lxlxl
19.09.02, 19:22
Maluch moze byc bez porownania bezpieczniejszym samochodem niz volvo!
Przyklad:
Jesli przed kierowca malucha w odleglosci 30 metrow wyloni sie nagle
przeszkoda np. ciezarowka (noca, za zakretem, lub podczas mgly) to kierowca
tego malucha powinien wyjsc z tego bez szwanku (nawet bez rysy na zderzaku)!
Kierowca volvo bedzie natomiast bez szans: najprawdopodobniej zginie na
miejscu. Dlaczego?
Wystarczy tylko, zeby kierowca malucha w momencie dostrzezenia przeszkody
jechal 50 km/h a nie 100 km/h - jak (przykladowo) kierowca volvo. Maluch ma
szanse bez problemu zatrzymac sie i to kilka metrow przed ciezarowka podczas,
gdy kierowcy volvo zabraknie czasu nawet na reakcje - uderzy w nia z
szybkoscia 100 km/h.
Uwzglednilem nawet znacznie gorsze hamulce w maluchu, co wcale przeciez nie
musi byc regula :o)
Gdyby kierowca volvo jechal wolniej... powiedzmy 80 km/h pewnie by przezyl
aczkolwiek nie obylo by sie bez obrazen. Samochod nadawalby sie tylko do
kasacji.