emes-nju
05.08.14, 11:42
NIE! To ofiarny stróż prawa i porządku!
A winni są kierowcy, bo przecież wszyscy wiedzą, że jak się nie widzi, to się nie jedzie. A na autostradzie w nocy się nie widzi, bo jedzie się na światłach mijania i należy jechać z prędkością umożliwiającą zatrzymanie się na dystansie oświetlanym przez światła. Czyli max. 50-60 km/h. A więc gdyby kierowcy byli mądrzy i jeździli tak, jak się jeździ w cywilizowanych krajach, to problemu by nie było. A byli głupi i pędzili czego ofiarny stróż prawa nie wziął pod uwagę (to jego jedyny błąd - może mało doświadczony był).