Gość: on
IP: 83.238.200.*
07.01.05, 21:11
problem dla wielu wydaje sie banalny ale ja chce go rozwiazac lub
przynajmniej mocno ograniczyc.chodzi o to ze nie slucham mojej kobiety.wiem
ze ja to boli a raczej wkurza chodz sie nie dziwie temu bo ma racje,mimo iz
wiele razy zapewnialem ja ze nie lekcewaze jej i nie robi tego specjalnie
zawsze konczy sie ze znow mnie nie sluchasz ,albo znow nie sluchasz
dokladnie.jest np sytuacja ze ona mowi co do mnie a ja jakos instynktownie
odwracam glowe i ona sie wkurza ze jej nie slucham ,czesto jest tak ze cos
mowi a ja zaraz wiem co mowila ale mi sie to miesza jedno z drugim i tez jest
zlosc ze znow jej nie slucham.momentami jestem jakis roztargniony i dzis znow
zapomnialem czesci spraw.scenariusz z jej storny byl ten sam.slyszalem ze
faceci nie maja podzielnej uwagi,moze powinienem pojsc do lekarza ale
jakiego.na poczatku dlugo to bagatelizowalem ale dzis stwierdzilem ze musze
cos z tym zrobic bo naprawde mojej kobiecie nalezy sie to z mojej strony.....