Dodaj do ulubionych

Ból brzucha w stresującej sytuacji

18.08.09, 15:58
Dzisiaj drugi czy trzeci raz od kiedy mam prawko, po mocno stresującej
sytuacji na drodze (o mało co nie wjechałem gościowi w tyłek, poszło o
centymetry) w dolnej części brzucha poczułem silny pulsujący ból, Musiałem
zjechać na pobocze i odczekać chwilę ale brzuch boli mnie do tej pory. Co
robić w takiej sytuacji? Czy jest jakiś lek na takie skurcze? Pomóżcie
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Ból brzucha w stresującej sytuacji 18.08.09, 16:07
      murson napisał:

      > Czy jest jakiś lek na takie skurcze?

      Zapewne tak. Polecam wizyte u lekarza, bo "kazdy lek niewlasciwie
      stosowany..."
      • rekrut1 Re: Ból brzucha w stresującej sytuacji 18.08.09, 16:10
        No wiesz co emes,odkąd to ze sracz...chodzi się do lekarz?
        Nie rób sobie jaj z mursona.:))
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • emes-nju Re: Ból brzucha w stresującej sytuacji 18.08.09, 16:17
          Ja sobie robie raczej jaja z reklamowej formulki.

          A ze sraczka do lekarza mozna pojsc. Jak sie go bardzo nie lubi,
          mozna mu zapaskudzic podloge ;-)
          • kozak-na-koniu Re: Ból brzucha w stresującej sytuacji 19.08.09, 12:53
            To nie jest reklamowa formułka, tylko wymagana prawem informacja dla
            ewentualnego klienta - taki "dupochron" dla sprzedawcy leku "w razie
            gdyby". A w ogóle, to powszechna reklama leków powinna być zakazana,
            bo to nie są podpaski ze skrzydełkami.:P
        • nazimno Cytat: " Nie rób sobie jaj z mursona.:))" 18.08.09, 16:25
          Ja se mysle, ze to murson te jaja sobie tu robi, a Wy chytre lisy,
          daliscie sie wpuscic w maliny.

          • rekrut1 Re: Cytat: " Nie rób sobie jaj z mursona.:))" 18.08.09, 16:32
            A co tam, żyje się raz.:)
            Pozdr.
            Pazdzioch
    • mejson.e Re: Ból brzucha w stresującej sytuacji 18.08.09, 18:01
      murson napisał:

      > Dzisiaj drugi czy trzeci raz od kiedy mam prawko, po mocno stresującej
      > sytuacji na drodze (o mało co nie wjechałem gościowi w tyłek, poszło o
      > centymetry) w dolnej części brzucha poczułem silny pulsujący ból, Musiałem
      > zjechać na pobocze i odczekać chwilę ale brzuch boli mnie do tej pory. Co
      > robić w takiej sytuacji? Czy jest jakiś lek na takie skurcze? Pomóżcie

      Duże cojones Cię uciskają.
      Zmień bokserki... ;-)
      • murson Re: Ból brzucha w stresującej sytuacji 19.08.09, 09:17
        Pytałem poważnie, a wyczytałem że to może być nerwica jelit. dziękuję wam za
        pomoc...
        • kozak-na-koniu Re: Ból brzucha w stresującej sytuacji 19.08.09, 12:50
          Pij melisę i wysokomagnezową wodę mineralną - i wyluzuj.
          • rekrut1 Re: Ból brzucha w stresującej sytuacji 19.08.09, 14:02
            Pij melisę i wysokomagnezową....
            Pij mleko będziesz wielki!
            • kozak-na-koniu Re: Ból brzucha w stresującej sytuacji 19.08.09, 14:34
              Ja wolę piwo.:P
        • rekrut1 Re: Ból brzucha w stresującej sytuacji 19.08.09, 14:04
          Drobiazg drogi mursonie nie takich porad żeśmy na tym forum
          udzielali. :))
    • wichura Re: Ból brzucha w stresującej sytuacji 19.08.09, 12:17
      Może źle zakładasz pas bezpieczeństwa (jego dolną część)? I przy
      gwałtownym hamowaniu uciska?
    • obydopiatku Re: Ból brzucha w stresującej sytuacji 19.08.09, 13:01
      strzel sobie seteczkę albo dwa piwka i jazda dalej.
      stres szybko mija i jedzie się szybciej, ba można wówczas wyprzedzać na
      trzeciego.:)
    • inguszetia_2006 Re: Ból brzucha w stresującej sytuacji 19.08.09, 14:30
      Witam,
      To jest normalna reakcja na stres. Nic się z tym nie robi.
      Ja zawsze się trzęsłam;-D Nogi, ręce trzęsły się jak osika. To było
      nie do opanowania.
      "Telepanie" to jest lepsze słowo;-D Telepało mną tak, że nie mogłam
      utrzymać kierownicy, miałam uczucie, że całe ciało jest zwiotczałe i
      trzęsie się wbrew moje woli.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • kozak-na-koniu Re: Ból brzucha w stresującej sytuacji 19.08.09, 14:35
        To się nazywa telepawka nabyta.
    • tomeck3145 no-spa 19.08.09, 15:10
      No-spa jest dobre, ale polecam wizytę u gastrologa. Po wykluczeniu
      chorób układu pokarmowego może warto udać się do psychologa? Bo
      "strzelenie sobie lufy na uspokojenie" przed wejściem do samochodu
      raczej odpada....
      • murson Re: no-spa 21.08.09, 10:33
        hehe, to nie jest tak że za każdym razem jak gdzieś jadę to dygoczę ze strachu
        :) To ściskanie to reakcja na gwałtowne zagrożenie. Faktycznie, wziąłem nospę i
        pomogła ale przeczytałem że może powodować senność więc brać ją w drodze też
        chyba odpada...
        • qqbek Re: no-spa 21.08.09, 12:52
          murson napisał:

          > hehe, to nie jest tak że za każdym razem jak gdzieś jadę to dygoczę ze strachu
          > :) To ściskanie to reakcja na gwałtowne zagrożenie. Faktycznie, wziąłem nospę i
          > pomogła ale przeczytałem że może powodować senność więc brać ją w drodze też
          > chyba odpada...

          Moje kochanie po nospie (co prawda z innego powodu aplikowanej;) przejechało w
          nocy ponad 400km (podczas gdy ja dogorywałem na fotelu pasażera po weselu).
          Kolejny "dupochron" z tym "może powodować senność" :)

          A co do bólu brzucha - wyluzować... to tylko samochód, rzecz nabyta... jak
          wjedziesz komuś w zad w ruchu miejskim, to i tak obaj wyjdziecie z tego bez
          obrażeń pewnie. Nie żebym polecał takie wjeżdżanie, ale zbyt poważne traktowanie
          samochodu mści się na drodze. Kierowcy bojący się skasować lekko auto zabijają
          najwięcej pieszych, bo w życiu takiemu nie przyjdzie zaliczyć rowu, zamiast
          wjechać w kilku pieszych idących nieprzepisowo po nocy, poza terenem zabudowanym
          (jechałem raz z kolegą i pół godziny wypychaliśmy jego Wartburga z rowu, po tym,
          jak między dwoma wsiami, zaraz za zakrętem natrafiliśmy na grupę młodzieży całą
          szerokością szosy idącą z jakiejś imprezy). Tak więc staraj się myśleć za innych
          (bo wielu spośród innych użytkowników dróg po prostu nie myśli), ale nie cierp
          za nich :)
          Głowa do góry!
          Z wiekiem i stażem przejdzie:)
          • desrenia Re: no-spa 23.08.09, 15:21
            Akurat tu sie zgodze z Mursonem, bo nospa przynajmnieej w moim
            przypadku zamula.
            Ja biorę taki biało - zielony lek. Nazywa się chyba buzcopan. Nie
            chce mnie sie po nim spac bynajmniej. Pozdr
            • kozak-na-koniu Re: no-spa 23.08.09, 18:43
              Samochód nie jest zabawką dla narkomanów, tak samo jak nie jest dla
              pijaków. Są inne sposoby łagodzenia nadpobudliwości nerwowej.:P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka