marteczka07 Re: co zrobić? 15.11.06, 16:04 sorry, wysłało mi sie samo:) Ostatnio byłam na basenie,zaparkowałam jak należy na parkingu i poszlam sobie popływac,no wiec jak wyszlam i zobaczylam swoje auto to plakac mi sie chcialo- caly tylny zderzak skasowany no i szukaj tu teraz sprawcy... po prostu zwial cham jeden!! Stwierdzilam, ze trzeba miec tupet jak niewiem :( uszkodzic komus auto i uciec... zna ktos takie sytuacje? co zrobic? pytalam na basenie, nikt nie widzial, monitoringu na parking nie maja... sama niewiem co robic :( Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: co zrobić? 15.11.06, 16:06 ja bym naprawiała... łyso z uszkodzonym zderzakiem jeździć Odpowiedz Link Zgłoś
marteczka07 Re: co zrobić? 15.11.06, 16:13 no chyba logiczne, ze naprawie :) nie o to pytalam... alez ty domyslna... Odpowiedz Link Zgłoś
drzewko_szczescia Re: co zrobić? 15.11.06, 16:56 A masz AC? Jeśli tak, to zgłoś zdarzenie ubezpieczycielowi i dostaniesz zwrot, a jeśli nie- to nie możesz nic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dickblack Re: co zrobić? IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.06, 16:57 Zamiesc ogłoszenie moze chama sumienie ruszy i sie odezwie? Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: co zrobić? 15.11.06, 20:35 marteczka07 napisała: > no chyba logiczne, ze naprawie :) nie o to pytalam... > alez ty domyslna... 1.jesli masz Ac to naprawiasz 2.jesli nie masz Ac to naprawiasz i placisz z wlasnej kasy (conajmniej jakby Ci ktos AC sponsorowal:-DD) 3.jezdzisz tak jak jest bez naprawy 4.dajesz ogloszenie do gazety w poszukiwaniu swiadkow zdarzenia 5.idziesz sie upic a przy tym zlorzeczysz sprawcy. Wybor nalezy do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buc Re: co zrobić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 17:53 jesli tak samo parkujesz jak odpowiadasz na pytania innych forumowiczow: domysl sie.... sprzedaj samohodz. komputer dodaj kupujacemu gratis. wszyscy odetchna Odpowiedz Link Zgłoś
iljana szukać świadka a jak NIE to z własnego ub naprawić 16.11.06, 23:10 Ludziska tak robią, bo jakby mieli z własnego ubezpieczenia pokryć koszty to ulgi by stracili. A że to chmastwo to inna sprawa :( Ja swoje auto walę / lub jest ono walone co 6 miesięcy - i trudno..ale jeszcze nikt mi nie uciekł...a raz nie byłam przy samochodzie w takiej sytuacji. Wracam i widzęe kartkę za wycieraczką.. pierwsze co pomyślałam, to że komuś się nie podoba jak zaparkowałam (było ok). A potem czytam: Uderzyłem w samochód, mój nr telefonu:... SZOK. Nie, że jest kartka, tylko że auto mam puknięte. Jak zawsze lekko, ale jednak. Całe zdarzenie widziały dwie osoby i być może dlatego sprawca zostawił namiar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokeeno Re: co zrobić? IP: *.crowley.pl 16.11.06, 08:01 Shit happenz. Ja bym zostawił swój numer telefonu do kontaktu (no, ale mi rodzice pasem wpajali poszanowanie cudzej własności i jakoś to do mnie przemówiło...) Kilka miesięcy temu jakiś bęcwał też mi nieźle przerysował zderzak na parkingu (i zwiał)... Stwierdziłem, że nawet jak wydam tysiaka na naprawy i lakierowanie, to i tak nie mam gwarancji, że ktoś nie powtórzy swego "wyczynu". Doszedłem do wniosku, że i tak zderzaki służą do tego, żeby przyjmować na siebie ciężar stłuczek (ale jak dorwę gada, który będzie chciał nawiać, to mu jaja z de powyrywam - no, chyba, że będzie kobietą... a jak będę świadkiem, to zostawię właścicielowi karteczkę z numerem rejestracji debila i moim nr telefonu) Odpowiedz Link Zgłoś
marteczka07 Re: co zrobić? 16.11.06, 21:45 bec, ty wez czytaj od poczatku i potem sie wypowiadaj... a samochodu nie sprzedam, bo jeszcze chcialby go kupic ktos taki jak Ty i dopiero nieszczescie by bylo. Kokeeno masz racja tylko jaja wyrwac albo nogi, ja niestety musialam wymienic kosztowalo mnie to ok. 400 zl, no ale nie bede jezdzic z polowa zderzaka bo to glupio wyglada :) i jest niebezpieczne..grozi dalszymi uszkodzeniami w razie czego(tz. kolejnej stluczki). a z ubezpieczenie nie sciagalam, bo nie mam swiadka a bez tego ani rusz... Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: co zrobić? 16.11.06, 21:56 a to, zeby zderzak naprawic z Ac trzeba miec swiadka? Odpowiedz Link Zgłoś
iberia30 Re: co zrobić? 16.11.06, 22:43 marteczka07 napisała: > tak mi powiedzieli... w jakim TU? Po to sie ma AC, ze nawet jak sama sobie kuku zrobisz:zahaczysz przy parkowaniu itd to mozesz to naprawic z polisy.Jakies nowe przepisy czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buc Re: co zrobić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 17:35 ja czytam, czytam i dziwie sie nadal. Swiadek na pokrycie szkody z OC? Trzeba bylo po napisaniu postu odczekac, albo zapytac kogos. Nie masz wsrod znajomych kogos, kto sie zastanowi? Nie wiem skad wycieczka osobista, ze Twoj samochod kupilby ktos taki jak ja..... Niepotrzeba arogancja jak sadze. Troche wiecej zyczliwosci. Moze wtedy ktos podpowiedzialby Ci zo zrobic :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokeeno Re: co zrobić? IP: 80.54.202.* 17.11.06, 23:21 Świadka nie, ale zwykle jest zapis, że nie wypłacają kasy za szkodę niższą niż połowa najniższego wynagrodzenia brutto (czyli 400 stówek jeszcze nie)... Odpowiedz Link Zgłoś
iljana Re: co zrobić? 18.11.06, 20:06 a z ubezpieczenie nie sciagalam, bo nie mam > swiadka a bez tego ani rusz... Nie sciągałaś z ubezpieczenia sprawcy bo nie było świadka, więc i namiarów na sprawcę, tak? Bo ze swojego ubezpieczenia mogłaś naprawić auto i do tego świadek zdarzenia nie jest ci potrzebny. Chyba ze masz dziwnego i podejrzliwego ubezpieczyciela, który sądzi że wyciąga się od niego pieniądze i chce mieć świadka w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz542 jeśli ci skasował zderzak to sam też jest pogięty 18.11.06, 20:29 Jak pójdzie do swojego ubezpieczyciela to coś będzie musiał powiedzieć a prawdopodobnie walnął cię przodem . Mogłaś na miejscu zrobić zdjęcia wozu i zawiadomić policję oni by mniej więcej określili co tamten mógł sobie uszkodzić i spróbowaliby go poszukać Odpowiedz Link Zgłoś
entry bauahaha 18.11.06, 21:27 Tadek opamietaj się! i pomyśl zanim coś napiszesz. Policja ma szukać pośród kilku milionów samochodów jednego, który może miec coś obtarte? A skąd wogóle pomysł, że walnęli ja przodem? a co to tyłem już zderzaka połamać nie można? a bokiem? w dostawczych i ciężarówkach mnóstwo jest takich detali co pół auta mogą rozpróć. Już widzę te szwadrony policji puszczone w miasto żeby szukać śladów na parkingach, a może blokady ulic? A może rozesłac listy gończe do Ubezpieczalni, mają coprawda kilka-kilkaset (w zależności od wielkości firmy) zgłoszeń dziennie, ale może zatrudnią dodatkowe kilkaset osób do szukania ... hmm, tylko czego, jak tam wszystkie auta są uszkodzone... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: co zrobić? IP: 80.50.46.* 27.12.06, 14:46 Nie konkretnie na ten temat, problem podobny. Jadąc środkowym pasem przy zielonym świetle z mojej lewej strony na wkręta, wjeżdza samochód który był na pasie tylko do lewoskretu. Oczywiście stłuczka. Sprawa załatwiana polubownie tzn. bez policji i oświadczenia. Czuł się winny. Podał swoje dane: imię, nazwisko adres, numer samochodu spisany. Po świętach mieliśmy udać się do warsztatu. Miał pokryć koszty blacharki. Co się okazało? Zrobiony zostałem w konia. Zadzwoniłem na policję z pytaniem co mam w takiej sytuacji zrobić - mimo, że mam namiary na winowajcę, funkcjonariusz powiedział że nic nie wskuram, a winowajca w razie czego zezna że czuł ode mnie alkohol i dlatego na miejsce zdzrzenia nie była wzywana policja. I co wy nato? Odpowiedz Link Zgłoś
radiomis Re: co zrobić? 27.12.06, 15:35 od Ciebie? i dlatego nie wezwal? bez sensu. jechal z zona ktora poswiadczy, ze Ty jechales z dwoma osilkami, ktorzy ich zastraszyli.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: co zrobić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 17:24 On był sam, a ja faktycznie miałem dwóch pasażerów. Mieli to być moi świadkowie. Eh, gdzie szukać sprawiedliwości? Może ktoś wie. Odpowiedz Link Zgłoś
radiomis Re: co zrobić? 27.12.06, 17:40 spraw... sorki? czego szukac? hi hi hi pierwsze koty za ploty? na przyszlosc bedziesz inaczej ocenial - poniosles strate - sam bedziesz wzywal policje :) Odpowiedz Link Zgłoś