Dodaj do ulubionych

kolizja-ucieczka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 11:06
na parkingu podczas parkowania uszkodzilem komus lusterko i zarysowalem lekko
drzwi.ja sam ucieklem! w moim aucie zadnych strat.byc moze byli jacys
swiadkowie. co teraz mi grozi? jesli zancie podobne przypadki piszcie!
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: kolizja-ucieczka 19.01.07, 11:08
      pewnie, że znam ...
      pewien gosc zarysowal auto mojego kumpla i zwial ..
      Ucieczka z miejsca kolizji, mandat i pokrycie kosztow sadowych.
      Aha .. nie jestes w internecie anonimowu :). Lepszych od ciebie lapali :)
    • Gość: krzychu Re: kolizja-ucieczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 12:42
      a w przeciagu jakiego czasu powinienem dostanc wezwanie lub ewentualnie telefon
      o zaistnialej sytuacji od wlasciciela drugiego auta?
    • tiges_wiz Re: kolizja-ucieczka 19.01.07, 12:44
      przedawnienie to kilka lat.
      • radiomis Re: kolizja-ucieczka 19.01.07, 13:02
        uciekajacy z miejsca kolizji z zalozenia traktowany jest jak osoba pod wplywem
    • Gość: Grodek Re: kolizja-ucieczka IP: *.chello.pl 19.01.07, 21:00
      Mam nadzieje że ktoś to widział i przekazał informację właścicielowi tamtego
      auta, wraz z numerami twojego samochodu. I że będzie chciał być świadkiem. Lub
      że na tym parkingu były kamery.
      A tak nawiasem mówiąć to jest z ciebie kawał ch... Takich jak ty, rysujących
      cudze samochody, obijających drzwiami na parkingach, etc. lałbym po mordzie ile
      wlezie. Nie za to, że coś takiego zrobiłeś (to może zdarzyć się każdemu), ale
      za fakt ucieczki.
      • Gość: fragi Re: kolizja-ucieczka IP: *.petrus.pl 20.01.07, 11:55
        E tam, wielka mi kolizja. Nie przesadzajcie. Lusterko gość sobie wymieni a lakier zapoleruje. Jak chce mieć auto wymuskane to niech z garażu wyjażdża tylko na podjazd i pucuje a nie pcha się pod supermarket. Biorąc udział w ruchu drogowym trzeba się liczyć ze stratami. Nic nie mogą ci zrobić. Powiesz że nie zauważyłeś.
        • Gość: Kokeeno Re: kolizja-ucieczka IP: 80.54.202.* 20.01.07, 15:01
          Do mojego paskuda lusterko to koszt 1600 PLN (fajnie, nie?), plus lakierowanie 150 PLN... Ostanio jakiś bęcwał pierdzielnął mi w zderzak i spieprzył, też fajnie (w końcu po to są zderzaki)...

          Dlatego w marketach ustawiam się jak najdalej od wejścia (mam sprawne nogi, więc mogę trochę pochodzić) - mniej aut, to mniejsze ryzyko, że ktoś mi przerysuje moje...
      • terenia19 Re: kolizja-ucieczka 20.01.07, 12:24
        zgadzam się z Grodkiem!!!Bo sama wysiadlabym nawet przez bagaznik,zeby nie
        porysowac lub zagiac czyjegos auta,aczkolwiek zawsze parkuje w odpowiedniej
        odleglosci nawet jak musze sie przejsc trzy metry wiecej!!! Ciekawe jakby temu
        gosciowi ktos zjechal auto i zwial...
        • Gość: kk Re: kolizja-ucieczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 13:38
          no to masz niezla niezla psychoza .ja tam sie nie troszcze w takim stopniu o
          cudze auta;)przez bagaznik heheh
        • negevmc a ja nie mam litości 21.01.07, 10:50
          terenia19 napisał:

          > aczkolwiek zawsze parkuje w odpowiedniej
          > odleglosci nawet jak musze sie przejsc trzy metry wiecej!!!

          dla ludzi parkujących nierówno ! I jak facet nie "siedzi" równo w przegródce
          wymalowanej na parkingu to staje tak blisko (ale równo w swojej) żeby nie mógł
          potem wsiąść do samochodu a jak mi stanie za blisko to nie mam najmniejszych
          wyrzutów sumienia gdy otwierając drzwi (a muszę je otworzyć dość sporo ;-)
          zarysuje mu lakier, tym bardziej, że auto mam służbowe i nic mnie to nie
          kosztuje.
          Sam jeśli jest to możliwe parkuję tam gdzie jest miejsce a nie tam skąd jest
          blisko.

          Co do głównej kwestii tego wątku to w moim małym azjatyckim kraiku dwa razy mi
          się zdarzyło, że ktoś mnie zadrasnął na parkingu i dwa razy znalazłem za
          wycieraczką karteczkę z przeprosinami i nr telefonu. Dwa razy także nie
          zadzwoniłem.
    • sceptyk31 Re: kolizja-ucieczka 20.01.07, 15:24
      W zasadzie to co zrobiłeś w istocie nie jest wykroczeniem, rodzi natomiast
      odpowiedzialnośc cywilną tzn. obowiązek pokrycia strat, w tym przypadku z
      własnego ubezpieczenia OC. Tak przy okazji warto sobie uzmyslowić, jak bys się
      czuł gdyby to Tobie ktos takiego psikusa zrobił i zwiał ?
    • Gość: Marcin Re: kolizja-ucieczka IP: 217.153.145.* 22.01.07, 14:06
      Pozostaje tylko pogratulowac :). "Umiejetnosci" i cywilnej odwagi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka