Dodaj do ulubionych

W Czechach ...

IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.07, 22:33
27. 02. 07 Ministerstvo dopravy oznámilo záměr zvýšit nejvyšší povolenou
rychlost na dálnicích na 160 kmh. Nyní bude záležet na odborné a politické
debatě, zda-li bude tento krok uzákoněn.
To znaczy - Ministerstwo Transportu proponuje ZWIĘKSZYĆ dopuszczalną
prędkość na autostradach do 160 km/h. Teraz nastąpią fachowe i polityczne
debaty. ale brawo za mądry krok. Może by i w Polsce ? Co myslicie ?
Bo moim zdaniem, absurdalnie niski limit 130 km/h nawet na najnowszych
odcinkach A4, A2 to głównie żródło dochodu dla drogówki, a nie potrzeba. W
Niemczech brak ograniczeń i jedne z najlepszych statystyk dot. wypadków i
ofiar na drogach.
Obserwuj wątek
    • Gość: t Re: W Czechach ... IP: *.chello.pl 03.03.07, 09:09
      dodaj do tego drakońskie opłaty za łamanie przepisów....
    • stefan4 Re: W Czechach ... 03.03.07, 10:15
      barbo:
      > 27. 02. 07 Ministerstvo dopravy oznámilo záměr zvýšit nejvyšší povolenou
      > rychlost na dálnicích na 160 kmh. Nyní bude záležet na odborné a politické
      > debatě, zda-li bude tento krok uzákoněn.
      > To znaczy - Ministerstwo Transportu proponuje ZWIĘKSZYĆ dopuszczalną
      > prędkość na autostradach do 160 km/h. Teraz nastąpią fachowe i polityczne
      > debaty. ale brawo za mądry krok.

      Tłumacz-zdrajca. Drugie zdanie znaczy: ,,Teraz będzie zależeć od fachowych i
      politycznych debat, czy ten krok zostanie stanie się prawem.''

      Podaj, skąd to cytat. W Czechach też istnieją tabloidy, bulwarówki i pisemka
      dla dynamicznych miszczów gazu i hamulca.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • Gość: barbo Re: W Czechach ... IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.07, 10:20
        Cytat z www.ceskedalnice.cz (czy jakoś tak) nie był dokładnie tłumaczony, ale
        streszczony + mój komentarz. Ważne że Ministerstwo wychodzi z takim pomysłem. A
        u nas ... ?
        • stefan4 Re: W Czechach ... 03.03.07, 10:40
          barbo:
          > Cytat z www.ceskedalnice.cz (czy jakoś tak) nie był dokładnie tłumaczony, ale
          > streszczony + mój komentarz.

          To lepiej cytuj strony oficjalne ministerstwa:
          www.mdcr.cz/cs/Media/Tiskove_zpravy/dalnice_160.htm . To napisał ,,Karel
          Hanzelka, tiskový mluvčí MD'' czyli rzecznik prasowy Ministerstwa Transportu.
          Cały artykuł jest zbyt długi, żeby go tłumaczyć i zamieszczać, ale przeciętna
          inteligencja polskiego czytelnika wystarczy, żeby zastąpić brakującą znajomość
          języka czeskiego. W skrócie: istotnie, ministerstwo rozważa taki projekt, a
          głównie zastanawia się nad jakością konkretnych czeskich autostrad. Na
          niektórych z nich (wymienionych w artykule) można by podwyższyć maksymalną
          prędkość, stan innych na to nie pozwala. Jeszcze nie są pewni, czy lepiej
          ogólnie zmienić ograniczenie na autostradach na wyższe, czy lepiej tylko na
          lepszych autostradach podwyższyć dopuszczalną prędkość znakiem drogowym.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • emes-nju Re: W Czechach ... 03.03.07, 13:58
            stefan4 napisał:

            > Jeszcze nie są pewni, czy lepiej ogólnie zmienić ograniczenie na autostradach
            > na wyższe, czy lepiej tylko na lepszych autostradach podwyższyć dopuszczalną
            > prędkość znakiem drogowym.

            To bardzo dobre rozwiazanie. Nie wymaga zmiany prawa, a jednoczesnie urealnia ograniczenia. Nie tak jak u nas - na miejskiej autostradzie 50 km/h i na waskiej osiedlowce zastawinej samochodami 50 km/h :-/
            • Gość: barbo Re: W Czechach ... IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.07, 15:36
              Tak czy inak, Czachy byłyby drugim krajem w Europie (po Niemczech) gdzie w
              niektórych miejscach można legalnie jeździć szybciej niż 130 km/h. Dlaczego nie
              w PL skoro i tak takie prędkości są normą na A4 (odcinek Katowice-Wrocław)
              gdzie się często przemieszczam ... Nie sądzę aby przy średnim natężeniu ruchu
              było to bardziej niebezpieczne niż 90 km/h na wąskiej pełnej aut drodze
              dwupasmowej (po 1 w każdą stronę) z wyprzedzaniem TIRów i innymi atrakcjami.
              • emes-nju Re: W Czechach ... 03.03.07, 16:03
                Nie jestem pewien, ale we Wloszech przymierzano sie do podniesienia limitow na wybranych odcinkach (bo kierowcy im sneli...). A moze nawet popodnosili - w zeszlym roku nie zauwazylem, ale bardzo malo po tamtejszych autostradach jezdzilem.
              • simr1979 Widze stefan...... 05.03.07, 10:44
                ...że wróciłeś z Augustowa - mam nadzieję, żę niczego sobie nie odmroziłeś ;) :)

                P.S. Smrodochody mają się dobrze, miszczowie kierownicy jeszcze lepiej :)
    • jaro_ss Ja jestem za 07.03.07, 10:11
      Zawsze za rozsąnym podwyższaniem limitów prędkości, bo obecne powszechne
      zaniżanie jest chore.
    • Gość: nitity Re: W Czechach ... IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 09.03.07, 13:07
      i tak kazdy jedzie jak chce,150km/h czy 180 Nie zmieniloby to nic poza tym,ze
      taka predkosc bylaby dozwolona
      • emes-nju Re: W Czechach ... 09.03.07, 13:15
        Zmieniloby. Ci ludzie ni elamaliby przepisow cojest czynnoscia strasznie demoralizujaca na dluzsza mete. Widac to na naszych drogach...
      • Gość: kierowca bombowca Re: W Czechach ... IP: *.cust.tele2.lu 17.03.07, 11:07
        Gdzie kazdy jezdzi jak chce? W Czechach? No to daj sie na radar tam zlapac...
        tak ci dopier... manadat ze samochod w rozliczeniu zostawisz.
    • Gość: ~~~~~~~~ Skąd ? IP: 212.76.37.* 18.03.07, 09:10
      Nie zupełnie w temacie- skąd wzieły się ograniczenia szybkości?- czy nie było
      to w czasie kryzysu paliwowego w latach 70-tych.
      • stefan4 Re: Skąd ? 18.03.07, 10:27
        ~~~~~~~~ :
        > Nie zupełnie w temacie- skąd wzieły się ograniczenia szybkości?- czy nie było
        > to w czasie kryzysu paliwowego w latach 70-tych.

        On chyba tylko przyspieszył ich wprowadzenie. Świadomość ich konieczności
        dojrzewała już od dawna.

        Im większa gęstość ruchu tym wolniej musi poruszać się każdy jego uczestnik,
        żeby ryzyko nie przekraczało poziomu akceptowalnego społecznie. Przez pewien
        czas można uciekać przed tym prawem natury przez rozwiązania techniczne, przez
        budowę nowych dróg i poprawianie starych; ale to ma też granice. Jaki procent
        powierzchni kraju można zużyć pod drogi, wielopoziomowe skrzyżowania, parkingi
        itp., tylko dlatego, że jakiemuś misiowi marzy się 300km/h? W końcu ludzie mają
        jeszcze inne potrzeby, oprócz potrzeby gnania na złamany kark i zbitą mordę.

        Myślę, że Czesi doszli do wniosku, że ich niektóre autostrady są NA RAZIE
        zbudowane trochę na zapas, więc NA RAZIE można ludziom pozwolić na szybszą
        jazdę. Ale jak ilość pojazdów jeszcze trochę im wzrośnie, to pewnie wrócą do
        ograniczeń w tej czy innej postaci.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • kozak-na-koniu Re: Skąd ? 18.03.07, 18:21
          Aha, rozumiem. Znaczy, w przyszłości możemy się spodziewać wprowadzenia
          powszechnego ograniczenia prędkości do 30 km/godz na autostradach, 20 na drogach
          ekspresowych, 10 na drogach zwykłych, 5 w terenie zabudowanym oraz 0 (zera) w
          strefie zamieszkania. A co z rowerkami, które w dupciach mają przepisy i dobre
          obyczaje i beztrosko rozpędzają przechodniów na chodnikach? Proponuję powszechne
          wyjęcie spod prawa i możliwość strzelania do nich bez ostrzeżenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka