Dodaj do ulubionych

WYPADEK SPOWODOWANY PRZEZ SARNY

04.09.05, 14:10
Posiadam ubezpieczenie OC i mialem wypadek w lesie spowodowany przez
przebiegajace sarny. Chialem sie dowiedziec czy mam jakies szanse starac sie
o jakies odszkodowanie do kogo mam to zlgosic ? Zgory dziekuje za jakas pomoc
w razie zaistnialej potrzeby moge udzielic wiecej informacji.
Obserwuj wątek
    • Gość: 130rapid Re: WYPADEK SPOWODOWANY PRZEZ SARNY IP: 82.160.23.* 04.09.05, 19:37
      Nędza.

      Można spróbować żądać odszkodowania od miejscowego koła łowieckiego, albo od
      zarządcy stosownej drogi - ale pod warunkiem, że przed lasem nie stał znak
      ostrzegający przed dzikimi zwierzętami, zaś twój wypadek był którymś z kolei
      odnotowanym przez policję, w podobnym stylu (sarna, dzik, itp.). Jeżeli znak
      stał, to nawet nie próbuj ciągać zarządcę drogi po sądach, bo przegrasz.

      No i wszystko robisz na bazie Kodeksu Cywilnego.
      • mazi_18 Re: WYPADEK SPOWODOWANY PRZEZ SARNY 04.09.05, 21:20
        To byl moj pierwszy wypadek takiego typu. Mam jeszcze jedno pytanie jak sie
        sprawa ma jesli kierowalem nie swoim autem tylko wujka czy to ma jakies
        znaczenie. Dziekuje za pomoc !!!
        • misiek4111 Re: WYPADEK SPOWODOWANY PRZEZ SARNY 05.09.05, 00:46
          Chyba ma to znaczenie, bo po "wypadku spowodowanym przez sarny" rozwalone jest
          jego auto. Chyba nieprędko da im na to znowu taką szansę pożyczając Ci auto.
          Mnie kiedyś wyskoczyła sarna na ogrodzonej autostradzie, na szczęście auto
          miało AC. Jednak właścicielka auta i tak nie dała zwierzynie łownej następnej
          okazji. Ja zaś jeżdżąc już teraz swoim autem zawsze zakładam, że zwierz może
          wyskoczyć. No ale znowu przez to wkurzam innych kierowców, bo jadę wolniej niż
          większość z nich.
          A z OC to będzie trzeba wypłacić rentę sarnie lub odszkodowanie dla jej
          rodziny. No chyba, że uciekłeś z miejsca zdarzenia i nie zostawiłeś namiarów...
          • misiania Re: WYPADEK SPOWODOWANY PRZEZ SARNY 05.09.05, 15:32
            yhy. dlatego właśnie z bólem serca płacę co roku AC. rozumiem, że właścicielom
            czasem żal kasę wyłożyć, bo np. mają powody sądzić, że auta nikt nie ukradnie
            (samochód wiekowy, garażowany, świetne zabezpieczenia albo co tam jeszcze).
            może i nie ukradnie, ale się to auto nadzieje właśnie na sarnę. albo jeszcze
            gorzej - rok temu sprzedałam mój samochód kobiecie, której poprzednie auto
            zostało zepchnięte z drogi przez ciężarówę, która się nawet nie zatrzymała.
            pani zrobiła piruet, wjechała w barierkę na poboczu, kaszlak na złom (tzn. za
            części oferowano jej pareset złotych). AC nie miała i w sumie nie wyszła na tym
            dobrze finansowo, bo składka AC była jednak niższa, niż cena samochodu, który
            musiała kupić. Inna sprawa, że zaczęłam się właśnie zastanawiać, czy nie mogła
            skorzystać chociaż z pieniędzy z Funduszu Gwarancyjnego, bo utykała na jedną z
            nóg (2 miesiące po wypadku)
    • domino74 Re: WYPADEK SPOWODOWANY PRZEZ SARNY 05.09.05, 21:07
      wczoraj mialem podobną sytuacje. a moze identyczną
      Godz. 5.05 sarna z za krzaka łup i maska zamiast szyby
      remont to pare tysiecy (caly przod)
      co prawda jest AC.
      Jednak wiem juz ze na takie przypadki koła łowieckie
      mają polisy OC i sa traktowani jako sprawcy.
      Znajomy blacharz mi to powiedzial.
      Trzeba sie do nich zglosic z protokołem policji
      z miejsca wypadku. Probuj.
      Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka