Dodaj do ulubionych

Mistrzowie kierownicy

IP: *.aster.pl 23.06.08, 21:14
Szanowni forumowicze. Od dawna zastanawiałem sie gdzie umieścić ten wątek
Jestem wieloletnim (ponad 18 lat jazdy i 1,5 mln przejechanych km)aczkolwiek
młodym wiekiem kierowcą i widok skończonych kretynów na drogach już nie tylko
mrozi krew w żyłach ale prosi się aby wyjąć delikwenta z auta, a kluczyki
wyrzucić do najgłębszej rzeki. Nie będę opowiadał o debilach wyprzedzających
jak sie da nawet poboczem, ale o pozbawionych wyobraźni durniach skręcających
w lewo ze skrzyżowaniu. Codziennie widzę wielu imbecyli pchających się z
piskiem opon na pół metra przed pojazdem z przeciwka i hamujących, przy tym
trąbiących bo - uwaga - matoł zauważył pieszych i nie ma gdzie zjechać. Ot
nowość, skrzyżowanie kończy się przejściem!!! Ciekawe kto to wymyślił i
utrudnił mistrzowską jazdę "mistrzom" w dawno wyzłomowanych autach z Niemiec.
Kolejna sprawa to gniewni pseudo kierowcy półcieżarówek. "Mistrzu kierownicy"
z Traffica czy Transportera lub innego kurierskiego złomu, poczytaj o prawach
fizyki i masie wprawionej w ruch i pamiętaj, że jeśli jeszcze nie rozwaliłeś
się "śmigając" po mieście, tzn. ktoś ma lepszy refleks i umiejętności od
ciebie i zastosował zasadę "puść debila on nie wie co czyni...".
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: Mistrzowie kierownicy 23.06.08, 21:20
      nie trzeba daleko jezdzic by takich spotykac, codziennie.

      Cos w tym jest, ze robiac 5 tys km po Niemczech nie zdarzylo mi sie
      zaklac, a w PL jadac "AZ" 15km do pracy przynjamniej raz mnie jakis
      mundry kierofca inaczej zirytuje.
      • mejson.e Już Wam lepiej? 23.06.08, 23:32
        Po tylu przejechanych kilometrach i latach spędzonych na drodze tak łatwo
        dajecie się denerwować i prowokować?

        Fakt, że nawet Zidane dał się podpuścić Materazziemu w końcówce ważnego meczu...

        Odpuście sobie i róbcie swoje.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • w357 Nie bawcie się w Ogrodnika :-) 23.06.08, 23:38
          Grabarz też chce zarobić :-)
      • Gość: na zimno To tylko dlatego mam jeszcze zdrowe nerwy. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.06.08, 10:15
        Tylko za kolkiem, forum to co innego.
        • billy.the.kid Re: To tylko dlatego mam jeszcze zdrowe nerwy. 24.06.08, 10:34
          warto tez p;postarac się o NAGRODę DARWINA.
          • Gość: na zimno Twoje marzenia, billy, spelnia sie (nie zycze Ci ) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.06.08, 10:47
            Zostaniesz "laureatem" jak jeszcze troche po Polsce pojezdzisz.
            Jak nie sam, to inni sie postaraja, aby Twoje geny nie zostaly
            przekazane "do obiegu". Sam wiesz jak to jest...
            (na drodze, n`est pas?)



    • Gość: :))) Re: Mistrzowie kierownicy IP: *.com 24.06.08, 11:03
      Jaka organizacja ruchu takie zachowanie kierowców. Ci "kretyni" na
      normalnych drogach za granicą zachowują się normalnie. Wielu z nas
      pisało na forum, jak to po spokojnej i relaksującej jeździe po zach.
      Europie przejeżdżali granicę w Polską i zaczynał się cyrk. Drogi nagle
      się zwężają, stają się dziurawe, biegną przez wszystkie wiosczyny i
      sioła, psy ryćkają się na środku asfaltu, pijani rolnicy z furmankami,
      fotoradary i patrole w krzakach. Tragedia i jak tu pozostać chłodnym i
      normalnym? Moja trasa do Belgii dzieli się na dwa tyle samo trwające
      etapy: Polska i reszta. Z tym, że etap polski to odcinek specjalny -
      wyczerpujący jak diabli.
      • Gość: na zimno Nie masz racji. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.06.08, 11:21
        Pojedz ta trasa: Zgorzelec-Legnica-Wroclaw-Gliwice.

        A4 jest autostrada. I co jedziesz "spokojnie"?
        Lewopasowcy, maruderzy, jazda na zderzaku, poganianie swiatlami,
        zanik obserwacji lusterek, wyprzedzanie sie TIRoW na wzniesieniach
        calymi kilometrami...






      • ewosia Re: Mistrzowie kierownicy 24.06.08, 11:26
        A ja własnie zrobiłam ostatnio sporo km po Polsce (Gdynia - Warszawa-
        Lublin - Olsztyn - Gdynia) w 3 dni i tylko raz odczułam
        poirytowanie, jak pańcio na dk17 znienacka dał po heblach, żeby se
        kupić grzybów czy innego runa leśnego od siedzącej w kucki na
        poboczu pańci. Tiry mi zjeżdżały, szaleńcy z przeciwka spychali na
        pobocze sporadycznie, muzyki sobie posłuchałam, przemyślałam wiele
        spraw. Jeżdżenie po Warszawie na luzie, nawet jak spsociłam i za
        wcześnie na lewy pas zjechałam, pańcia w peugot 206 wpusciła mnie z
        uśmiechem na słuszny pas. Żadnych afer, żadnego trąbienia, spokój i
        upał. Jakbym do Holandii jechała. Sama się dziwiłam
        • Gość: na zimno To byl jakis ...dobry dzien, chyba... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.06.08, 11:46
          • emes-nju Re: To byl jakis ...dobry dzien, chyba... 24.06.08, 12:01
            Wbrew pozorom, z wyjatkiem kierunkow biznesowych, takich "dobrych dni" na polskich drogach coraz wiecej.
            • Gość: na zimno Wysyp aniolow? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.06.08, 12:13
              Nie mam nic "na przeciw".
      • jorn Re: Mistrzowie kierownicy 27.06.08, 18:45
        Jak następny raz będziesz w Belgii, pojedź sobie do Brukseli. Gwarantuję, że będziesz klął, na czym świat stoi, bo tylu debili na kilometr drogi nie ma chyba nigdzie indziej na świecie. Oni się jeszcze nie pozabijali tylko dlatego, tam się nie da szybko jeździć, a do jazdy pozamiejskiej maja autostrady, czyli drogi z definicji bezpieczne.
    • inguszetia_2006 Re: Mistrzowie kierownicy 24.06.08, 15:16
      Gość portalu: piobuj napisał(a):

      > Szanowni forumowicze. Od dawna zastanawiałem sie gdzie umieścić
      ten wątek
      > Jestem wieloletnim (ponad 18 lat jazdy i 1,5 mln przejechanych km)
      aczkolwiek
      > młodym wiekiem kierowcą i widok skończonych kretynów na drogach
      już nie tylko
      > mrozi krew w żyłach ale prosi się aby wyjąć delikwenta z auta, a
      kluczyki
      > wyrzucić do najgłębszej rzeki. Nie będę opowiadał o debilach
      wyprzedzających
      > jak sie da nawet poboczem, ale o pozbawionych wyobraźni durniach
      skręcających
      > w lewo ze skrzyżowaniu. Codziennie widzę wielu imbecyli pchających
      się z
      > piskiem opon na pół metra przed pojazdem z przeciwka i hamujących,
      przy tym
      > trąbiących bo - uwaga - matoł zauważył pieszych i nie ma gdzie
      zjechać. Ot
      > nowość, skrzyżowanie kończy się przejściem!!! Ciekawe kto to
      wymyślił i
      > utrudnił mistrzowską jazdę "mistrzom" w dawno wyzłomowanych autach
      z Niemiec.
      > Kolejna sprawa to gniewni pseudo kierowcy półcieżarówek. "Mistrzu
      kierownicy"
      > z Traffica czy Transportera lub innego kurierskiego złomu,
      poczytaj o prawach
      > fizyki i masie wprawionej w ruch i pamiętaj, że jeśli jeszcze nie
      rozwaliłeś
      > się "śmigając" po mieście, tzn. ktoś ma lepszy refleks i
      umiejętności od
      > ciebie i zastosował zasadę "puść debila on nie wie co czyni...".
      Witam,
      No ładnie;-)To Cię naszło po 18 latach;-)
      Mnie generalnie nic już nie dziwi, poza pieszymi wyskakującymi pod
      samochody i samochodami wypadającymi z zakrętu i to w dodatku pod
      prąd). Ale ja miałam rok na przemyślenia(po wypadku na widok
      samochodu uciekałam, a na widok zakrętu wbijałam się w fotel
      pasażerski i zamykałam oczy). Już mi przeszło.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • maruda.r Re: Mistrzowie kierownicy 27.06.08, 21:09
      Gość portalu: piobuj napisał(a):

      "Codziennie widzę wielu imbecyli pchających się z
      > piskiem opon na pół metra przed pojazdem z przeciwka i hamujących, przy tym
      > trąbiących bo - uwaga - matoł zauważył pieszych i nie ma gdzie zjechać."

      ************************************

      Przepustowość "w lewo" tradycyjnego skrzyżowania to od jednego do dwóch
      samochodów na zmianę świateł. Twoja propozycja sprowadza się do odstania kilku
      godzin na skrzyżowaniu.

      Pojawia się pytanie: co robiłeś przez to 18 lat za kierownicą, skoro nie
      zauważasz rzeczy oczywistych? I dlaczego zwyczajnie nie zwolnisz, widząc mękę
      skręcających w lewo?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka