Dodaj do ulubionych

Kolejny argument za limitem 0.2 promila

13.10.13, 23:05
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14772072,Tragiczny_wypadek_w_centrum_Lodzi__Dwie_osoby_nie.html#BoxWiadTxt
Według policji opel prowadzony przez pijanego kierowcę przejechał na przejściu dla pieszych kobietę i 8-letniego chłopca. Kobieta i dziecko nie żyją. (...)
Kierowca miał dwa promile.


Policja zapewne zintensyfikuje wsadzanie do pierdla rowerzystów po piwku - wszak pijani zabijają.
Obserwuj wątek
    • qqbek Tragedia. 13.10.13, 23:12
      Owszem, tragiczny wypadek.
      Ale co to za argument za limitem 0,2 promile (podkreślenie dla Ciebie, gdybyś za daleko do słownika miał)?
      Pijane bydle w samochodzie za dwa tysiące złotych miało 10 razy tyle.

      Ja zaś twierdzę, że po dwóch piwach (zapewne jakieś 0,5 promile u mnie, biorąc pod uwagę tzw. "warunki fizyczne") prowadzę bezpiecznie. Wiem, bo nie raz jechałem po takiej dawce alkoholu samochodem.

      (i tak, to jest poniekąd prowokacja, ale może zmusi Ciebie do myślenia)
      • klemens1 Re: Tragedia. 14.10.13, 08:59
        > Owszem, tragiczny wypadek.
        > Ale co to za argument za limitem 0,2 promile (podkreślenie dla Ciebie, g
        > dybyś za daleko do słownika miał)?

        Napisałem dalej, co to ma wspólnego z tym argumentem. Podpowiedź: gdyby wprowadzono ograniczenie do 30 ze względu na wypadek, który miał miejsce przy 160, to napisałbym podobny komentarz. Mam nadzieję, że da ci to coś do myślenia.

        I - ponieważ mam daleko do słownika - wyjaśnij mi, dlaczego w zwrocie "dwie dziesiąte X" X nie powinien być podawany w dopełniaczu.

      • edek40 Re: Tragedia. 14.10.13, 10:11
        > Ale co to za argument za limitem 0,2 promile

        Klemens slusznie dekoduje metode "poprawiania". Wszak argumentem za utrzymaniem 50 km/h w tunelu Wislostrady, choc na jej kolizyjnych odcinkach podniesiono do 70-80 km/h, bylo to, ze zanotowano tu kilka powaznych wypadkow motocyklistow. Przy predkosciach powyzej 150 km/h...
    • nazimno Problemem nie sa limity. 14.10.13, 10:13
      Problemem jest to, ze dzicz, ktora chlejac wodke siada za kolkiem, tolerowana jest
      przez srodowisko.
      Prawie kazde srodowisko.

      Przyklady dla ciekawych mozna podac, tylko po co.
      Co to zmieni we lbach tej dziczy....nic.

      Sady orzekaja wyroki, ktore sa smieszne w relacji to tragedii - jak ta wlasnie.
      A policja i tak sobie z dzicza nie radzi, czego dowodem sa kibole.
      Politycznej woli tez nie ma.
      • klemens1 Problemem SĄ limity. 14.10.13, 10:30
        Bo dzięki durnym limitom (czy to prędkości, czy alkoholu), wyrabia się normę karania na tych, którzy przekraczają te limity, ale nie przekroczyliby ich, gdyby nie były durne.
        Efektem jest to, że w natłoku tych formalnie przekraczających, niezwykle trudno jest wyłapać prawdziwych piratów / chlejusów.

        Czyż to nie w tym popie...nym kraju, gdzie każdy polityk ma gębę pełną frazesów o bezpieczeństwie, wśród osadzonych za "kierowanie po spożyciu" jest 45% rowerzystów?
        Czyż to nie w tej ostoi bezpieczeństwa akcje "trzeźwy poranek" przeprowadza się masowo w niedzielę rano, gdzie kierowcy - po wyspaniu się - mają 0.3 promila i nikomu nie zagrażają?

        Przy okazji jakiś dwupromilowiec kogoś rozpłaszczy - ale cóż, my przecież z pijaństwem za kółkiem walczymy .... A że nie wyłapiemy wszystkich .... Łatanie budżetu wymaga ofiar.
        • edek40 Re: Problemem SĄ limity. 14.10.13, 10:36
          > Efektem jest to, że w natłoku tych formalnie przekraczających, niezwykle trudno
          > jest wyłapać prawdziwych piratów / chlejusów.

          Dodac nalezy, ze nie tylko ciezej zlapac prawdziwego pirata/chlejusa, ale wobec startu z wysokiego C, dla pawdziwych bandytow brakuje skali!
          • klemens1 Re: Problemem SĄ limity. 14.10.13, 10:51
            > Dodac nalezy, ze nie tylko ciezej zlapac prawdziwego pirata/chlejusa, ale wobec
            > startu z wysokiego C, dla pawdziwych bandytow brakuje skali!

            Wg co poniektórych - wszyscy są prawdziwymi i takimi samymi bandytami. Więc w czym problem?


            • nazimno Nie wg mnie. 14.10.13, 10:56
              Wg mnie ten jest bandyta, ktory chleje i siada.
              I tylko ten.
              Niestety, inni (rodzina) toleruja to zbyt czesto.
              • klemens1 Re: Nie wg mnie. 14.10.13, 10:58
                > Wg mnie ten jest bandyta, ktory chleje i siada.
                > I tylko ten.
                > Niestety, inni (rodzina) toleruja to zbyt czesto.

                Gdy ma 0.3 promila - to jest bandytą czy nie?
                • nazimno Jest conajmniej nieodpowiedzialny. 14.10.13, 11:02
                  Ja, moglbym teoretycznie w Niemczech siadac za kolkiem majac "0,3" (przepisy),
                  ale i tak ale nigdy tego nie zrobilem i nie zrobie.

                  Nie musze sie z tego tlumaczyc.

              • edek40 Re: Nie wg mnie. 14.10.13, 11:00
                > Wg mnie ten jest bandyta, ktory chleje i siada.

                O ile pamietam okolo polowa tych bandytow w Niemczech nie jest bandyta
                • nazimno Juz odpowiedzialem. 14.10.13, 11:05
                  Nie chleje z definicji.

                  Jesli jestem na imprezie, moge uzyc alkoholu, ale wtedy nigdy nie siadam za kolko,
                  nawet, jesli byly to tylko dwie lamkki Burgunda.

                  • edek40 Re: Juz odpowiedzialem. 14.10.13, 11:09
                    > Nie chleje z definicji.

                    Mi sie zdarza. Rzadko i nie do stanu, w ktorym wstyd sie dzieciom pokazac, ale zdarza sie.

                    > Jesli jestem na imprezie, moge uzyc alkoholu, ale wtedy nigdy nie siadam za kolko,

                    I juz.
        • nazimno Gdyby zmieniono limit na wzor np. (D) 14.10.13, 10:41
          Dzicz alkoholowa egzystowac bedzie nadal prawie w kazdym, nawet najbardziej
          "elitarnym" srodowisku ( patrz pijani poslowie lub politycy, o duchownych juz nie wspomne).

          To jest problem spoleczny, a nie cyfrowy.

          • edek40 Re: Gdyby zmieniono limit na wzor np. (D) 14.10.13, 10:49
            > To jest problem spoleczny, a nie cyfrowy.

            Zdecydowanie i jedno i drugie. Policja musi wdrazac dokladnie takie same, czasochlonne procedury wobec tych powyzej 0,2, jak i 0,5. Skoro wiec zlapie takiego powyzej 0,2 przez najblizszy czas nie zlapie tego z 0,5, bo wypelnia papierki, wozi na aklotest itp.
            • nazimno Ok, moge sie czesciowo z tym zgodzic. 14.10.13, 10:55
              Tak czy inaczej chlanie i brak odpowidzialnosci - zjawiska te zostaly "wypielegnowane"
              przez spoleczenstwo zyjace w pewnym systemie "katalitycznym".

              W jednych spoleczenstwach zjawiska te marginalne, w innych sa plaga.
              Trzeba poddac analizie prawdziwe przyczyny.


              • edek40 Re: Ok, moge sie czesciowo z tym zgodzic. 14.10.13, 11:06
                > Tak czy inaczej chlanie i brak odpowidzialnosci - zjawiska te zostaly "wypiele
                > gnowane"

                Pomijam kwestie czysto spoleczne. Dochodzi do tego kwestia calkowitego niezrozumienia restrykcji. Jesli w zasadzie takie same sankcje groza za lekka nietrzezwosc, jak i za calkowite pijanstwo, spoleczenstwo odbiera restrykcje jako szykane i wyciagnie kasy.

                Tak samo z reszta, i slusznie, postrzegane jest ofiarne mierzenie predkosci na mozliwie absurdalnych ograniczeniach.

                W tej populistycznej "walce" zatraca sie spoleczne pojmowanie glebokiego sensu tej walki.

                Efekty widac.
                • nazimno Dlatego tak napisalem. 14.10.13, 11:25
                  Reszte sobie rozsadnie dopowiedziales.



          • klemens1 Re: Gdyby zmieniono limit na wzor np. (D) 14.10.13, 10:56
            > To jest problem spoleczny, a nie cyfrowy.

            Gdyby skoncentrowano się na tych powyżej 0.5 promila, to większe byłoby prawdopodobieństwo ich namierzenia, a więc większa nieuchronność kary. Problem społeczny rozwiązałby się więc - w jakimś stopniu przynajmniej - przez rozwiązanie problemu cyfrowego (a właściwie liczbowego).


            • nazimno To walic korespondencja w Sejm. 14.10.13, 10:59
              Zobaczymy, kiedy beda skutki.

              PS
              Uzylem slowa "cyfrowy" nie w stosunku do liczby pozycji cyfrowych w liczbie, lecz
              dla wyroznienia socjalnego tla zjawiska.
              • klemens1 Re: To walic korespondencja w Sejm. 14.10.13, 11:24
                > Zobaczymy, kiedy beda skutki.

                Przy obecnej histerii nt. bezpieczeństwa drogowego? Tak samo, jakbym nic nie wysyłał - za głupi są, żeby zrozumieć że restrykcyjne prawo bardziej szkodzi niż pomaga.

                > Uzylem slowa "cyfrowy" nie w stosunku do liczby pozycji cyfrowych w liczbie, lecz
                > dla wyroznienia socjalnego tla zjawiska.

                OK - napisałem "liczbowy" nie dlatego że się czepiam, tylko na wypadek, gdyby pojawił się tu mistrz logiki i próbował dopie...ć się z byle powodu. Wiadomo było od początku, o co chodzi z tym "cyfrowym".
        • emes-nju Re: Problemem SĄ limity. 14.10.13, 10:52
          klemens1 napisał:

          > Efektem jest to, że w natłoku tych formalnie przekraczających,
          > niezwykle trudno jest wyłapać prawdziwych piratów / chlejusów.

          Tym trudniej, że to nieopłacalne!

          Z punktu widzenia policji nastawionej na sukces, lepiej w poniedziałek rano zrobić akcję "trzeźwy powrót do pracy" i nałapać kilka tys. ledwie przekraczających 0,2 niż zasadzać się wieczorem pod wiejskimi dyskotekami (i nie tylko - w miastach łatwiej jednak o komunikację i policję więc zjawisko nie jest tak wyraźne) i wyłapywać kilku-kilkunastu nawalonych ZANIM wsiądą do auta - pracy prewencyjnej nie da się rozliczać w kategorii sukcesu.

          Z punktu widzenia policji nastawionej na sukces, lepiej zasadzać się z radarem w "zabudowanych krzakach" niż na wąskiej uliczce przed szkołą w ciągu dnia (w nocy - ze szczególnym uwzględnienie nocy świątecznych - policja dość często strzeże bezpieczeństwa naszych pociech :P ). A już np. jazda patrolowym radiowozem z przepisowa prędkością, żeby zniechęcić ludzi do zbyt szybkiej jazdy jest absolutnie wykluczona (policja w miastach albo, wywołując ciężki wkurw kierowców, "patroluje" z prędkością 10-20 km/h albo gna tak, że aż w czasie ich wyprzedzania bujają się samochody Polskich Morderców Drogowych :P ).

          Efekt się liczy! W tym celu regulacje muszą być jak najbardziej restrykcyjne.
        • samspade Re: Problemem SĄ limity. 14.10.13, 12:37
          klemens1 napisał:

          > Bo dzięki durnym limitom (czy to prędkości, czy alkoholu), wyrabia się normę ka
          > rania na tych, którzy przekraczają te limity, ale nie przekroczyliby ich, gdyby
          > nie były durne.
          > Efektem jest to, że w natłoku tych formalnie przekraczających, niezwykle trudno
          > jest wyłapać prawdziwych piratów / chlejusów.

          Mógłbyś podać dane potwierdzające tą tezę? Widziałem w którymś JB wypowiedź policjanta że ponad 3/4 zatrzymanych było pijanych. Często też czytam o wynikach kontroli na drogach i okazuje się że zdecydowana większośc to są promilowcy. Nie wiem w jaki sposób limit 0,2 powoduje że decydują się kierować w takim w stanie. Uważam też że gdyby był rozsądny limit 0,5 też by jeździli.
          • klemens1 Re: Problemem SĄ limity. 14.10.13, 13:04
            > Mógłbyś podać dane potwierdzające tą tezę?

            Że - jeżeli wyłapuje się tych niepijanych - to szanse na złapanie pijanego są mniejsze?

            > Często też czytam o wynikach kontroli na drogach i okazuje się że zdecydowana większośc to są promilowcy.

            Póki co w więzieniach 45% "pijanych" to rowerzyści, a policja koncentruje swoje kontrole rankiem, więc raczej nie na promilowcach. Nie udało mi się znaleźć statystyk z podziałem na stopień upojenia alkoholowego - dziwnym trafem to kryterium jest tabu. Ale zapewne słabo szukam - podaj więc linki do tego co "czytasz o wynikach kontroli".

            > Nie wiem w jaki sposób limit 0,2 powoduje że decydują się kierować w takim w stani
            > e. Uważam też że gdyby był rozsądny limit 0,5 też by jeździli.

            Przy większych szansach na bycie zatrzymanym? Niektórzy pewnie tak, ale wielu by to ostudziło.


            • samspade Re: Problemem SĄ limity. 14.10.13, 13:19
              klemens1 napisał:

              > > Mógłbyś podać dane potwierdzające tą tezę?
              >
              > Że - jeżeli wyłapuje się tych niepijanych - to szanse na złapanie pijanego są m
              > niejsze?

              Tą teze: "wyrabia się normę karania na tych, którzy przekraczają te limity, ale nie przekroczyliby ich, gdyby nie były durne. "



              • klemens1 Re: Problemem SĄ limity. 14.10.13, 13:47
                > Tą teze: "wyrabia się normę karania na tych, którzy przekraczają te limity,
                > ale nie przekroczyliby ich, gdyby nie były durne.
                "

                Pisałem tu o ograniczeniach prędkości i o alkoholu.

                Co do ograniczeń - sprawa oczywista, czego dowodzi spadek piractwa po podniesieniu limitu do normalnego i częsta obecność policji przed podniesieniem limitu oraz równie częsta obecnie w miejscach, gdzie nadal limit ten służy tylko wyrabianiu planu. I tak - łapie się tam ślamazary, które nie są aż tak ślamazarne, jak nakazuje im być obszar w ogóle niezabudowany.

                Co do alkoholu - napisałem o 45% rowerzystów w więzieniu i akcjach "trzeźwy poranek". Czekam też na linka, którym się chwaliłeś, a który miał dowodzić że łapie się głównie promilowców.
                • samspade Re: Problemem SĄ limity. 14.10.13, 14:05
                  klemens1 napisał:

                  > Pisałem tu o ograniczeniach prędkości i o alkoholu.

                  Tyle że limity prędkości w przeciwieństwie od alkoholu są różne. Od 20 do 140 km/h.
                  Limit alkoholu jest jeden. Nie wiem jak musieli by go podnieść żeby nie wyłapywać pijaków.
                  • klemens1 Re: Problemem SĄ limity. 14.10.13, 14:37
                    > Tyle że limity prędkości w przeciwieństwie od alkoholu są różne. Od 20 do 140 km/h.

                    I - w przeciwieństwie do alkoholu - bywają uzasadnione.

                    > Limit alkoholu jest jeden. Nie wiem jak musieli by go podnieść żeby nie wyłapyw
                    > ać pijaków.

                    Nie zrozumiałeś przesłania - nie chodzi o to, żeby nie wyłapywać pijaków, lecz żeby ich właśnie wyłapywać. Ale pijaków, a nie bezpiecznych kierowców, którzy mając w innym kraju 2x tyle alkoholu we krwi zostaliby puszczeni wolno z życzeniami szerokiej drogi.
                    A z limitem 0.2 chlejusy są w dużej mierze bezkarne - bo giną w tłumie tych, co niewiele 0.2 przekroczyli, a którymi policja się skrzętnie zajmuje.

                    Powyższe jest analogiczne do ograniczeń prędkości - dopóki są durne, będzie łapanka na bezpiecznych. Niebezpieczni giną w tłumie.

                    Ale budżet wymaga ofiar.
                    • samspade Re: Problemem SĄ limity. 14.10.13, 15:43
                      klemens1 napisał:

                      > A z limitem 0.2 chlejusy są w dużej mierze bezkarne - bo giną w tłumie tych, co
                      > niewiele 0.2 przekroczyli, a którymi policja się skrzętnie zajmuje.

                      Tłumie? Jasne. Jak już mówiłem widziałem w JB wypowiedź policjanta że ponad 3/4 zatrzymanych to są osoby pijane. Podobną rzecz przeczytałem w jakiejś gazecie.
                      Zresztą kiedyś podawałem linki do ilości kierowców zatrzymanych podczas akcji poranek a ilości kierowców zatrzymanych podczas weekendowych nocy. Poszukaj sobie. Pisanie o tłumie tych zatrzymanych co to mają poniżej 0,5, w którym giną pijani między bajki trzeba włożyć.

                      > Ale budżet wymaga ofiar.

                      Jaki budżet?
                      • klemens1 Re: Problemem SĄ limity. 14.10.13, 16:26
                        > Zresztą kiedyś podawałem linki do ilości kierowców zatrzymanych podczas akcji p
                        > oranek a ilości kierowców zatrzymanych podczas weekendowych nocy. Poszukaj sob
                        > ie.

                        Ty lepiej pamiętasz co napisałeś, więc łatwiej ci będzie znaleźć. Dodatkową zachętą będzie to, że jak to znajdziesz, to będzie mi głupio.

                        > > Ale budżet wymaga ofiar.
                        >
                        > Jaki budżet?

                        Ten, w którym założono 1.5 mld wpływów z mandatów.
                        • nazimno Moze nadleca jakies litosciwe obiekty z Kosmosu. 14.10.13, 16:33
                          Ich trajektoria musi zawadzic o pole obserwacji radarow.
                          Wtedy bedzie duzo naruszen predkosci, jak w Czelabinsku.
                          Niestety, nie wiadomo, komu trzeba bedzie wyslac zdjecia.
                          A , zreszta, zdjec i tak sie nie wysyla, ale - faktury za mandat juz tak.
                          Tylko - brak jest dokladnego adresu w Pasie Planetoid.
                          Ministerstwo cos wymysli.


                        • samspade Re: Problemem SĄ limity. 14.10.13, 17:44
                          klemens1 napisał:

                          > > Zresztą kiedyś podawałem linki do ilości kierowców zatrzymanych podczas a
                          > kcji p
                          > > oranek a ilości kierowców zatrzymanych podczas weekendowych nocy. Poszuk
                          > aj sob
                          > > ie.
                          >
                          > Ty lepiej pamiętasz co napisałeś, więc łatwiej ci będzie znaleźć. Dodatkową zac
                          > hętą będzie to, że jak to znajdziesz, to będzie mi głupio.

                          Nie chciało mi się szukać starych:
                          kolo.naszemiasto.pl/artykul/1948261,kpp-w-kole-nietrzezwi-kierowcy,id,t.html
                          radom.gazeta.pl/radom/1,48201,14746567,Jeden_dzien__10_nietrzezwych_kierowcow_i_rowerzystow.html
                          chojnice.naszemiasto.pl/artykul/2023192,chojnice-nietrzezwi-kierowcy-trzech-zatrzymanych-na-drogach,id,t.html
                          www.slubice24.pl/wiadomosci/aktualnosci/5048-zatrzymano-11-nietrzezwych-kierowcow
                          www.psychologia.edu.pl/czytelnia/62-wiat-problemow/614-nietrzezwosc-na-drogach.html
                          sepopol.wm.pl/168039,Podczas-weekendu-zatrzymali-dwunastu-nietrzezwych-kierowcow.html#axzz2hi9LkT2l
                          radom.gazeta.pl/radom/1,35219,14773513,Nietrzezwi_i_bez_uprawnien__Policja_podsumowuje_weekend.html#TRLokRadoTxt
                          Nie chce szukać mi się trzeźwych poranków. Pamiętam że u mnie kiedyś podczas dwóch akcji zatrzymali 5 osób.
                          • klemens1 Re: Problemem SĄ limity. 14.10.13, 19:57
                            Z linków:
                            poniżej 0.5 : powyżej 0.5
                            3 : 8
                            7 : 9
                            6 : 4

                            w tym rowerzyści

                            Czyli ok. połowy ma powyżej 0.5 promila.

                            To mi się spodobało:
                            Każdy stan USA ma własne przepisy dotyczące dopuszczalnego poziomu alkoholu we krwi, niektóre z nich do niedawna akceptowały nawet poziom 1.0 promila. Obecnie w wielu stanach zaostrzono przepisy, wprowadzono niższe dopuszczalne limity stężenia alkoholu we krwi dla młodych kierowców, jest też prowadzona ożywiona dyskusja nad zasadnością przyjęcia przez USA rozwiązań unijnych, czyli 0.5 promila.

                            Gdyby Polska wyrównała w górę, tak jak USA chcą wyrównać w dół, to by się okazało, że mamy dwukrotnie mniej pijaków. Gdyby jeszcze odjąć rowerzystów, byłoby czterokrotnie mniej.

                            Czterokrotnie większa skuteczność w łapaniu pijanych - to chyba coś, co jest warte zachodu?
                            No ale budżet by ucierpiał, a tego chyba nie chcemy?
                            • samspade Re: Problemem SĄ limity. 14.10.13, 20:33
                              Ze wszystkich linkow? Zreszta to nieistotne. To i tak pokazuje ze twoja teza jest nieprawdziwa.
                              A z budzetem to suchar tak samo nudny jak nieprawdziwy.
                              • klemens1 Re: Problemem SĄ limity. 15.10.13, 09:27
                                > Ze wszystkich linkow? Zreszta to nieistotne. To i tak pokazuje ze twoja teza je
                                > st nieprawdziwa.

                                Ze wszystkich linków, które podałeś. Teraz ja podaję:
                                wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,4664843.html
                                Wpadło czterech pijanych kierowców - ?Trzeźwy poranek" kul 12.11.2007 A A A Drukuj
                                Rekordzista miał prawie dwa promile alkoholu we krwi.
                                W poniedziałkowy ranek w godz. 5.30-8 policja skontrolowała w Policach 480 kierowców. Jeden z nich był pijany


                                I już mamy 3:1.
                                Co pokazuje, że moja tez jest prawdziwa.

                                > A z budzetem to suchar tak samo nudny jak nieprawdziwy.

                                NIK jest odmiennego zdania - pod względem prawdziwości oczywiście.
                                serwisy.gazetaprawna.pl/transport/artykuly/734346,kontrola-nik-potwierdza-fotoradary-sa-maszynka-do-zarabiania-pieniedzy.html

                                • samspade Re: Problemem SĄ limity. 15.10.13, 13:14
                                  klemens1 napisał:

                                  > I już mamy 3:1.
                                  > Co pokazuje, że moja tez jest prawdziwa.

                                  Szkoda że rzeczywistość przeczy tej tezie.

                                  > NIK jest odmiennego zdania - pod względem prawdziwości oczywiście.

                                  Ile wpłynęło do budżetu państwa z mandatów w zeszłym roku i w tym. I ile stanowi to procentowo zakładane kwoty?


    • hasch1 Re: Kolejny argument za limitem 0.2 promila 14.10.13, 11:23
      Ten kierowca miał 2 promile, nie mylić z normą 0.2 promila. 2 promile to 0.2 %, a dopuszczalne 0.2 = 0.02%. To jedno.
      Osobiście to strzelał bym do pijaków za fajerą. Ale nasza waadza łaskawa.
      Wszyscy dumają, czasem myślę że nad flaszką, jak to załatwić.
      Mam taki pomysł, autorski.
      0.2 promila utrzymać, do 0.5, zabrać kluczyki i prawojazdy, do odbioru na komendzie po osiągnięciu 0.0000000000000000% Powyżej 0.6 = 1 miesiąc, bezwzględnego aresztu, z bomby. W międzyczasie psychologiczne badania , czy to nie alkocholik. Przy czym petent płaci za 'hotel' i zajęcia. Oczywiście jeśli nic nie narozrabiał. bo jak najmniejsza stłuczka to info do ubezpieczyciela, i sąd orzeka, w miarę szkód, o dalszym losie łajdaka.

      Tak Mi się głupoci.
      • nazimno Czy poslowie beda przeciw sobie? 14.10.13, 11:37
        Daj w Goooogle slowa: pijany posel

        Zobaczysz liste linkow.
        • klemens1 A od czego immunitet? 14.10.13, 12:31
          .... się pytam.
          Ważne, żeby gawiedzi nawpieprzać do łba, kto tu jest wrogiem publicznym. Efekt mamy - wszelkie marinery istnieją i popierają każdą głupotę, która służy pobieraniu kolejnych podatków. Bo cel szczytny - i to wystarczy.
          • nazimno Immunitet to cudowna kamizelka. 14.10.13, 13:49
            Nawet, gdy jest uchlany jak bela, nitkt mu nie zrobi nic.
            Amen.



        • hasch1 Re: Czy poslowie beda przeciw sobie? 14.10.13, 12:31
          > Daj w Goooogle slowa: pijany posel
          >
          > Zobaczysz liste linkow.

          Gdyby doszło do takiego głosownia to, łudzę się że, nikt by nie zaprotestował, ot poprawność polityczna. Tylko jak dobrnąć do takiego głosowania ??
    • bimota Re: Kolejny argument za limitem 0.2 promila 14.10.13, 12:15
      PROBLEM ZLOZONY...

      NIE WYDAJE MI SIE BY BYLA AKCEPTACJA DLA 2 PROMILI, ALE JEST DLA 0.2... TO NIEWIELE ZMIENIA... JEDEN PODA ARGUMENTY ZA 0, DRUGI ZA 0,2, TRZECIE JESZCZE INNE...

      JA NIE PIJE, WIEC MOGE POWIEDZIEC "CO MNIE OBCHODZA PIJAKI", PODOBNIE JAK IDIOCI, KALEKI, BRZYDKIE KOBIETY, ZYDZI... NIECH GINA... PODOBNIE MOZE QUBEK POWIEDZIEC, BO AKURAT ON POTRAFI POWIEDZIEC "STOP" PO 2 PIWKACH, CO GO OBCHODZA TACY, KTORZY NIE POTRAFIA... CIEKAWE CZY POTRAFI POWIEDZIEC "NIE POJADE" PO 10...

      PROBLEM W TYM, ZE ALKOHOLIK NIE PIJE Z WLASNEJ WOLII NIE JEDZIE Z WLASNEJ WOLI, CZYLI JEST KARANY ZA TO, ZE JEST CHORY. PANSTWO NAJPIERW ROZPIJA, POTEM ZA TO KARZE...

      TO NIE JEST TYLKO PROBLEM BEZPIECZENSTWA NA DRODZE, A RACZEJ PROBLEM ALKOHOLIZMU W POLSCE I JEGO AKCEPTACJI.
    • mariner4 Masz rację. O co się tego bioednego kierowcy 15.10.13, 08:00
      czepiają. Wracał z imprezy, to po co się tam piesi szwendali?
      Powinno być nie 0.2 tylko co najmniej 3!
      Żądamy wolności dla miszczów kierownicy!
      M.
      • klemens1 Re: Masz rację. O co się tego bioednego kierowcy 15.10.13, 09:28
        Ty jak zwykle najbardziej zorientowany w temacie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka