hanni
25.07.08, 12:49
W niektorych postach dalo sie wyczuc nadzieje, ze impulsywni Wlosi moga byc
dowodem tego, ze w Polsce nie jest jeszcze tak tragicznie jak pokazuja
porownania z nudnymi i "zniewolonymi" Skandynawami albo Austriakami..
Cytuje: "polscy kierowcy sa zdecydowanie lepsi i bardziej przewidywalni niz
wloscy".
Az szkoda, ze "zdecydowanie lepsi i bardziej przewidywalni" polscy kierowcy
zabijaja 5 razy(!) wiecej pieszych niz wloscy "ogierro"...
Gdzie zatem sa polscy kierowcy z ich podejsciem do pieszych, jesli
Skandynawia, Niemcy, Anglia, Austria, Holandia itd. zupelnie odpadaja... a
impulsywne i chaotyczne Wlochy ze stosunkiem 1:5 to tez raczej zupelnie inne
realia?
Co (porownywalnego) z Warszawa jeszcze pozostaje?
Chyba juz tylko Minsk, Moskwa? Moze nawet Stambul albo Kabul?
Jak myslicie?