Dodaj do ulubionych

Kilka osob spoznilo sie dzis do pracy

31.07.15, 11:22
Dzis rano dogonilem maly zator, skladajacy sie z czterech samochodow osobowych i ciagnika z przyczepa. Zestaw jechal okolo 20 km/h. Zwolnilem i czekalem na miniecie luku zaslaniajacego widocznosc. Po "wyjasnieniu" poczekalem jeszcze doooobra chwile, aby wyprzedzac w kolejnosci i nie robic burdelu. Nie doczekalem sie. Wyprzedzilem caly zator za jednym razem nie zapedzajac do roboty zbyt wielkiej ilosci koni, bo to jednak OZ. Przejechalem jeszcze z 500 m zanim niezmienna kawalkada zniknela za kolejnym zakretem.

Po kolejnych moze 500 m dogonilem kolejny ciagnik, tym razem z dwoma "ogonami". Dobra chwile nie dalo sie go wyprzedzic, wiec spokojnie czekalem na okazje. Jakoz w koncu sie zdarzyla. Na wyprzedzenie jadcego okolo 20 km/h ciagnika z przyczepa nie trzeba wszak duzo miejsca. Sytuacja sie powtorzyla - dwaj przede mna czekali na nie wiedziec co, a ja grzecznie czekalem, az oni cos wymysla. Nie wymyslili, wiec wyprzedzilem z ponownie hurtem. Ci tez, choc nadal mozna bylo wyprzedzac, zaniechali tego manewru.

I teraz mam dylemat. Czy to byli dobrzy kierowcy, nie zakazeni wirusem sraczki-wyprzedzaczki, czy zwykle drogowe d..py wolowe. Osobiscie sklaniam sie ku temu drugiemu...
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Kilka osob spoznilo sie dzis do pracy 31.07.15, 12:06
      edek40 napisał:

      > I teraz mam dylemat. Czy to byli dobrzy kierowcy, nie zakazeni wirusem sraczki-
      > wyprzedzaczki, czy zwykle drogowe d..py wolowe. Osobiscie sklaniam sie ku temu
      > drugiemu...

      To przykładne dupy wołowe.
      Coraz powszechniejszy gatunek.
      Kiedyś 1,5 godziny jechałem 70km "bezpieczną 8" (jeszcze przed oddaniem "S8"), bo paniusi w Corsie się zwidziało 50km/h jechać. No i nie było jej jak wyprzedzić bo zrobił się ogon takich "co poczekają" za nią.
      • nazimno ..moze czasem taka d.. wolowa jest lepsza od... 31.07.15, 12:25
        ... idioty, ktory spowoduje ciezki wypadek, bo przecenia wlasnosci kinematyczne swojego zlomu,
        nie wspoinajac juz o posiadaniu przez niego zlasowanej szarej substancji, a wlasciwie jej resztek...
        • qqbek Re: ..moze czasem taka d.. wolowa jest lepsza od. 31.07.15, 12:35
          Powiedz to kierowcy TIR-a i jego rodzinie, która nie spędzi z ojcem weekendu, bo "tata musiał zjechać bo godziny mu się skończyły". Powiedz to pracodawcom, którzy tracą pieniądze przez spóźnienia pracowników. No i powiedz to pracownikom nerwowych pracodawców, którzy brudzą im papiery naganami za spóźnienia i tną premie. Powiedz kierowcy rejsowego autobusu, który nie będzie miał przerwy przed następnym kursem.

          A teraz podyskutujmy o istocie szarej i jej braku u niektórych kierujących.
          • ocala Re: ..moze czasem taka d.. wolowa jest lepsza od. 31.07.15, 12:44
            A winna temu jest ..... oczywiście waaaadza.
          • nazimno dramatyzujesz, drogi Katonie 31.07.15, 12:55
            Problem polega nie na pospiechu tylko na ORGANIZACJI pracy i logistyki.

            A "darcie szat" nie powinno zamieniac sie w darcie szmat.
            • qqbek Ceterum censeo Zamulacze esse delendam b/t 31.07.15, 19:35
      • tbernard Re: Kilka osob spoznilo sie dzis do pracy 05.08.15, 11:52
        > Kiedyś 1,5 godziny jechałem 70km "bezpieczną 8" (jeszcze przed oddaniem "S8"),
        > bo paniusi w Corsie się zwidziało 50km/h jechać.

        Pamiętam dawniejsze debaty na forum, jakoby był tam permanentny obszar zabudowany. No to ile miała jechać według Ciebie?
    • man_sapiens Re: Kilka osob spoznilo sie dzis do pracy 31.07.15, 13:20
      To były dupy wołowe i do tego bezmyślne. Ale czemu się dziwić, na kursach uczy się parkowania tyłem z zakrętu w garażu a nie dobrego zachowania w ruchu.

      Każdemu wolno nie wyprzedzać i lepiej tego nie robić, jeżeli nie czujemy się pewnie. Ciągnik na ogół zjedzie z drogi po paru kilometrach. Ale wtedy trzyma się spory odstęp od tego niewyprzedzanego. Dzięki temu sprawniejsi kierowcy mogą łatwiej wyprzedzać jednego po drugim.

      Na dodatek o niebo łatwiej wyprzedza się wtedy samemu: Ma się bez porównania lepszą widoczność tego, co się dzieje na przeciwnym pasie niż kiedy jest się przylepionym do poprzednika. Co równie ważne - można zacząć przyśpieszać wcześniej, zanim się już da wyprzedać. Kiedy widzimy zbliżającą się lukę w jadących z naprzeciwka to zaczynamy przyśpieszać z odpowiednim wyprzedzeniem. I kiedy można już zjechać na przeciwległy pas to my właśnie dojeżdżamy do wyprzedzanego mając już 10 a czasem nawet 20kmh przewagi (i przyśpieszam nadal). Wyprzedzanie jest dużo krótsze i przez to bezpieczniejsze.

      Tymczasem typowy obrazek to samochód siedzący na ogonie temu, który chce wyprzedzić. Kiedy z przeciwka jest luka, to on to zauważa dopiero, kiedy zaczyna ją mijać. Po chwili namysłu wyjeżdża na lewo, żeby zobaczyć co się dzieje a tam luka się już skończyła i musi wróć z powrotem tuż za zderzak wyprzedzanego.

      Z tej samej beczki chamstwo i bezmyślność - jeżeli zaczyna się wyprzedzać sznur ciągnący wolniej od nas i pojawi się ktoś z naprzeciwka. Takie wyprzedzanie trwa długo więc nie da się tego przewidzieć. Jeżeli włączy się prawy kierunkowskaz to wielu "miszczów" nie tylko nie zrobi nam miejsca ale jeszcze przysunie się do poprzednika, żeby nam miejsce zablokować. Pamiętamy wypadek Otylii Jędrzejczak. Takie wyprzedzanie oczywiście nie ma sensu, jeżeli sznur aut ciągnie się po horyzont np. kiedy o 16tej w piątek wyjeżdża się z Warszawy - ale to inna sprawa.
      • nazimno juz raz przy innej "okazji" napisalem: 31.07.15, 13:26

        forum.gazeta.pl/forum/w,20,158322453,158322915,To_beznadziejna_betonowa_tepa_zakuta_glupota.html
      • klemens1 Re: Kilka osob spoznilo sie dzis do pracy 31.07.15, 13:56
        man_sapiens napisał:

        > Co równie ważne - można zacząć przyśpieszać wcześniej,
        > zanim się już da wyprzedać. Kiedy widzimy zbliżającą się lukę w jadących z nap
        > rzeciwka to zaczynamy przyśpieszać z odpowiednim wyprzedzeniem. I kiedy można j
        > uż zjechać na przeciwległy pas to my właśnie dojeżdżamy do wyprzedzanego mając
        > już 10 a czasem nawet 20kmh przewagi (i przyśpieszam nadal). Wyprzedzanie jest
        > dużo krótsze i przez to bezpieczniejsze.
        >
        > Tymczasem typowy obrazek to samochód siedzący na ogonie temu, który chce wyprze
        > dzić. Kiedy z przeciwka jest luka, to on to zauważa dopiero, kiedy zaczyna ją m
        > ijać. Po chwili namysłu wyjeżdża na lewo, żeby zobaczyć co się dzieje a tam luk
        > a się już skończyła i musi wróć z powrotem tuż za zderzak wyprzedzanego.

        Mało kto to odkrył. A na kursach oczywiście tego nie uczą - najlepiej wg wszelkich nowych doktryn w ogóle nie wyprzedzać.
        • nazimno problem podstawowy 31.07.15, 14:20
          Podstawowym warunkiem jest intuicja pozwalajaca na bezbledna ocene kinematyki
          wyprzedzanych oraz kinematyki pojazdu wlasnego w konkretnym interwale czasu
          i przestrzeni.

          Jesli ktos nie ma takich umiejetnosci, to powinien raczej zdecydowac, iz lepiej byc dupa wolowa niz trupem.
          • klemens1 Re: problem podstawowy 31.07.15, 15:15
            Tylko niech później nie ocenia się tych, którzy dobrze oceniają wszelkie kinematyki, że mają niby sraczkę-wyprzedzaczkę.
            Na forum obok zadałem pytanie o wyprzedzanie i już zostałem zakwalifikowany.
            Jesteś fajny, jak nie wyprzedzasz w ogóle.
            • nazimno Najfajniesze sa dupy... 31.07.15, 15:41
              (nie, nie te wolowe...)
      • qqbek Re: Kilka osob spoznilo sie dzis do pracy 31.07.15, 19:27
        man_sapiens napisał:

        > To były dupy wołowe i do tego bezmyślne. Ale czemu się dziwić, na kursach uczy
        > się parkowania tyłem z zakrętu w garażu a nie dobrego zachowania w ruchu.

        Jak młodszym znajomym mówię, że ja w połowie lat 90-tych na jednojezdniowej szosie za miastem wyprzedzałem maluchem ciężarówki na kursie, to jak bym bajkę o żelaznym wilku opowiadał. Teraz też są "godziny zamiejskie" w programie kursu. Ale można je "odfajkować" na dwujezdniowych drogach o wielu pasach ruchu, nawet w obrębie zabudowanego (warunkiem jest podwyższona prędkość dopuszczalna).
        Bo po co kogoś uczyć wyprzedzania?
        No po co?

        > Każdemu wolno nie wyprzedzać i lepiej tego nie robić, jeżeli nie czujemy się pe
        > wnie. Ciągnik na ogół zjedzie z drogi po paru kilometrach. Ale wtedy trzyma się
        > spory odstęp od tego niewyprzedzanego. Dzięki temu sprawniejsi kierowcy mogą ł
        > atwiej wyprzedzać jednego po drugim.

        Otóż to - a nie przyczepia się "niewyprzedzacz" ślamazarze do zderzaka niemalże i nie ma już ich jak wyprzedzić, bez wyprzedzenia "hurtem".

        >
        > Na dodatek o niebo łatwiej wyprzedza się wtedy samemu: Ma się bez porównania le
        > pszą widoczność tego, co się dzieje na przeciwnym pasie niż kiedy jest się przy
        > lepionym do poprzednika. Co równie ważne - można zacząć przyśpieszać wcześniej,
        > zanim się już da wyprzedać. Kiedy widzimy zbliżającą się lukę w jadących z nap
        > rzeciwka to zaczynamy przyśpieszać z odpowiednim wyprzedzeniem. I kiedy można j
        > uż zjechać na przeciwległy pas to my właśnie dojeżdżamy do wyprzedzanego mając
        > już 10 a czasem nawet 20kmh przewagi (i przyśpieszam nadal). Wyprzedzanie jest
        > dużo krótsze i przez to bezpieczniejsze.

        Definicja mojego sposobu wyprzedzania.
        Tyle, że teraz jakoś się zdezaktualizowało.
        Ostatnio gaz puściłem wyprzedzając, bo zanim dogoniłem wyprzedzanego 130km/h miałem.

        > Tymczasem typowy obrazek to samochód siedzący na ogonie temu, który chce wyprze
        > dzić. Kiedy z przeciwka jest luka, to on to zauważa dopiero, kiedy zaczyna ją m
        > ijać. Po chwili namysłu wyjeżdża na lewo, żeby zobaczyć co się dzieje a tam luk
        > a się już skończyła i musi wróć z powrotem tuż za zderzak wyprzedzanego.

        Dobrze, jak przy okazji debilnego "wychylania" nie rozkwasi się o nadjeżdżającego z przeciwka. Statystyki o takich wypadkach mówią "z nieustalonej przyczyny zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie doprowadził do zderzenia z jadącym prawidłowo" (choć jeszcze o kilku innych typach zdarzeń).

        > Z tej samej beczki chamstwo i bezmyślność - jeżeli zaczyna się wyprzedzać sznur
        > ciągnący wolniej od nas i pojawi się ktoś z naprzeciwka. Takie wyprzedzanie tr
        > wa długo więc nie da się tego przewidzieć. Jeżeli włączy się prawy kierunkowska
        > z to wielu "miszczów" nie tylko nie zrobi nam miejsca ale jeszcze przysunie się
        > do poprzednika, żeby nam miejsce zablokować. Pamiętamy wypadek Otylii Jędrzejc
        > zak. Takie wyprzedzanie oczywiście nie ma sensu, jeżeli sznur aut ciągnie się p
        > o horyzont np. kiedy o 16tej w piątek wyjeżdża się z Warszawy - ale to inna spr
        > awa.

        W ogóle niezachowanie należytego odstępu powinno się tępić. A nie tylko prędkość, prędkość, do porzygania tylko prędkość.
    • oixio organizator ruchu wie ? 31.07.15, 14:38
      Organizator ruchu powinien wiedzieć, że jezdnią poruszają się pojazdy o różnej charakterystyce, ludzie o różnej potrzebie czasu przemieszczania się, o różnej chęci podejmowania ryzyka dla osiągnięcia celu.
      W tym celu organizuje miejsca do wzajemnego wyprzedzania się, organizuje miejsca tzn pobocze umożliwiające okresowy zjazd wolnobieżnych pojazdów.
      Na drogach strategicznych dla miasta ustawia znaki o minimalnej prędkości na tej trasie... itd itp

      W Polsce premiowany jest chaos i maksymalne zwolnienie ruchu a nawet jego eliminacja. Państwo bez sprawnej komunikacji jest krajem trzeciego świata - i o to chodzi naszym "przyjaciołom" !
    • hasch1 Re: Kilka osob spoznilo sie dzis do pracy 31.07.15, 16:51
      Ot pokłosie systemu szkolenia + 10 mniej + predyspozycje psycho-motoryczne do prowadzenia czegoś powyżej taczki, bo i wózka z dzieckiem bym nie powierzył.

      Ale to Edek, ten szaleniec drogowy, się nie dostosował. Wstyd, Edku, bendę musiał się urlopować, aby odreagować stres......
    • samspade Sezon na małosolne w pełni. 31.07.15, 19:12
      News z dupy. To pokazuje jak u nas jest dobrze. Kilku się spóźniło bo zaspało. WOW
      • ocala Re: Sezon na małosolne w pełni. 31.07.15, 19:51
        samspade napisał:

        > News z dupy. To pokazuje jak u nas jest dobrze. Kilku się spóźniło bo zaspało.
        > WOW

        Łoł, zabawa w "dobry policjant - zły policjant" ????
    • edek40 Moze to wina temperatury 04.08.15, 10:44
      Dzis w Jablonnie stanalem na lewym (z dwoch pasow), obok wielkich wywrotek. Za nimi ustawila sie kolejka osobowek. Za mna wkrotce rowniez. Gdy zapalilo sie zielone ruszylem z cala (bez)moca blisko dwutonowego vana. I zostalem sam na drodze. Tempo wyznaczaly obciazone patelnie. Nawet ci na lewym pasie rozpedzali sie z predkoscia geologiczna.

      Czy ludziom przestalo sie spieszyc? Czy nie wiedza, ze w ten sposob spalaja wiecej paliwa i przyczyniaja sie do rozrastania sie zatorow nawet wtedy, gdy ilosc aut nie powinna generowac korkow? Czy tak wlasnie widza bezpieczna jazde - rozpedzac sie powolutku, za to stale, az do osiagniecia predkosci, jak da sie osiagnac przed nastepnymi swiatlami, chocby mialo to byc 100 km/h...?
      • samspade Re: Moze to wina temperatury 04.08.15, 19:21
        Przesadzasz z ta bezmoca.
        Zresztą kolejny post z gatunku odkrycie. Ludzie od dawna tak jeżdżą.
        • edek40 Re: Moze to wina temperatury 05.08.15, 10:29
          > Zresztą kolejny post z gatunku odkrycie. Ludzie od dawna tak jeżdżą.

          Nie w moich okolicach. To zjawisko, ktore zaczynam obserwowac od roku, albo cos kole tego.
          • samspade Re: Moze to wina temperatury 05.08.15, 10:39
            Ja już dawno przestałem na to zwracać uwagę.
            • edek40 Re: Moze to wina temperatury 05.08.15, 11:03
              > Ja już dawno przestałem na to zwracać uwagę.

              Gdy wiele lat temu bylem we Wroclawiu, zwrocilem uwage na slamazarny tryb ruszania na swiatlach, owocujacy zalosna wrecz przepustowoscia.

              Zaraza dotarla do Warszawy i okolic

              Nie wiem czy zdolam sie przyzwyczaic, poniewaz wyraznie rosnie mi zuzycie paliwa i czas na dojazd.
              • qqbek Re: Moze to wina temperatury 05.08.15, 11:06
                Właśnie to różniło do niedawna DC od innych polskich miast.
                Ludzie potrafili ruszyć i jechać, a nie tylko się wlec.
                Niestety to już się zmieniło.
              • nazimno Na marginesie. 05.08.15, 11:37
                Bardzo czesto zdarza mi sie, ze wracajac z Gliwic, zatrzymuje sie we Wroclawiu u znajomych.
                Jezdze dosc sporo po miescie i zauwazylem to samo, co Ty czyli patologiczna dupowatosc.

                Ta totalna dupowatosc snietych hipopotamow powoduje ze do stanu skrajnego wq..enia
                doprowadza mnie to na sygnalizatorach S-3, na ktorych skutkiem owej dupowatosci jest to,
                ze skrecaja zwykle goooooraaaa 3 pojazdy, a jacys porabancy ustawili wyjatkowo krotkie fazy S-3 na wielu skrzyzowaniach. To prowadzi do korka na lewym skrajnym pasie, ktory sie mocno kumuluje.

                A co do jazdy na wprost.

                Najlepsze jest to, ze np. na ul Powstancow Slaskich ruszajac spod swiatel, zostawiam WSZYSTKICH kilkadziesiat metrow za soba i jade dalej ~ 50km/h (nooo, moze 55),
                zgodnie z ograniczeniem.

                Bystrzaki z tylu nie daja za wygrana i po krotkim czasie smigaja kolo mnie jadac jakies
                70-80, aby mi pokazac, jakie sa bojowe chojraki, choc dupowate byly na starcie.

                W sumie to jest idiotyczne az do granic pajacowatosci.




                • edek40 Re: Na marginesie. 05.08.15, 11:42
                  > Bystrzaki z tylu nie daja za wygrana i po krotkim czasie smigaja kolo mnie jada
                  > c jakies
                  > 70-80, aby mi pokazac, jakie sa bojowe chojraki, choc dupowate byly na starcie.

                  Tak wlasnie jezdza d..py wolowe, co opisalem wczesniej.

                  Oni rozpedzaja sie stale, az do dowolnej masci "oporu" - czy beda to swiatla, fotoradar czy jadacy wolniej.
                • tbernard Re: Na marginesie. 05.08.15, 12:19
                  Potwierdzam jako mieszkaniec Wrocławia. Jak dojeżdżam do świateł i na prawym stoi wielka ciężarówka o której wiem z góry, że będzie ślamazarnie ruszać, to mam spory dylemat z właściwym wyborem pasa, gdy na pasie obok stoją dwa lub trzy auta osobowe. Statystyka najczęściej bywa nieubłagana.
      • hasch1 Re: Moze to wina temperatury 02.09.15, 12:32
        Od.... zawsze słyszałem jak to w wa-wie wszyscy szleńczo gnają. Legendy na ten temat trwają nadal. A właśnie taka jazda jaką opisujesz to od zawsze był standard, na warszawskich ulicach. Warszawa, nawet w latach '70-ych kiedy samochodów było stosunkowo mało, była miastem z dużo większym natężeniem ruchu, bo centrum administracyjne powodowało że aut firm i urzędów państwowych oraz delegacyjnych z innych miast, stanowiących większość pojazdów, wymuszała dynamiczny styl jazdy. Ale to było to czego na Naszych ulicach Nas uczono "jedź tak aby nie blokować ruchu", i nawet milicja tego pilnowała. Zielone to ognia do osiągnięcia dopuszczalnej.
        I przeniesione na ulice innych miast, przez kerowcę z wa-wy, jawiło się jako szalona jazda.
        Dziś kiedy wa-wę zalała, naturalna, fala przybyszów, naszych gości słoików, nie znających topografji miasta, to jedni z nich zachowali nawyki ze swoich miast, a inni, o zgrozo, zwłaszcza Ci "obcy", posiadający jednak warszawskie tablice, starają się dorównać.
        Kończy się to bezsensownym gnaniem na złamanie karku. Ale wystarczy jeden ambitnie ostrożny i masz klops, czyli to co opisujesz.
    • tbernard Re: Kilka osob spoznilo sie dzis do pracy 05.08.15, 11:45
      > I teraz mam dylemat. Czy to byli dobrzy kierowcy, nie zakazeni wirusem sraczki-
      > wyprzedzaczki, czy zwykle drogowe d..py wolowe. Osobiscie sklaniam sie ku temu
      > drugiemu...

      No to ja kiedyś miałem coś podobnego, ale akurat byłem pierwszy za ciągnikiem. Wyprzedzenie czyste bez ruskiej ruletki było niemożliwe przez jakiś czas, bo albo łuki zasłaniające widoczność albo jak odcinek nieco prostszy to z przeciwka coś jechało. Jak już doczekałem się sytuacji czystej i zacząłem wyprzedzać, to traktorzysta zaczął w lewo zjeżdżać z drogi. Na szczęście wyhamowałem i po klaksonie spowodowałem, że zadziałał w traktorze migacz. Masz absolutną pewność, że tych których o wołową dupowatość podejrzewasz nie mieli podobnej przygody? Na ogół ciągniki nie jadą jakoś szczególnie daleko i niektórzy wiedząc o tym wolą chwilę odczekać.
      • edek40 Re: Kilka osob spoznilo sie dzis do pracy 05.08.15, 11:51
        > sonie spowodowałem, że zadziałał w traktorze migacz. Masz absolutną pewność, że
        > tych których o wołową dupowatość podejrzewasz nie mieli podobnej przygody?

        Ja mialem. Kosztowalo mnie to troche nerwow, lozysko i pouczenie na forum, ze kierowca ciagnika moze wszystko, a ja nic.
    • nazimno Re: Kilka osob spoznilo sie dzis do pracy 26.08.15, 23:39
      Spadaj namolna spamerko.
    • miecio1313 Re: Kilka osob spoznilo sie dzis do pracy 29.08.15, 09:41
      niech będą takie d.. wołowe, niech myślą że że oni bezpieczni ale niech do tego zrobią jeszcze jedną rzecz- zostawią odstęp pomiędzy sobą a nie siedzą jeden drugiemu na d...
      Obserwując tych tzw bezpiecznych to mam wrażenie że połowa tego towarzystwa nigdy w życiu nie powinna dostać prawka- niestety nie każdy ma predyspozycje do prowadzenia samochodu
    • hannl Proste 01.09.15, 11:49
      Dla ciebie ci kierowcy to d.w.
      Dla tych, ktorzy ciebie wyprzedzaja ty jestes d.w.
      • edek40 Re: Proste 01.09.15, 12:20
        > Dla tych, ktorzy ciebie wyprzedzaja ty jestes d.w.

        Mnie wyprzedzaja glownie regularni piraci.
        • hannl Re: Proste 01.09.15, 13:15
          edek40 napisał:

          > > Dla tych, ktorzy ciebie wyprzedzaja ty jestes d.w.
          >
          > Mnie wyprzedzaja glownie regularni piraci.

          Dla tych, ktorych wyprzedziles zapewne takim wlasnie jestes.
          • edek40 Re: Proste 01.09.15, 13:21
            > Dla tych, ktorych wyprzedziles zapewne takim wlasnie jestes.

            Dla d...p wolowych na bank. Robie to bowiem szybciej niz oni (a 10 mnie ratuje zycie do tego stopnia, ze mozna nawet pisac maile i rozjezdzac pieszych - ocala). Ale predkosc dopuszczalna przekraczam nie az tak czesto.
            • hannl Re: Proste 01.09.15, 14:04
              edek40 napisał:

              > Dla d...p wolowych na bank.

              takich jak ty, gdy wyprzedzaja cie "piraci" :-)
              • edek40 Re: Proste 01.09.15, 14:06
                > takich jak ty, gdy wyprzedzaja cie "piraci" :-)

                Oczywiscie wszysto jest wzgledne, ale ja wyprzedzam w ramach prawa, a ci ktorzy wyprzedzaja mnie z reguly sporo poza.
                • hannl Re: Proste 01.09.15, 14:25
                  edek40 napisał:

                  > > takich jak ty, gdy wyprzedzaja cie "piraci" :-)
                  >
                  > Oczywiscie wszysto jest wzgledne, ale ja wyprzedzam w ramach prawa,

                  "W ramach prawa" szybciej niz nakazuja ograniczenia?
                  Przeciez sam przyznales, ze czasami tak jezdzisz..

                  > a ci ktorzy wyprzedzaja mnie z reguly sporo poza.

                  Sam jezdzisz "poza" wiec czemu placzesz?
                  Ze inny jadacy "poza" cie wyprzedza czy ze ma inne wyobrazenie o "poza" niz twoje "poza"?
                  • edek40 Re: Proste 01.09.15, 14:38
                    > "W ramach prawa" szybciej niz nakazuja ograniczenia?
                    > Przeciez sam przyznales, ze czasami tak jezdzisz..

                    Napisalem o wyprzedzaniu powolnych.

                    Jadacych w limicie czy powyzej nie wyprzedzam.
                    • hannl Re: Proste 01.09.15, 14:46
                      edek40 napisał:

                      > > "W ramach prawa" szybciej niz nakazuja ograniczenia?
                      > > Przeciez sam przyznales, ze czasami tak jezdzisz..
                      >
                      > Napisalem o wyprzedzaniu powolnych.

                      Ale napisales tez kiedys, ze jezdzisz szybciej niz nakazuja ograniczenia.
                      Moralizowanie w tym kontekscie o twojej jezdzie w "ramach prawa" jest troche niepowazne.

                      > Jadacych w limicie czy powyzej nie wyprzedzam.

                      1. Sam przyznajesz, ze poruszasz sie "poza" krytykujac innych za jazde tez "poza".
                      2. Jazda "w limicie" nie zawsze musi byc zgodna albo bezpieczna.
                      • edek40 Re: Proste 01.09.15, 14:50
                        > Ale napisales tez kiedys, ze jezdzisz szybciej niz nakazuja ograniczenia.

                        Potwierdzam. Nie wynika jednak z tego, ze wyprzedzam jadacych dostatecznie szybko.

                        > 2. Jazda "w limicie" nie zawsze musi byc zgodna albo bezpieczna.

                        Zgadza sie.

                        Czasem jezdze wolniej. Ale w takich miejscach, gdzie malo kto ryzykuje wyprzedzanie.
                        • hannl Re: Proste 01.09.15, 17:30
                          edek40 napisał:

                          > > Ale napisales tez kiedys, ze jezdzisz szybciej niz nakazuja ograniczenia.
                          >
                          > Potwierdzam. Nie wynika jednak z tego, ze wyprzedzam jadacych dostatecznie szybko.

                          Ale wynika, ze masz w d... obowiazujace przepisy, choc zgrywasz sie na moralizatora wobec innych majacych tez w d... przepisy.

                          > Czasem jezdze wolniej. Ale w takich miejscach, gdzie malo kto ryzykuje wyprzedzanie.

                          To wlasnie bylo takie miejsce.
                          • edek40 Re: Proste 02.09.15, 11:17
                            > Ale wynika, ze masz w d... obowiazujace przepisy, choc zgrywasz sie na moraliza
                            > tora wobec innych majacych tez w d... przepisy.

                            Ale ja, w odroznieniu od tych, ktorych ciagle krytykuje za nierobstwo czy wrecz zagrazanie kierowcom, podlegam karze. Oni schowali sie za swoja zgodnoscia i zatwierdzeniem. Ja zagrazam bardzo ograniczonej liczbie uzytkownikow drog. Jesli w ogole zagrazam. Brakorob na urzedzie zagraza nieograniczonej ich liczbie.
                    • prawdziwy.tebe Re: Proste 24.10.15, 20:01

                      > Jadacych w limicie czy powyzej nie wyprzedzam.

                      Czyli jednak jesteś dupa wołowa ;). W smrodzie lubisz jeździć?
    • edek40 Pewien kierowca przebil wszystko 05.10.15, 10:49
      Otoz ta lamaga, lebiega, d..pa wolowa czy jak tam mozna nazwac kierowce, ktory spowodowal calkiem spory, jak na pore dnia, zator, z uwagi na to, ze nie mogl wyprzedzic... rowerzysty. Na pustej drodze...
    • edek40 Tym razem zolta koparka JCB 21.10.15, 10:51
      Wyprzedzilem ja przy pierwszej okazji. Od razu kolumne 4 osobowej i ciezarowki (jadacej w "konwoju" z koparka). Za mna zator po horyzont. Po wyswobodzenie, przez kolejne 2 km nikt mnie nie dogonil, choc okazji na wyprzedzanie bylo bez liku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka