Dodaj do ulubionych

Amway, Herbalife i inni

16.05.08, 11:57
czyli o sprzedazy sieciowej, w nawiazaniu do wzmianki w poscie Jurka.

Z przedstawicielem Amwaya spotkalam sie raz, w Polsce, na poczatku lat 90
tych. Bylam z wizyta u krewnych i on wlasnie przyszedl werbowac moja kuzynke.
Byl to czas, kiedy Polacy bylyi na fali "brania spraw we wlasne rece", kiedy
rodzil sie polski kapitalizm i kazdy na wyscigi chcial sie dorobic i wierzyl,
ze jest to mozliwe, jezeli tylko on sam wystarczajaco mocno sie postara.

Pan przekonywal, ze za kilka lat sprzedaz domokrazna bedzie jedyna forma
sprzedazy ze znikna sklepy i hipermarkety, bo one po prostu za duzo kosztuja.
I sam pewno mocno w to wierzyl.
Przekonywal oczywiscie ze produkty Amway sa najlepsze na swiecie i dlatego
takie drogie. A to, ze nie ma ich w normalnym handlu swiadczy tylko o ich
ekskluzywnosci.
I opowiadal jaka kariera czeka najlepszych sprzedawcow- pieniadze, najlepsze
hotele, samochody...
Malo kto mogl sie takim wizjom w owczesnej Polsce oprzec.
I malo kto sie w Polsce na tym naprawde dorobilsmile

Mialam tez przygode z Herbalife. Kolezanka mi to tak reklamowala, ze zamowilam
jakies produkty. W paczce z produktami (diabelnie drogimi) przyszedl list, ze
jestem wciagnieta na liste dystrybutorow i ze bede dostawac prowizje za
kazdego nowego klienta .Byly tez materialy instruktazowe jak najlepiej
zdobywac klientow, jak z nimi rozmawiac itd. Ale ja przeciez nigdy nie
chcialam byc dystrybutorem Herbalife!
Nigdy wiecej nic od nich potem nie zamowilam.

Macie jakies podobne doswiadczenia?


Obserwuj wątek
    • konrad-walenrod Po kurzajce na nosie nie ma śladu! 16.05.08, 12:14
      maria421 napisała:
      Macie jakies podobne doswiadczenia?
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      Od kiedy pijam ziółka Herbalife czuję się jak nowo narodzony.

      Hemoroidy znikły w ciągu nocy.

      A nawet grzybki miedzy palcami u nóg zniknęły po pierwszym łyku.

      Po kurzajce na nosie nie ma śladu!
      • konrad-walenrod Annex 16.05.08, 12:24
        konrad-walenrod napisała:
        >
        > Od kiedy pijam ziółka Herbalife czuję się jak nowo narodzony.
        >
        > Hemoroidy znikły w ciągu nocy.
        >
        > A nawet grzybki miedzy palcami u nóg zniknęły po pierwszym łyku.
        >
        > Po kurzajce na nosie nie ma śladu!
        -----------------------
    • jureek Re: Amway, Herbalife i inni 16.05.08, 13:00
      Pierwszy raz ze sprzedażą sieciową zetknąłem się w Niemczech w 1988 roku, gdy
      jeszcze nie byłem na stałe, tylko na czarno pracowałem u bauera za 3,30 DM za
      godzinę. Kolega, którego znałem jeszcze z Polski, a który wtedy był w
      Norymberdze na azylu zaprosił mnie do siebie na pokaz garnków AMC. Prowadzący
      pokaz też był Polakiem, więc wszystko odbywało się po Polsku. Pamiętam, że pokaz
      zrobił na mnie duże wrażenie, nie dziwota, pierwszy raz byłem wtedy na
      Zachodzie, a w komunistycznej Polsce nie istniały takie pojęcia, jak reklama czy
      promocja. Dziwiło mnie to, że facetowi opłaca się zrobić w tych garach obiad dla
      wszystkich, bo na pokazie niczego nie sprzedał. Ja nawet pokusy żeby to kupić,
      bo cena była dla mnie absolutnie abstrakcyjna. Przy ówczesnym kursie złotego za
      cenę tych garów mógłbym w Polsce kupić rocznego malucha. Później dowiedziałem
      się, że kolega, który mnie wtedy zaprosił, kupił na raty te gary, mimo że na
      azylu też im się nie przelewało. A więc prowadzącemu jednak ten pokaz się opłacił.
      W Polsce jakoś do tej pory dzięki Bogu ze sprzedażą sieciową się nie spotkałem.
      Jura

      P.S. Oglądałaś film Dederki "Witajcie w życiu"? Szczerze polecam. Oficjalnie
      jest zakazany, ale serwisach wymiany plików można go znaleźć.
      • maria421 Re: Amway, Herbalife i inni 16.05.08, 13:29
        Nie, tego filmu nie widzialam.

        Co do garnkow AMC, to nabyl je, wiele lat temu, moj malzonek podczas pobytu w
        sanatorium. Tam tez byl jakis pokaz no i malzonek postanowi zrobic mi prezent,
        bo to niby bylo 50% taniej.

        Garnki sluza mi do tej pory i sa naprawde bardzo dobresmile

        A co najlepsze- w pare miesiecy po zakupie tych garnkow moj maz sie dowiedzial,
        ze wygral przy tej okazji 3 -dniowa wycieczke nad Gardasee. Na ktora oczywiscie
        nie pojechal.
        • jureek Re: Amway, Herbalife i inni 16.05.08, 13:34
          maria421 napisała:

          > Nie, tego filmu nie widzialam.
          >
          > Co do garnkow AMC, to nabyl je, wiele lat temu, moj malzonek podczas pobytu w
          > sanatorium. Tam tez byl jakis pokaz no i malzonek postanowi zrobic mi prezent,
          > bo to niby bylo 50% taniej.

          Tak, zgadza się, na tym pokazie też oferowano 50% rabatu. Chyba nikt ich za 100%
          ceny nie kupuje smile

          > Garnki sluza mi do tej pory i sa naprawde bardzo dobresmile

          Moje garnki służą mi też już 15 lat i nie narzekam na nie. Ale AMC to one nie
          są, tylko z supermarketu smile

          > A co najlepsze- w pare miesiecy po zakupie tych garnkow moj maz sie dowiedzial,
          > ze wygral przy tej okazji 3 -dniowa wycieczke nad Gardasee. Na ktora oczywiscie
          > nie pojechal.

          Może nie ma tego złego, co na dobre by nie wyszło? Nie wiadomo z iloma komletami
          okazyjnych garnków wróciłby z tejwycieczki smile
          Jura
      • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 17.05.08, 18:55
        jureek napisał:

        > Oglądałaś film Dederki "Witajcie w życiu"? Szczerze polecam.

        Ja nie.

        > Oficjalnie
        > jest zakazany,

        Ciekawe dlaczego? wink
        No, ale po co sobie zadawać takie pytanie... wink
        • a_weasley Co to jest sąd? 18.07.09, 09:24
          skory1 napisał:

          >> Oglądałaś film Dederki "Witajcie w życiu"? Szczerze polecam.

          > Ja nie.

          Doprawdy nie ma się czym chwalić. Karygodne zaniedbanie obowiązków
          pracowniczych.

          >> Oficjalnie jest zakazany,

          > Ciekawe dlaczego? wink

          Odpowiedź na pytanie w tytule:
          Jest to poważna i szacowna instytucja zajmująca się urzędowym
          stwierdzaniem, kto ma lepszego adwokata.
    • annajustyna Re: Amway, Herbalife i inni 16.05.08, 16:48
      Bylam pare razy werbowana do Amwaya w Brandenburgii. Namawiaja,
      jakby co najmniej byli organizacvja religijna (swoja droga sa na
      liscie niebiezpiecznych sekt wg KK).
      • jureek Re: Amway, Herbalife i inni 16.05.08, 17:01
        annajustyna napisała:

        > Namawiaja,
        > jakby co najmniej byli organizacvja religijna (swoja droga sa na
        > liscie niebiezpiecznych sekt wg KK).

        Oj, po tym, co tutaj napisałaś, prawie pewne jest, że zawita na to forum kolega
        skory1 (być może i z amawayowską drużyną), żeby dać Ci należny odpór. Jessi,
        proszę, nie blokuj ich, bo z nimi niezłe jaja są.
        Chociaż z drugiej strony, całkiem możliwe, że tym tekstem sam ich spłoszyłem, i
        żeby mi zrobić na złość, nie pojawią się.
        Albo jeszcze inaczej - amwayowska drużyna pomyśli, że specjalnie tak napisałem,
        żeby nie przychodzili, no to właśnie specjalnie przyjdą? Chyba już się trochę
        zaplątałem w tych skomplikowanych gdybaniach smile
        Jura
        • jessi_a Re: Amway, Herbalife i inni 16.05.08, 17:20
          mialam przyjemnosc ogladac ten film " Witajcie w zyciu", faktycznie
          odnioslam wrazenie, ze to sekta.
          • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 17.05.08, 19:04
            jessi_a napisała:

            > mialam przyjemnosc ogladac ten film " Witajcie w zyciu", faktycznie
            > odnioslam wrazenie, ze to sekta.

            Po to został nakręcony, abyś odniosła takie wrażenie. Ten film to jedna wielka
            manipulacja, co sąd udowodnił. Ciekawostka, że wszyscy ci, którzy wychwalają ten
            film pod niebiosa nie znają treści sentencji wyroku sądowego w jego sprawie. wink
            • maria421 Re: Amway, Herbalife i inni 17.05.08, 20:10
              skory1 napisał:

              > Po to został nakręcony, abyś odniosła takie wrażenie.

              A Ty tu po to sie odzywasz, zebysmy odniesli inne wrazenie, prawda?

              Ten film to jedna wielka
              > manipulacja, co sąd udowodnił. Ciekawostka, że wszyscy ci, którzy wychwalają te
              > n
              > film pod niebiosa nie znają treści sentencji wyroku sądowego w jego sprawie. wink

              No to zalinkuj ten wyrok sadowy jezeli go znaszsmile

              A tutaj transkrypcja filmu:
              www.chrabja.art.pl/amway.html
              Owsiec mnie na czym polega manipulacja w tym filmie.
              • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 17.05.08, 23:30
                maria421 napisała:

                > A Ty tu po to sie odzywasz, zebysmy odniesli inne wrazenie, prawda?

                Po to, abyście zaczęli poznawać FAKTY a nie tylko bazowali na obiegowych OPINIACH. Tak robi człowiek ROZSĄDNY.

                > No to zalinkuj ten wyrok sadowy jezeli go znaszsmile

                Nie potrafię w tej chwili odnaleźć źródła owej publikacji, ale z niej zaczerpnąłem właśnie wyciąg z sentencji wyroku, który kilkukrotnie umieszczałem na różnych forach w wątkach związanych z filmem Dederki o AMWAY. Oto on.
                " W dniu 14 10 2003 Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w sprawie założonej przez Niezależnych Przedsiębiorców występujących w filmie "Witajcie w życiu" przeciwko reżyserowi, producentowi i Telewizji Polskiej S.A.
                Pan Henryk Dederko został zobowiązany razem z producentem do zaniechania działań zagrażających dobrom osobistym osób występujących w filmie, sąd nakazał usunięcie wszystkich scen z ich udziałem, w których wykorzystany był ich wizerunek i głos oraz zamieszczenie publicznych przeprosin w miesięczniku Film i Dzienniku Łódzkim.
                W uzasadnieniu wyroku m. in. podano:
                - w filmie doszło do naruszenia dóbr osobistych w związku z tym, że film został przygotowany w sposób tendencyjny,
                - film zupełnie odbiegał od wersji scenariusza, która została przedstawiona występującym w nim osobom i na podstawie której zgodziły się wziąć w nim udział,
                - scenariusz, który przedstawił producent tym osobom, prosząc o udział w filmie, dotyczył przełamania stereotypów myślenia oraz pozytywnego podejścia do problemów i ich rozwiązywania ,
                - osoby te wyraziły zgodę na udział w takim właśnie filmie jaki wynikał ze scenariusza, a nie w takim jaki został faktycznie nakręcony,
                - producent uzyskał zgodę tych osób wprowadzając je w błąd,
                - film przedstawia sportretowane postacie w negatywnym świetle, jako osoby nie myślące, porównuje je do szczurów, zarzuca im, że biorą udział w wyścigu szczurów i jest przez to wyjątkowo obraźliwy w stosunku do nich,
                - producent mógł zrealizować film krytycznie przedstawiając rozmaite techniki psychologiczne, ale sposób przedstawienia swoich ocen przez Contra Studio /Jacka Gwizdałę/ był niedopuszczalny ze względu na metodę polegającą na naruszeniu dóbr osobistych.
                -" Witajcie w życiu " to nie jest film dokumentalny.

                Piszą o tym także tutaj.

                www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=34024
                • maria421 Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 08:51
                  Skory, trudno mi sie wypowiadac na temat tego na ile film jest wierny
                  scenariuszowi, ale zarzut ze film przedstawia postacie w negatywnym swietle jest
                  SMIESZNY i , moim zdaniem wynika z tego, ze moze polskie sady jeszcze nie bardzo
                  wtedy rozumialy co to jest wolnosc slowa.

                  Nie wiadomo tez na czym konkretnie polegalo to "naruszenie dobr osobistych".

                  Gdyby Kosciol Katolicki zazadal zakazu dystrybucji "Kodu da Vinci" , tak ksiazki
                  jak i filmu- co bys na to powiedzial?


                  Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi, Skory. A Amway najwidoczniej ma duzo do
                  ukrycia....
                  • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 16:05
                    maria421 napisała:

                    > zarzut ze film przedstawia postacie w negatywnym swietle jest
                    > SMIESZNY

                    Z twojego punktu widzenia. Nie zgadzasz się z wyrokiem? To go zakwestionuj na drodze sądowej, a nie w dyskusji na forum.

                    > moze polskie sady jeszcze nie bardz
                    > o
                    > wtedy rozumialy co to jest wolnosc slowa.

                    Aha, czyli prawo do obsmarowania kogoś od góry do dołu to wedłług ciebie wolność słowa? wink

                    > Nie wiadomo tez na czym konkretnie polegalo to "naruszenie dobr osobistych".

                    Spytaj sądu.

                    > Gdyby Kosciol Katolicki zazadal zakazu dystrybucji "Kodu da Vinci"
                    > tak ksiazki
                    > jak i filmu- co bys na to powiedzial?

                    Człowieku, nie mieszaj luźnej powieści z gatunku political fiction i nakręconego na jej podstawie filmu FABULARNEGO do sprawy filmu, który UDAWAŁ film dokumentalny.

                    > Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi, Skory.

                    Ale każdą cnotę można usmarować łajnem.

                    > A Amway najwidoczniej ma duzo do
                    > ukrycia....

                    Tak, tak, spiskowe teorie nadal są bardzo popularne wśród ludu. wink
                    Masz jakieś pytania lub wątpliwości? To PYTAJ a nie snuj domysłów.
                    Problem w tym, że większość ludzi zamiast DOCIEKAĆ PRAWDY woli puszczać wodze fantazji.
                    • maria421 Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 22:31
                      Skory, filmu nie widzialam, znalazlam tylko te transkrypcje w internecie.
                      Wyroku tez nie czytalam.

                      Wiec spusc troche z tonu i zamiast atakowac wyjasniaj, wyjasniaj, wyjasniaj OK?
                      Wyjasnij DLACZEGO film jest manipulacja, dlaczego godzi w dobra osobowe?

                      Potrafisz? Czy potrafisz tylko bronic Amwaya atakujac jego krytykow?

                      Powtarzam raz jeszcze- wolnosc slowa to wolnosc do produkowania filmow
                      przedstawiajacych postacie czy instytucje w negatywnym swietle. Nikt nie jest
                      zobowiazany do obiektywizmu.
                      Zakaz dystrybucji filmu moze miec gorsze efekty niz jego dystrybucja, bo dopiero
                      wtedy wlasnie ludzie zaczynaja snuc domysly.

                      Wedlug mnie Amway (przynajmniej ten z poczatku lat 90-tych w Polsce) ma pewne
                      znamiona sekty.

                      Styl Twoich wypowiedzi tutaj tylko to potwierdza.
                      • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 08:29
                        maria421 napisała:

                        > zamiast atakowac wyjasniaj, wyjasniaj, wyjasniaj OK?

                        Wyjaśniam, wyjaśniam.
                        Ale część ludzi nie przyjmuje tych wyjaśnień do wiadomości, tylko atakuje,
                        atakuje. wink To co mam o nich myśleć? wink

                        > Wyjasnij DLACZEGO film jest manipulacja, dlaczego godzi w dobra
                        > osobowe?

                        1. Dederko oszukał występujące w nim filmy, podsuwając im pod nos scenariusz,
                        według którego miał to być film o pozytywnym myśleniu a nie o AMWAY.
                        2. Pociął sceny z ich udziałem, wmontował scenki ze szczurami i aktorami, dodał
                        wyrwane z całości scenki z jednego czy dwóch seminariów nakręcone ukrytą kamerą
                        i zrobił z tego "dokument". wink
                        3. Manipulował obrazem by stworzyć wrażenie, że AMWAY to jakaś "sekta", by
                        ośmieszyć osoby, które nieopacznie mu zaufały.
                        Mało?

                        > Powtarzam raz jeszcze- wolnosc slowa to wolnosc do produkowania
                        > filmow
                        > przedstawiajacych postacie czy instytucje w negatywnym swietle.

                        Bzdura.
                        Wolność słowa to wolność prezentowania PRAWDY, a z prawdą film Dederki nie ma
                        nic wspólnego, to zwykły paszkwil, który zrodził się w głowie - w świetle
                        zamieszczonej wcześniej analizy psychiatry o całym nurcie "tropicieli sekt" mam
                        prawo tak podejrzewać - chorego człowieka.


                        > Nikt nie jest
                        > zobowiazany do obiektywizmu.

                        Jest, jeśli taki film się UPUBLICZNIA. To podstawa etyki dziennikarskiej,
                        zapytaj kogokolwiek, kto studiuje dziennikarstwo.
                        • maria421 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 08:49
                          skory1 napisał:

                          > Wyjaśniam, wyjaśniam.
                          > Ale część ludzi nie przyjmuje tych wyjaśnień do wiadomości, tylko atakuje,
                          > atakuje. wink To co mam o nich myśleć? wink

                          Ze ich nie przekonujesz.

                          > 1. Dederko oszukał występujące w nim filmy, podsuwając im pod nos scenariusz,
                          > według którego miał to być film o pozytywnym myśleniu a nie o AMWAY.

                          A Amway z nauka pozytywnego myslenia nie ma nic wspolnego?

                          > 2. Pociął sceny z ich udziałem, wmontował scenki ze szczurami i aktorami, dodał
                          > wyrwane z całości scenki z jednego czy dwóch seminariów nakręcone ukrytą kamerą
                          > i zrobił z tego "dokument". wink

                          No, jezeli krecil ukryta kamera, to takie zdjecia sa jak najbardziej
                          dokumentalne. A do aluzji ucieka sie nie jeden rezyser.

                          > 3. Manipulował obrazem by stworzyć wrażenie, że AMWAY to jakaś "sekta", by
                          > ośmieszyć osoby, które nieopacznie mu zaufały.
                          > Mało?

                          Jak manipulowal obrazem? Dolaczal tam scenki krecone na szkoleniach Herbalife ? smile
                          >
                          > Bzdura.
                          > Wolność słowa to wolność prezentowania PRAWDY, a z prawdą film Dederki nie ma
                          > nic wspólnego, to zwykły paszkwil, który zrodził się w głowie - w świetle
                          > zamieszczonej wcześniej analizy psychiatry o całym nurcie "tropicieli sekt" mam
                          > prawo tak podejrzewać - chorego człowieka.

                          Jezeli krecil ukryta kamera, to znaczy ze pokazal prawde. Naga prawde. No chyba,
                          ze mu udowodniono, ze wstawil zdjecia z innych sekt.
                          >
                          > Jest, jeśli taki film się UPUBLICZNIA.

                          A czy ktos robi filmy po to zeby ich nie upubliczniac?

                          To podstawa etyki dziennikarskiej,
                          > zapytaj kogokolwiek, kto studiuje dziennikarstwo.

                          Nie opowiadaj. Po swiecie krazy tysiace filmow jednostronnie negatywnie
                          pokazujacych jakies zjawisko. I tylko fanatycy tacy jak Amway skarza Dederke,
                          albo tacy jak holenderscy islamisci skarza Wildersa.

            • jessi_a pierwszy półkownik III RP 18.05.08, 09:25
              skory1 napisał:

              > jessi_a napisała:
              >
              > > mialam przyjemnosc ogladac ten film " Witajcie w zyciu",
              faktycznie
              > > odnioslam wrazenie, ze to sekta.
              >
              > Po to został nakręcony, abyś odniosła takie wrażenie. Ten film to
              jedna wielka
              > manipulacja, co sąd udowodnił. Ciekawostka, że wszyscy ci, którzy
              wychwalają te
              > n
              > film pod niebiosa nie znają treści sentencji wyroku sądowego w
              jego sprawie. wink
              >

              ..............
              Taaa, jedna wielka manipulacja powiadasz,

              "W 1997 roku Amwyay wytoczył proces karny autorom filmu (oskarżając
              ich o zniesławienie) oraz proces cywilny producentom (TVP i spółce
              Contra Studio). Proces karny został umorzony przez Sąd Okręgowy w
              Łodzi w 2003 roku. W 2004 roku pozew cywilny oddalił Sąd Okręgowy w
              Warszawie, uzasadniając orzeczenie faktem, iż film powstał w
              interesie społecznym. Amway odwołał się do Sądu Apelacyjnego, który
              uznał, że zarzuty są częściowo uzasadnione i zakazał emisji filmu."

              O sprawie sądownego zablokowania emisji filmu Witajcie w życiu Adam
              Bogoryja-Zakrzewski nakręcił w 2001 roku film dokumentalny Szlaban
              (Grand Prix - za publikacje w obronie demokracji i praworządności)
        • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 17.05.08, 19:02
          jureek napisał:

          > Chyba już się trochę
          > zaplątałem w tych skomplikowanych gdybaniach smile

          "- Jak tak se siąde i myśle..."
          "- To mi głupoty przychodzą do głowy, wiem"

          Smoleń /Pelagia/ i Laskowik /reporter/ 198... wink
          • jureek Re: Dziękuję, skory1, nie zawiodłeś mnie 17.05.08, 21:35
      • jessi_a Re: Amway, Herbalife i inni 16.05.08, 17:48
        zsciagniete z jednego forum

        Die Produkte sind ganz in Ordnung,nur das drumherrum kannst du
        vergessen.Wir haben uns vor Jahren da mal mit hinschleppen
        lassen,kann dir sagen das wir uns vorkamen wie auf einem
        Sektentreffen(kollegtives Klatschen und Jubelrufe)Lass die Finger
        davon,bringt dir nichts als Ärger im Bekanntenkreis ein wenn es
        nicht so läuft wie auf den Versammlungen erzählt wird.Und glaub
        mir,da wird viel dummes Zeug erzählt!
      • jessi_a Re: Amway, Herbalife i inni 16.05.08, 17:58
        i jeszcze cos

        www.sekten-sachsen.de/wanted-a.htm
        • czajnik40 Re: Amway, Herbalife i inni 16.05.08, 19:07
          Connie, Lieber, z tymi hemoroidami to piles ten szampon czy moze smarowales ?
          Czy moze nasiadowki ?
          Interesujace interesujace....
          smile)))))))
          na pokazie bylam ( tez 1988 ), zakupieniu sie zwyciesko oparlam ( tez rozmowy
          indywidualne) i tez jestem posiadaczka fajnych garow z supermarkietu i tez
          niezmiennie od lat zadowolona smile))))))
          Jura pozdrowka smile
          • konrad-walenrod Hilft garantiert immer. 16.05.08, 20:14
            czajnik40 napisała:

            > Connie, Lieber, z tymi hemoroidami to piles ten szampon czy moze
            smarowales ?
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Mein Liebes!

            Seit der Ermächtigungsgesetzen sehe ich Dich kaum.

            Ich freue mich, dass du noch lebst.

            Herbalife kann man innerlich und äußerlich verwenden.

            Hilft garantiert immer.

            Ich kann nicht verstehen, wieso die Leute sich hier so aufregen.

            Im Überfluss muss man sich eben geeignete Strategien überlegen, um
            das Zeugs an den Mann zu bringen.

            Und Frau auch...
            • czajnik40 Re: Hilft garantiert immer. 16.05.08, 20:29
              Mein Lieber !
              Schön von Dir immer wieder was hören smile
              Un es stimmt ! Irgendwie muss man die Frau an den Mann bringen, oder so, auch
              wenn es über den Magen gehen soll...
              Herbalife ! Przez zoladek do serca mezczyzny !
              smile
              • konrad-walenrod Be Prepared! 16.05.08, 20:55
                czajnik40 napisała:

                > Mein Lieber !
                > Schön von Dir immer wieder was hören smile
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                Mein liebes!

                Wie ist das nun mit unser WG

                Kann ich zu Dir ziehen,

                oder ziehst Du zu mir.

                Kann nicht mehr selbst meine Wohnung aufräumen.

                Jede freie Minute verwende ich für den Kampf für die globale
                Völkerfreundschaft.

                Czuwaj!

                ( "Be Prepared!").

                pl.wikipedia.org/wiki/Czuwaj
                • nana_c po prostu 16.05.08, 22:21
                  trzeba uwazac i nie wierzyc w jakies pierdoly.
                  Im wiekszy cud, tym bardziej nieprawdopodobny.
                  Sceptyczka jestem straszna wink no ale dzieki temu, nikt mnie jeszcze nie
                  wyhustal tongue_out
          • jureek Re: OT 16.05.08, 23:02
            Witaj Czajniczku!
            Dawno Cię tu nie widziałem.
            W najbliższą środę spotykam się z ludźmi z mojej klasy (ale nie dzięki portalowi
            nasza-klasa). Ma być Ewa, Aniela, Gabi, Johann no i ja, żarcie zrobi taki jeden
            Francuz i do tego kucharz z zawodu.
            Już się cieszę.
            Pozdrawiam
            Jura

            P.S. Nie rozumiem ostatniego słowa w Twojej sygnaturce. Oświecisz mnie?
            • czajnik40 Re: OT 17.05.08, 10:57
              aaa ! Pieknie masz smile))))))
              A sygnaturka to podeslana przez kolege smile
              Znaczy : grupa Burani to moga ryc jak jakis czeski krecik smile( w sensie grania )
      • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 17.05.08, 18:59
        annajustyna napisała:

        > Bylam pare razy werbowana do Amwaya w Brandenburgii. Namawiaja,
        > jakby co najmniej byli organizacvja religijna (swoja droga sa na
        > liscie niebiezpiecznych sekt wg KK).

        To kłamstwo. Rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Polski zaprzeczył, by w
        materiałach Kościoła Katolickiego było COKOLWIEK na temat firmy AMWAY, nie
        mówiąc o tym, by ta firma była uważana za sektę.
        • annajustyna Re: Amway, Herbalife i inni 17.05.08, 19:22
          Tak, tak, encyklika "Evangelium vitae" wrecz zaleca przynaleznsc do tej
          organizacjismile))
          • bo4630 przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 17.05.08, 21:26
            zwalcza drugą sektę. Coś niedobrze z tym kościołem, skoro obawia się amway;DDDD
            • maria421 Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 17.05.08, 22:33
              bo4630 napisał:

              > zwalcza drugą sektę. Coś niedobrze z tym kościołem, skoro obawia się amway;DDDD
              >

              Kosciol obawia sie Amway?

              P.S. radze sprawdzic znaczenie slowa "sekta" w slowniku.
              • skory1 Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 17.05.08, 23:33
                maria421 napisała:

                > P.S. radze sprawdzic znaczenie slowa "sekta" w slowniku.

                Właśnie. wink
                Kościół Katolicki jest sektą wyznania mojżeszowego. O tej niewygodnej prawdzie
                większość wolałaby zapomnieć. wink
                Zaznaczam - ja TAKŻE jestem katolikiem, co nie zwalnia mnie od uczciwego
                przyznania prawdy faktom.
                • maria421 Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 18.05.08, 08:42
                  skory1 napisał:


                  > Właśnie. wink
                  > Kościół Katolicki jest sektą wyznania mojżeszowego. O tej niewygodnej prawdzie
                  > większość wolałaby zapomnieć. wink
                  > Zaznaczam - ja TAKŻE jestem katolikiem, co nie zwalnia mnie od uczciwego
                  > przyznania prawdy faktom.

                  Chrzescijanstwo wylonilo sie jako sekta judaistyczna, wiec nie dotyczy to tylko
                  Kosciola Katolickiego smile
                  • annajustyna Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 18.05.08, 10:23
                    Daj spokoj, bedziesz z "teologiem" dyskutowala?wink
                    • maria421 Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 18.05.08, 13:49
                      annajustyna napisała:

                      > Daj spokoj, bedziesz z "teologiem" dyskutowala?wink

                      Czemu nie? wink

                      • skory1 Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 18.05.08, 16:14
                        maria421 napisała:

                        > > Daj spokoj, bedziesz z "teologiem" dyskutowala?wink
                        >
                        > Czemu nie? wink

                        A co tu ma do rzeczy Bóg? Bo teologia to nauka o Bogu. Wstydu nie macie, naprawdę.
                        • annajustyna Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 18.05.08, 16:58
                          Twoim Bogiem (bogiem?) jest Amway.
                          • skory1 Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 18.05.08, 21:10
                            annajustyna napisała:

                            > Twoim Bogiem (bogiem?) jest Amway.

                            Moim bogiem jest ten Bóg co trzeba, pytanie kto jest twoim bogiem, skoro
                            napadasz na ludzi?
                            • annajustyna Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 18.05.08, 22:37
                              Ja napadam na ludzi? Moj drogi, dwa tygodnie wydzwaniala kiedys do mnie taka po
                              praniu moozgu od Was. Cudem wydusilam, z jakiej organizacji jest, bo klepala jak
                              nekrecona, jakie cudowne zycie mnie czeka, ale juz nazwy "firmy" podac nie
                              chcialawink. To byl dopiero napad. Przestan w koncu ganiac po forach i przyczepiac
                              sie do watkow o Twojej sekcie, ok?
                              • skory1 Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 19.05.08, 08:32
                                annajustyna napisała:

                                > Przestan w koncu ganiac po forach i przyczepiac
                                > sie do watkow o Twojej sekcie, ok?

                                No pewnie, ty byś chciała mieć monopol na głoszenie swojej "prawdy" o AMWAY, bez
                                cienia sprzeciwu. wink
                                Czy tylko mi się zdawało, że ktoś tu mówił o wolności słłowa? wink
                                Ty ją w tej chwili sama kwestionujesz sugerując, kto ma prawo a kto nie
                                wypowiadać się na ten temat.
                                • annajustyna Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 19.05.08, 09:39
                                  Facet, jaka wolnisc? ganiasz za ludzmi po forach, ba nawet sadem co
                                  niektorych straszysz i Ty mowisz o wolnosci slowa? Odczep sie po
                                  prostu i zrozum, ze inni nie chca brac udzialu w tej watpliwie
                                  moralnie organizacji! Avony i inne takie rzeczy tez nas nie
                                  interesuja!
                                  • skory1 Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 19.05.08, 09:47
                                    annajustyna napisała:

                                    > ganiasz za ludzmi po forach, ba nawet sadem co
                                    > niektorych straszysz i Ty mowisz o wolnosci slowa?

                                    Nie ganiam tylko ripostuje, i zamierzam dalej tak robić. Wolność słowa to nie
                                    wolność opluwania. A sądem nie straszę, tylko ostrzegam, czym grożą pomówienia.

                                    > Odczep sie po
                                    > prostu i zrozum, ze inni nie chca brac udzialu w tej watpliwie
                                    > moralnie organizacji!

                                    Ty się odczep od AMWAY-a i zajmij się sobą.

                                    > Avony i inne takie rzeczy tez nas nie
                                    > interesuja!

                                    To po co o tym dyskutujesz??? Taką satysfakcję daje ci "dowalanie" innym?
                                    Najwidoczniej...
                                    • annajustyna Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 19.05.08, 09:49
                                      Skory, idz lepiej szukac nastepnych naiwnych do piramidy...To jest
                                      forum o Polakach w Niemczech - masz na ten temat cos do powiedzenia?
                                      • skory1 Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 19.05.08, 09:59
                                        annajustyna napisała:

                                        > To jest
                                        > forum o Polakach w Niemczech - masz na ten temat cos do
                                        > powiedzenia?

                                        Nie ja zainicjowałem ową "dyskusję" o AMWAY w tym wątku.
                                        Chcecie gadać o Polakach w Niemczech to sobie gadajcie, ale skończcie się wymądrzać na temat AMWAY bo nic z tego nie rozumiecie, a wasza wiedza jest szczątkowa. Mam ci udowodnić?
                                        Skoro tak świetnie znasz biznes AMWAY to odpowiedz mi na kilka PODSTAWOWYCH pytań.
                                        Co to jest model schodkowy z oderwaniem i czym sie charakteryzuje?
                                        Czym jest plan matrycowy?
                                        Czym się różnią biznesy sprzedaży bezpośredniej od biznesów marketingu wielopoziomowego?
                                        Na jakim poziomie procentowym w biznesie AMWAY następuje oderwanie?
                                        Jaki był pierwszy produkt firmy AMWAY i do czego służył?
                                        Kto to jest diament w biznesie AMWAY, jakie trzeba spełnić warunki by nim zostać?
                                        Pytam o rzeczy PODSTAWOWE. Chcesz udawać, że się znasz na tym to to UDOWODNIJ. Albo przestań się kompromitować.
                                        • jessi_a Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 19.05.08, 13:35
                                          Takie niedoszle Diamenty sprzedaja towary Amwaya na niemieckim ebay.
                                          Zdaje sie, ze sprzedaz poprzez aukcje jakos ma sie nijak do konzeptu
                                          firmy. No coz musza jakos oproznic piwnice, ci niedoszli milionerzy.
                                          • skory1 Re: przygadał kocioł garnkowi, jedna sekta 19.05.08, 13:58
                                            jessi_a napisała:

                                            > Takie niedoszle Diamenty sprzedaja towary Amwaya na niemieckim
                                            > ebay.

                                            Łamiąc zasady. Dlatego, że je łamali nie zostali diamentami.

                                            > Zdaje sie, ze sprzedaz poprzez aukcje jakos ma sie nijak do
                                            > konzeptu
                                            > firmy.

                                            W Polsce sprzedaż przez Allegro jest zakazana, nie wiem jak w Niemczech i eBay.

                                            > No coz musza jakos oproznic piwnice, ci niedoszli milionerzy.

                                            AMWAY ich do tego namówił, by je zapełniali? wink Wątpię, to ich własny pomysł.
                                            Nikt, kogo znam w tym biznesie, nie robi z mieszkania magazynu towaru.
              • bo4630 który słownik polecasz? n/t 18.05.08, 00:29

                • maria421 Re: który słownik polecasz? n/t 18.05.08, 08:43
                  bo4630 napisał:

                  >
                  chocby Kopalinskiego
                  • bo4630 nie znalazlem amway:))))) 18.05.08, 09:32

                    • jessi_a a w Sachsen znalezli amway:))))) 18.05.08, 09:33
                      www.sekten-sachsen.de/wanted-a.htm
                    • annajustyna Re: nie znalazlem amway:))))) 18.05.08, 10:27
                      Amway jest w spisie niebezpiecznych organizacji krakowskiegho centrum
                      dominikanskiego, zajmujacego sie sektami i innymi podejrzanymi organizacjami.
                      • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 18.05.08, 16:13
                        annajustyna napisała:

                        > Amway jest w spisie niebezpiecznych organizacji krakowskiegho
                        > centrum
                        > dominikanskiego,

                        Dominikanie nie raz już "dali ciała", powoływanie się na nich jest niepoważne.
                        Powtarzam - Konferencja Episkopatu Polski NIE UZNAJE AMWAY za sektę, to co robi
                        jakiś tam zakon - czy raczej - niektórzy z zakoników - to inna broszka.
                        Ciekawostka - parę lat temu z kierownictwem KEP spotkali się właściciele firmy
                        AMWAY. Zniżyli się do tego, by rozmawiać z "niebezpieczna sektą?" wink Wątpię.
                        • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 18.05.08, 16:32
                          skory1 napisał:

                          > annajustyna napisała:
                          >
                          > > Amway jest w spisie niebezpiecznych organizacji krakowskiegho
                          > > centrum
                          > > dominikanskiego,

                          Nie znalazłem ŻADNEJ strony dominikanów ze znamionowanym wykazem.
                          Znalazłem za to to. wink

                          www.eioba.pl/a75240/paranoja_antysektowa_siedem_objawow_kluczowych_u_antykultowcow
                          • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 18.05.08, 16:34
                            skory1 napisał:

                            > skory1 napisał:
                            >
                            > > annajustyna napisała:
                            > >
                            > > > Amway jest w spisie niebezpiecznych organizacji krakowskiegho
                            > > > centrum
                            > > > dominikanskiego,

                            Pracują, pracują, i opracować nie mogą.
                            Może dlatego, że NIE MA PODSTAW do takich posądzeń? wink

                            sekty.eu/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=46&Itemid=150
                            >
                            > Nie znalazłem ŻADNEJ strony dominikanów ze znamionowanym wykazem.
                            > Znalazłem za to to. wink
                            >
                            > www.eioba.pl/a75240/paranoja_antysektowa_siedem_objawow_kluczowych_u_antykultowcow
                            >
                            • annajustyna Re: nie znalazlem amway:))))) 18.05.08, 16:57
                              Idz, pomodl sie do swietego Amwaya o podwyzkewink
                              • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 18.05.08, 21:08
                                annajustyna napisała:

                                > Idz, pomodl sie do swietego Amwaya o podwyzkewink

                                Widzę, że tak naprawdę to niewiele masz do powiedzenia na temat tej firmy...
                                Szyderstwa nie ukryją twojej ignorancji w tej dziedzinie.
                                • annajustyna Re: nie znalazlem amway:))))) 18.05.08, 22:19
                                  Za to Ty masz wielka wiedze, gdy chodzi o KKsmile)) A o OD slyszales? Pewnie nie,
                                  tam sie amwayowiec nie uchowawink
                                  • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 08:18
                                    annajustyna napisała:

                                    > A o OD slyszales? Pewnie nie,

                                    Słyszałem o Opus Dei, spoko. wink
                                    A ty słyszałaś o tym? wink

                                    www.prawica.net/node/3921
                                    polityka.har.pl/mambo/index.php?option=com_content&task=view&id=363&Itemid=48
                                    To stawia etykę ludzi skupionych w tej organizacji pod sporym znakiem zapytania,
                                    więc nie wymachuj nią jak szturmówką do ataku na wały "niewiernych". wink
                                    • annajustyna Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 09:37
                                      Nie masz szans - na Amway sie nie nawroce>big_grinDD
                                      • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 09:44
                                        annajustyna napisała:

                                        > Nie masz szans - na Amway sie nie nawroce

                                        Nikt cię nie zamierza zmuszać abyś to robiła, ale skończ już z tym ujadaniem, bo
                                        to ohydne.
                                • maria421 Re: nie znalazlem amway:))))) 18.05.08, 22:53
                                  skory1 napisał:
                                  >
                                  > Widzę, że tak naprawdę to niewiele masz do powiedzenia na temat tej firmy...
                                  > Szyderstwa nie ukryją twojej ignorancji w tej dziedzinie.
                                  >

                                  Skory, ja na temat firmy Amway wiem ze sprzedaja kosmicznie drogie produkty i ze
                                  nagabuja ludzi do dystrybucji jak Swiadkowie Jehowy do rozmowy o Bilblii.
                                  Przeciez, jakby to taki idealny interes byl, to ludzie by sie sami pchali
                                  drzwiami i oknami, no nie?
                                  Wiec dlaczego sie nie pchaja, tylko trzeba ich werbowac????

                                  I jeszcze jedno pytanie, ktore zadalam 15 lat temu owemu przedstawicielowi
                                  Amwaya w Polsce " dlaczego gospodyni domowa mialaby kupowac plyn do okien Amwaya
                                  jezeli taki sam efekt uzyska uzywajac plynu do mycia okien dostepnego w kazdym
                                  sklepie chemicznym i kosztujacego kilkakrotnie mniej"?

                                  Potrafisz mi na to pytanie logicznie odpowiedziec?



                                  • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 08:45
                                    maria421 napisała:

                                    > I jeszcze jedno pytanie, ktore zadalam 15 lat temu owemu
                                    > przedstawicielowi
                                    > Amwaya w Polsce " dlaczego gospodyni domowa mialaby kupowac plyn do
                                    > okien Amway
                                    > a
                                    > jezeli taki sam efekt uzyska uzywajac plynu do mycia okien
                                    > dostepnego w kazdym
                                    > sklepie chemicznym i kosztujacego kilkakrotnie mniej"?
                                    >
                                    > Potrafisz mi na to pytanie logicznie odpowiedziec?

                                    Potrafię.
                                    Ile ZAROBISZ na tym, że kupujesz produkty w markecie? wink Nic.
                                    Jeśli zbudujesz sieć osób, które będą kupowały DLA SIEBIE produkty AMWAY, to
                                    dzięki programowi lojalnościowemu - podobnemu do punktów VITAY na stacjach
                                    ORLEN-u - zaczniesz na tym dużo zarabiać.
                                    Jeśli TO dla ciebie nie jest logiczne, to ja już nie wiem, co ty rozumiesz pod
                                    pojęciem - logika. wink
                                    • annajustyna Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 09:40
                                      No tak, klasyczna piramida...
                                      • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 09:48
                                        annajustyna napisała:

                                        > No tak, klasyczna piramida...

                                        To kłamstwo.

                                        www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/oswiad/borkowsk/3101o.htm
                                        • annajustyna Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 09:51
                                          Jakie klamstwo? Sam pisales, ze buduje sie system powiazan etc.
                                          Banasinski wyraznie pisze, kiedy piramida nie jest nielegalna. Ale
                                          pozostaje piramida.
                                    • jureek Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 11:15
                                      skory1 napisał:

                                      > Potrafię.
                                      > Ile ZAROBISZ na tym, że kupujesz produkty w markecie? wink Nic.

                                      A jak kupię produkt od dystrybutora AMWAYA to zarobię? Ile zarobię, kupując np.
                                      taki płyn do mycia okien?

                                      > Jeśli zbudujesz sieć osób, które będą kupowały DLA SIEBIE produkty AMWAY, to
                                      > dzięki programowi lojalnościowemu - podobnemu do punktów VITAY na stacjach
                                      > ORLEN-u - zaczniesz na tym dużo zarabiać.

                                      Cholera, kusząca propozycja. Skąd tylko wziąć takich, co zechcą kupować coś
                                      drożej, jeśli to samo można w sklepie kupić taniej? Myślisy, że ilość naiwnych
                                      jest nieograniczona?
                                      Jura
                                      • jessi_a Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 13:41
                                        ta ilosc naiwnych to twoi przyjeciele Jura, ktorych bezpowrotnie
                                        tracisz. Zostajesz sam i piwnica pelna towarow, ktore pozniej
                                        wstawiasz do ebaya i sprzedajesz za grosze.
                                      • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 13:52
                                        jureek napisał:

                                        > Skąd tylko wziąć takich, co zechcą kupować coś
                                        > drożej, jeśli to samo można w sklepie kupić taniej?

                                        Po pierwsze - skąd wiesz, że naprawdę kupujesz taniej w markecie? Bo opakowanie
                                        jest tańsze? wink Wpadasz w pułapkę zastawioną na takie osoby jak ty przez
                                        specjalistów d.s. marketingu pracujących dla sieci marketów. Jeśli jakiś produkt
                                        się ROZRZEDZI to jest oczywiste, że jego OPAKOWANIE będzie tańsze i już można
                                        tłuc w reklamach że "u nas taniej niż najtaniej" lub "x jest tani". wink
                                        Oczywiście, w naszym kraju nikt się nie kieruje reklamami. wink Tylko skąd te
                                        tłumy walące do marketów w sobotę? wink
                                        Niska cena opakowania nie oznacza jednak, że produkt jest FAKTYCZNIE tańszy.
                                        Należy policzyć wskaźnik wydajności, to ON daje nam na to odpowiedź. Tylko jaki
                                        procent polskich konsumentów robi takie wyliczenia? wink
                                        O tym, że Polacy nie umieją liczyć swoich pieniędzy przekonuje przykład proszku
                                        VIZIR. W Niemczech TAKIE SAMO opakowanie proszku starcza na dwa razy dłużej niż
                                        w Polsce. Firma wychodzi z prostego założenia - skoro konsument chce przepłacać,
                                        to bez sensu byłoby mu tego - z punktu widzenia interesu firmy - zabraniać. wink
                                        Po drugie - widziałeś kogokolwiek, kto wzbogaciłby się na kupowaniu TANIEJ? Nie
                                        mam na myśli kupowania taniej by sprzedać drożej tylko SAMO kupowanie. wink
                                        Kupować trzeba nie TANIEJ ale MĄDRZEJ.

                                        > Myślisy, że ilość naiwnych
                                        > jest nieograniczona?

                                        Nie jest nieograniczona, ale dość duża, skoro markety tak świetnie prosperują. wink
                                        • maria421 Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 14:03
                                          skory1 napisał:

                                          > Po pierwsze - skąd wiesz, że naprawdę kupujesz taniej w markecie? Bo opakowanie
                                          > jest tańsze? wink Wpadasz w pułapkę zastawioną na takie osoby jak ty przez
                                          > specjalistów d.s. marketingu pracujących dla sieci marketów. Jeśli jakiś produk
                                          > t
                                          > się ROZRZEDZI to jest oczywiste, że jego OPAKOWANIE będzie tańsze i już można
                                          > tłuc w reklamach że "u nas taniej niż najtaniej" lub "x jest tani". wink

                                          Wytlumacz mi, po co i jak ja mam rozrzedzac plyn do mycia okien w sprayu? smile

                                          > Należy policzyć wskaźnik wydajności, to ON daje nam na to odpowiedź. Tylko jaki
                                          > procent polskich konsumentów robi takie wyliczenia? wink

                                          Tzn. jak sobie takim plynem do mysia produkci Amway raz psikne na okno, to mi na
                                          cale wystarczy, wcale w scierke nie wsiaknie, czy jak?

                                          > O tym, że Polacy nie umieją liczyć swoich pieniędzy przekonuje przykład proszku
                                          > VIZIR. W Niemczech TAKIE SAMO opakowanie proszku starcza na dwa razy dłużej niż
                                          > w Polsce.


                                          Poprosze o wyniki badan nad tym problemem.

                                          Firma wychodzi z prostego założenia - skoro konsument chce przepłacać
                                          > ,
                                          > to bez sensu byłoby mu tego - z punktu widzenia interesu firmy - zabraniać. wink
                                          > Po drugie - widziałeś kogokolwiek, kto wzbogaciłby się na kupowaniu TANIEJ?


                                          Ja aku´ran nie chce sie bogacic, ja tylko nie chce niepotrzebnie przeplacac.

                                          Nie
                                          > mam na myśli kupowania taniej by sprzedać drożej tylko SAMO kupowanie. wink
                                          > Kupować trzeba nie TANIEJ ale MĄDRZEJ.

                                          To co trzeba a nie trzeba to juz pozostaw do indywidualnej decyzji kupujacego.

                                          > > Myślisy, że ilość naiwnych
                                          > > jest nieograniczona?
                                          >
                                          > Nie jest nieograniczona, ale dość duża, skoro markety tak świetnie prosperują.
                                          > wink

                                          Od kiedy Amway prowadzi sprzedaz artykulow spozywczych?
                                        • jureek Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 14:04
                                          Pominąłeś odpowiedź na moje pierwsze pytanie.
                                          Jura
                                          • jessi_a na niewygodne pytania po prostu nie odpowiada 19.05.08, 14:11
                                            zauwazylam to. Na przyklad werdykt sadu z powodztwa cywilngo,
                                            przeciez sad nie nazwal tego filmu manipulacja, tylko czesciowo
                                            szkodzi wizerunkowi firmy, ze o oddaleniu wniosku z powodctwa
                                            karnego nie wspomne.
                                            • skory1 Re: na niewygodne pytania po prostu nie odpowiada 19.05.08, 18:51
                                              jessi_a napisała:

                                              > zauwazylam to.

                                              Ja takich pytań nie zauważyłem. Natomiast nieustanny atak na mnie, firmę i
                                              współpracujących z nią ludzi w tej dyskusji jest bezdyskusyjnym faktem. Każdy
                                              kto ma odrobinę zdrowego rozsądku może to sam zauważyć.
                                              • jessi_a Re: na niewygodne pytania po prostu nie odpowiada 19.05.08, 19:02
                                                Firma chyba juz jest przyzwyczajona do atakow. Plyna z calego
                                                swiata. Istnieje cala rzesza niezadowolonych ludzi, ktorzy czuja sie
                                                nabici w butelke przez Amway.

                                                Ja osobiscie nie lubie takiej agresywnej reklamy Amwaya,
                                                tych "pozalsieboze" mitingow wyrezyserowanych i bazujacych na
                                                ludzkich slabosciach.

                                                Poza tym nadinterpretujesz decyzje sadu/ sad w swojej decyzji nie
                                                nazwal tego manipulacja. Nie wspominasz przy tym, ze odrzucone
                                                zostalo powodztwo karne./jakzez wazne, dla Amwaya.

                                                Dederka zreszta ladnie tez przedstawil w swoim filmie Szlaban,
                                                nagrodzonym zreszta, swoje perypetie zwiazane z Amwayem.
                                                • skory1 Re: na niewygodne pytania po prostu nie odpowiada 19.05.08, 20:39
                                                  jessi_a napisała:

                                                  > sad w swojej decyzji nie
                                                  > nazwal tego manipulacja.

                                                  Jakie to ma znaczenie jakich słów użył sąd, skoro sens jest ten sam???
                                                  • jessi_a Re: na niewygodne pytania po prostu nie odpowiada 19.05.08, 20:47
                                                    skory1 napisał:

                                                    > jessi_a napisała:
                                                    >
                                                    > > sad w swojej decyzji nie
                                                    > > nazwal tego manipulacja.
                                                    >
                                                    > Jakie to ma znaczenie jakich słów użył sąd, skoro sens jest ten
                                                    sam???
                                                    >
                                                    > ma i to duze

                                                    "W 2004 roku pozew cywilny oddalił Sąd Okręgowy w
                                                    Warszawie, uzasadniając orzeczenie faktem, iż film powstał w
                                                    interesie społecznym. Amway odwołał się do Sądu Apelacyjnego, który
                                                    uznał, że zarzuty są częściowo uzasadnione i zakazał emisji filmu."

                                                    czesciowe uzasadnienie zarzutow nazywasz manipulacja ,
                                                    ja nie.
                                                    >
                                                  • maria421 Re: na niewygodne pytania po prostu nie odpowiada 19.05.08, 20:59
                                                    >
                                                    > Jakie to ma znaczenie jakich słów użył sąd, skoro sens jest ten sam???
                                                    >
                                                    Jak to ? Najpierw pytasz wszystkich czy znaja wyrok sadu (sam go jednak nie
                                                    cytujesz), a potem piszesz ze nie ma znaczenia jakich slow sad uzyl?
                                              • maria421 Re: na niewygodne pytania po prostu nie odpowiada 19.05.08, 19:31
                                                skory1 napisał:

                                                > Ja takich pytań nie zauważyłem. Natomiast nieustanny atak na mnie, firmę i
                                                > współpracujących z nią ludzi w tej dyskusji jest bezdyskusyjnym faktem. Każdy
                                                > kto ma odrobinę zdrowego rozsądku może to sam zauważyć.

                                                A zastraszajace posty na skrzynke mailowa to kto posyla? Ja Tobie czy Ty mnie?

                                                Do tej pory myslalam ze to tylko islamscy fanatycy zastraszaja krytykow islamu,
                                                teraz widze ze podobnie robi Amway w stosunku do wlasnych krytykow.

                                                WSTYD!
                                              • maria421 Re: na niewygodne pytania po prostu nie odpowiada 19.05.08, 19:42
                                                skory1 napisał:
                                                >
                                                > Ja takich pytań nie zauważyłem.

                                                To przeczytaj ten watek jeszcze raz. Ja na pare odpowiedzi czekam do tej pory.

                                                Natomiast nieustanny atak na mnie, firmę i
                                                > współpracujących z nią ludzi w tej dyskusji jest bezdyskusyjnym faktem. Każdy
                                                > kto ma odrobinę zdrowego rozsądku może to sam zauważyć.
                                                >
                                                Robienie z siebie ofiary jest jeszcze mniej efektywne niz zastraszaniesmile
                                      • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 18:47
                                        jureek napisał:

                                        > A jak kupię produkt od dystrybutora AMWAYA to zarobię? Ile zarobię,
                                        > kupując np.
                                        > taki płyn do mycia okien?

                                        Od razu widać, że nigdy nie widziałes planu marketingowego AMWAY.
                                        Zarabianie zaczyna się od pewnego poziomu obrotów. To oczywiste, że jeśli
                                        będziesz pojedynczą osobą, która kupi JEDEN produkt to nie ma mowy o zarabianiu.
                                        wink Mając umowę licencyjną możesz najwyżej oszczędzić, poprzez nabycie owego
                                        produktu w cenie hurtowej. Zarabianie zaczyna się w momencie zbudowania pewnej
                                        grupy konsumenckiej, w której spełniony jest warunek regularnych zakupów.
                                        Zaznaczam - grupa konsumencka to nie grupa klientów, nie mylmy tych dwóch
                                        rzeczy. Grupa konsumencka to grupa ludzi mających podpisane umowy licencyjne z
                                        AMWAY, dzięki czemu może nabywać produkty w cenach hurtowych i zbierać za nie
                                        wspomniane punkty.
                                        • jureek Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 18:57
                                          skory1 napisał:

                                          > Od razu widać, że nigdy nie widziałes planu marketingowego AMWAY.

                                          Nie widziałem. Można go gdzieś w sieci zobaczyć?

                                          > Zarabianie zaczyna się od pewnego poziomu obrotów. To oczywiste, że jeśli
                                          > będziesz pojedynczą osobą, która kupi JEDEN produkt to nie ma mowy o zarabianiu

                                          To ile muszę kupić tych produktów, żebym zarobił?

                                          > wink Mając umowę licencyjną możesz najwyżej oszczędzić, poprzez nabycie owego
                                          > produktu w cenie hurtowej. Zarabianie zaczyna się w momencie zbudowania pewnej
                                          > grupy konsumenckiej, w której spełniony jest warunek regularnych zakupów.

                                          Zaraz, zaraz. Wcześniej pisałeś, że zarabia się na kupowaniu, a teraz wychodzi,
                                          że nie na kupowaniu, tylko "zbudowaniu grupy konsumenckiej".
                                          Ech Skory, narobiłeś mi nadziei, że samym kupowaniem będę zarabiał, a tu klops.
                                          Jura
                                          • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 20:37
                                            jureek napisał:


                                            > To ile muszę kupić tych produktów, żebym zarobił?

                                            Wiesz co, umów sie z kimś i po prostu zobacz plan, albo wybierz na publiczną
                                            prezentację planu, bo taka dyskusja na forum jest bez sensu.

                                            > Zaraz, zaraz. Wcześniej pisałeś, że zarabia się na kupowaniu, a
                                            > teraz wychodzi,
                                            > że nie na kupowaniu, tylko "zbudowaniu grupy konsumenckiej".

                                            Bo się zarabia, ale aby zarabiać muszą być spełnione OBA warunki - regularne
                                            zakupy i rozwijanie sieci osób, które robią dokładnie to samo.

                                            > Ech Skory, narobiłeś mi nadziei, że samym kupowaniem będę zarabiał, a tu klops.

                                            Jak się nie zna planu, to jak masz zrozumieć jak na tym zarabiać?
                                            • jessi_a Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 20:44
                                              skory1 napisał:

                                              >
                                              > Jak się nie zna planu, to jak masz zrozumieć jak na tym zarabiać?
                                              >
                                              wiesz, tu wystarczy dobra znajomosc potegowania/kurs matematyki ze
                                              szkoly podstawowej.
                                            • maria421 Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 21:05
                                              skory1 napisał:


                                              > Bo się zarabia, ale aby zarabiać muszą być spełnione OBA warunki - regularne
                                              > zakupy i rozwijanie sieci osób, które robią dokładnie to samo.

                                              Piramida.
                                              Ci, co sa na jej dole pracuja na tych, ktorzy sa wyzej i marza ze wejda na
                                              szczyty. Dlatego te ceny MUSZA byc tak wygorowane, inaczej interes by sie nie
                                              oplacal.
                                            • jureek Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 21:54
                                              I znowu pierwsze pytanie pominąłeś. To chyba z pośpiechu tak niedokładnie czytasz.
                                              Jura
                                              • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 20.05.08, 16:16
                                                jureek napisał:

                                                > I znowu pierwsze pytanie pominąłeś. To chyba z pośpiechu tak
                                                > niedokładnie czytasz.

                                                Odpowiadam na te, na które jest sens odpowiadać lub na które znam odpowiedź.
                                                To oczywiste, że na sieci planu nie znajdziesz, bo niby w jaki sposób można
                                                pokazać plan przez sieć??? Aby DOBRZE pokazać plan, trzeba mieć kontakt z żywym
                                                człowiekiem, aby od razu móc odpowiadać na pytania czy wątpliwości, które się
                                                zrodzą. Nie widzę sposobu, aby to dobrze zrobić za pośrednictwem internetu.
                                                • maria421 Re: nie znalazlem amway:))))) 20.05.08, 17:25
                                                  skory1 napisał:

                                                  >
                                                  > Odpowiadam na te, na które jest sens odpowiadać lub na które znam odpowiedź.
                                                  > To oczywiste, że na sieci planu nie znajdziesz, bo niby w jaki sposób można
                                                  > pokazać plan przez sieć??? Aby DOBRZE pokazać plan, trzeba mieć kontakt z żywym
                                                  > człowiekiem, aby od razu móc odpowiadać na pytania czy wątpliwości, które się
                                                  > zrodzą. Nie widzę sposobu, aby to dobrze zrobić za pośrednictwem internetu.
                                                  >
                                                  Sprobuj najpierw przedstawic plan. Jezeli zrodza sie pytania, mozesz dac na nie
                                                  odpowiedz na forum. Gdzie problem?
                                                • jureek Re: nie znalazlem amway:))))) 20.05.08, 17:58
                                                  skory1 napisał:

                                                  > Odpowiadam na te, na które jest sens odpowiadać lub na które znam odpowiedź.
                                                  > To oczywiste, że na sieci planu nie znajdziesz, bo niby w jaki sposób można
                                                  > pokazać plan przez sieć???

                                                  To, co dla Ciebie oczywiste, dla mnie wcale takoczywiste nie jest.
                                                  Większość ofert współpracy tak przecież wygląda, że przedstawia się reguły,
                                                  plan, zapoznaję się z tym, oceniam, czy to dla mnie i akceptuję lub nie. Gdy mam
                                                  jakieś pytania, mogę je zadać, ale najpierw przecież muszę się z ofertą
                                                  zapoznać, no bo o co mam pytać, jak nie nie znam oferty.

                                                  > Aby DOBRZE pokazać plan, trzeba mieć kontakt z żywym
                                                  > człowiekiem, aby od razu móc odpowiadać na pytania czy wątpliwości, które się
                                                  > zrodzą.

                                                  Jestem człowiekiem cierpliwym, więc odpowiedzi nie muszą być od razu. Mogę poczekać.

                                                  > Nie widzę sposobu, aby to dobrze zrobić za pośrednictwem internetu.

                                                  Ja jestem po matematyce, więc powinienem sobie dać radę ze zrozumieniem. Możesz
                                                  mi spokojnie taki plan przysłać.
                                                  Jura
                                                  • czajnik40 Re: nie znalazlem amway:))))) 20.05.08, 18:49
                                                    a moze jednak o ten diament chodzi? ze nie kazdy powinien zrozumiec o so szie
                                                    roshoci ?
                                                    big_grinDD
                                                  • wsiowa.baba A ja chcialabym rzeczywiscie 20.05.08, 20:10
                                                    dowiedziec sie czegos wiecej o Amwey. Moj znajomy od 4 lat jest
                                                    amweyowcem i czegos sie w zyciu dorobil. Jezdzi wypasiona bmw-ica,
                                                    obraca sie w kregu milionerow, ma dwa rolexy i twierdzi, ze moglby
                                                    miec trzy ale ma tylko dwa przeguby, no i okna w jego domu sa zawsze
                                                    czysciutkie. Chcialam kiedys z nim porozmawiac w jaki sposob tez
                                                    moglabym sie czegos dorobic ale on twierdzi, ze jestem za uczciwa,
                                                    zeby zrobic gruba forse. Skory, mozesz mi pomoc?
                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 23.05.08, 19:01
                                                    wsiowa.baba napisała:

                                                    > on twierdzi, ze jestem za uczciwa,
                                                    > zeby zrobic gruba forse.

                                                    ZA UCZCIWA? Wolne zarty. wink To biznes wylacznie dla uczciwych, chociaz czasem
                                                    biora sie za niego takze nieuczciwe osoby. Na to mamy wplyw dosc ograniczony
                                                    niestety, bo nikt nie ma na czole wypisane czy jest uczciwy czy nie.

                                                    Skory, mozesz mi pomoc?

                                                    W jakim sensie? Napisz konkretnie jakiej pomocy oczekujesz.
                                                  • wsiowa.baba Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 23.05.08, 22:17
                                                    Oczekuje pomocy "moralnej". Jakie cechy charakteru powinnam
                                                    posiadac, zeby w ogole wejsc w ten interes? Jakich argumentow mam
                                                    uzywac, zeby ludzie kupowali drogie rzeczy kiedy ten sam skutek
                                                    osiagna za duzo nizsza cene i za reszte pieniedzy kupia sobie bulke
                                                    zamiast chleba? W jaki sposob werbowac tych, ktorzy kiedys zaczna
                                                    zarabiac dla mnie? Ilu ludzi musi na mnie pracowac i jaki musza miec
                                                    obrot, zebym ja spokojnie sobie zyla? Duzych wymagan nie mam:
                                                    wystarczy mi dodatkowo ok. 2000€ miesiecznie.
                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 26.05.08, 10:06
                                                    wsiowa.baba napisała:

                                                    > Jakie cechy charakteru powinnam
                                                    > posiadac, zeby w ogole wejsc w ten interes?

                                                    1. BEZWZGLĘDNĄ uczciwość. Nie mówię o biznesie nic, co nie jest prawdą, tylko po
                                                    to, by kogoś "wciągnąć". Nie mówię nic o produktach, których nie znam, byle je
                                                    tylko "wcisnąć".
                                                    2. UZNANIE prawa innej osoby do NIEROBIENIA tego biznesu i nie wciskania mu go
                                                    na siłę. To przez takie zachowania ten biznes jest postrzegany m.in. tak jak
                                                    jest - włażenie z butami w cudze życie.
                                                    Ktoś chce to robić - dobrze, nie chce - jego wybór, szukamy kogoś kto chce.
                                                    3. TOTALNA ETYKA. Jeśli oferuję produkt, który może kogoś uczulać - pytam, czy
                                                    osoba jest alergikiem. Jeśli tak, to ODRADZAM jego zakup, nawet jeśli na tym
                                                    tracę, postępuję etycznie i klient to docenia bo widzi, że nie chcemy mu za
                                                    wszelką cenę coś wcisnąć. Tak buduje się dobry wizerunek firmy i nas samych.
                                                    Etyka zresztą to bardzo szeroki temat w tym biznesie, zbyt obszerny, by o tym
                                                    mówić na forum.
                                                    4. Zrozumienie, że to biznes a nie praca na etacie i że rządzi się w związku z
                                                    tym innymi prawami - nie ma co oczekiwać jakiejś "darmochy", bo w biznes się
                                                    INWESTUJE. Oczekiwanie, że firma da nam coś za darmo to mentalność typowa dla
                                                    etatowca, którą musimy wyplenić, albo zapomnijmy nie tylko o tym biznesie ale o
                                                    biznesie w ogóle.
                                                    5. MUSIMY lubić ludziom pomagać, także BEZINTERESOWNIE, jeśli nie jest to naszą
                                                    cechą charakteru to powinniśmy ją w sobie wykształcić.
                                                    Jeśli nie zrozumiemy, że pomaganie innym w tym biznesie JEST PRIORYTETEM, to
                                                    także możemy o nim zapomnieć. NIE WOLNO nam tratować ludzi wchodzących do tego
                                                    biznesu jedynie jako kółka w maszynie, które mają NAS uczynić bogatymi. Trwały i
                                                    duży sukces daje nam wyłącznie uczynienie owych osób bogatymi. W przeciwny razie
                                                    - przy braku sukcesów - zaczną się zniechęcać i rzucą w końcu ten biznes, na
                                                    czym i my stracimy.
                                                    6. MUSIMY chcieć się uczyć. Bez ciągłej nauki zapomnijmy o sukcesie, W
                                                    JAKIEJKOLWIEK DZIEDZINIE, a co dopiero mówić o tym biznesie.

                                                    Myślę, że to na początek jest najistotniejsze. To, że tak wielu ludziom ten
                                                    biznes nie wychodzi, bierze się stąd, że nie stosują się do powyższych zasad.
                                                    Najgorsze jest to, że nie chcą się do tego przyznać nawet przed samymi sobą,
                                                    tylko wszedzie naokoło szukają winnych swojego niepowodzenia. Ktoś, kto nie
                                                    uznaje swojej winy, nie ma powodu by cokolwiek zmienić w swoim zachowaniu, a tym
                                                    samym ciągle będzie popełniał te same błędy i ciągle mu będzie się nie udawało.

                                                    > Jakich argumentow mam
                                                    > uzywac, zeby ludzie kupowali drogie rzeczy kiedy ten sam skutek
                                                    > osiagna za duzo nizsza cene i za reszte pieniedzy kupia sobie bulke
                                                    > zamiast chleba?

                                                    Ojej, to dłuższy wykład, wątpię, abym ci wszystko wyjaśnił na forum. wink
                                                    Problem znowu dotyka mentalności - mentalności KONSUMENTA i PRZEDSIĘBIORCY.
                                                    KONSUMENT patrzy na cenę opakowania, PRZEDSIĘBIORCA na tzw. "wartość dodaną".
                                                    POZORNA oszczędność - jak UDOWODNIŁEM - nie poparta wyliczeniami wydajności -
                                                    skłania konsumenta do zakupu produktu, który ma niższą cenę opakowania. O tym
                                                    doskonale wiedzą producenci chemii sprzedawanej w marketach. Nawet jednak, gdyby
                                                    konsumenci polscy zaczęli robić na masową skalę takie wyliczenia, to
                                                    skorzystaliby na tym niewiele.
                                                    Dlaczego?
                                                    Bo i tak co NAJWYŻEJ zaowocowałoby to oszczędnościami na zakupach, które I TAK
                                                    by gdzieś musieli zrobić. Przy rozrzutności Polaków NIE WIERZĘ, by zaoszczędzone
                                                    pieniądze odłożyli w banku, lecz NA PEWNO wydali by je na coś innego. Tym samym
                                                    w przytłaczającej większości wypadków, taka "oszczędność" owocowałaby jedynie
                                                    zwiększeniem konsumpcji. A odkąd to zwiększanie konsumpcji jest równoznaczne z
                                                    bogaceniem się? wink CHYBA - w co wątpię wink - że Polacy zaoszczędzone w ten sposób
                                                    pieniądze wydawaliby na produkty ZYSKUJĄCE a nie tracące na wartości.
                                                    Tym samym należy szukać takiej formy robienia zakupów, która - początkowo - daje
                                                    oszczędności, a poprzez zwiększoną w ten sposób konsumpcję umożliwia WZBOGACENIE
                                                    się. Taką formą jest właśnie biznes AMWAY, gdyż poprzez wydanie zaoszczędzonych
                                                    pieniędzy w TYM biznesie uzyskujemy większy obrót i więcej punktów,
                                                    przeliczanych potem na upusty, a w dalszej kolejności - na premie od obrotu.
                                                    Oczywiście, aby uzyskać zadowalające premie należy zbudować sieć firm/ludzi
                                                    postępujących w identyczny sposób. Z tym zaś się wiąże problem przebudowy
                                                    mentalności takich osób. Polskie konserwatywne społeczeństwo, ukształtowane
                                                    reklamami w kierunku mentalności KONSUMENTA, bardzo opornie podchodzi do
                                                    konieczności ZMIANY sposobu myślenia o zakupach, co nie oznacza, że jest to
                                                    niemożliwe, bo takie biznesy jak AMWAY nie upadają w Polsce, a wręcz rozwijają
                                                    się, może mniej dynamicznie niż na początku, ale jednak. Rozwój ten będzie się
                                                    potęgował w miarę wymiany pokoleniowej, o czym świadczy chociażby rosnący poziom
                                                    zakupów internetowych. Znajduje to odzwierciedlenie w tzw. krzywej akceptacji S.
                                                    Pokazuje ona, że nowe idee torują sobie drogę z oporami, po czym następuje fala
                                                    eksplozji. Przykład? A telefony komórkowe? wink Na początku większość ludzi mówiła
                                                    - to tylko dla bogatych, po co zwykłemu człowiekowi taki telefon? Dziś ma go
                                                    praktycznie każdy i każdy, kto go ma rozumie jego przydatność.
                                                    Dlaczego ludzie zaakceptują masowo ten sposób zakupów?
                                                    Bo każdy chciałby dostać produkt z gwarancją ZWROTU PIENIĘDZY, jeśli dany
                                                    produkt mu nie będzie odpowiadał, z dostawą pod wskazany adres, z możliwością
                                                    oszczędzania na jego zakupie oraz - potencjalnie - zwiększenia swoich dochodów.
                                                    Kolejny dowód? wink
                                                    A powodzenie punktów VITAY, za które dostaje się TYLKO nagrody /nie ma mowy o
                                                    żadnych upustach cenowych, nie mówiąc o zarabianiu/? To JUŻ się dzieje, tylko
                                                    trzeba mieć otwarte oczy.

                                                    > W jaki sposob werbowac tych, ktorzy kiedys zaczna
                                                    > zarabiac dla mnie? Ilu ludzi musi na mnie pracowac i jaki musza
                                                    > miec
                                                    > obrot, zebym ja spokojnie sobie zyla? Duzych wymagan nie mam:
                                                    > wystarczy mi dodatkowo ok. 2000€ miesiecznie.

                                                    Myślę, że o tym najlepiej by było porozmawiać na gadu-gadu, bo formuła forum
                                                    bardzo to utrudnia.
                                                    Numer jest na stronie edukacyjnej, który mam w opisie na dole.
                                                  • jureek Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 26.05.08, 10:21
                                                    skory1 napisał:

                                                    > 1. BEZWZGLĘDNĄ uczciwość. Nie mówię o biznesie nic, co nie jest prawdą, tylko p
                                                    > o
                                                    > to, by kogoś "wciągnąć".

                                                    No chyba, że jest to skrót myślowy typu "zarabiam na kupowaniu".
                                                    Jura
                                                  • maria421 Etyka wg. Skorego 26.05.08, 10:46
                                                    " To, że tak wielu ludziom ten
                                                    biznes nie wychodzi, bierze się stąd, że nie stosują się do powyższych zasad.
                                                    Najgorsze jest to, że nie chcą się do tego przyznać nawet przed samymi sobą,
                                                    tylko wszedzie naokoło szukają winnych swojego niepowodzenia. Ktoś, kto nie
                                                    uznaje swojej winy, nie ma powodu by cokolwiek zmienić w swoim zachowaniu, a tym
                                                    samym ciągle będzie popełniał te same błędy i ciągle mu będzie się nie udawało."

                                                    Czyli- jezeli klient stwierdzi ze produkt Amwaya nie jest wart swej ceny, to
                                                    wina nie jest Amwaya, tylko Skoregosmile
                                                    Jezeli klienta przestanie byc stac na produkty Amwaya (przyczyn tego moze byc
                                                    wiele), to tez bedzie to wina Skoregosmile
                                                    Jezeli zwerbowany przez Skorego klient-dystrybutor okaze sie nieuczciwy, to
                                                    bedzie to tylko wina Skoregosmile
                                                    Jezeli rynek tak sie zapelni produktami Amwaya, ze nie bedzie juz nikogo kto
                                                    dalby sie zwerbowac- to bedzie to tylko wina Skorego smile

                                                    itd. itp.

                                                    No wiec co Skory robi zeby nie czuc sie winnym?
                                                    Broni wlasna piersia Amwaya na forach, pisze maile z pogrozkami...
                                                  • annajustyna Re: Etyka wg. Skorego 26.05.08, 15:58
                                                    Sory Skorym, ale ze Baba z pazernosci chce to wejsc, normalnie szok
                                                    roku jak dla mniesad. Jednak sa ludzie, dla ktorych licza sie tylko
                                                    pieniadze, godnosc niewaznasad
                                                  • maria421 Skory, prosze Cie 26.05.08, 16:56
                                                    zebys nie przysylal mi wiecej maili na moja skrzynke
                                                  • annajustyna Re: Skory, prosze Cie 26.05.08, 17:20
                                                    Zakochal siemsmile
                                                  • maria421 Re: Skory, prosze Cie 26.05.08, 17:33
                                                    annajustyna napisała:

                                                    > Zakochal siemsmile

                                                    Raczej zupelnie inne uczucia wzgledem mnie nim targaja smile
                                                  • wsiowa.baba Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 26.05.08, 17:05
                                                    Wlasciwie to planowalam, ze wciagne do interesu Annejustyne ale
                                                    teraz widze, ze to mi sie nie uda. Obawiam sie nawet, ze stracilam
                                                    najwazniejsze co posiadalam - meinen guten Ruf (dobre imie?- nic
                                                    innego nie wpada mi do glowy). No jak to! Ja i pazerna? Chyba
                                                    zrezygnuje z tych rolexow i kupie sobie taki zegarek z Lidla - sa
                                                    wlasnie w promocji. No i nadal bede jezdzila moim ukochanym Twingo
                                                    zamiast bmw-ica. No, latwiej bedzie mi go zaparkowac.
                                                    Chociaz mialam taka cichutka nadzieje, ze wreszcie szybko i
                                                    bezbolesnie dorobie sie grubej forsy...
                                                    Dlatego tez nie napisze do Ciebie na gg.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • annajustyna Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 26.05.08, 18:18
                                                    No tak, z zemsty chcesz i mnie oczernicsad
                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 27.05.08, 08:47
                                                    wsiowa.baba napisała:

                                                    > mialam taka cichutka nadzieje, ze wreszcie szybko i
                                                    > bezbolesnie dorobie sie grubej forsy...
                                                    > Dlatego tez nie napisze do Ciebie na gg.

                                                    Wolna wola, nie zamierzam cię do niczego zmuszać.
                                                    Mam tylko nadzieję, że po moim dość obszernym wyjaśnieniu podstawowych
                                                    zagadnień, o które pytałaś, nie dasz się podpuszczać osobom, które NAWET NIE
                                                    WIDZIAŁY planu na oczy wink do jakichś absurdalnych ataków i ciągłego doszukiwania
                                                    się negatywów, typowych dla zwyczajnych marud. wink Bo maruda zawsze znajdzie
                                                    "powód"... wink
                                                  • maria421 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 27.05.08, 10:18
                                                    skory1 napisał:

                                                    > Wolna wola, nie zamierzam cię do niczego zmuszać.
                                                    > Mam tylko nadzieję, że po moim dość obszernym wyjaśnieniu podstawowych
                                                    > zagadnień, o które pytałaś, nie dasz się podpuszczać osobom, które NAWET NIE
                                                    > WIDZIAŁY planu na oczy wink do jakichś absurdalnych ataków i ciągłego doszukiwani
                                                    > a
                                                    > się negatywów, typowych dla zwyczajnych marud. wink Bo maruda zawsze znajdzie
                                                    > "powód"... wink
                                                    >
                                                    No wlasnie, ludziska, nie marudzic tylko kupowac! smile
                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 28.05.08, 10:00
                                                    maria421 napisała:


                                                    > No wlasnie, ludziska, nie marudzic tylko kupowac! smile

                                                    Chyba wyraźnie napisałem, że NIKOGO NIE ZMUSZAM?
                                                    Chce - niech kupi, nie chce - niech nie kupuje, ale przynajmniej NIECH NIE
                                                    ZRZĘDZI...
                                                    Potrafisz w ogóle logicznie myśleć i czytać ze zrozumieniem???
                                                  • jureek Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 28.05.08, 10:07
                                                    skory1 napisał:

                                                    > > No wlasnie, ludziska, nie marudzic tylko kupowac! smile
                                                    >
                                                    > Chyba wyraźnie napisałem, że NIKOGO NIE ZMUSZAM?
                                                    > Chce - niech kupi, nie chce - niech nie kupuje, ale przynajmniej NIECH NIE
                                                    > ZRZĘDZI...
                                                    > Potrafisz w ogóle logicznie myśleć i czytać ze zrozumieniem???

                                                    Ja zrozumiałem to tak, że co prawda do kupowania nie zmuszasz (Maria też
                                                    przecież nigdzie nie napisała, że zmuszasz), zmuszasz natomiast do niezrzędzenia.
                                                    Jura

                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 28.05.08, 14:13
                                                    jureek napisał:

                                                    > zmuszasz natomiast do niezrzędzenia.

                                                    Do NICZEGO nie zmuszam, mam tylko po dziurki w nosie zrzęd i ich zrzędzenia.
                                                    Jeśli ktoś nie umie dyskutować na argumenty, tylko zrzędzi i wszystko krytykuje,
                                                    to ja nie mam ochoty z kimś takim utrzymywać jakiegokolwiek kontaktu, a co
                                                    dopiero zmuszać go do czegoś.
                                                  • maria421 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 28.05.08, 16:02
                                                    skory1 napisał:

                                                    >
                                                    > Do NICZEGO nie zmuszam, mam tylko po dziurki w nosie zrzęd i ich zrzędzenia.
                                                    > Jeśli ktoś nie umie dyskutować na argumenty, tylko zrzędzi i wszystko krytykuje
                                                    > ,
                                                    > to ja nie mam ochoty z kimś takim utrzymywać jakiegokolwiek kontaktu, a co
                                                    > dopiero zmuszać go do czegoś.
                                                    >
                                                    Daj spokoj, bo to Ty nie potrafisz dyskutowac. Pytania na ktore nie potrafisz
                                                    odpowiedziec uwazasz za marudzenie, zrzedzenie albo oczernianie Amwaya. Zamiast
                                                    starac sie odpowiadac na pytania, posylasz maile z pogrozkami na adres skrzynki
                                                    GW.
                                                  • jureek Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 28.05.08, 16:26
                                                    skory1 napisał:

                                                    > Do NICZEGO nie zmuszam, mam tylko po dziurki w nosie zrzęd i ich zrzędzenia.
                                                    > Jeśli ktoś nie umie dyskutować na argumenty, tylko zrzędzi i wszystko krytykuje
                                                    > ,
                                                    > to ja nie mam ochoty z kimś takim utrzymywać jakiegokolwiek kontaktu, a co
                                                    > dopiero zmuszać go do czegoś.

                                                    Jak już przy zmuszaniu jesteśmy, to chciałbym zauważyć, że nikt Cię na to forum
                                                    siłą nie zaciągał.
                                                    Jura
                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 29.05.08, 08:27
                                                    jureek napisał:


                                                    > nikt Cię na to forum
                                                    > siłą nie zaciągał.

                                                    No oczywiście, bo ty i tobie podobni chcielibyście mieć monopol na "prawdę" o
                                                    firmie AMWAY, głoszoną na forach. wink
                                                    Nic z tego robaczku... wink
                                                  • maria421 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 29.05.08, 09:31
                                                    skory1 napisał:

                                                    > No oczywiście, bo ty i tobie podobni chcielibyście mieć monopol na "prawdę" o
                                                    > firmie AMWAY, głoszoną na forach. wink
                                                    > Nic z tego robaczku... wink
                                                    >
                                                    Natomiast Ty taki monopol nabyles wraz ze wstapieniem do Amwaya, tak?

                                                  • jureek Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 29.05.08, 10:27
                                                    skory1 napisał:

                                                    > jureek napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > nikt Cię na to forum
                                                    > > siłą nie zaciągał.
                                                    >
                                                    > No oczywiście, bo ty i tobie podobni chcielibyście mieć monopol na "prawdę" o
                                                    > firmie AMWAY, głoszoną na forach. wink
                                                    > Nic z tego robaczku... wink

                                                    Chyba masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Gdzie napisałem, że jesteś tu
                                                    niepożądany? Uwagę o tym, że jesteś tu dobrowolnie, napisałem w kontekście
                                                    Twoich żalów, jak to nie lubisz słuchać zrzędzenia. Zwróciłem Ci więc uwagę, że
                                                    tego "zrzędzenia" wysłuchujesz dobrowolnie i tyle. Gdybyśmy uważali, że jesteś
                                                    tu niepożądany, to przecież nie byłoby problemu z zablokowaniem Ci dostępu do
                                                    forum, przecież jest to forum prywatne.
                                                    I jeszcze jedno. Zarzucasz mi, jakobym pisał nieprawdę o Amwayu (tak rozumiem
                                                    ujęcie przez Ciebie w cudzysłów słowa "prawda"). Bardzo nie lubię, gdy ktoś
                                                    zarzuca mi takie rzeczy, więc albo pokaż konkretnie, gdzie napisałem nieprawdę
                                                    (już raz musiałeś się z tego zarzutu rakiem wycofywać), albo odszczekaj te
                                                    insynuacje.
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 29.05.08, 10:52
                                                    jureek napisał:

                                                    > I jeszcze jedno. Zarzucasz mi, jakobym pisał nieprawdę o Amwayu (tak rozumiem
                                                    > ujęcie przez Ciebie w cudzysłów słowa "prawda"). Bardzo nie lubię, gdy ktoś
                                                    > zarzuca mi takie rzeczy, więc albo pokaż konkretnie, gdzie napisałem nieprawdę
                                                    > (już raz musiałeś się z tego zarzutu rakiem wycofywać), albo odszczekaj te
                                                    > insynuacje.
                                                    > Jura

                                                    Bo to, widzisz Jureek, prawde o Amwayu zna tylko Skory. Ale jak Skoremu zadac
                                                    pytanie, poprosic zeby rabka tej prawdy uchylil, to i tak nie odpowie, natomiast
                                                    nazwie pytajacego maruda , zrzeda, albo mu jeszcze prywatnie pogrozi.
                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 29.05.08, 21:24
                                                    maria421 napisała:

                                                    > poprosic zeby rabka tej prawdy uchylil, to i tak nie odpowie,

                                                    Jeśli ktoś nie przyjmuje odpowiedzi do wiadomości - szkoda czasu na kogoś takiego.

                                                    > nazywanie pytajacego maruda , zrzeda,

                                                    Odkąd to zrzędzenie i krytykanctwo jest pytaniem? wink

                                                    > albo mu jeszcze prywatnie pogrozi

                                                    Przestrzegam przed konsekwencjami prawnymi publicznych pomówień. Chyba nie
                                                    rozumiesz w ogóle pojęcia - "groźba". wink W ogóle - mało rozumiesz, jak widzę...
                                                  • maria421 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 29.05.08, 22:11
                                                    skory1 napisał:


                                                    > Jeśli ktoś nie przyjmuje odpowiedzi do wiadomości - szkoda czasu na kogoś takie
                                                    > go.

                                                    Gdzie Twoja odpowiedz na moje pytanie w czym produkty Amwaya sa lepsze od innych
                                                    i co usprawiedliwia ich wysoka cene?

                                                    > > nazywanie pytajacego maruda , zrzeda,
                                                    >
                                                    > Odkąd to zrzędzenie i krytykanctwo jest pytaniem? wink

                                                    Po raz kolejny powyzej postawilam Ci pytanie. Potrafisz dac odpowiedz?

                                                    > > albo mu jeszcze prywatnie pogrozi
                                                    >
                                                    > Przestrzegam przed konsekwencjami prawnymi publicznych pomówień. Chyba nie
                                                    > rozumiesz w ogóle pojęcia - "groźba". wink W ogóle - mało rozumiesz, jak widzę...

                                                    To raczej Ty malo rozumiesz jezeli nie odrozniasz krytyki od pomowienia.

                                                  • jureek Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 29.05.08, 23:35
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Gdzie Twoja odpowiedz na moje pytanie w czym produkty Amwaya sa lepsze od innyc
                                                    > h
                                                    > i co usprawiedliwia ich wysoka cene?

                                                    Odpowiedź była, ale się... zbyła smile
                                                    "Była", gdy Skory wysokie ceny uzasadniał tym, że na kupowaniu produktów Amwaya
                                                    się zarabia.
                                                    A "zbyła się", gdy przyciśnięty do muru, jak to jest z tym zarabianiem na
                                                    kupowaniu, stwierdził, że był to tzw. skrót myślowy.
                                                    Czyli Twoje pytanie nadal pozostało bez odpowiedzi.
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 30.05.08, 10:25
                                                    Jura, pamietasz taki dowcip z PRL jak o spotkaniu gornikow z Gierkiem?
                                                    Jeden Gornik, z kopalni Bytom zadal pytanie kiedy zniosa kartki na cukier.
                                                    Odpowiedzi nie dostal. Po przerwie inny gornik poprosil o glos i powiedzial " Jo
                                                    sie pytom gdzie sie podziol gornik z kopalni Bytom"smile
                                                  • jureek Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 01.06.08, 12:47
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Jura, pamietasz taki dowcip z PRL jak o spotkaniu gornikow z Gierkiem?
                                                    > Jeden Gornik, z kopalni Bytom zadal pytanie kiedy zniosa kartki na cukier.
                                                    > Odpowiedzi nie dostal. Po przerwie inny gornik poprosil o glos i powiedzial " J
                                                    > o
                                                    > sie pytom gdzie sie podziol gornik z kopalni Bytom"smile

                                                    Pamiętam ten dowcip. Okropne malkontenty te górniki były, nie? smile))
                                                    Jura
                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 01.06.08, 11:13
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Gdzie Twoja odpowiedz na moje pytanie w czym produkty Amwaya sa
                                                    > lepsze od innych
                                                    > i co usprawiedliwia ich wysoka cene?

                                                    Odpowiadałem już na to pytanie nie raz, poszukaj odpowiedzi, to ją znajdziesz.
                                                  • maria421 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 01.06.08, 11:21
                                                    skory1 napisał:

                                                    > maria421 napisała:
                                                    >
                                                    > > Gdzie Twoja odpowiedz na moje pytanie w czym produkty Amwaya sa
                                                    > > lepsze od innych
                                                    > > i co usprawiedliwia ich wysoka cene?
                                                    >
                                                    > Odpowiadałem już na to pytanie nie raz, poszukaj odpowiedzi, to ją znajdziesz.

                                                    Nie odpowiedziales.
                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 01.06.08, 21:38
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Nie odpowiedziales.

                                                    Skoro jesteś tak leniwa, że nie chce ci się jej poszukać - to twój problem. Ja
                                                    WIEM, że na takie pytanie odpowiedziałem nie raz.
                                                  • maria421 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 01.06.08, 23:56
                                                    skory1 napisał:

                                                    > maria421 napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie odpowiedziales.
                                                    >
                                                    > Skoro jesteś tak leniwa, że nie chce ci się jej poszukać - to twój problem. Ja
                                                    > WIEM, że na takie pytanie odpowiedziałem nie raz.

                                                    Ladnie tak traktowac potencjalnego klienta?
                                                    Tego Was ucza w Amwayu?

                                                    Powiedz lepiej ze sam nie wiesz , zdobadz sie na szczerosc.
                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 17.08.08, 19:52
                                                    maria421 napisała:


                                                    > Powiedz lepiej ze sam nie wiesz , zdobadz sie na szczerosc.

                                                    Szkoda na ciebie jakichkolwiek słów...
                                                    Ty dostawszy do ręki sztabę złota będziesz wybrzydzała, że wolałabyś w pierścionkach. wink
                                                    Kiedy bym po raz n-ty TOBIE wyjaśnił, dlaczego - ty od razu znalazłabyś kolejny powód do krytykowania.
                                                    Jesteś klasyczną polską zrzędą i marudą, która jak czegoś nie zmiesza z błotem, to jest nieszczęśliwa.
                                                    Nie chciałbym takiego "klienta" nawet za milion dolarów.
                                                  • maria421 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 18.08.08, 09:27
                                                    skory1 napisał:


                                                    > Szkoda na ciebie jakichkolwiek słów...
                                                    > Ty dostawszy do ręki sztabę złota będziesz wybrzydzała, że wolałabyś w pierścio
                                                    > nkach. wink
                                                    > Kiedy bym po raz n-ty TOBIE wyjaśnił, dlaczego - ty od razu znalazłabyś kolejny
                                                    > powód do krytykowania.
                                                    > Jesteś klasyczną polską zrzędą i marudą, która jak czegoś nie zmiesza z błotem,
                                                    > to jest nieszczęśliwa.
                                                    > Nie chciałbym takiego "klienta" nawet za milion dolarów.
                                                    >
                                                    Jestem tylko wymagajacym konsumentem. Musisz sie jeszcze do tego przyzwyczaicsmile
                                                    Musisz sie tez nauczyc ze klientowi (nawet potencjalnemu) odpowiada sie
                                                    grzecznie na jego pytania zamiast mu grozic i go obrazac.
                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 18.08.08, 16:40
                                                    maria421 napisała:


                                                    > Musisz sie tez nauczyc ze klientowi (nawet potencjalnemu) odpowiada
                                                    > sie
                                                    > grzecznie

                                                    O ile na to zasługują.

                                                    > zamiast mu grozic i go obrazac.

                                                    Za pomówienia grożą konkretne sankcje, co jedynie starałem się uzmysłowić. Ty
                                                    tych pomówień w swoich postach miałaś aż nadto.
                                                    Co do obrażania - widzę, że wyznajesz zasadę - co wolno wojewodzie... wink))
                                                  • maria421 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 18.08.08, 17:37
                                                    skory1 napisał:

                                                    > O ile na to zasługują.

                                                    Skory, zapamietaj sobie to, czego Cie chyba na szkoleniach Amwaya nie uczyli, a
                                                    mianowicie:
                                                    1) klient ma zawsze racje
                                                    2) jezeli klient nie ma racji, to patrz punkt 1
                                                    >
                                                    > Za pomówienia grożą konkretne sankcje, co jedynie starałem się uzmysłowić. Ty
                                                    > tych pomówień w swoich postach miałaś aż nadto.
                                                    > Co do obrażania - widzę, że wyznajesz zasadę - co wolno wojewodzie... wink))

                                                    Zapoznaj sie najpierw z terminem "pomowienie".
                                                    Zapoznaj sie tez z tym jakie sankcje groza za zastraszanie.

                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 19.08.08, 08:31
                                                    maria421 napisała:


                                                    > 1) klient ma zawsze racje

                                                    Nawet jak zachowuje się po chamsku?
                                                    Sorry, ja z chamami nie chce mieć nic wspólnego.

                                                    > 2) jezeli klient nie ma racji, to patrz punkt 1

                                                    Chciałabyś. Ubliżać ludziom, szydzić z nich, ale mimo to wszyscy mają cię całować w d..., bo ty jesteś "potencjalny klient". Chyba kpisz... wink

                                                    > Zapoznaj sie tez z tym jakie sankcje groza za zastraszanie.


                                                    Jesteś beznadziejna. Żegnam.
                                                  • maria421 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 19.08.08, 10:10
                                                    Skory, po chamsku to Ty sie zachowujesz obrazajac rozmowcow i posylajac im na
                                                    priva pogrozki.
                                                  • jureek Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 01.06.08, 12:45
                                                    skory1 napisał:

                                                    > Odpowiadałem już na to pytanie nie raz, poszukaj odpowiedzi, to ją znajdziesz.

                                                    Owszem odpowiadałeś, ale nie odpowiedziałeś.
                                                    Wyższe ceny tłumaczyłeś większą koncentracja substancji czynnych w produktach z
                                                    branży chemii gospodarczej. Nie potrafiłeś już jednak uzasadnić dużo wyższej
                                                    ceny płynu do mycia szyb, gdzie koncentracja nie ma nic do rzeczy.
                                                    Potem próbowałeś wyższe ceny uzasadniać tym, że jakoby zarabiało się na
                                                    kupowaniu. Gdy zacząłem trochę drążyć ten temat, bo wydało mi się dość
                                                    nieprawdopodobne, żeby zarabiać na kupowaniu, gdy na ogół zarabia się nie na
                                                    kupowaniu, lecz na sprzedawaniu, to wycofałeś się z tego uzasadnienia pisząc, że
                                                    był to tylko skrót myślowy.
                                                    Podsumowując - podałeś tylko jeden argument uzasadniający znacząco wyższe ceny,
                                                    czyli większą koncentrację substancji czynnych. A co z towarami, gdzie ta
                                                    koncentracja jest bez znaczenia? Dlaczego mam płacić za nie aż o tyle więcej w
                                                    porównaniu do podobnych artykułów dostępnych w sklepach?
                                                    Jura
                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 01.06.08, 21:40
                                                    jureek napisał:

                                                    > A co z towarami, gdzie ta
                                                    > koncentracja jest bez znaczenia?

                                                    Wymień te, o które ci chodzi.
                                                  • jureek Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 01.06.08, 23:04
                                                    skory1 napisał:

                                                    > jureek napisał:
                                                    >
                                                    > > A co z towarami, gdzie ta
                                                    > > koncentracja jest bez znaczenia?
                                                    >
                                                    > Wymień te, o które ci chodzi.

                                                    Chociażby płyn do mycia szyb. O niego zaczęła się dyskusja o cenach.
                                                    Jura
                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 01.06.08, 21:44
                                                    jureek napisał:

                                                    > wycofałeś się z tego uzasadnienia pisząc, że
                                                    > był to tylko skrót myślowy.

                                                    Z niczego się nie wycofałem. ZARABIA się na kupowaniu, przy spełnieniu warunku
                                                    rozwinięcia sieci osób robiących TO SAMO, czyli kupujących na własne potrzeby, a
                                                    nie ganiających z produktami po ludziach i z obłędem w oczach - "komu by tu coś
                                                    wcisnąć."
                                                    Załapałeś wreszcie?
                                                  • jureek Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 01.06.08, 23:10
                                                    skory1 napisał:

                                                    > Z niczego się nie wycofałem. ZARABIA się na kupowaniu, przy spełnieniu warunku
                                                    > rozwinięcia sieci osób robiących TO SAMO, czyli kupujących na własne potrzeby,
                                                    > a
                                                    > nie ganiających z produktami po ludziach i z obłędem w oczach - "komu by tu coś
                                                    > wcisnąć."

                                                    A jak rozwiniesz sieć setek ludzi kupujących na własne potrzeby duże ilości
                                                    produktów Amwaya, a sam tych produktów kupował nie będziesz (bo np. nie uda Ci
                                                    się przekonać do nich własnej żony), to zarobisz, czy nie?
                                                    Jura
                                                  • skory1 Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 17.08.08, 19:46
                                                    jureek napisał:

                                                    > A jak rozwiniesz sieć setek ludzi kupujących na własne potrzeby
                                                    > duże ilości
                                                    > produktów Amwaya, a sam tych produktów kupował nie będziesz (bo np.
                                                    > nie uda Ci
                                                    > się przekonać do nich własnej żony), to zarobisz, czy nie?
                                                    > Jura

                                                    Po pierwsze - nie muszę przekonywać do nich żony, bo żona sama jest do nich
                                                    przekonana, jako osoba, która UŻYWA tych produktów, w przeciwieństwie do twojego
                                                    teoretyzowania.
                                                    Po drugie - znowu wyłazi elementarny brak logiki w twoim myśleniu.
                                                    JAK mogę namawiać ludzi do robienia czegoś, czego SAM nie robię?
                                                    Przecież KAŻDY pomyśli, że coś tu nie halo.
                                                    Pierwszym krokiem jest konsumpcja własna, potem idzie budowanie sieci. Jest
                                                    ABSURDEM oczekiwanie, że zbuduję przynoszącą dochody sieć na BRAKU
                                                    wiarygodności. Od razu widać, że nic z tego biznesu nie rozumiesz...
                                                    Albo sam masz tendencję do "kiwania" ludzi, skoro taka sytuacja wydaje ci się
                                                    możliwa.
                                                  • annajustyna Re: A ja chcialabym rzeczywiscie 23.05.08, 22:07
                                                    Babo, ja zawsze czulam, ze jestes materialistkasad Az tak sie na bmw i rolexy
                                                    napalilas? W kazdym razie mi zadnych plynow do toalet od Skorego nie wcisniesz!
                                                  • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 23.05.08, 18:57
                                                    czajnik40 napisała:

                                                    > a moze jednak o ten diament chodzi? ze nie kazdy powinien zrozumiec
                                                    > o so szie
                                                    > roshodzi?

                                                    Nie kazdy CHCE. Wolna wola.
                                                  • jureek Re: nie znalazlem amway:))))) 24.05.08, 11:57
                                                    skory1 napisał:

                                                    > Nie kazdy CHCE. Wolna wola.

                                                    Zachwalasz ten byznes, a jak chcę od Ciebie konkretnych informacji, to się
                                                    migasz. Sam znalazłem sobie ten plan, jest ogólnie dostępny w sieci, a Ty
                                                    starasz się stwarzać wrażenie, jakby to nie wiadomo jak tajemna wiedza była, że
                                                    tylko osobiście możesz ją przekazać.
                                                    Poza tym nieprawdą jest, co napisałeś, że zarabia się na kupowaniu. To od razu
                                                    wydało mi się podejrzane, ale na oficjalnej stronie Amwaya nie ma już takich
                                                    cudów. Jest tam jasno napisane, że zarabia się nie na kupowaniu, lecz na
                                                    sprzedawaniu i obrocie zarekomendowanych osób.
                                                    Jura
                                                  • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 26.05.08, 10:10
                                                    jureek napisał:

                                                    > Sam znalazłem sobie ten plan, jest ogólnie dostępny w sieci,

                                                    Jeśli ktoś go opublikował, to postąpił niezgodnie z zasadami.

                                                    > Poza tym nieprawdą jest, co napisałeś, że zarabia się na kupowaniu. To od razu
                                                    > wydało mi się podejrzane, ale na oficjalnej stronie Amwaya nie ma już takich
                                                    > cudów. Jest tam jasno napisane, że zarabia się nie na kupowaniu, lecz na
                                                    > sprzedawaniu i obrocie zarekomendowanych osób.

                                                    Zarabianie na kupowaniu było skrótem myślowym, którego użyłem. Przykro mi, że tego nie zrozumiałeś.
                                                    Następnym razem postaram się wyjaśnić to bardziej łopatologicznie. wink
                                                  • jureek Re: nie znalazlem amway:))))) 26.05.08, 10:23
                                                    skory1 napisał:

                                                    > jureek napisał:
                                                    >
                                                    > > Sam znalazłem sobie ten plan, jest ogólnie dostępny w sieci,
                                                    >
                                                    > Jeśli ktoś go opublikował, to postąpił niezgodnie z zasadami.

                                                    Ten plan jest dostępny i na polskiej, i na niemieckiej oficjalnej stronie Amwaya.
                                                    Jura
                                                  • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 26.05.08, 13:11
                                                    jureek napisał:

                                                    > Ten plan jest dostępny i na polskiej, i na niemieckiej oficjalnej
                                                    > stronie Amwaya.

                                                    Niestety, jesteś w błędzie, to co tam jest to zaledwie ZARYS, wybierz się na
                                                    publiczną prezentację a sam sie przekonasz, na czym polega różnica.
                                                  • jureek Re: nie znalazlem amway:))))) 26.05.08, 13:59
                                                    skory1 napisał:

                                                    > jureek napisał:
                                                    >
                                                    > > Ten plan jest dostępny i na polskiej, i na niemieckiej oficjalnej
                                                    > > stronie Amwaya.
                                                    >
                                                    > Niestety, jesteś w błędzie, to co tam jest to zaledwie ZARYS, wybierz się na
                                                    > publiczną prezentację a sam sie przekonasz, na czym polega różnica.

                                                    Czyli znowu wprowadzanie w błąd (albo skrót myślowy), bo na stronie (oficjalnej)
                                                    nie napisano, że jest to zarys, tylko nazwano to planem.
                                                    Jura
                                                  • skory1 Re: nie znalazlem amway:))))) 26.05.08, 14:33
                                                    jureek napisał:


                                                    > Czyli znowu wprowadzanie w błąd (albo skrót myślowy), bo na stronie
                                                    > (oficjalnej)
                                                    > nie napisano, że jest to zarys, tylko nazwano to planem.

                                                    Ręce opadają...
                                                    Wiesz co, nikt cię nie zamierza zmuszać abyś to robił, ani nawet abyś to
                                                    rozumiał. wink
                                                    Zajmij się czymś pożytecznym, zamiast ciągle szukać dziury w całym.
                                                    Żegnam, dalsza dyskusja z tobą jest bez sensu, przy twoim nastawieniu.
                                                  • jureek Re: nie znalazlem amway:))))) 26.05.08, 15:41
                                                    skory1 napisał:

                                                    > Ręce opadają...
                                                    > Wiesz co, nikt cię nie zamierza zmuszać abyś to robił, ani nawet abyś to
                                                    > rozumiał. wink

                                                    Ciekawe, czy na żywo też w taki sposób wyjaśniasz czyjeś wątpliwości, jak robisz
                                                    to tutaj. Zwasze tak szybko Ci ręce opaają, gdy trzeba coś wyjaśnić?

                                                    > Zajmij się czymś pożytecznym, zamiast ciągle szukać dziury w całym.

                                                    Dziękuję za dobrą, acz nieproszoną radę zajęcia się czymś pożytecznym. Chciałbym
                                                    Cię jednak poinformować, że moje zajęcia wybieram sobie sam i nie odnoszę
                                                    wrażenia, żeby z tych zajęć żadnego nie było pożytku. No i czasami. dla
                                                    odprężenia dobrze jest się zająć czymś, co pozornie żadnego bezpośredniego
                                                    pożytku nie przynosi. Pośrednim pożytkiem w takim wypadku jest dobry nastrój i
                                                    odprężenie. A więc rada za radę - odpręż się, Skory1 smile

                                                    > Żegnam, dalsza dyskusja z tobą jest bez sensu, przy twoim nastawieniu.

                                                    Rozumiem, że krytyczne nastawienie i dociekliwość nie są mile widziane.
                                                    Jura
                                                    >
                                        • maria421 Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 19:35
                                          skory1 napisał:


                                          > Od razu widać, że nigdy nie widziałes planu marketingowego AMWAY.
                                          > Zarabianie zaczyna się od pewnego poziomu obrotów. To oczywiste, że jeśli
                                          > będziesz pojedynczą osobą, która kupi JEDEN produkt to nie ma mowy o zarabianiu
                                          > .
                                          > wink Mając umowę licencyjną możesz najwyżej oszczędzić, poprzez nabycie owego
                                          > produktu w cenie hurtowej. Zarabianie zaczyna się w momencie zbudowania pewnej
                                          > grupy konsumenckiej, w której spełniony jest warunek regularnych zakupów.
                                          > Zaznaczam - grupa konsumencka to nie grupa klientów, nie mylmy tych dwóch
                                          > rzeczy. Grupa konsumencka to grupa ludzi mających podpisane umowy licencyjne z
                                          > AMWAY, dzięki czemu może nabywać produkty w cenach hurtowych i zbierać za nie
                                          > wspomniane punkty.
                                          >
                                          Czyli zarabia sie nie na produkcie a na "sieci".
                                    • maria421 Re: nie znalazlem amway:))))) 19.05.08, 13:44
                                      skory1 napisał:

                                      > Potrafię.
                                      > Ile ZAROBISZ na tym, że kupujesz produkty w markecie? wink Nic.
                                      > Jeśli zbudujesz sieć osób, które będą kupowały DLA SIEBIE produkty AMWAY, to
                                      > dzięki programowi lojalnościowemu - podobnemu do punktów VITAY na stacjach
                                      > ORLEN-u - zaczniesz na tym dużo zarabiać.
                                      > Jeśli TO dla ciebie nie jest logiczne, to ja już nie wiem, co ty rozumiesz pod
                                      > pojęciem - logika. wink

                                      Skory, ja chce zebys Ty mi dal TWOJA odpowiedz, a nie odpowiedz z katalogu
                                      odpowiedzi Amwaya.
                                      Ja sie pytam dlaczego mialabym placic kilkakrotnie wiecej za plyn do mycia
                                      okien produkcji Amwaya jezeli kazdym normalnym plynem umyje tak samo dobrze okna.
                                      Co ma ten plyn Amwaya co usprawiedliwia jego wysoka cene? Daje gwarancje ze okna
                                      sie po nim przez rok nie ubrudza, czy co?

                                      Prosze Cie, nie opowiadaj mi o zarabianiu na tworzeniu sieci, bo nie mam zamiaru
                                      tworzyc sieci. Powiedzmy ze chce byc koncowym odbiorca Amwaya. Co mi to da?

                                      Przyklady punktow za wiernosc jako "zarabianie" ?? Nie myl zarabiania z
                                      oszczedzaniem.
                    • maria421 Re: nie znalazlem amway:))))) 18.05.08, 13:48
                      bo4630 napisał:

                      Miales szukac slowa "sekta"
          • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 17.05.08, 23:12
            annajustyna napisała:

            > Tak, tak, encyklika "Evangelium vitae" wrecz zaleca przynaleznsc do
            > tej
            > organizacjismile))

            Nie wierzysz to sama napisz do Rzecznika Prasowego KEP.
            Odkąd to FIRMA jest ORGANIZACJĄ? wink
            • annajustyna Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 10:26
              Chlopie, jesli Twoje sumienie pozwala Ci na przynaleznosc do takiej organizacji
              prania mozgu, to prosze bardzo. Mnie uczyli, czego innego w OD (tylko nie pisz,
              wielki katoliku, ze nie wiesz, co to jest, bo wstyd).
              • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 16:10
                annajustyna napisała:

                > Chlopie, jesli Twoje sumienie pozwala Ci na przynaleznosc do takiej
                > organizacji
                > prania mozgu,

                Moje sumienie ma sie dobrze, a twoje?
                Dekalog, przykazanie VIII. "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu."
                Pod rozwagę dla wszystkich "chrześcijan" plujących na AMWAY i współpracujących z
                tą firmą ludzi.
                Wstydem jest zachowanie takich osób jak ty i mówiących o sobie - "katolik". wink
                • annajustyna Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 16:56
                  Bredzisz, chlopcze. Jestes apostolem Amwaa i prowadzisz nowa ewangelizacje. Wg
                  katechizmu Amwaya jestes wrecz swietym. A przykazanie VII pürzytaczane w tym
                  kontekscie dopiero dowodzi niezrozumienia swoich czynow.
                  • jessi_a Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 17:04
                    a dlaczego na moj post nie odpowiedzial, no niewygodny temat,
                    chodzi o wolnosc slowa i wyrok sadu
                    • annajustyna Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 17:05
                      Czeka widac na objawienie sw. Amwaya, zeby mu powiedzial, co ma natrzaskac na
                      klawiaturzesmile
                      • czajnik40 Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 18:45
                        a z ta modlitwa o podwyzke to tylko u swintego amwaya skuteczne jest ?
                        i czy podwyzka w innych firmach tez wchodzi w gre? czy tylko w organizacjach?
                        kurcze Krysia, fajnie ze som tacy swienci jeszcze na tym swiecie smile)))))))))
                        • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 21:11
                          czajnik40 napisała:

                          > a z ta modlitwa o podwyzke to tylko u swintego amwaya skuteczne jest ?

                          "Dyskusja" zeszła na poziom rynsztoka, nic dziwnego, gdy brakuje argumentów
                          merytorycznych... wink Nie mówiąc o wiedzy.
                          • czajnik40 Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 21:23
                            ta " wiedza" to stoi u nas na wsi w szafce kuchennej.Juz trzy lata.
                            Wolimy nawet " Ludwik" od tej " wiedzy".
                            Nie pomne juz kto w prezencie otrzymal, ale nie , dziekuje, nie polecam na
                            przyszlosc.
                            • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 08:08
                              czajnik40 napisała:

                              > ta " wiedza" to stoi u nas na wsi w szafce kuchennej.Juz trzy lata.

                              I ani razu tego nie wypróbowaliście? wink
                              To ma być mądre? wink

                              > dziekuje, nie polecam na
                              > przyszlosc.

                              Trudno coś polecać lub nie polecać jeśli się tego tak naprawdę NIE ZNA. wink
                          • jessi_a Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 21:28
                            Ty lepiej odpowiedz jak to bylo z tym wyrokiem sadowym. Patrz moj
                            watek o polkownikach.
                            • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 08:08
                              jessi_a napisała:

                              > Ty lepiej odpowiedz jak to bylo z tym wyrokiem sadowym.

                              Poszukaj sobie sama na sieci, nie chce mi sie tłuc tego co drugi wątek.
                              • maria421 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 08:34
                                skory1 napisał:

                                > Poszukaj sobie sama na sieci, nie chce mi sie tłuc tego co drugi wątek.
                                >
                                >
                                Skory, postaraj sie w koncu o link do wyroku i zamiesc go tutaj. Nie boj sie, tu
                                sa ludzie, ktotzy jezyk prawniczy potrafia zrozumiec.

                                Bo do tej pory Twoje "tluczenie tego co drugi watek" to w najlepszym razie
                                zamieszczenie streszczenia wyroku oraz notatki prasowej w ktorej ktos sie oburza
                                na pewne aluzje w filmie.

                                O twoim "tluczeniu" argumentami w stylu "a czytalas wyrok" juz nie wspomne.
                                • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 09:00
                                  maria421 napisała:

                                  > Bo do tej pory Twoje "tluczenie tego co drugi watek" to w
                                  > najlepszym razie
                                  > zamieszczenie streszczenia wyroku

                                  Jak tobie to nie wystarcza, to już nie wiem co cię przekona. Ty się po prostu
                                  uparłaś, że cokolwiek ci się powie, cokolwiek ci się pokaże, ty sie nie dasz
                                  przekonać i już. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak przez swoje zachowanie się
                                  ośmieszasz. wink
                                  Masz umysł zamknięty na jakąkolwiek argumentację, a w takiej sytuacji dalsza
                                  dyskusja z tobą jest po prostu stratą czasu. Wbiłaś sobie coś do głowy, jakąś
                                  urojoną wizję "AMWAY-a - samo zło" wink i trwasz przy tym jak przy niepodległości. wink
                                  Żegnam.
                                  • annajustyna Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 09:44
                                    ty za to, ze swoim slepym zapatrzeniem w Amwaya sie nie osmieszasz.
                                    Ani troche. NIektorych ludzi nie interesuja piramidy i zycie
                                    podporzadkowane firmie - ciezko to zrozumiec?
                                    • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 09:50
                                      annajustyna napisała:

                                      > ciezko to zrozumiec?

                                      Widać, że TY niewiele z tego rozumiesz.
                                      • annajustyna Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 09:52
                                        Wlasnie. Ja np. pracuje przy badaniach na raka. uwazam, ze to
                                        zdecydowanie bardziej spolecznie uzyteczne zajecie.
                                        • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 10:02
                                          annajustyna napisała:

                                          > Ja np. pracuje przy badaniach na raka.

                                          I chwała ci za to, zajmij się więc tym, na czym się ZNASZ.
                                  • maria421 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 13:47
                                    skory1 napisał:

                                    Jak tobie to nie wystarcza, to już nie wiem co cię przekona. Ty się po prostu
                                    > uparłaś, że cokolwiek ci się powie, cokolwiek ci się pokaże, ty sie nie dasz
                                    > przekonać i już. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak przez swoje zachowanie się
                                    > ośmieszasz. wink
                                    > Masz umysł zamknięty na jakąkolwiek argumentację, a w takiej sytuacji dalsza
                                    > dyskusja z tobą jest po prostu stratą czasu. Wbiłaś sobie coś do głowy, jakąś
                                    > urojoną wizję "AMWAY-a - samo zło" wink i trwasz przy tym jak przy niepodległości
                                    > . wink
                                    > Żegnam.

                                    Czyli- brak Ci argumentow???
                                    A ja tylkon prosilam o link do wyroku....
                                    >
                                    >
                          • jessi_a Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 21:35
                            a dlaczego podobne zdanie o Amwayu maja Niemcy, zarowno Ci ktorzy
                            pracowali dla tej firmy 30 lat temu, jak i aktualnie/pare przykladow
                            przytoczylam. Nazwiesz to zbiegiem okolicznosci.
                            • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 08:11
                              jessi_a napisała:

                              > a dlaczego podobne zdanie o Amwayu maja Niemcy, zarowno Ci ktorzy
                              > pracowali dla tej firmy 30 lat temu, jak i aktualnie/pare przykladow
                              > przytoczylam. Nazwiesz to zbiegiem okolicznosci.

                              Nie, nazwę to statystyką. wink
                              Wszędzie na świecie spotka się głupców, ignorantów i paranoików, Polacy nie mają
                              w tej dziedzinie monopolu. wink
                              WSZYSCY Niemcy takiego zdania nie mają, tak samo jak WSZYSCY Polacy więc nie
                              uogólniaj.
                              • maria421 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 08:27
                                skory1 napisał:

                                > Nie, nazwę to statystyką. wink
                                > Wszędzie na świecie spotka się głupców, ignorantów i paranoików, Polacy nie maj
                                > ą
                                > w tej dziedzinie monopolu. wink
                                > WSZYSCY Niemcy takiego zdania nie mają, tak samo jak WSZYSCY Polacy więc nie
                                > uogólniaj.
                                >
                                Wybacz, ale to nie jest argument.
                                Poziom firmy mierzy sie zadowoleniem klientow, nie zadowoleniem WSZYSTKICH
                                Niemcow czy WSZYSTKICH Polakow.
                                >
                                • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 08:52
                                  maria421 napisała:

                                  > Wybacz, ale to nie jest argument.

                                  No jasne, bo nie potwierdza twojej tezy, że "AMWAY jest." wink

                                  > Poziom firmy mierzy sie zadowoleniem klientow,

                                  Ci, którzy korzystają z tych produktów a są KLIENTAMI - nie rozwijają tego
                                  biznesu - są zadowoleni, bo inaczej by ich nie używali. Elementarna logika drogi
                                  Watsonie. wink
                                  Sam mam ludzi, którzy się ze mną skontaktowali by ode mnie kupić produkty, z
                                  którymi zetknęli się w przeszłości, więc znają ich jakość.
                                  Skoro ty jesteś z nich niezadowolona, to wymień te które używałaś. Potrafisz? wink
                                  • annajustyna Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 09:42
                                    No ale nie uzywaja - kolezanka pisala, ze produkt stoi w szafce juz
                                    od 3 lat, bo kiepski...
                                  • maria421 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 13:53
                                    skory1 napisał:


                                    > No jasne, bo nie potwierdza twojej tezy, że "AMWAY jest." wink

                                    Nie, dlatego ze operujesz slowem WSZYSCY, jakby to mialo cokolwiek do rzeczy.

                                    > Ci, którzy korzystają z tych produktów a są KLIENTAMI - nie rozwijają tego
                                    > biznesu - są zadowoleni, bo inaczej by ich nie używali. Elementarna logika drog
                                    > i
                                    > Watsonie. wink

                                    A ci ktorzy prowadza biznes nie sa rowniez KLIENTAMI Amwaya?

                                    > Sam mam ludzi, którzy się ze mną skontaktowali by ode mnie kupić produkty, z
                                    > którymi zetknęli się w przeszłości, więc znają ich jakość.
                                    > Skoro ty jesteś z nich niezadowolona, to wymień te które używałaś. Potrafisz? ;

                                    Nie uzywalam zadnych, bo nikt mnie nie potrafil przekonac ze jakosc tych
                                    produktow usprawiedliwia ich cene.
                                    A rozprowadzac ich nigdy nie mialam zamiaru.
                          • annajustyna Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 22:21
                            O moj drogi, nigdzie nie napisalam, ze Amway to rynsztok. Bardzo sie ciesze, ze
                            mnie ubieglesbig_grin
                • maria421 Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 22:38
                  skory1 napisał:


                  > Moje sumienie ma sie dobrze, a twoje?
                  > Dekalog, przykazanie VIII. "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swe
                  > mu."
                  > Pod rozwagę dla wszystkich "chrześcijan" plujących na AMWAY i współpracujących
                  > z
                  > tą firmą ludzi.
                  > Wstydem jest zachowanie takich osób jak ty i mówiących o sobie - "katolik". wink

                  Skory, nie zauwazylam zeby tu ktokolwiek plul na konkretnych ludzi.

                  Natomiast plucie na firme jest jak najbardziej dozwolone , bo firma to filrma, a
                  nie swietosc zadnasmile
                  Firma nie jest objeta konstytucyjna ochrona nietykalnosci cielesnej zeby na nia
                  pluc nie bylo mozna smile))
                  >
                  >
                  • annajustyna Re: Amway, Herbalife i inni 18.05.08, 22:41
                    Skory i firma to jednoscbig_grin
                    • mateuszwierzbicki podobno od 1 czerwca Amway będzie zdelegalizowany! 18.05.08, 22:49
                      ale nie wiem, czy to prawdziwa wiadomość.
                      • annajustyna Re: podobno od 1 czerwca Amway będzie zdelegalizo 18.05.08, 23:04
                        Biedny Skory pojdzie na bezrobociesad
                      • skory1 Re: podobno od 1 czerwca Amway będzie zdelegalizo 19.05.08, 08:39
                        mateuszwierzbicki napisał:

                        > ale nie wiem, czy to prawdziwa wiadomość.

                        Tak samo prawdziwa, jak to, że Księżyc jest z sera. wink
                        • annajustyna Re: podobno od 1 czerwca Amway będzie zdelegalizo 19.05.08, 09:41
                          I jak to, ze Amway nie robi wody z mozgubig_grin
                          • skory1 Re: podobno od 1 czerwca Amway będzie zdelegalizo 19.05.08, 09:49
                            annajustyna napisała:

                            > I jak to, ze Amway nie robi wody z mozgubig_grin

                            Wyzwiska nazywasz wolnością słowa???
                            • annajustyna Re: podobno od 1 czerwca Amway będzie zdelegalizo 19.05.08, 09:51
                              To nie wyzwisko, to faktsad
                              • skory1 Re: podobno od 1 czerwca Amway będzie zdelegalizo 19.05.08, 10:01
                                annajustyna napisała:

                                > To nie wyzwisko, to faktsad

                                Pod taki "fakt" można podczepić wszystko co zechcesz. Nie ośmieszaj się,
                                kompletnie nie rozumiesz co to są fakty a co opinie.
                  • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 08:38
                    maria421 napisała:

                    > Natomiast plucie na firme jest jak najbardziej dozwolone , bo firma
                    > to filrma,
                    > a
                    > nie swietosc zadnasmile

                    Ty chyba żartujesz???

                    Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
                    Art. 26. 1. Kto rozpowszechnia nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd wiadomości o przedsiębiorstwie, w szczególności o osobach kierujących przedsiębiorstwem, wytwarzanych towarach, świadczonych usługach lub stosowanych cenach albo o sytuacji gospodarczej lub prawnej przedsiębiorstwa, w celu szkodzenia przedsiębiorcy,
                    podlega karze aresztu lub grzywny.

                    Tak ci się śpieszy do sądu? wink

                    > Firma nie jest objeta konstytucyjna ochrona

                    Jest objęta ochroną USTAWY, tak jak i wszystkie inne firmy.
                    Jej oczernianie może się dla ciebie przykro skończyć, nie grożę tylko ostrzegam - zastanów się co robisz. Niewiedza nie usprawiedliwia.
                    • annajustyna Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 09:41
                      O prosze, grozby karalne juz pojawilybig_grinDD
                      • konrad-walenrod Von der Wall Street bis zur Marszałkowska.... 19.05.08, 10:04
                        annajustyna napisała:

                        > O prosze, grozby karalne juz pojawilybig_grinDD
                        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~+

                        Neben dem fanatischen Islamismus, gibt es auch das fanatische internationale Großkapital.

                        Von der Wall Street bis zur Marszałkowska....
                    • maria421 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 14:12
                      skory1 napisał:

                      >
                      > Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
                      > Art. 26. 1. Kto rozpowszechnia nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd wiadomości
                      > o przedsiębiorstwie, w szczególności o osobach kierujących przedsiębiorstwem,
                      > wytwarzanych towarach, świadczonych usługach lub stosowanych cenach albo o sytu
                      > acji gospodarczej lub prawnej przedsiębiorstwa, w celu szkodzenia przedsiębiorc
                      > y,
                      > podlega karze aresztu lub grzywny.
                      >
                      > Tak ci się śpieszy do sądu? wink

                      Moj drogi, jak juz cytujesz, to dobrze byloby zebys rozumial co cytujesz.
                      Ja nie jestem konkurencja dla Amwaya, Dederko tez nie. Wiec nam na Amwaya pluc
                      wolno.
                      I jeszcze jedno, ja nie rozpowszechniam nieprawdziwych wiadomosci o
                      przedsiebiorstwie, lecz jedynie moje opinie i mam do tego swiete prawo.

                      > Jest objęta ochroną USTAWY, tak jak i wszystkie inne firmy.
                      > Jej oczernianie może się dla ciebie przykro skończyć, nie grożę tylko ostrzegam
                      > - zastanów się co robisz. Niewiedza nie usprawiedliwia.

                      Czlowieku, czy Ty wiesz co piszesz????
                      Negatywna opinia to jest wedlug Ciebie oczernianie???

                      Jak juz chcesz cytowac ustawy to sie troche sam poducz.
                    • a_weasley Re: Amway, Herbalife i inni 18.07.09, 09:34
                      Skory1 trafnie zauważył:

                      > - zastanów się co robisz. Niewiedza nie usprawiedliwia.

                      a potem, nie stosując powyższego do siebie, napisał, co mu
                      powiedzieli na szkoleniu:

                      >> Art. 26. 1. Kto rozpowszechnia nieprawdziwe lub wprowadzające
                      >> w błąd wiadomości o przedsiębiorstwie, w szczególności
                      >> o osobach kierujących przedsiębiorstwem, wytwarzanych
                      >> towarach, świadczonych usługach lub stosowanych cenach
                      >> albo o sytuacji gospodarczej lub prawnej przedsiębiorstwa,
                      >> w celu szkodzenia przedsiębiorcy,

                      > Tak ci się spieszy do sądu?

                      Nie tak szybko, panie mecenasie.
                      Ostatnie cztery zacytowane słowa wskazują, że chodzi o tzw.
                      przestępstwo kierunkowe. Oprócz spełnienia całej reszty dyspozycji z
                      okoliczności musi wynikać wskazany cel. Tu zaś nic nie wskazuje, by
                      Maria421 czy ktokolwiek inny z dyskutantów miał interes w szkodzeniu
                      Amwayowi.
                      Ustawa mówi o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Podobne przepisy
                      istnieją w innych krajach, a jakoś nie słychać, żeby FIAT ciągał
                      Springera po sądach, bo w AutoBildzie odwołali się do
                      konceptu "Fehler In Allen Teilen" albo ogólnie zjechali ten czy inny
                      model.
                      Zasadą bowiem w cywilizowanym kraju jest wolność słowa, a wszelkie
                      jej ograniczenia wyjątkiem. Przypominam w tym momencie, że
                      exceptiones non extendendae sunt (dla niewładających Starszą
                      Mową: "wyjątków nie wolno rozszerzać").
    • kolonistka Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 11:28
      nie ma to jak dyskusja wink))) az milo do Was zajrzec smile))

      Tak se mysle (czasami mi sie zdarza - nasila sie na poczatku
      tygodnia tongue_out) ze moze zostawmy kazdemu wolny wybor srodka myjacego,
      plynu do picia czy zwalczania hemoroidow smile))

      Tak ja pojmuje wolnosc smile)) naiwne co ?tongue_out
      • jureek Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 11:35
        kolonistka napisała:

        > nie ma to jak dyskusja wink))) az milo do Was zajrzec smile))
        >
        > Tak se mysle (czasami mi sie zdarza - nasila sie na poczatku
        > tygodnia tongue_out) ze moze zostawmy kazdemu wolny wybor srodka myjacego,
        > plynu do picia czy zwalczania hemoroidow smile))

        Masz rację - chcącemu nie dzieje się krzywda.
        Dodałbym do tej listy jeszcze wolny wybór filmów, które ktoś chce oglądać.
        Jura
        • kolonistka Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 13:48
          jureek napisał:

          >
          > Masz rację - chcącemu nie dzieje się krzywda.
          > Dodałbym do tej listy jeszcze wolny wybór filmów, które ktoś chce
          oglądać.
          > Jura

          nieee.. no Jerzy .. to, to bylaby juz samowolka smile)
          • jessi_a a ogladaliscie Szlaban Dederki ? 19.05.08, 13:50

        • maria421 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 14:13
          jureek napisał:
          >
          > Masz rację - chcącemu nie dzieje się krzywda.
          > Dodałbym do tej listy jeszcze wolny wybór filmów, które ktoś chce oglądać.
          > Jura

          Nic dodac nic ujac.
          Niech kazdy kupuje co chce i niech kazdy oglada co chce.
      • skory1 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 13:54
        kolonistka napisała:


        > Tak ja pojmuje wolnosc smile)) naiwne co ?tongue_out

        Nie, to jest słuszne.
        No, ale zaraz cię zakrzyczą, że "jedynie słuszne" jest plucie na AMWAY. wink Bo
        "jak ktoś śmie" mieć o tej firmie pozytywne zdanie? ;P
        • maria421 Re: Amway, Herbalife i inni 19.05.08, 14:18
          skory1 napisał:

          > kolonistka napisała:
          >
          >
          > > Tak ja pojmuje wolnosc smile)) naiwne co ?tongue_out
          >
          > Nie, to jest słuszne.
          > No, ale zaraz cię zakrzyczą, że "jedynie słuszne" jest plucie na AMWAY. wink Bo
          > "jak ktoś śmie" mieć o tej firmie pozytywne zdanie? ;P
          >
          >
          Skory, do Twojego pojawienia sie na tym forum mialam do Amwaya stosunek zupelnie
          obojetny.
          Rozmowa zaczela sie od zakazu wyswietlania filmu Dederki, ktory to zakaz uwazam,
          podobnie jak Jureek, za skandal, za przezytek cenzury.

          To Ty skierowales rozmowe na firme Amway. I musze powiedziec, ze po tym co tu
          napisales moj stosunek wobec Amwaya z obojetnego zamienia sie w negatywny....

          Nie zrobiles tu dobrej reklamy Twojej firmie....
    • wsiowa.baba Re: Amway, Herbalife i inni 17.08.08, 20:18
      Niesamowite! Kto wyciagnal taki stary, zamkniety juz watek z lamusa?
      Przeciez to nawet nie archiwum tylko archeologia!
      • jessi_a Re: Amway, Herbalife i inni 17.08.08, 21:44
        adwokat skory
        • maria421 Re: Amway, Herbalife i inni 18.08.08, 09:24
          jessi_a napisała:

          > adwokat skory

          Poda mnie do sadu za "publiczne szkalowanie firmy Amway na forum" oraz za
          wybrzydzanie zamiast okrzykow zachwytu smile
          • annajustyna Re: Amway, Herbalife i inni 19.08.08, 10:12
            Eee, a juz myslalam, ze to Baba odswiezyla, chcac sie pochwalic sukcesami w
            sprzedazy plynu do mycia wszytskiego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka