. Uwazam, ze nie sa gorsi. Zrozum
                            > ienie tego faktu jednak wymaga nieco szerszych horyzontow. Nalezy bowiem rozroz
                            > nic kwestie ogolnoludzkie (ktorymi daleko nie odbiegamy) od wyszkolenia i "wych
                            > owania" drogowego, ktorego, poza noga z gazu, nikt nie uczy.
                            >

                            To w końcu nie są gorsi, czy tez jednak brakuje im wyszkolenia i wychowania drogowego? Czy też może umiejętności i zachowania na drodze nie stanowią o kierowcy, lecz o tym jaki jest stanowi coś innego. Może niekłanianie się znakom drogowym?

                            > > Jak nic muszą to być żyły wodne przebiegające przez kraj nad Wisłą, Wartą
                            > i Odrą.
                            >
                            > Czyli drogi w Szwajcarii jednak czesciej sa gorsze niz w Polsce?

                            Autostrady, chłopie, piszemy o autostradach. Wiesz, że jestem wyczulony na sprytne zabiegi erystyczne i ciężko będzie ci przemycić pożądaną treść.
                            • edek40 Re: "Eksperci" 18.06.13, 10:31
                              > Czyli to mit, że polskie autostrady są lepsze od (starych) niemieckich, które w
                              > PL nie zostałyby uznane nawet za drogę klasy S?

                              Te, ktore sa, z reguly sa lepsze. Ich wplyw na polski system transportowy (w tym poprawe bezpiecznestwa) bez watpienia rosnie.

                              Porownywac system drogowy (nie asfalt) bedzie mozna jednak dopiero wtedy gdy:

                              1. wzrosnie zageszczenie drog (wszelkiej kategorii - dzis polska siec drogowa jest o dobrych pare procent mniej zageszczona niz w krajach, do ktorych chetnie sie porownujemy)

                              2. przybedzie drog nowoczesnych, bezkolizyjnych na terenie calego kraju

                              3. NIK juz nigdy nie napisze tak miazdzacego raportu o utrzymaniu tego co juz mamy

                              Czy powyzsze zmiany spowoduja, ze bedzie mniej idiotycznych wypadkow? Zapewne, bo przy okazji rosnie ilosc ludzi myslacych za kierownica i to pomimo bezczynnosci wladz. Idioci niereformowalni lub jeszcze nie zreformowani beda mieli mniej szans na "wykazanie" sie na przyklad szybkim, ale bezpiecznym wyprzedzaniem pod gorke czy przed zakretem na drodze dwukierunkowej. Tacy idioci, szybcy, ale bezpieczni, beda sprawdzali ile moze ich auto na drogach, ktore konstrukcyjnie sa przystosowane do takich predkosci.

                              > To w końcu nie są gorsi, czy tez jednak brakuje im wyszkolenia i wychowania dro
                              > gowego?

                              Twoje pytanie sprowadza sie zatem do tego czy bogaty i zadbany przez panstwo obywatel jest lepszy od obywatela olanego i biednego? Ja bylbym naprawde bardzo ostrozny przy odpowiedzi.

                              > Autostrady, chłopie, piszemy o autostradach. Wiesz, że jestem wyczulony na spry
                              > tne zabiegi erystyczne i ciężko będzie ci przemycić pożądaną treść.

                              Rozumiem zatem, ze porownujemy jakosc asfaltu z jakoscia sieci drogowej?
                              • agios_pneumatos Re: "Eksperci" 18.06.13, 14:24
                                edek40 napisał:

                                > Rozumiem zatem, ze porownujemy jakosc asfaltu z jakoscia sieci drogow
                                > ej
                                ?

                                Z uwagi na to, że ciężko jest porównywać jabłka z gruszkami, i nikt jeszcze nie wykazał wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Paschą, skupmy się może na tym co jest wspólnym punktem zaczepienia.

                                Czyli jak to się dzieje, że Polacy zabijają się kilkakrotnie częściej na lepszych drogach?
                                • edek40 Re: "Eksperci" 18.06.13, 14:39
                                  > Z uwagi na to, że ciężko jest porównywać jabłka z gruszkami, i nikt jeszcze nie
                                  > wykazał wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Paschą, skupmy się może na tym c
                                  > o jest wspólnym punktem zaczepienia.

                                  Prosze uprzejmie. ...

                                  > Czyli jak to się dzieje, że Polacy zabijają się kilkakrotnie częściej na lepszy
                                  > ch drogach?

                                  W oderwaniu od realiow? Nie ma sensu.

                                  Porownuj sobie sportowe wozidla, nie baczac na klasy.
                                  • agios_pneumatos Re: "Eksperci" 18.06.13, 15:27
                                    edek40 napisał:

                                    > > Z uwagi na to, że ciężko jest porównywać jabłka z gruszkami, i nikt jeszc
                                    > ze nie
                                    > > wykazał wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Paschą, skupmy się może na
                                    > tym c
                                    > > o jest wspólnym punktem zaczepienia.
                                    >
                                    > Prosze uprzejmie. ...
                                    >
                                    > > Czyli jak to się dzieje, że Polacy zabijają się kilkakrotnie częściej na
                                    > lepszy
                                    > > ch drogach?
                                    >
                                    > W oderwaniu od realiow? Nie ma sensu.

                                    Co to znaczy 'w oderwaniu od realiów', kiedy to znaleźliśmy najbardziej optymalne kryterium?

                                    >
                                    > Porownuj sobie sportowe wozidla, nie baczac na klasy.

                                    Przecież ustalilismy klasę.

                                    Przykro mi, że czasem rzeczywistość nie przystaje do wytworzonego w wyobraźni obrazu świata.
                                    • edek40 Re: "Eksperci" 19.06.13, 10:53
                                      > Co to znaczy 'w oderwaniu od realiów', kiedy to znaleźliśmy najbardziej optymal
                                      > ne kryterium?

                                      Co to jest optymalne kryterium. Fakt istnienia autostrady?

                                      > Przecież ustalilismy klasę.

                                      Nie.
                                      • nazimno On uzyl "najbardziej optymalne kryterium" 19.06.13, 11:09
                                        To brednia.
                                        Slowo najbardziej w polaczeniu z "optymalne" jest ta wlasnie brednia.
                                      • agios_pneumatos Re: "Eksperci" 19.06.13, 16:01
                                        edek40 napisał:

                                        > > Co to znaczy 'w oderwaniu od realiów', kiedy to znaleźliśmy najbardziej
                                        > optymal
                                        > > ne kryterium?
                                        >
                                        > Co to jest optymalne kryterium. Fakt istnienia autostrady?
                                        >

                                        Chęć i możność porównywania jabłek z jabłkami. Bodajże.

                                        > > Przecież ustalilismy klasę.
                                        >
                                        > Nie.

                                        No to nie.
                                        • edek40 Re: "Eksperci" 20.06.13, 09:32
                                          > Chęć i możność porównywania jabłek z jabłkami. Bodajże.

                                          Porownajmy zatem te jabkla, jesli masz na to ochote.

                                          Wezmy uczniow ze szkoly w Szwajcarii, ktorzy dostaja jablka rowno po 1 na 1 osobe. Ich rodzice tez tak mieli. I dziadkowie.

                                          A teraz wybierzmy sie do... hm... Argentyny, gdzie raczej banany kroluja. I dajmy im te jablka z importu z Polski. Z ta tylko roznica, ze bedzie ich mniej niz po 1 na glowe, a smak tych jablek wyda im sie tak obledny, jak Polakom smak bananow za komuny.

                                          I porownajmy potencjalne zachowania.
                                          • agios_pneumatos Re: "Eksperci" 20.06.13, 16:06
                                            Bingo. Czyli w tym momencie upada lansowany forumowy mit jakoby miało się polepszyć dzięki budowie dróg.

                                            Po prostu miszczowie szarżować będą dalej, czy to jedząc jabłka, czy też banany.
                                            • edek40 Re: "Eksperci" 20.06.13, 16:12
                                              > Po prostu miszczowie szarżować będą dalej, czy to jedząc jabłka, czy też banany

                                              Szczegolnie wtedy, gdy te jabluszka spowszednieja.
                                • nazimno Bo czasem im wyprzedzanie z prawej nie wyjdzie. 18.06.13, 14:49
                                  A czasem im wyjdzie polowicznie.
              • nazimno Wg tego opracowania: 17.06.13, 09:31
                (juz na trugiej stronie tabelka)

                www.google.de/url?sa=t&rct=j&q=autobahnen%20unfallstatistik&source=web&cd=14&cad=rja&ved=0CHcQFjAN&url=http%3A%2F%2Fwww.ace-online.de%2Fder-club%2Fpresse%2Fbilder-logos%2Fgrafiken%2Fdatei%2Face-studie-ueber-autobahnunfaelle.html%3FeID%3Dnfcmedialibrary%26tx_nfcmedialibrary_pi1%255Bdownuid%255D%3D12349&ei=5Lm-UYLPDYfeswavp4CoDA&usg=AFQjCNG4bkL43hv3xP-elaw6gWujwlOf9A
                wypadki zdarzaja sie najczasciej poza autostradami.
    • nazimno ....i lewatywe.... 14.06.13, 14:23
      Ona bedzie tak samo skuteczna.
    • 0rwell Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 16.06.13, 01:03
      W wolnej Polsce bank światowy będzie miał gó... do powiedzenia. A tymczasem trzeba bombardować lud propagandą, żeby myślał, że fotoradary to jego największy problem.
      • edek40 Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 17.06.13, 11:12
        > W wolnej Polsce bank światowy będzie miał gó... do powiedzenia. A tymczasem trz
        > eba bombardować lud propagandą, żeby myślał, że fotoradary to jego największy p
        > roblem.

        Cos w tym moze byc.

        Jednak czesc spoleczestwa az podstakuje z radosci, bo wladzom udalo sie wmowic, ze oto, zupelnie i dokladnie jak na zachodzie, stawiamy fotoradary, jako gwarancje niesmiertelnosci i eliminacji piratow drogowych. Bez wnikania kto jest piratem, jak stawiane sa znaki i czy rzeczywiscie bezpiecznestwo ruchu opiera sie na zachodzie glownie o pomiar predkosci.
    • a_weasley Pilnuj szewcze kopyta 19.06.13, 11:07
      Co ma bank do fotoradarów?
      • nazimno To proste. 19.06.13, 11:11
        Pieniadze z fotoradarow beda wplywac (?) na konto jakiegos banku.
        Mialo to byc ok. 1,2 mld PLN.

        Zawsze to ~ 400 mln $, piechota nie chodzi.
    • tomciesz Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 19.06.13, 12:27
      Bank światowy zaleca też lepsze drogi...
      • edek40 Re: Bank Swiatowy zaleca fotoradary i wyzsze mand 19.06.13, 12:34
        > Bank światowy zaleca też lepsze drogi...

        Nie mozliwe, aby pismacy to pomineli.

        Zakladam wiec, ze lepsze drogi zalecaja... W Somalii. U nas mandaty.
        • nazimno Propaganda ma swoje zasady. 19.06.13, 12:48
          I tradycje tez ma.

          Natomiast propagandysci coraz trudniej akceptuja fakt, ze juz dosc duza czesc spoleczenstwa
          traktuje ich tak jak nalezy, tzn. jak idiotow.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka