vaporetto
14.10.04, 16:20
Sytuacja wygląda tak : znajomy brał udział w wypadku/kolizji- nie wiem,jaka
będzie kwalifikacja. Twierdzi,że wina jest bezsprzecznie po jego stronie. Był
absolutnie trzeźwy, nie uciekł z miejsca wypadku ( nie bardzo zresztą
mógł ,bo cały jest połamany). Jest tak naprawdę jedyną osobą poszkodowaną w
zdarzeniu - części nie stało się nic, a dwie osoby miały drobne siniaki po
otwarciu się poduszek i po obowiązkowej obserwacji zostały wypuszczone do
domu. Jakie będą konsekwencje ?