Dodaj do ulubionych

stróże prawa w ruchu drogowym

08.07.09, 16:32
Jakiś czas temu jako pasażerka jechałam z pracownikiem jednej ze służb na co
dzień egzekwujących przestrzeganie prawa o ruchu drogowym. Jakkolwiek naiwnie
to nie zabrzmi, przy wyjeździe z parkingu supermarketowego ze zdziwienia
odjęło mi mowę. Otóż ten "zuch" żeby skrócić sobie drogę zmienił kierunek
jazdy korzystając z szerokiego przejścia dla pieszych.
Reakcją na mój protest były dwa stwierdzenia:
1. przecież nikt tamtędy nie szedł
2. żebym to ja widziała jak jego koledzy jeżdżą! oho! on, to w porównaniu z
nimi aniołek!
rany...

Już więcej nie wsiądę z nim do auta. Ale właściwie uczciwość wymagałaby, żeby
poinformować przełożonych "zucha" o jego poczynaniach.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: stróże prawa w ruchu drogowym 08.07.09, 16:35
      Pare razy zglaszalem wyczyny "zuchow". Zawsze z tym samym skutkiem.

      Zadnym. W sumie dobrze - mogli przeciez znalesc (po telefonie czy
      mailu) i ukarac. Np. za ogladanie sie w czasie jazdy na innych i
      zaniedbywanie obserwacji drogi oraz oznakowania :-P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka