trypel
20.02.09, 07:49
Pewnie usłyszę zaraz że tutaj to nikt i w ogóle nigdy ale nie o tym chciałem :)
Otóż mi sie zdarza, dość często. Tak jak wczoraj. Odwożę goscia na lotnisko a
jak siedzi ktoś w aucie to zestaw zawsze odłączony (nie lubie wtedy gadać na
głośnomówiącym), dzwoni ważny telefon więc odrzucam i wysyłam smsa że zaraz
zadzwownie. Gość w śmiech (gość z centali czyli z Niemiec) mówie żeby sie nie
śmiał bo u nas nie wolno bez zestawu. Na to on że własnie dlatego sie smieje
bo u nich też i od tamtego czasu wzrosła popularność smsów. Bo o ile policja
łatwo namierza takiego co gada bez zestawu o tyle sprytnego co pisze smsy
namierzyć nie ma szansy :)
No i tak sobie myslę że faktycznie tak jest. Bo jak trzymam telefon w prawej
ręce na podłokietniku i pisze smsa to nikt nie zauważy. A że to 100x bardziej
niebezpieczne od gadania to inna rzecz :)
Aha - znam tylko jedną osobę która tego nie robi :)