Gość: Z IP: 217.98.47.* 16.05.03, 11:00 jw. - nie odwrotnie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: DRESS Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.dmz.infor.pl / 192.168.6.* 19.05.03, 11:08 POPIERAM Odpowiedz Link Zgłoś
arklin Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec 19.05.03, 11:24 No cóż wbrew powszechnemu mniemaniu, do kierowania samochodem trzeba mieć wrodzone predyspozycje, nie wszystkiego można się nauczyć stąd takie a nie inne widoki na naszych drogach. Niektórzy po prostu nie kumają po co są kierunki. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magnolia Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.crowley.pl 19.05.03, 14:00 Niestety zwłaszcza w Wawie to niemożliwe. Warszawiacy naród oszczędny i na żarówkach do kierunków też oszczędzają. A poza tym- czego wymagać od kierowców, jesli już na kursie uczeń wrzuca kierunek w momencie jak zaczyna skręcać koła... widziałam, jechał przede mną i zaczął skręcać w lewo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prezes Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.ces.clemson.edu 19.05.03, 20:58 Gość portalu: Magnolia napisał(a): > Niestety zwłaszcza w Wawie to niemożliwe. Warszawiacy naród oszczędny i na > żarówkach do kierunków też oszczędzają. > A poza tym- czego wymagać od kierowców, jesli już na kursie uczeń wrzuca > kierunek w momencie jak zaczyna skręcać koła... widziałam, jechał przede mną i > zaczął skręcać w lewo... he, he, amerykanie w ogole nie uzywaja kierunkowskazow :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mindo Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec 20.05.03, 08:14 Gość portalu: Prezes napisał(a): > he, he, amerykanie w ogole nie uzywaja kierunkowskazow :-) Szarych komórek też. Bo po co?! Maja przeciez te noszone przy tyłku z abonamentem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prezes Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.ces.clemson.edu 21.05.03, 00:28 mindo napisał: > Gość portalu: Prezes napisał(a): > > > he, he, amerykanie w ogole nie uzywaja kierunkowskazow :-) > > > Szarych komórek też. Bo po co?! niestety, uzywaja zbyt rzadko > Maja przeciez te noszone przy tyłku z abonamentem. to na tylek tez trzeba miec wykupiony abonament ? wow ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najm Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.chello.pl 21.05.03, 00:15 No i znowu wypowiedź kretyno-prezesa.Może w końcu zaczniesz się uczyć języka angielskiego,i spróbujesz sił bliżej siebie,chociaż wątpię w tą twoją "hamerykę".Sądzę że ty tak zawsze pieprzysz bez sensu bo na swoje geny nie masz wpływu,a prostackie pochodzenie robi swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prezes Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.ces.clemson.edu 21.05.03, 00:26 Gość portalu: najm napisał(a): > No i znowu wypowiedź kretyno-prezesa.Może w końcu zaczniesz się uczyć języka > angielskiego,i spróbujesz sił bliżej siebie,chociaż wątpię w tą > twoją "hamerykę".Sądzę że ty tak zawsze pieprzysz bez sensu bo na swoje geny > nie masz wpływu,a prostackie pochodzenie robi swoje. jestes glupi jak but z lewej nogi, synku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najm Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.chello.pl 23.05.03, 00:23 Wymyśl coś bardziej ciekawego durniu./Rocznik 1960,tatusiu/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prezes Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.ces.clemson.edu 23.05.03, 17:41 Gość portalu: najm napisał(a): > Wymyśl coś bardziej ciekawego durniu./Rocznik 1960,tatusiu/ milo sie z toba gaworzy, ale szczerze powiedziawszy to troche szkoda mi na to czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Widz Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.unused.zigzag.pl 22.05.03, 09:28 Gość portalu: najm napisał(a): > No i znowu wypowiedź kretyno-prezesa.Może w końcu zaczniesz się uczyć języka > angielskiego,i spróbujesz sił bliżej siebie,chociaż wątpię w tą > twoją "hamerykę".Sądzę że ty tak zawsze pieprzysz bez sensu bo na swoje geny > nie masz wpływu,a prostackie pochodzenie robi swoje. To jest forum o bezpieczeństwie, nie o dobrym wychowaniu - a Prezes niekiedy jest "językowo" wulgarny, co w tym miejscu nie znaczy że zaraz nie ma racji. Ty, nasjm, też nie odbiegasz od wulgarności niekiedy. A wracając do kierunkowskazów, to Prezes ma zwyczajnie rację, w Ameryce kierunkowskazów sie prawie nie używa, w każdym razie nie tak bezmyślnie i "dla zasady" jak u nas, gdzie wbrew powszechnemu poglądowi są nadużywane z zagrożeniem dla bezpieczeństwa. Wiem to z autopsji,jeździłem po całym swiecie. I zasada jest taka: NAJPIERW ogląd sytuacji (lusterko i nie tylko) potem EWENTUALNIE, JEZELI JEST ADRESAT - kierunkowskaz, dopiero potem manewr, jeżeli sytuacja to dopuszcza i nie stanowi ten manewr zagrożenia. Od lekcji takiego zachowania i eliminowania złych nawyków - podobnych do naszych - zaczynaja sie kursy ADVANCED DRIVING w UK, bardzo słono kosztujące i dla osłody oferujące prowadzenie Jaguara czy Porsche... Można by się z tym nie zgodzić, no ale u nas jest kilkakrotnie więdzej wypadków niż u nich, i to nie drogi są bynajmniej wytłumaczeniem, tylko żenująco niski poziom umiejętności bezpiecznej jazdy, gdzie rzeczywiste umiejętności zastepowane są głupią brawurą i poglądami np. o decydującej roli uzywania kieunkowsazów, widącej roli Partii itp ttd... W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pk Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: 212.87.16.* 22.05.03, 09:47 > [kierunkowskazy] są nadużywane z > zagrożeniem dla bezpieczeństwa. Tu sie nie zgodze. Sa zarowno naduzywane jak i niedouzywane. Generalnie czseto zle uzywane. > Wiem to z autopsji,jeździłem po całym swiecie. Ja nie po calym, ale w kilku krajach na 2 kontynentach zdarzylo mi sie. I wcale nie musimy niewolniczo brac przykladu z innych krajow. To, ze Szwajcarzy nie daja kierunkowskazu przed zjazdem z ronda nie ulatwia bynajmniej jazdy i nie jest godne nasladowania. > I zasada jest taka: NAJPIERW ogląd sytuacji (lusterko i nie tylko) potem > EWENTUALNIE, JEZELI JEST ADRESAT - kierunkowskaz, dopiero potem manewr, jeżeli > sytuacja to dopuszcza i nie stanowi ten manewr zagrożenia. Moj poglad: 1. oglad sytuacji 2. jesli jest mozliwosc decyzja o manewrze (a nie wymuszanie pierwszenstwa wlaczeniem kierunkowskazu)* 3. kierunkowskaz - niezaleznie, czy widze adresata czy nie. Bo podchodzac z pokora do wlasnych zdolnosci mam swiadmosc, ze moze mi sie zdarzyc przegapienie adresata. I wtedy TYM BARDZIEJ kierunkowskaz jest potrzebny - bo niewidzianego adresata ostrzeze o moim zamiarze 4. manewr * w sytuacji miejskiego tloku i koniecznosci (np przebicia sie na inny pas w celu skretu) dopuszczam kierunkowskaz przy braku bezposredniej mozliwosci manewru rozumiany jako prosba o przepuszczenie. Oczywiscie samo wlaczenie nie upowaznia do przebijania sie na sile. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Widz Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.unused.zigzag.pl 22.05.03, 09:53 Gość portalu: pk napisał(a): > > [kierunkowskazy] są nadużywane z > > zagrożeniem dla bezpieczeństwa. > > Tu sie nie zgodze. Sa zarowno naduzywane jak i niedouzywane. Generalnie > czseto zle uzywane. W.: Zgoda > >> > sytuacja to dopuszcza i nie stanowi ten manewr zagrożenia. > > Moj poglad: > 1. oglad sytuacji > 2. jesli jest mozliwosc decyzja o manewrze (a nie wymuszanie pierwszenstwa > wlaczeniem kierunkowskazu)* ABSOLUTNIE ZGODA > 3. kierunkowskaz - niezaleznie, czy widze adresata czy nie. Bo podchodzac z > pokora do wlasnych zdolnosci mam swiadmosc, ze moze mi sie zdarzyc > przegapienie adresata. I wtedy TYM BARDZIEJ kierunkowskaz jest potrzebny - bo > niewidzianego adresata ostrzeze o moim zamiarze TU MOŻLIWA DYSKUSJA > 4. manewr > > * w sytuacji miejskiego tloku i koniecznosci (np przebicia sie na inny pas w > celu skretu) dopuszczam kierunkowskaz przy braku bezposredniej mozliwosci > manewru rozumiany jako prosba o przepuszczenie. Oczywiscie samo wlaczenie nie > upowaznia do przebijania sie na sile. OCZYWISCIE< tu kierunkowskaz zmienia funkcje. PZDR. W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zap Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: 217.98.47.* 22.05.03, 11:41 Nie ma dyskusji co do włączania kierunkowskazu - należy to robić i koniec - żadnych tam wyborów i dowolnych ocen. To że ty kogoś nie widzisz w danej chwili nie oznacza że ktoś nie uważa na ciebie. A kolejność: 1)kierunkowskaz 2) hamulec obejmuje oczywiście tylko fragment czynności przy manewrze. Ważne jest jednak zachowanie tej kolejności, tak aby inni zawczasu poznali powód hamowania i potrafili się do niego dostosować - np. jadący z tyłu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejM Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.unused.zigzag.pl 22.05.03, 11:54 To po cholerę zajmujesz miejsce na forum, jeżeli "bez dyskusji". To po co forum. A sprawa jest bardzo właśnie do dyskusji, własnie na temat bezpieczeństwa i groznych nawyków oraz zabobonów. Widz poruszył bardzo istotny temat, szerszy niż sama sprawa kierunkowskazów. i tu nie miejsce na żadne udowadnianie sobie własnej nieomylności, inwektywy - tylko spokojne zastanowienie się i - może - konkluzje, bez zacietrzewienia. A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zap Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: 217.98.47.* 27.05.03, 14:15 AM: Co ty pieprzysz? Kłopoty w domu czy w pracy? Przecież ta agresja musi mieć jakieś żródło? Taki jest nakaz i akurat ten przepis nie nosi znamion bezsensu jak kilka innych. Domorośli ulepszacze cholera, jak ginekolog chałupnik. Do Hyde Park'u koleś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejM Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.unused.zigzag.pl 29.05.03, 12:46 Gość portalu: Zap napisał(a): > AM: Co ty pieprzysz? Kłopoty w domu czy w pracy? Przecież ta agresja musi mieć > jakieś żródło? > Taki jest nakaz i akurat ten przepis nie nosi znamion bezsensu jak kilka > innych. Domorośli ulepszacze cholera, jak ginekolog chałupnik. Do Hyde Park'u > koleś. A.: Nie jestem twoj koleś, mądralo. Agresję i być może kompleksy ty tu pokazujesz - ja nic na tematy pracy i domu się nie wypowiadam na forum Bezpieczeństwo! Zachęcałem do spokojnej bez zacietrzewienia dyskusji na forum, nic więcej. bo po to jest. Ale jak masz takie kłopoty ze sobą, to może - używając tych kierunkowskazów nawet najbardziej poprawnie według wszelkich szkół naraz - i tak powinieneś się zastanowić nad tym ,czy jesteś bezpieczny na drodze!? Dla siebie i co może nawet ważniejsze - dla innych? A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Widz Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.unused.zigzag.pl 22.05.03, 12:03 Kolego kierowco- zrób eksperyment: przejedź jakąś określoną trasę nie posługując się - wbrew swym i przepisów zasadom - ani razu NIEPOTRZEBNIE kierunkowskazem. Oceń, czy stworzyłeś zagrożenie. No i zobacz, o ile WIĘCEJ uwagi Cię to będzie kosztowało i więcej wysiłku "intelektualnego". I wtedy może przyznasz, że był to wysiłek dobrze zainwestowany w bezpieczeństwo tego przejazdu. W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prezes Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.ces.clemson.edu 22.05.03, 20:34 Gość portalu: Zap napisał(a): > Nie ma dyskusji co do włączania kierunkowskazu - należy to robić i koniec - > żadnych tam wyborów i dowolnych ocen. To że ty kogoś nie widzisz w danej chwili > > nie oznacza że ktoś nie uważa na ciebie. > A kolejność: 1)kierunkowskaz 2) hamulec obejmuje oczywiście tylko fragment > czynności przy manewrze. Ważne jest jednak zachowanie tej kolejności, tak aby > inni zawczasu poznali powód hamowania i potrafili się do niego dostosować - np. > > jadący z tyłu. ja wlasnie robie mniej wiecej tak jak mowisz. Uwazam, ze wlaczanie kierunkowskazu po rozpoczeciu manewru (zmiany pasu czy skretu) mija sie z celem. Moje stwierdzenie, ze amerykanie w ogole nie uzywaja kierunkowskazow, bylo jedynie sarkastyczna i nieco oczywiscie przesadzona obserwacja. Nie bardzo rozumiem dlaczego od razu zostalem za to zaatakowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.horsens.dk 23.05.03, 08:31 nie znam polskich przepisow pomimo, ze czesto bywam mam wiec jedno banalne pytanie: co mowia konkretnie przepisy o uzywaniu kierunkowskazu ? kiedy i gdzie nalezy go uzywac ? czy przy wyprzedzaniu na zwyklej drodze musze wlaczyc kierunkowskaz czy nie ? nie chodzi mi tu o uprzejmosc, ta moze prowadzic czasami do dezorientacji ale o konkrety zawarte w paragrafach dzeikuje za wypowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.net.external.hp.com 23.05.03, 11:29 Gość portalu: artur napisał(a): > nie znam polskich przepisow pomimo, ze czesto bywam mam wiec jedno banalne > pytanie: > co mowia konkretnie przepisy o uzywaniu kierunkowskazu ? > kiedy i gdzie nalezy go uzywac ? > czy przy wyprzedzaniu na zwyklej drodze musze wlaczyc kierunkowskaz czy nie ? > nie chodzi mi tu o uprzejmosc, ta moze prowadzic czasami do dezorientacji ale > o konkrety zawarte w paragrafach Art. 22 pkt 5. Kodeksu Drogowego mówi: "Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru." Podkreślam słowa ZAWCZASU i ZAMIAR. W Polsce kierowcy niestety uważają, że włączenie kierunkowskazu UPOWAŻNIA ich do wykonania manewru. Mnie bardziej niż "najpierw hamulec, potem kierunkowskaz" wkurza jak np. ktoś mi wjeżdża tuż przed maskę z sąsiedniego pasa i ma do mnie pretensję, że na niego trąbię, bo przecierz włączył kierunkowskaz - tyle że w momencie, kiedy już zaczął ten pas zmieniać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.horsenskom.dk 27.05.03, 15:12 przytoczony art. 22 pkt. 5 mowi "lub pasa ruchu" rozumiem, ze dotyczy to jezdni wielopasmowej a co na drodze jednopasmowej, ktorych jest 99% w polsce ? na normalnej drodze miedzy miastami ? wyprzedzajac samochod ludziska migaja w lewo, czyz nie mozna tego uznac za chec skretu w lewo ? pedzi sobie taki lewa strona mrugajac w lewo i raptownie hamuje bo mu cos wali z przeciwka, a niby skad ja mam wiedziec jadac za nim co on chce (a przed nami ciezarowy), hamuje bo skreca, hamuje bo wymusza pierwszenstwo i sie nie miesci, hamuje bo sie obudzil czy ........ w kazdym razie hamuje i mruga panowie jak to jest w kraju bo czesto mam z tym powazne problemy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pk Re: Skręt - najpierw kierunkowskaz, potem hamulec IP: *.chello.pl 27.05.03, 22:19 Gość portalu: artur napisał(a): > przytoczony art. 22 pkt. 5 mowi "lub pasa ruchu" > rozumiem, ze dotyczy to jezdni wielopasmowej a co na drodze jednopasmowej, > ktorych jest 99% w polsce ? Na drodze jednopasmowej wlaczasz kierunkowskaz sygnalizujac zamiar, zjezdzasz na lewo, wylaczasz, wyprzedzasz, przed powrotem na prawo wlaczasz prawy kierunkowskaz. Tak chyba nalezy rozumiec KD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur Re: Skręt - czesto rownoczesnie IP: *.erhverv.horsens.dk 28.05.03, 08:30 czyz nie jest tak, ze kodeks drogowy mowi wyraznie "przy zmianie kierunku jazdy lub pasa ruchu" nalezy wlaczyc migacz, chyba tak stoi w przepisach ue wyprzedzanie na jezdni jednopasmowej, nie jest zmiana kierunku jazdy ani zmiana pasa ruchu czyz nie tak nalezy rozumiec a nie interpretowac kodeks ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM Re: Skręt - czesto rownoczesnie IP: *.net.external.hp.com 28.05.03, 14:10 Gość portalu: artur napisał(a): > czyz nie jest tak, ze kodeks drogowy mowi wyraznie "przy zmianie kierunku > jazdy lub pasa ruchu" nalezy wlaczyc migacz, chyba tak stoi w przepisach ue > wyprzedzanie na jezdni jednopasmowej, nie jest zmiana kierunku jazdy ani > zmiana pasa ruchu > czyz nie tak nalezy rozumiec a nie interpretowac kodeks ? Uwzględniając definicję pasa ruchu z Art. 2. KD: "pas ruchu - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nie oznaczony znakami drogowymi", nie da się wyprzedzić nie zmianiając pasa, nawet jeśli się nie wjeżdża na "przeciwną" połowę jezdni. Tak więc robimy dokładnie tak, jak napisał pk. Odpowiedz Link Zgłoś