Dodaj do ulubionych

STOP a zachowanie rowerzystów

IP: *.chello.pl 01.02.08, 20:47
Zauważyłem że na tym forum jest kilku a może i
więcej "zmotoryzowanych rowerzystów".
Dość agresywnie lansują swoje prawa(i bardzo dobrze) ale może by z
takim samym zapałem "bronili swoich obowiązków"?
Wszak bezpieczeństwo kierowcy w zderzeniu z jednośladem jest
nieporównywalnie większe. Dlatego cedowanie obowiązku dbania o nie
(bezpieczeństwo) na kierowcę samochodu jest dosyć ryzykowne a często
tak wynika z wypowiedzi. Ja sam jak pisałem bardzo lubiłem jeździć
na rowerze(przez krótki okres bawiłem się w to wyczynowo)ale odkąd
ruch na drogach stał się taki jaki jest a ścieżek było mało dałem
sobie spokój.
Nie zrezygnowałem ze spacerów i jazdy samochodem dlatego mogę
wytknąć parę błędów rowerzystom. Po pierwsze ścieżek rowerowych jest
coraz więcej a rowerzystów po nich jeżdżących coraz mniej. Wzdłuż
Wisły jest długa ścieżka prawie pusta za to tam gdzie piesi.......
A teraz o bezpieczeństwie na drodze.
Początek trasy AK(przy Rondzie Zesłańców)zaczyna się tunelem, bardzo
ładna ścieżka dla rowerów prowadzi dwa metry powyżej jezdni, jest
bezpieczna i co z tego skoro sporo Panów na bicyklach jedzie
jezdnią. Jest takie zjawisko jak akomodacja oka, u różnych
delikwentów jest ona różna, pierwszą sekundę(zwłaszcza w słoneczny
dzień)lub dwie widoczność jest do pewnego stopnia ograniczona i za
cholerę tego Pana na rowerze nie widać(piszę o pierwszych 5-10m po
zjeździe w cień tunelu). To właśnie miałem na myśli pisząc o
składaniu swojego bezpieczeństwa w ręce kierowcy.
Oczekując na grad gromów na moją głowę...
Pozdr.
Pazdzioch
Obserwuj wątek
    • Gość: Lipto_on Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: 195.234.40.* 01.02.08, 23:02
      Widać że dawno nie jeździłeś rowerem po warszawie.

      > Wzdłuż
      > Wisły jest długa ścieżka prawie pusta za to tam gdzie piesi.......

      Długa ścieżka, tak szeroka że 2 rowery ledwo się miną (a jak spacerowicze jadą
      obok siebie?), z asfaltu wylewanego jeszcze przed Gierkiem (czyżby służyła
      kiedyś za chodnik?) poprzerastanego korzeniami drzew średnio co 3 metry.
      Bezpieczna prędkość rowerem ATB? Może z 15 km/h. Pojedź szybciej i sie nie
      wywróć, powodzenia. Za to chodnik ułożony z równiutkiej kosteczki (która
      notabene dla rowerów najlepsza nie jest, ale lepsze to niż korzenie) i bulwar
      wylany gładkim jak stół rowerem. Sorry, nie jeżdże 10 km/h po korzeniach, pojade
      troche szybciej bulwarem.

      > Początek trasy AK(przy Rondzie Zesłańców)zaczyna się tunelem, bardzo
      > ładna ścieżka dla rowerów prowadzi dwa metry powyżej jezdni, jest
      > bezpieczna i co z tego skoro sporo Panów na bicyklach jedzie
      > jezdnią.

      Ładna ścieżka. Piękna ścieżka. Dwa metry powyżej jezdni. Naprawde super.
      Zwłaszcza te schody pod rondem Zesłańców.

      > Jest takie zjawisko jak akomodacja oka, u różnych
      > delikwentów jest ona różna, pierwszą sekundę(zwłaszcza w słoneczny
      > dzień)lub dwie widoczność jest do pewnego stopnia ograniczona i za
      > cholerę tego Pana na rowerze nie widać(piszę o pierwszych 5-10m po
      > zjeździe w cień tunelu).

      Jak masz problemy ze wzrokiem to nie powinieneś otrzymać prawa jazdy.
      • Gość: lipto_on Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: 195.234.40.* 01.02.08, 23:04
        > bulwar
        > wylany gładkim jak stół rowerem.

        Miało być betonem :D
      • Gość: prawdziwy tebe Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.aster.pl 01.02.08, 23:12

        > Sorry, nie jeżdże 10 km/h po korzeniach, pojade troche szybciej
        > bulwarem.

        ostatnio taki jeden tobie podobny bluzga na kierowcow, ktorzy
        przepisy lekcewaza podobnie, jak ty.

        > Jak masz problemy ze wzrokiem to nie powinieneś otrzymać prawa
        > jazdy.

        to nie problem ze wzrokiem, to problem jaki ty masz z wiedza z
        zakresu biologii i fizyki.
        • Gość: lipto_on Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: 195.234.40.* 01.02.08, 23:25
          Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

          > ostatnio taki jeden tobie podobny bluzga na kierowcow, ktorzy
          > przepisy lekcewaza podobnie, jak ty.

          Jakoś mu się nie dziwie, pewnie chce żyć :) Przejedź się po Warszawie w szczycie
          rowerem i nie wypowiedz ani jednego przekleństwa. Jak Ci się to uda to możesz z
          powodzeniem uczyć metod relaksacji :D

          > to nie problem ze wzrokiem, to problem jaki ty masz z wiedza z
          > zakresu biologii i fizyki.

          Wyobraź sobie że dobrze wiem jak zbudowane jest ludzkie oko i co to jest
          akomodacja. Co wcale nie oznacza że jak masz problemy ze wzrokiem to możesz jeździć.
          • Gość: tomek Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.chello.pl 02.02.08, 09:44
            Sugerujesz, że przy nagłej zmiany oświetlenia, nie masz ani przez chwilę
            problemu z widocznością i dostrzeganiem małych obiektów? Przy prędkości 60?
            • Gość: Lipto_on Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: 195.234.40.* 02.02.08, 21:30
              Gość portalu: tomek napisał(a):

              > Sugerujesz, że przy nagłej zmiany oświetlenia, nie masz ani przez chwilę
              > problemu z widocznością i dostrzeganiem małych obiektów? Przy prędkości 60?

              Nadal mówimy o tunelu przy Rondzie Zesłańców? Jeżdziłem tam zarówno rowerem jak
              i samochodem. Wjazd w (dość dobrze oświetlony) tunel nie jest niczym osłonięty,
              będąc jeszcze przed tunelem widac co dzieje się wewnątrz. Nie da się nie
              zauważyć rowerzysty, gdziekolwiek by się nie znajdował. Nie, źle mówię,
              oczywiście że się da. Ale tylko jak się nie jest skoncentrowanym na drodze... A
              tam można 60 jechać? Zdawało mi się że 50... :>
              • Gość: tomek Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.chello.pl 03.02.08, 16:31
                Tam można jechać 80, natomiast z uwagi na pewny zator, nikt nie wjeżdza do tunelu tak szybko.
          • emes-nju Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 11:48
            Gość portalu: lipto_on napisał(a):

            > Przejedź się po Warszawie w szczycie rowerem i nie wypowiedz ani
            > jednego przekleństwa. Jak Ci się to uda to możesz z powodzeniem
            > uczyć metod relaksacji :D

            No wiec co jakis czas jezdze. I nie klne, a baaardzo uwazam. Na siebie przede wszystkim, bo jestem tez kierowca i doskonale wiem jakim zawalidroga moge byc, jezeli nie bede zwracal uwagi na ruch "silnikowy", wychodzac z BLEDNEGO i KARYGODNEGO zalozenia, ze kierowcy musza byc dla mnie mili, bo jestem slabszy.

            Jeszcze raz. Jezdze i nie klne. Do tego nie mam zadnych sytuacji kolizyjnych na jezdniach. Na sciezkach za to i owszem - nawet przestalem liczyc te nagle hamowania przed wbiegajacymi dziecmi, spacerowiczami skrecajacymi nagle o 90 st., mamcia z wuskiem, panciom s pjeskiem (ostatnio na takiej polamalem aluminiowa rame!) czy poprawiajacym sie na parkinku samochodem (ziemie po ucieczce na trawnik mialem nawet w majtkach).

            Do czego zmierzam? Otoz do tego, ze kierowcy sa najlepszymi przyjaciolmi rowerzystow - moze nie w wartosciach bezwzglednych, ale na tle pieszych z cala pewnoscia :-)
      • Gość: rekrut1 Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.chello.pl 02.02.08, 11:27
        Akomodacja oka sama w sobie nie jest wada a naturalnym zjawiskiem.
        Jest to przystosowanie się oka do zmiany oświetlenia. U różnych
        ludzi czas na przystosowanie jest różny. Wada zaczyna się tam gdzie
        ten czas jest zbyt długi. Popatrz na jasno oświetloną ścianę a
        następnie
        bardzo szybko skieruj wzrok na gazetę. Ta chwila potrzebna na
        dopasowanie średnicy źrenicy oka do oświetlenia jest właśnie
        niebezpieczna.
        Dobrze Wiesz o'czym piszę, na samym rondzie ścieżka jest
        prowadzona"górą" bez schodów, to raz a dwa pisałem o wiadukcie pod
        torami kolejowymi. I naprawdę nie jest to złośliwość z mojej strony
        a jedynie przyczynek do bezpieczeństwa rowerzystów. Można sie
        spierać o metry o sekundy(mogą być milisekundy)ale czy to poprawia
        bezpieczeństwo?
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • emes-nju Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 11:55
          Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

          > Wada zaczyna się tam gdzie ten czas jest zbyt długi.

          Czas moze sie wydluzac jak zdrow jak ryba kierowca jest po prostu zmeczony - zdarza sie.
      • Gość: miecio Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.chello.pl 04.02.08, 11:28
        "Ładna ścieżka. Piękna ścieżka. Dwa metry powyżej jezdni. Naprawde
        super.
        Zwłaszcza te schody pod rondem Zesłańców."
        Faktycznie rozwiązali tam przejazd dla rowerów beznadziejnie ale
        nawet jadąc górą rondem przed tunelem jest przystanek autobusowy i
        tam można zjechać na ścieżkę

        "Jak masz problemy ze wzrokiem to nie powinieneś otrzymać prawa
        jazdy."
        To zjawisko jest normalną reakcją organizmu, ten co ma problemy ze
        wzrokiem potrzebuje jeszcze więcej czasu.
        • Gość: lipto_on Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: 195.234.40.* 04.02.08, 13:19
          > Faktycznie rozwiązali tam przejazd dla rowerów beznadziejnie ale
          > nawet jadąc górą rondem przed tunelem jest przystanek autobusowy i
          > tam można zjechać na ścieżkę

          Tak też zwykle robię, ale ja jeżdżę rowerem MTB. Domyślam się że ktoś na
          szosówce pojedzie tunelem i doskonale go zrozumiem.

          > To zjawisko jest normalną reakcją organizmu, ten co ma problemy ze
          > wzrokiem potrzebuje jeszcze więcej czasu.

          Owszem, chodzi tylko o to że wiem jak ten tunel wygląda. Nie jest zaraz za
          zakrętem, wzniesieniem etc. Z dość dużej odległości od wjazdu do tunelu widać co
          się dzieje w środku (a więc wszystkich rowerzystów, zepsute samochody, czy co
          tam nieprzewidzianego może jeszcze się pokazać), więc wcale nie wjeżdża się 'na
          ślepo' nawet na nieprzyzwyczajonym do ciemności wzroku. Oczywiście pod warunkiem
          że uważa się na drogę...
    • wojtek33 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 01.02.08, 23:53
      Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

      > Początek trasy AK(przy Rondzie Zesłańców)zaczyna się tunelem, bardzo
      > ładna ścieżka dla rowerów prowadzi dwa metry powyżej jezdni, jest
      > bezpieczna i co z tego skoro sporo Panów na bicyklach jedzie
      > jezdnią.

      Kiedy ostatnio zaglądałem do przepisów rowerowo-drogowych, to był tam taki
      paragraf, że jeśli przy ulicy jest ścieżka rowerowa, to rowery mają zakaz jazdy
      tą ulicą nawet gdy nie ma takowego oznakowania.
      • Gość: lipto_on Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: 195.234.40.* 02.02.08, 01:01
        > Kiedy ostatnio zaglądałem do przepisów rowerowo-drogowych, to był tam taki
        > paragraf, że jeśli przy ulicy jest ścieżka rowerowa, to rowery mają zakaz jazdy
        > tą ulicą nawet gdy nie ma takowego oznakowania.

        Zgadza się, i?
    • viking2 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 04:57
      A juz sie ucieszylem po przeczytaniu tytulu watku...
      Tymczasem, nikt nie napisal ani slowa o zachowaniu rowerzystow na znaku STOP - a
      ja jeszcze nie widzialem rowerzysty, ktory zatrzymalby sie dlatego, ze jest znak
      Stop. Owszem, zatrzymuja sie, zeby przepuscic ruch poprzeczny (z definicji sa na
      podporzadkowanej, bo maja Stop), ale jesli akurat nic nie jedzie, to hulaj dusza!
      A ja - kierowca - zatrzymuje sie na znaku Stopu ZAWSZE. Nie ma znaczenia, czy z
      boku ktos nadjezdza, czy jest o 50 metro, czy o 500, czy jest poludnie, czy 3 na
      ranem... Znak Stop oznacza wlasnie to, stop. Nie "zwolnij troche", nie
      "rozejrzyj sie i jedz dalej", nie "kombinuj, ze moze zdazysz" i nie "stop tylko
      wtedy, gdy ktos nadjezdza z boku"...

      P.S. I jeszcze jedno: znak Stop to nie sugestia, albo dobra rada, tylko
      obowiazek prowadzacego pojazd.
      • shp80 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 06:06
        viking2 napisał:

        > Owszem, zatrzymuja sie, zeby przepuscic ruch poprzeczny (z definicji sa n
        > a
        > podporzadkowanej, bo maja Stop), ale jesli akurat nic nie jedzie, to hulaj dusz
        > a!
        > A ja - kierowca - zatrzymuje sie na znaku Stopu ZAWSZE.

        No popatrz, bo w opisywanym przeze mnie miejscu (w innym wątku) takich kierowców ze świecą szukać... Ale jak pisałem, pal licho już samo zatrzymywanie.. Z opisywanej przez Ciebie sytuacji wnioskuję, że rowerzyści wiedzieli, że są na podporządkowanej i nie powodowali żadnego zagrożenia, w opisywanej przeze mnie kierowcy w ogóle nie wiedzą, o co chodzi..
        • viking2 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 04.02.08, 04:38
          shp80 napisał:
          > No popatrz, bo w opisywanym przeze mnie miejscu (w innym wątku) takich kierowcó
          > w ze świecą szukać... Ale jak pisałem, pal licho już samo zatrzymywanie.. Z opi
          > sywanej przez Ciebie sytuacji wnioskuję, że rowerzyści wiedzieli, że są na podp
          > orządkowanej i nie powodowali żadnego zagrożenia, w opisywanej przeze mnie kier
          > owcy w ogóle nie wiedzą, o co chodzi..

          Wracamy do tego, co glosilem i glosze od zawsze: na jezdni kazdy jest
          odpowiedzialny sam za siebie i za skutki swojego dzialania.
          Kierowcy przejezdzajacy Stop tylko po lekkim zwolnieniu i rzucie oka w prawo i w
          lewo kiedys nadzieja sie na gliniarza, ktory bedzie wlasnie na takich czekal.
          Albo na TIRa, ktorego jakos "nie zauwaza" - tylko szkoda chlopaka w kabinie, bo
          bedzie mial te wszystkie emocjonalne przypadlosci i straci mnostwo czasu na
          spisywanie protokolow...
          A ja z cala pewnoscia nie "zapale forumowej swieczki" i nie bede sie roztkliwial
          nad idiota, ktory przelecial Stop i wyjechal prosto pod TIRa.

          Ale powyzsze wcale nie zmienia sytuacji, w ktorej opisani rowerzysci sa zwykla
          plaga, jak szarancza. Jesli - jako uzytkownicy drogi - "wiedzieli, ze sa na
          podporzadkowanej" to tu juz nie ma miejsca na dalsze filozofowanie, czy
          spowodowali zagrozenie, czy ktos nadjezdzal, czy byl duzy ruch itd. Jest prosta
          alternatywa: albo musza ZATRZYMAC SIE NA STOPIE, albo nie ma dla nich miejsca na
          jezdni. Ot i cala filozofia.
      • Gość: lipto_on Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: 195.234.40.* 02.02.08, 21:33
        > ja jeszcze nie widzialem rowerzysty, ktory zatrzymalby sie dlatego, ze jest zna
        > k
        > Stop.

        Ja sie zatrzymuje. I tylko sie zastanawiam kiedy ktoś 'zaskoczony' tym manewrem
        mnie przewiezie na masce, bo nieraz 'zaskoczeni' juz hamowali za mną z piskiem...
        • viking2 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 04.02.08, 04:41
          Gość portalu: lipto_on napisał(a):
          > Ja sie zatrzymuje. I tylko sie zastanawiam kiedy ktoś 'zaskoczony' tym manewrem
          > mnie przewiezie na masce, bo nieraz 'zaskoczeni' juz hamowali za mną z piskiem.
          > ..

          Musi jezdzimy innymi drogami (dlatego "nie widzialem rowerzysty" itd.). Kretyni
          hamujacy z piskiem, kiedy sie zatrzymujesz, przypuszczalnie sami mieli zamiar
          przeleciec Stop i tylko troche zwolnic, bo "przeciz nic nie jedzie"...
          • Gość: lipto_on Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: 195.234.40.* 04.02.08, 13:23
            >Kretyni
            > hamujacy z piskiem, kiedy sie zatrzymujesz, przypuszczalnie sami mieli zamiar
            > przeleciec Stop i tylko troche zwolnic, bo "przeciz nic nie jedzie"...

            Niewątpliwie. Podobna rzecz spotkała mnie kiedy już jadąc samochodem zatrzymałem
            się przed zieloną strzałką. Zaskoczony 'kierowca' za mną prawie wjechał mi w
            kufer, bo 'przecież nic nie jechało'...
            • viking2 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 05.02.08, 02:57
              Gość portalu: lipto_on napisał(a):
              > Niewątpliwie. Podobna rzecz spotkała mnie kiedy już jadąc samochodem zatrzymałe
              > m
              > się przed zieloną strzałką. Zaskoczony 'kierowca' za mną prawie wjechał mi w
              > kufer, bo 'przecież nic nie jechało'...

              Totez nikt (a przynajmniej ja) nie twierdzil, ze "rowerzysci to same matoly, a
              kierowcy to same anioly" - i w jednej, i w drugiej grupie sa i uzytkownicy
              drogi, i idioci, ktorych na drodze nie powinno byc.
              Ale ze tytul forum byl "STOP a zachowanie rowerzystow", to i wsiadlem na swego
              ulubionego konika (ale przeciez szabelka malo wymachiwalem?):):)
    • shp80 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 05:58
      Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

      > Ja sam jak pisałem bardzo lubiłem jeździć
      > na rowerze(przez krótki okres bawiłem się w to wyczynowo)ale odkąd
      > ruch na drogach stał się taki jaki jest a ścieżek było mało dałem
      > sobie spokój.

      Jeździłeś wyczynowo po ścieżkach? WOW.. Wyczynowców, których znam, nigdy by się czymś takim nie shańbili ;)

      > Nie zrezygnowałem ze spacerów i jazdy samochodem dlatego mogę
      > wytknąć parę błędów rowerzystom. Po pierwsze ścieżek rowerowych jest
      > coraz więcej a rowerzystów po nich jeżdżących coraz mniej.

      Nie wiem, skąd takie wnioski.. Ale po części masz rację - sam na początku jeździłem tylko chodnikami i ścieżkami.. Do pewnego momentu.. Oswoiłem się nieco z ruchem drogowym z poziomu roweru, nie panikuję tak na każdej jezdni, i stwierdziłem, że ścieżki często utrudniają normalne poruszanie się (ot, chociażby założony przeze mnie wątek "STOP a zachowania kierowców" - pomiędzy zdaniami można wyczytać, że kierowcy nie zwracają uwagi na rowerzystów będących poza jezdnią..

      > Wzdłuż
      > Wisły jest długa ścieżka prawie pusta za to tam gdzie piesi.......
      > A teraz o bezpieczeństwie na drodze.
      > Początek trasy AK(przy Rondzie Zesłańców)zaczyna się tunelem, bardzo
      > ładna ścieżka dla rowerów prowadzi dwa metry powyżej jezdni, jest
      > bezpieczna i co z tego skoro sporo Panów na bicyklach jedzie
      > jezdnią.

      O to chodzi?

      www.zm.org.pl/?a=rzs
      Masz tam odpowiedź, czemu rowerzyści ją olewają. Może nie wszystko jest takie piękne, jak się wydaje zza szyb samochodu?
      • Gość: rekrut1 Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.chello.pl 02.02.08, 11:50
        shp80 napisał: co napisał.
        No sam widzisz że nawet na moment nie pomyślałeś o bezpieczeństwie
        swoim i innych a jedyną twoją reakcja jest ślepy atak.
        -Nie napisałem że cokolwiek uprawiałem na ścieżce rowerowej(raz
        uprawiałem d... rowerzyście na chodniku jak wpadł na moje dziecko)
        -Nie dziwię się że jeździsz po ulicach nawet tam gdzie są ścieżki
        rowerowe.
        Rowerzysta nie musi znać przepisów, od tego jest kierowca.
        -Zapewne jeździsz tak jak i inni, dojeżdżasz do skrzyżowania,
        czerwone, wjazd na chodnik i pomiędzy pieszymi jedziemy dalej.
        -Nieodpowiedzialne zachowanie na jezdni jest zagrożeniem nie tylko
        dla rowerzysty ale i dla innych użytkowników.
        Jazda rowerem w stylu pijanego motocyklisty w godzinach szczytu po
        wawie jest co najmniej nierozważna.
        Czy już wystarczy tej demagogi?
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • shp80 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 17:56
          Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

          > No sam widzisz że nawet na moment nie pomyślałeś o bezpieczeństwie
          > swoim i innych a jedyną twoją reakcja jest ślepy atak.

          Ależ myślę o swoim bezpieczeństwie! To na ścieżkach mam najwięcej sytuacji zagrażających mojemu zdrowiu! Jak nie piesi z pieskami, wózkami, to słupy na środku, to kierowcy zajeżdżający drogę na skrzyżowaniach, nie zatrzymujący się przed znakami STOP, włączający się do ruchu z dróg wewnętrznych itp..

          > -Nie napisałem że cokolwiek uprawiałem na ścieżce rowerowej(raz
          > uprawiałem d... rowerzyście na chodniku jak wpadł na moje dziecko)

          Pisałeś, że ścieżek było mało, więc wywnioskowałem, że jeśli taka już się znalazła, to z niej korzystałeś. Teraz ścieżek jest dużo, pełno jest bubli a'la kreska na chodniku, kończcąca się na przejściu dla pieszych i zaczynająca po drugiej stronie jezdni.. Uważasz, że taki slalom jest dla rowerzysty bezpieczny?

          > -Nie dziwię się że jeździsz po ulicach nawet tam gdzie są ścieżki
          > rowerowe.
          > Rowerzysta nie musi znać przepisów, od tego jest kierowca.

          Jestem i kierowcą i rowerzystą, więc sorry, ale nie trafiłeś..

          > -Zapewne jeździsz tak jak i inni, dojeżdżasz do skrzyżowania,
          > czerwone, wjazd na chodnik i pomiędzy pieszymi jedziemy dalej.

          Nie, nie jeżdżę tak. Może kiedyś, kilka lat temu, jak częściej trzymałem się chodników.

          > -Nieodpowiedzialne zachowanie na jezdni jest zagrożeniem nie tylko
          > dla rowerzysty ale i dla innych użytkowników.

          Dlatego wolę jechać odpowiedzialnie i przewidywalnie po jezdni, niż tłuc się ścieżkami i być "nieprzewidywalnym" dla kierowców.

          > Jazda rowerem w stylu pijanego motocyklisty w godzinach szczytu po
          > wawie jest co najmniej nierozważna.

          Sprecyzuj, bo nie bardzo wiem, co masz na myśli.

          > Czy już wystarczy tej demagogi?

          No właśnie.. Wystarczy? Że ścieżki są śliczne, że tak na nich super i bezpiecznie? Odkurz rower lub pożycz od kogoś i postaraj się przez miesiąc pojeździć ulicami swojego miasta - zgodnie z przepisami. W końcu jest więcej ścieżek, więc powinno być miło i sympatycznie. Potem podziel się refleksjami.

          Pozdr
          Tomek
    • emes-nju Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 11:53
      Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

      > Początek trasy AK(przy Rondzie Zesłańców)zaczyna się tunelem,

      Nie! Schodami :-D

      > bardzo ladna ścieżka dla rowerów prowadzi dwa metry powyżej jezdni,
      > jest bezpieczna i co z tego skoro sporo Panów na bicyklach jedzie
      > jezdnią.

      Jechalem tamtedy ostatnio poltora roku temu. Z wyjatkiem kilku lampek upamietniajacych pomordowanych, nie bylo tam ZADNEGO oswietlenia. Moze teraz juz jest, ale jezeli nadal nie ma, to jak bede jechal tamtedy nastepnym razem, to dolacze do Panow na bicyklach, ktorzy jada jezdnia... Tak bezpieczniej! W sloneczny dzien nie woze zwykle poteznej lampy (jak przewiduje nocna jazde, to mam taka :-D ) zdolnej dostatecznie oswietlic wnetrze tej kilkusetmetrowej rury. Wiekszosc rowerzystow w ogole nie ma swiatel - wole nie doswiadczyc przyjemnosci czolowego zderzenia z innym pomykajacym w egipskich ciemnosciach.
      • Gość: rekrut1 Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.chello.pl 02.02.08, 11:59
        emes-nju napisał: .............
        Oczywiście że masz rację, o wiele przyjemniej jak w d... rowerzyście
        wjedzie TIR (jak się uda to potem można wnukom opowiadać)
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • emes-nju Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 12:05
          Szansa na zderzenie sie z innym rowerzysta, ktorego w ciemnosci nie widzisz jest wieksza, niz szansa na rozjechanie przez TIRa...
          • Gość: rekrut1 Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.chello.pl 02.02.08, 12:16
            ????????????????????????????????
            • emes-nju Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 13:23
              W tunelu drogowym jest oswietlenie, a do tego auta jada na swiatach. W tunelu sciezki nie bylo zadnych swiatel i ryzyko kolizji bylo bardzo duze.

              Majac wybor, chyba raczej zdecydowalbym sie na jazde jezdnia. Tym bardziej, ze tunel sciezki jest rowniez chodnikiem i do ryzyk akolizji z innym rowerzysta, dochodzi ryzyko rozjechania np. biegajacego dziecka...
    • Gość: foreks Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.acn.waw.pl 02.02.08, 13:27
      ja uwazam zas, ze w takich miastach jak warszawa w miejscach o duzym natezeniu
      ruchu powinien obowiazywac zakaz poruszania sie rowerami.
      • jureek Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 14:13
        Gość portalu: foreks napisał(a):

        > ja uwazam zas, ze w takich miastach jak warszawa w miejscach o duzym natezeniu
        > ruchu powinien obowiazywac zakaz poruszania sie rowerami

        A czemu tylko rowerzyści? Pieszych też bym z miast wyrzucił. Oni także
        przeszkadzają. Zachciewa im się czasami przechodzić przez jezdnie, a to zakłóca
        płynność ruchu. Autobusy i tramwaje też wywalić, za wolno jeżdżą. Miasta tylko
        dla samochodów osobowych! Chodniki i ścieżki rowerowe przerobić na parkingi!
        Jura

        • emes-nju Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 14:48
          Foreks napisal o miejscach o duzym natezeniu ruchu.

          I ma racje! Zadziala to, jezeli waaadza zechce wspolpracowac i pobuduje sciezki.

          Widok rowerzysty na warszawskiej Trasie Torunskiej nie napawa mnie optymizmem... Tym bardziej, ze jak, z braku sciezki (!), jechalem kiedys po tej trasie, zdarzylo mi sie, ze TIR wyprzedzajacy mnie calkiem prawidlowo (ponad 2 m - prawie szerokosc pasa), wysadzil mnie z siodla. "Troche" wialo i jak wiatr od TIRa nalozyl sie na wiatr naturalny...
          • jureek Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 15:31
            emes-nju napisał:

            > Foreks napisal o miejscach o duzym natezeniu ruchu.

            Gdzie masz w Warszawie w centrum małe natężenie ruchu?

            > I ma racje! Zadziala to, jezeli waaadza zechce wspolpracowac i pobuduje sciezki

            Nic u foreksa o ścieżkach nie poczytałem. On chce po prostu pozbyć się
            rowerzystów z centrum. Nowatorski pomysł. Gdzie indziej ogranicza się w centrum
            ruch samochodowy, a my będziemy prekursorami ograniczania w centrum ruchu rowerów.
            Jura

          • user0001 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 21:43
            Nie wystarczy aby waaadza pobudowała drogi dla rowerów.

            Najpierw inżynierki które produkują projekty remontów musiałby pojeździć
            "użytkowo" na rowerach. (Jakieś staże w Holandii i dla kontrastu Warszawa albo
            Wrocław?) Może to zapobiegłoby budowaniu "śmieszek" i otwieraniu nowo
            wyremontowanych odcinków w tajemnicy przed organizacjami promującymi
            zrównoważony transport?

            Tak długo jak waaadza będzie fundowała:
            - schody na "śmieszce"
            - "śmieszki" wijące się z jednej strony jezdni na drugą
            - drogi dla rowerów na które nie ma wjazdów ani zjazdów, drogi do nikąd
            - wysokie krawężniki i przejścia dla pieszych na drogach dla rowerów
            - brak odgrodzenia od jezdni lub chodnika w miejscach dużego ruchu pieszych lub
            zapotrzebowania na miejsca parkingowe
            - i inne "udogodnienia"
            tak długo wolę aby dróg dla rowerów nie budowano.
        • Gość: rekrut1 Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.chello.pl 02.02.08, 21:53
          jureek napisał:"Pieszych też bym z miast wyrzucił. Oni także
          > przeszkadzają. Zachciewa im się czasami przechodzić przez jezdnie"

          A Wiesz też to zauważyłem, wystarczy trochę białej farby na jezdni a
          społeczeństwo zaraz włazi jak na swoje.
          Pozdr.
          Pazdzioch
    • smierdzaca_skarpeta Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 18:00
      pedaly
    • simon921 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 21:17
      Poczułem się nieco wywołany do tablicy;)

      Jeżdżę sporo na rowerze po mieście (do pracy). Mogę powiedzieć jedno - jadąc
      staram się raczej myśleć jak kierowca samochodu - łatwiej mi przewidzieć jak się
      kierowcy zachowają:) I zasadniczo nie mam konfliktów auto - rower. Niechlubnym
      wyjątkiem są czasem kierowcy wyprzedzający mnie i usiłujący skręcić natychmiast
      w prawo. Czasem też potrafią wymusić pierwszeństwo w czym z nieznanych mi
      przyczyn brylują panie. Więc z jazdą w gęstym ruchu na rowerze idzie sobie
      poradzić - trzeba tylko współpracować nieco:) Jeżdżę po Poznaniu więc ruch spory;)

      Druga kwestia - polskie drogi rowerowe - w większości tragedia. Jakby kierowcy
      mieli takie drogi, toby chyba wszystkich rządzących na stosie spalili.
      Generalnie więc staram się unikać, a żeby nie łamać przepisów jeżdżę drogami,
      gdzie nie ma ścieżek.

      Trzecia kwestia - graniczne zaufanie - na rowerze trzeba bardzo tego pilnować i
      generalnie nie mieć zaufania do nikogo. Dzięki temu jedyną kolizję jaką miałem
      ostatnio to z nauką jazdy (ale grzecznie sobie t z instruktorem wyjaśniliśmy na
      światłach - ich wina).

      Kwestia czwarta - przestrzeganie przepisów - ja akurat przestrzegam, ale mam
      wrażenie, że tak jak 90% kierowców jakieś przepisy łamie (mniej czy więcej), tak
      samo 90% rowerzystów je łamie. Tylko każdy nie widzi siebie, a tego drugiego.

      Gromów nie będzie - raczej optuję za współpracą:)))

      PS. Do kogoś kto postulował wyrzucenie rowerów z centrum - ja bym postulował
      raczej auta wyrzucić. Nie mam czasu jeździć do pracy autem - dojazd rowerem
      (razem w umyciem się) jest dla mnie szybszy. A samochodem na zakupy czy za
      miasto:) (I tak wychodzi 50kkm rocznie)
      • user0001 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 22:07
        > tak samo 90% rowerzystów je łamie. Tylko każdy nie widzi siebie,
        > a tego drugiego.

        Jak to nie widzi siebie? Ja doskonale wiem które przepisy łamię :-)
        Art 24, ust 3
        Art 24, ust 6
        ustawy Prawo o Ruchu Drogowym.
      • Gość: rekrut1 Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.chello.pl 02.02.08, 22:10
        simon921 napisał:"Druga kwestia - polskie drogi rowerowe - w
        większości tragedia"

        Wydaje się że w porównaniu z innymi drogami rowerowymi w europie
        nasze wcale nie są takie złe(jest ich oczywiście za mało).
        Widziałem "te wspaniałe ścieżki zdrowia" w Kopenhadze czy Paryżu.
        W niektórych miastach droga dla rowerów to kawałek(30cm)jezdni
        oddzielony żółtym pasem. Pomijam Berlin gdzie jest znacznie lepiej.

        "PS. Do kogoś kto postulował wyrzucenie rowerów z centrum - ja bym
        postulował raczej auta wyrzucić."

        Tu się zgadzam z małym zastrzeżeniem, mojego proszę nie ruszać.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • simon921 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 02.02.08, 22:43
          Życie oddam za drogi rowerowe będące częścią jezdni:) Serio - są
          najbezpieczniejsze pod warunkiem, że jak na zachodzie kierowcy je respektują.
          • Gość: rekrut1 Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.chello.pl 03.02.08, 11:59
            Na pewno po jakimś czasie przyzwyczaimy się do tego że ścieżka jest
            dla rowerów.
            Kilkanaście lat temu(o kurde jak to dawno) byłem w Berlinie. Piąta
            rano, sam nie wiem po co wyuczyłem się tak rano, nikogo nie
            widziałem, chodnik ze 20m szeroki idę, idę nagle ktoś na mnie dzwoni
            oglądam się Niemka na rowerze. Mogła mnie ominąć ale nie, zwymyślała
            mnie że łażę tam gdzie nie powinienem i pojechała. To było moje
            jedno z pierwszych zetknięć z "prawdziwymi ścieżkami rowerowymi" i
            respektowaniem praw na nich obowiązujących.
            • simon921 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 03.02.08, 18:13
              A ja dziś jak pani zwróciłem uwagę, że chodnik jest obok, to najpierw zostałem
              opieprzony, a potem pani groziła mi policją, że ją napadam. A powiedziałem
              cytuję: "przepraszam, ale chodnik jest obok" Ot różnica między Polską a Niemcami.
              • klemens1 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 04.02.08, 08:50
                > A ja dziś jak pani zwróciłem uwagę, że chodnik jest obok, to najpierw zostałem
                > opieprzony, a potem pani groziła mi policją, że ją napadam. A powiedziałem
                > cytuję: "przepraszam, ale chodnik jest obok" Ot różnica między Polską a
                > Niemcami.

                Trzeba było powiedzieć żeby zadzwoniła na policję i poczekać na ich przyjazd.
                Obstawiam że tobie by przyznali rację. A za łażenie po ścieżce rowerowej coś w
                taryfikatorze by się znalazło. A tak - babsko zadowolone i podbudowane nadal będzie
                łaziło po ścieżkach rowerowych.
                • simon921 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 04.02.08, 09:23
                  Nom właśnie chciałem sobie kulturalnie poczekać;) Ale Pani
                  stwierdziła, że nie będzie czasu dla chama marnować, a poza tym
                  pieskowi zimno;)
                  • klemens1 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 04.02.08, 11:49
                    Trzeba było powiedzieć, że to ty zawiadomisz policję, a ona ma czekać jako sprawca
                    wykroczenia (łażenie po drodze dla rowerów). Pewnie i tak by sobie poszła, ale sam
                    fakt że występowałbyś jako wzywający policję może dałby jej do myślenia że nie do
                    końca ma rację. Nie musiałaby znać przepisów, wystarczyłoby samo proste
                    skojarzenie - "z jakichś powodów nie wolno łazić po ścieżce rowerowej i najwyraźniej
                    policja jest tego samego zdania, skoro chcą ją wzywać".
                    Bo sam fakt że chciałeś na policję zaczekać mógł nie wystarczyć - mogła
                    pomyśleć "daruję mu bo pieskowi zimno". A chodzi głównie o to, żeby już drugi raz
                    tego nie robiła.
    • tiges_wiz Re: STOP a zachowanie rowerzystów 04.02.08, 08:59
      >Wszak bezpieczeństwo kierowcy w zderzeniu z jednośladem jest
      >nieporównywalnie większe. Dlatego cedowanie obowiązku dbania o nie
      >(bezpieczeństwo) na kierowcę samochodu jest dosyć ryzykowne a często
      >tak wynika z wypowiedzi.

      w calym cywilizowanym swiecie tak jest, ale my widocznie nie jestesmy krajem
      cywilizowanym.
      • Gość: rekrut1 Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.chello.pl 04.02.08, 10:56
        Oczywiście że masz rację tyle że nie o cywilizację tu chodzi a
        bezpieczeństwo. Wchodząc na pasy ("w całym cywilizowanym Świecie tak
        jest")obywatel powinien czuć się bezpiecznie(w miarę), a czy tak
        jest? Nie powinno się bić słabszego(relacja kierowca-rowerzysta) a
        czy tak jest?
        "Dlatego cedowanie obowiązku dbania o nie(bezpieczeństwo) na
        kierowcę samochodu jest dosyć ryzykowne."
        I jeszcze jedno, z pijackim uporem podkreślam że równouprawnienie na
        jezdni powinno obowiązywać obie strony a nie tylko kierowców. Mam na
        myśli obowiązek(tu pole do popisu np. karta rowerowa)znania
        przepisów Ruchu Drogowego. Na ścieżkach rowerowych może obowiązywać
        "kodeks honorowy" na jezdni nie!!!!!!!!!
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • kozak-na-koniu Re: STOP a zachowanie rowerzystów 04.02.08, 11:04
          ...I tym optymistycznym akcentem powracamy do nieśmiertelnego oraz z
          wciąż realizowanego z daleko niewystarczającym nakładem zapału oraz
          środków tematu edukacji seks... Tfu! Znaczy, chciałem powiedzieć -
          komunikacyjnej.:-)))
        • simon921 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 04.02.08, 11:09
          Kiedyś były porządne egzaminy na kartę rowerową (zdawałem taki w
          podstawówce). Bez znajomości przepisów nie dało się go zdać. I wg.
          mnie powinni to przywrócić.

          A co do zasady ograniczonego zaufania - niestety jako rowerzysta
          nauczyłem się nie ufać żadnemu z innych uczestników ruchu - czasem
          się to przydaje:( Także za kierownicą auta. Pewnie, że wolałbym
          większy szacunek dla rowerów, ale póki jest jak jest, to trzeba
          bardzo uważać. Nie zamierzam nikomu pośmiertnie udowadniać, że
          miałem pierwszeństwo.
          • kozak-na-koniu Re: STOP a zachowanie rowerzystów 04.02.08, 11:31
            Cóż, przestrzeganie zasady ograniczonego zaufania nigdy nie
            zaszkodzi. Jednak, równie ważne moim zdaniem są: bycie widocznym i
            przewidywalność zachowań...
            • apache5 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 04.02.08, 13:01
              Myślę że zgodni jesteśmy iż bezpieczeństwa dla rowerzysty jest za mało, ale
              wahadło już się przegina w drugą stronę. Rowerzyści i słusznie, dopominają się o
              ścieżki rowerowe, o organizację ruchu im sprzyjającą, też słusznie. Ale naczelna
              zasada, w ruchu na drodze publicznej wszyscy mają takie same prawa i obowiązki (
              art.3 ustawy), jakby nie dotyczyła lobby rowerowego. Droga dla rowerów same
              prawa, a może czasem i tam potrzeba postawić "stop" przy wjeżdzie na jezdnię
              rowerzysty, a może na wspólnym chodniku z pieszym trzeba to im ustąpić
              pierwszeństwa itp.dlaczego to wstydliwie pomijają dyskutanci.
              • simon921 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 04.02.08, 13:51
                Oczywiście, że równe prawa. Tyle, że na dzień dzisiejszy np.
                rowerzysta jadący drogą rowerową (osobną) równoległą do głównej
                drogi musi przepuszczać kierowców skręcających z tej głównej w
                boczne (chyba, że rower już będzie na przejeździe. I to mi
                przeszkadza - ustawine są priorytety na światłach dla aut itp.
                Po prostu chcę zasady - jak droga główna dla aut, to jadące obok
                rowery też mają pierwszeństwo. A jak się kończy pierwszeństwo to dla
                obu. Absolutnie nie domagam się absolutnego pierszeństwa dla
                rowerów.
          • edek40 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 04.02.08, 12:30
            I tu jestes w mylnym bledzie. Karta rowerowa nic nie zmieni. Potrzebna jest edukacja drogowa od najmlodszych lat. Moja starsza corka w ciagu ostatnich trzech lat w przedszkolu widziala jeden raz policjanta na pogadance o zasadach poruszania sie po drogach. Wprawdzie moje dziecie mieszka na zabitej dechami wsi, ale niestety przedszkoluje sie w miescie. Ja wiec probuje wbijac jej do glowy zasady. Efekty sa takie, ze zaczyna wykazywac zainteresowania znakami i sygnalami drogowymi. Gdy jako dziacko pozna zasady, to zadna karta rowerowa nie bedzie potrzebna. Ruch uliczny/drogowy jest zbyt powszechny, aby zaniedbywac edukacje od najmlodszych lat (nie w wieku 10 lat na karte rowerowa).

            Tak na marginesie dosc czesto mamy do czynienia z pieszymi czy rowerzystami poruszajacymi sie bez zadnego oswietlenia poboczami naszej wiejskiej szosy. Czesto po niewlasciwej stronie. Wprawdzie nasze dzieci ucza sie brzydkich wyrazow, ale, choc nie jezdza w ogole po drogach na rowerkach, zazyczyly sobie kompletu oswietlenia, bo nie chca, aby tatus lub wojek-sasiad rozjechal je pod wlasnym domem. Jedna ma prawie szesc lat, a druga trzy z groszami. Myslisz, ze uzyskanie karty rowerowej cokolwiek u nich zmieni?
            • simon921 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 04.02.08, 13:57
              U mnie nauka wyglądała tak: Miałem w podstawówce jakieś lekcje z
              przepisów oraz jakieś pogadanki z policją (na pewno jedna - czy
              więcej nie pamiętam). Potem był egzamin w WORDzie, który nie wszyscy
              zdali, więc chyba nie było to odfajkowanie. Zdawane wszystko było
              w "miasteczku rowerowych" - więc praktyka na znakach normalnych.
              (Niestety miastecko zaorali - zbudowali jakiś biurowiec:/)

              Myślę, że to co powyżej starcza + może uświadamianie nt. poruszania
              siepoboczem dla pieszych.
              • Gość: rekrut1 Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.chello.pl 04.02.08, 19:31
                Panowie!
                Naprawdę trzeba wszystko wyłuszczać dokładnie?
                Przecież nie chodzi o sam papierek a właśnie o rzetelną edukacje
                zakończoną egzaminem. Nie chciałem Was zanudzać moimi wypocinami na
                temat karty ale....
                Wiek w jakim należy rozpocząć edukację - nie jestem ekspertem.
                Ale nie może być tak żeby 8-10 latek w godzinach szczytu(a tak
                naprawdę w ogóle) poruszał się po ulicach! No chyba że chodzi o
                zmniejszenie przyrostu naturalnego. Ostatnio dwóch 10-cio latków
                jechało ulicą jednokierunkową pod prąd, próbowałem im coś
                wytłumaczyć ale po minach widziałem że nie bardzo wiedzą o co mi
                chodzi. Jesienią 8-10 letni chłopcy buszowali po ulicach na motorkach
                (nie wiem jak to coś się nazywa), oni mali, motorki małe jak uniknąć
                wypadku z czymś czego nie widać?
                Ścieżek rowerowych mało(i podobno nie nadają się do jazdy), kierowcy
                jeżdżą tak jak jeżdżą(albo i gorzej), puśćmy dzieciaki na drogi to
                znajdą się pieniądze na podwyżki dla nauczycieli.
                Pozdr.
                Pazdzioch
                • shp80 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 05.02.08, 17:22
                  Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

                  > Panowie!
                  > Naprawdę trzeba wszystko wyłuszczać dokładnie?
                  > Przecież nie chodzi o sam papierek a właśnie o rzetelną edukacje
                  > zakończoną egzaminem.

                  Też jestem zdania, że nie chodzi o papierek. Obecnie papierek jest w Polsce wymagany. Wprawdzie tylko od 10 do 18 roku życia, ale jest. Nigdzie indziej w Europie, czy nawet na całym świecie nie ma czegoś takiego, jak karta rowerowa. Jak zatem to robią w innych krajach? Np. w Holandii? W Niemczech? Edukacja. Wszystkich, a nie tylko tych, którzy chcą jeździć rowerem. Uczą jeździć w miasteczkach rowerowych, czy nawet na prawdziwych ulicach. Gdzieniegdzie nauka kończy się egzaminem, ale z nieobligatoryjnym wynikiem - nikt nie sprawdza rowerzystów na ulicach, czy mają jakieś papiery. W Holandii dochodzi jeszcze ochrona prawna - w samochodzie chronią cię blachy, rowerzystę chroni prawo, więc, w przypadku koizji, to kierowca będzie się tłumaczyć z tego, że nie zauważył rowerzysty. Dlatego kierowcy się starają i ich generalnie widzą :)

                  Znajdźcie mi odważnego, który będzie uczył polskie dzieciaki jeździć w ruchu miejskim... Nawet, jeśli dzieciak będzie znać teorię, to mało który będzie się do niej stosował m.in. z uwagi, że naszym ulicom bliżej do buszu... Powiedziałbym raczej, że rowerowa edukacja powinna zacząć się od kierowców - przed przystąpieniem do egzaminu na samochodowe PJ, powinni wyjeździć rowerem odpowiednią liczbę kilometrów / godzin.. Może pomogłoby to ruszyć wyobraźnią, może zaczęliby wreszcie wypatrywać to, czego wcześniej nie chcieli zauważać. Rowerzyści, czy znają przepisy, czy nie, raczej zdają sobie sprawę z tego, że w starciu z samochodem są bez szans, dlatego tak wielu jeździ np. po chodnikach, szukając iluzorycznego bezpieczeństwa..
                  • Gość: rekrut1 Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.chello.pl 05.02.08, 19:14
                    shp80 napisał:"dlatego tak wielu jeździ np. po chodnikach, szukając
                    iluzorycznego bezpieczeństwa."

                    Znajomość przepisów sprawia że uczestnik ruchu drogowego staje się
                    przewidywalny(przynajmniej powinien)a czy przyjmiemy model
                    Holenderski czy jakikolwiek inny......przyjmijmy go! Na razie
                    obowiązuje wolnoamerykanka i tyle.

                    Jazda rowerem po naszych wąskich zatłoczonych ulicach które są do
                    tego nieprzystosowane(czasem nawet do jazdy samochodem a co dopiero
                    rowerem) jest naprawdę ryzykowna i przepychanki "kto komu" nie
                    poprawiają bezpieczeństwa.
                    Był w swoim czasie happening promujący poprawę bezpieczeństwa
                    rowerzystów. A może w czasie tego lata cykliści skrzyknęli by się i
                    to nie raz a wiele razy w celu promocji budowy ścieżek?
                    Myślę że taka akcja powiązana z konkretnymi propozycjami rozwiązań
                    wyszła by na zdrowie nie tylko rowerzystom ale i kierowcom.
                    Pozdr.
                    Pazdzioch
                    • user0001 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 05.02.08, 19:24
                      rowerzyści skrzykneli się:
                      www.masa.waw.pl
                      • rekrut1 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 05.02.08, 19:39
                        I to jest działanie konstruktywne, tak trzymać!!!!!1
                        Pozdr.
                        Pazdzioch
                        • Gość: lipto_on Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: 195.234.40.* 06.02.08, 11:35
                          rekrut1 napisał:

                          > I to jest działanie konstruktywne, tak trzymać!!!!!1
                          > Pozdr.
                          > Pazdzioch

                          Normalnie aż się wzruszyłem xD Pierwszy raz na forum kierowców pochwalił MASĘ :
    • apache5 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 05.02.08, 17:48
      Żadna metoda nie będzie skuteczna jeżeli nie będzie szacunku dla prawa. W kraju
      gdzie Prezydent publicznie kwestionuje wyroki Sądu i nie przeprasza choć
      powinien, nauki jak współżyć na drodze nic nie dadzą. Trzeba nauki stosowania
      prawa a nie dyskusji o tym.
      • Gość: rekrut1 Re: STOP a zachowanie rowerzystów IP: *.chello.pl 05.02.08, 23:16
        Balcerowicz musi odejść, precz z kaczyzmem, P.Jola na prezydenta a
        rowerzystom będzie się żyło długo i szczęśliwie. A swoją drogą się
        dziwię dlaczego teletubisie są atakowane a Jaś i Małgosia nie?
        Toż to dwa małe zwyrodnialce żywcem place biedną emerytkę!
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • apache5 Re: STOP a zachowanie rowerzystów 06.02.08, 10:11
          Pozdrowienia przyjęte.W głębi duszy każdy z nas wie że coś nie tak z tym naszym
          przestrzeganiem prawa. Tak, w Holandii rower ukradnie cudzoziemiec, przykre.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka