Dodaj do ulubionych

moze sie uda?

24.04.07, 13:53
motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/90-fotoradarow-na-jednej-drodze,900232,415
trabi sie o tym od dluzszego czasu. Ciekawe tylko jak to bedzie zrealizowane i
jakie beda wyniki. Mniej ograniczen, ale wieksze przestrzeganie przepisow.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: moze sie uda? 24.04.07, 15:08
      Uda sie...

      Fotoradary napewno sie uda postawic. Co do reszty... No, checi beda dobre, a wyjdzie jak zawsze. Ale fotoradary beda. I wypadkow wiecej - brytowie juz to cwiczyli i stwierdzili, ze tam, gdzie zainstalowali wiecej skrzyneczek, zwiekszyla sie liczba wypadkow. Skrzynek oczywiscie nie zdjeli, bo nie o bezpieczenstwo tu chodzi, tylko o kase :-/ Zupelnie jak u nas, z tym, ze brytowie chociaz cos oprocz scigania za predkosc na drogach robia...
      • maruda.r Re: moze sie uda? 28.06.07, 17:25
        emes-nju napisał:

        > Uda sie...
        >
        > Fotoradary napewno sie uda postawic. Co do reszty... No, checi beda dobre, a wy
        > jdzie jak zawsze. Ale fotoradary beda. I wypadkow wiecej - brytowie juz to cwic
        > zyli i stwierdzili, ze tam, gdzie zainstalowali wiecej skrzyneczek, zwiekszyla
        > sie liczba wypadkow. Skrzynek oczywiscie nie zdjeli, bo nie o bezpieczenstwo tu
        > chodzi, tylko o kase :-/

        ****************************************

        O kasę i o przeniesienie ruchu na płatne autostrady. Ile Polaczek bierze za taki
        manewr od zarządcy pobliskiej autostrady?

        Skoro mają być kładki, to po co radary? Po co w ogóle ograniczenia do 50 kmh
        wśród czterech chałup, gdzie ruch jest żaden? Nie lepiej zainstalować
        sygnalizacji na żądanie?

        • emes-nju Re: moze sie uda? 28.06.07, 17:29
          maruda.r napisał:

          > O kasę i o przeniesienie ruchu na płatne autostrady. Ile Polaczek bierze
          > za taki manewr od zarządcy pobliskiej autostrady?

          Nie wiem czy cos bierze, Czasem odnosze wrazenie, ze nasi wladcy podpisuja to, co im kolega podsunie. Czytajac zawartos ponizszego linku, zwroc uwage, ze teraz chca renegocjowac warunki. Wyglada na to, ze naprawde jest tak, jak pisze... Oto poszlaka: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4249204.html
          • maruda.r Re: moze sie uda? 01.07.07, 19:38
            emes-nju napisał:

            > maruda.r napisał:
            >
            > > O kasę i o przeniesienie ruchu na płatne autostrady. Ile Polaczek bierze
            > > za taki manewr od zarządcy pobliskiej autostrady?
            >
            > Nie wiem czy cos bierze, Czasem odnosze wrazenie, ze nasi wladcy podpisuja to,
            co im kolega podsunie. Czytajac zawartos
            ponizszego linku, zwroc uwage, ze teraz chca renegocjowac warunki. Wyglada na
            to, ze naprawde jest tak, jak pisze... Oto poszlaka:
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4249204.html

            *****************************************

            Dzięki za link do artykułu, bo o sprawie dowiedziałem się w telewizorni. Mam
            wrażenie, że taka umowa łamie prawo antymonopolowe. Tym bardziej, że część
            remontowanych dróg nie jest konkurencją dla autostrady - wszak kierowcy i tak z
            niej nie korzystają, bo skąd korki?

    • Gość: akodo to troche jak pudrowanie gangreny... IP: *.chello.pl 24.04.07, 16:15
      Poprostu drogi międzymiastowe przechodzą przez środek wiosek miasteczek i w tym
      cały problem. Wystarczy obwodnica i nie trzeba będzie budowac kładek dla
      pieszych, doświetlać przejść itd. no ale ktoś kiedyś nie pomyślał i teraz
      zostaliśmy z tym problemem.
      • tiges_wiz Re: to troche jak pudrowanie gangreny... 24.04.07, 16:47
        S8 ma wlasnie przebiegac obok.
        ale moze sie okaze, ze podniesienie predkosci da skutek.
    • Gość: miecio Re: moze sie uda? IP: *.aster.pl 24.04.07, 21:16
      "Mniej ograniczen, ale wieksze przestrzeganie przepisow."
      Przebudowane drogi według standartów unijnych które znam maja znacznie więcej
      ograniczeń szybkości niż przed przebudową (są to co prawda drogi wojewódzkie a
      nie krajowe), a to przystanek, a to przejście dla pieszych ze zwężeniem i
      ograniczenie do czterdziestu. Więc nie spodziewałbym się poprawy płynności na
      tej trasie, trzeba chyba szukać alternatywnych tras
    • Gość: simon921 Re: moze sie uda? IP: 195.20.110.* 28.06.07, 12:19
      No i sprawa ruszyła. I dokładnie tak jak pisze emes-nju. Czyli na początek na
      odcinku krajowej 8 (Wrocław-Kępno), którym chwilowo jeżdzę codziennie
      postawiono w ostatnie 3 dni około 10 nowych fotoradarów (odcinek 75km). Innych
      prac nie stwierdzono... Jak na razie przez te 3 dni fotoradary wpłynęły bardzo
      na "poprawę" bezpieczeństwa. Raz pan wyprzedzając mnie zobaczył skrzyneczkę i
      usiłował hamować z ponad 100km/h do 70 (90 była tam) dokładnie zajeżdżając mi
      drogę i hamując dęba mi przed maską. No i sporo innych gwałtownie hamujących
      też widziałem... Jakoś czułem się pewniej i bezpieczniej jak mi nikt dzikich
      manewrów nie wyczyniał przed maską:/
      Acha żadnych zmian w ograniczeniach nie stwierdziłem, a ni prowadzonych prac na
      drodze tym barziej:(
      Kierowcy teraz jadąc tam dzielą się na 3 kategorie... tych co wiedzą, że
      skrzynki są i jadą sobie spokojnie koło nich, tych co nie wiedzą i nie
      zauważają i jadą dużo szybcie po prostu, i tych co zauważają w ostatniej chwili
      i gwałtownie hamują przed nimi - Ci ostatni to potencjalni sprawcy karambolu.
      Znaków ostrzegawczych o skrzyneczkach brak...
      I jak się to wszystko ma do poprawy bezpieczeństwa?????
    • Gość: pytajacy Za dwanascie pare lat jak dobrze pojdzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:39
      99,9 % wykonam jak nie będę w rządzie.
      To zasada, którą wiernie podążają wszyscy dotychczasowi twórcy bezpieczeństwa
      na drogach i budowniczy dróg.
      Dlaczego ?
    • Gość: na zimno To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.07.07, 12:03
      w tym wszystkim, co nazywamy stylem jazdy, typowymi zachowaniami w ruchu,
      kultura albo jej brakiem, inteligentnym zachowaniem lub zachowaniem idiotycznym.

      Tego "lepszego" mozna uczyc, ale nie wszyscy sie dostosuja. To sie moze tez
      samo wyksztalcic po dlugich latach, ale nie w kazdym spoleczenstwie.

      Krotko mowiac ministerstwo ma nadzieje, a wszyscy majacy nadzieje niech sie
      lepiej modla, bo nadzieja tylko do tego sie nadaje.

      Wychowywanie zwierzat tylko przy pomocy bata wiaze sie z ryzykiem, ze
      potulny tygrysek ktoregos dnia pozera swojego "ukochanego" opiekuna.


      Zaczac trzeba od szkoly podstawowej.
      • Gość: kierowca Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy IP: 195.205.191.* 02.07.07, 17:07
        Eeee,przesadzasz z tym pozeraniem,przekraczasz zachodnia granice i z miejsca
        stajesz sie potulnym barankiem.
        • emes-nju Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 17:28
          Gość portalu: kierowca napisał(a):

          > Eeee,przesadzasz z tym pozeraniem,przekraczasz zachodnia granice i z miejsca
          > stajesz sie potulnym barankiem.

          Tratatata! Przekraczasz zachodnia granice, wjezdzasz na DROGE zamiast DUKTU i konczy sie potrzeba agresywnej jazdy...

          Na nasze zachowania na drodze niebagatelny wplyw maja warunki - dokladnie w tym samym mechanizmie jak dzieci wychowane w patologicznych rodzinach maja wieksza tendencje do zachowan patologicznych niz dzieci wychowane w rodzinach "normalnych".
          • Gość: na zimno Czyli ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.07.07, 17:41
            byt okresla swiadomosc, co stwierdzil kiedys pewien jegomosc.

            • emes-nju Re: Czyli ... 02.07.07, 17:44
              Gość portalu: na zimno napisał(a):

              > byt okresla swiadomosc, co stwierdzil kiedys pewien jegomosc.

              Nie bez racji :-)
              • jureek Re: Czyli ... 02.07.07, 18:05
                emes-nju napisał:

                > Gość portalu: na zimno napisał(a):
                >
                > > byt okresla swiadomosc, co stwierdzil kiedys pewien jegomosc.
                >
                > Nie bez racji :-)

                I pogadali se jak marksista z marksistą :)
                Jura
                • emes-nju No nie! 02.07.07, 18:08
                  Zdecydowanie nie jestem marksista! Ale akurat w tym stwierdzeniu jest sporo racji. I nie filozofowie to teraz lansuja, tylko psycholodzy - dlatego podparlem sie przykladem dzieci z rodzin patologicznych.
          • tiges_wiz Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 18:06
            > Tratatata! Przekraczasz zachodnia granice, wjezdzasz na DROGE zamiast DUKTU i k
            > onczy sie potrzeba agresywnej jazdy

            mowisz o tych jadacych 90 srodkowym pasem na autobahnie? czy wyprzedzajacych na
            podwijnej ciaglej budzac przerazenie miejscowych .. po stylu jazdy zgadywalem
            rejestracje. 90% trafien .. nie trafialem holenderskich ciezarowek ;)
            • emes-nju Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 18:24
              Wydaje mi sie, ze takie zachowania to margines. Chyba, ze jezdzilismy po innych drogach - mi czesciej zdarza sie jezdzic w kierunkach urlopowych niz w geszeftowych. Moze stad inne zachowania.
              • tiges_wiz Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 18:42
                ja jeszcze olszyna-berlin-hannover do rodziny .. pelno laweciarzy i busiarzy
                tamtedy jezdzi ...
                jade 140 prawym pasem, 2 w nocy .. pusto i nagle szybko zlizaja sie 2 czerwone
                swiatelka na srodkowym .. co by nie wyprzedzac z prawej, to musialem przeleciec
                przez 3 pasy na lewy. Ciekawe co mu przeszkadzalo? rowerzysci na autobanie?
                koleiny i ciezarowki ktorych nie bylo? niektorych sie nie da wyleczyc :(. a to
                nie byl przypadek pojedynczy.
                • emes-nju Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 18:57
                  No tak. Dlatego uzylem slowa geszeft. Faktycznie na kierunkach wakacyjnych jest zupelnie inny typ kierowcy. Z tym, ze o ile geszefciarze sa zwykle po prostu nieobeznani z tematem i przez to klopotliwi (jest szansa, ze sie naucza), o tyle w kierunkach urlopowych podaza bardzo duzo mlodych gniewnych z aut z kratka. W Polsce ci ludzie sa zakala drog, a jak wyjada na DROGI, zmieniaja sie nie do poznania. Owszem zwykle jada szybko (z tym, ze w Austrii, Wloszech, Niemczech szybko jadacy nie stanowia marginesu), ale poza tym niczym szczegolnym sie nie wyrozniaja. Cala ich agresja znika - nie ma na kogo jej kierowac...
          • jureek Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 18:40
            emes-nju napisał:

            > Tratatata! Przekraczasz zachodnia granice, wjezdzasz na DROGE zamiast DUKTU i k
            > onczy sie potrzeba agresywnej jazdy...

            Rocznie przejeżdżam około 50.000 km, mniej więcej po połowie w Niemczech i w
            Polsce. Tu i tam jeżdżę tak samo (uwzględniając oczywiście różnice w przepisach
            ruchu drogowego). Nie stresuje mnie to, że z Wrocławia do Warszawy jadąc
            przepisowo jedzie się 5 godzin, po prostu przyjmuję, że Warszawa po prostu
            daleko od Wrocławia jest i trzeba to wziąć pod uwagę planując podróż.
            Jura
            • emes-nju Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 18:52
              Ciebie nie stresuje, a innych stresuje. Ludzie sa bardzo rozni, a drogi w Polsce sa dla najodporniejszych psychicznie.

              A jak udaje Ci sie uzyskac czas 5 godzin z Wroclawia do Warszawy? Trasa najkrotsza ma prawie 350 km. W bardzo duzej czesci przez teren zabudowany. Jezeli jeszcze trafi sie na TIRy, PKSy, kombajny i inne rdzennie polskie atrakcje, utrzymanie sredniej na poziomie 70 km/h stoi pod powaznym znakiem zapytania. Mi ta trasa zajmuje zwykle ok. 6-7 godzin (z postojami), a nie wszedzie kurczowo trzymam sie przepisow...
              • tiges_wiz Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 18:55
                ja robie 4.5-5 godzin .. moze dlatego ze jade spokojnie i nie mam postojow ..
                problem jest tylko miedzy wieruszowem i wieluniem. aha .. nie jezdze w godzinach
                szczytu.
                • emes-nju Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 19:00
                  A ja lubie sie wyspac :-) Dlatego podroz zaczynam nie wczesniej niz o 9-10, czyli bladym switem. Wtedy, bez szalenstw, nie da sie uzyskac sredniej 70 km/h - zbyt duzo spowalniaczy.

                  Ostatnio zreszta nadkladam 150 km i jade przez Katowice. Czasowo wychodzi podobnie, a mniejsze szanse na poniesienie bohaterskiej smierci na masce jakiegos kretyna, ktory MUSI wyprzedzic pod gorke, na zakrecie i na trzeciego.
                  • tiges_wiz Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 19:04
                    no moze tpo jest ta roznica .. ja z wawy startuje okolo 22-23, bo wole kiedy
                    dzieciaki spia. pozniej jest gierkowka, kawalek A1, szybko sie przejezdza przez
                    belchatow i najgorsza czesc za wieluniem . a pozniej leci .. kepno ma obwodnice,
                    syscow tez, olesnica ma juz s8. pewnie w dzien tez by wyszlo z 6 godzin.
              • tiges_wiz Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 19:01
                >trzyma nie sredniej na poziomie 70 km/h stoi pod powaznym znakiem zapytania.
                obwodnica olesnicy sporo porawila czas przejazdu. tam jest teraz droga s8 gdzie
                mozna 110 km/h jechac.
                • emes-nju Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 19:04
                  Jak juz wyzej napisalem, ostatnio jezdze przez Katowice - tej nowosci drogowej nie zaznalem. Zreszta, jak powiedzial moj kolega, jedno dobre jajko nie poprawi jajecznicy jezeli reszta to zbuki :-D
              • jureek Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 19:10
                emes-nju napisał:

                > A jak udaje Ci sie uzyskac czas 5 godzin z Wroclawia do Warszawy? Trasa najkrot
                > sza ma prawie 350 km. W bardzo duzej czesci przez teren zabudowany. Jezeli jesz
                > cze trafi sie na TIRy, PKSy, kombajny i inne rdzennie polskie atrakcje, utrzyma
                > nie sredniej na poziomie 70 km/h stoi pod powaznym znakiem zapytania. Mi ta tra
                > sa zajmuje zwykle ok. 6-7 godzin (z postojami), a nie wszedzie kurczowo trzymam
                > sie przepisow...

                Kurczowo też się nie trzymam, żeby skurczów nie dostać. Nie jadę w godzinach
                szczytu, jadę wypoczęty, nie potrzebuję wtedy postojów - da się te 70 kmh
                średniej utrzymać, a jak się nie da, to trudno - nie jadę 5 tylko 6 godzin.
                Program radiowy w Polsce jest o niebo lepszy niż w Niemczech, więc taka jazda to
                sama przyjemność. Na tych jadących na czołówkę z przeciwka też już mam sposób.
                Zauważyłem, że wiele ciężarówek grzeje 90 - 100 kmh. A więc nie wyprzedzam
                takiej ciężarówy tylko jadę sobie spokojnie za nią, oczywiście zachowując
                odstęp. Przeważnie w miejscowościach ciężarówa mi ucieka, ale jak wyjadę poza
                zabudowany, to znowu mam osłonę.
                Jura
                • emes-nju Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 19:34
                  jureek napisał:

                  > Na tych jadących na czołówkę z przeciwka też już mam sposób.
                  > Zauważyłem, że wiele ciężarówek grzeje 90 - 100 kmh. A więc nie wyprzedzam
                  > takiej ciężarówy tylko jadę sobie spokojnie za nią, oczywiście zachowując
                  > odstęp. Przeważnie w miejscowościach ciężarówa mi ucieka, ale jak wyjadę poza
                  > zabudowany, to znowu mam osłonę.

                  He, he... Jak widac nie tylko ja na to wpadlem :-)
          • edgar22 Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 19:55
            > Tratatata! Przekraczasz zachodnia granice, wjezdzasz na DROGE zamiast DUKTU i
            > konczy sie potrzeba agresywnej jazdy...

            Tratatata! ;)
            Chcesz powiedzieć, że tam, gdzie mamy (w Polsce) porządne nowe drogi, jeździ się
            wolniej??
            Śmiem twierdzić, że wręcz przeciwnie - tam jeździ się jeszcze szybciej, bo już
            nie trzeba się martwić o zawieszenie.
            • emes-nju Re: To niewiele zmieni, niestety. Problem lezy 02.07.07, 20:04
              edgar22 napisał:

              > Śmiem twierdzić, że wręcz przeciwnie - tam jeździ się jeszcze szybciej, bo
              > już nie trzeba się martwić o zawieszenie.

              To tez. Ale na tych lepszych odcinakach nadrabia sie straty czasowe. I nie pisz mi, ze jak juz urwiesz sie z jakiegos korka, to nie masz tendencji do nadganiania.
              • edgar22 Niestety, ale właśnie to napiszę :) 02.07.07, 21:31
                > I nie pisz mi, ze jak juz urwiesz sie z jakiegos korka, to nie masz tendencji
                > do nadganiania.

                Po zastanowieniu (żeby nie skłamać) odpowiedź brzmi: nie mam.
                Jak już się urwę z tego korka, to jadę dalej swoim tempem.
                Nie jeżdżę przecież według rozkładu, więc nie muszę nadrabiać tego, co stracę w
                korkach. Najczęściej są one zresztą wkalkulowane w czas przejazdu. A jeśli źle
                skalkuluję, to po prostu jestem nieco później niż zakładałem...
        • Gość: na zimno Czyli ten, ktory stara sie jezdzic w zgodzie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.07.07, 17:57
          z przepisami oraz zdrowym rozsadkiem jest wg. Ciebie "potulnym barankiem".

          Ktos, kto reprezentuje ten sposob myslenia i oceny, nie jest w stanie zrozumiec
          zadnego argumentu, ktory wykraczalby poza mentalnosc "baranka".

          Nie "pociagne dyskusji" w tym kierunku, szkoda czasu.

          Rozumiem, ze nikt nie chce byc w Polsce barankiem, natomiast wszyscy chca byc
          tygryskami. No i wszystkiego najlepszego!

          • jaro_ss Re: Czyli ten, ktory stara sie jezdzic w zgodzie 04.07.07, 07:30
            Zdrowy rozsądek między Wieluniem a Kępnem nakazuje zwalniać tam gdzie są sklepy,
            przejścia dla pieszych i ruch (kilku ale zawsze) tychże, zwalniać gdy się z
            daleka widzi wyjezdżający z posesjji traktor lub smochód, a jechać przyzwoicie
            (a nawet i 100) tam gdzie teren zabudowany jest tylko w wzobrazni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka