olgafryk
13.03.18, 10:58
Dzień dobry,
Zakupiłam 10 dni temu samochód -sprzedawany jako "bez wad technicznych " w pełni sprawny i dopuszczony do ruchu drogowego. Nie znam się za bardzo na samochodach, wszystko wydawało się być w porządku ze względu na późną godzinę i pilną potrzebę posiadania samochodu zakupiłam ten pojazd. Już pierwszego dnia pojawiła się kontrolka oleju. Zaniepokojona dolałam olej oraz umówiłam się do mechanika, który wykrył bardzo dużo usterek oraz wad. Samochód prawdopodobnie nie ma w ogóle prawa poruszać się po drodze.
Usterki o jakich nie było mowy a jakie zostaly wykryte w ciągu tygodnia:
Wahacze przednie 2x
-Wymiana wahaczy
-Regeneracja maglownicy
-Wymiana maglownicy
-Wymiana głowicy
-Komplet uszczelek głowicy
-Regeneracja głowicy
-Przepustnica
-Świece zapłonowe
-Górne mocowania amortyzatorów
-Poduszka silnika prawa
-Poduszka silnia lewa
-Poduszka silnika dolna
-Klocki hamulcowe tył
-Prowadnice zacisków hamulcowych
Skontaktowałam się z poprzednią właścicielką informując jakie wady ma pojazd prosząc o zwrot pieniędzy - dostałam absolutną odmowę, ponieważ " ona nic nie ukrywała jaki pojazd był każdy widział, a ja auto mam od ponad tygodnia i ona nie wie co ja z tym autem robiłam "
Czy aż taka ilość wad jest podstawą do rękojmii na drodze sądowej?
Czy są to wady ukryte pojazdu ?
Czy pojazd z taką ilością rzeczy do naprawy może być sprzedany jako " w dobrym stanie technicznym "?
Pozdrawiam