jessi_a
09.06.08, 17:10
Wiedzialam, ze dzisiaj po pracy wypije piwko, wiec wybralam sie do
pracy srodkami komunikacji miejskiej.
Wracam sobie do domu autobuse. Przede mna siedzi para w bardzo
srednim wieku, co to sie nigdy praca nie skalala i rozmawiaja. W
pewnym momencie rozmowa zeszla na temat wczorajszego meczu. Dama
zabiera glos - najwazniejsze, ze wczoraj wygralismy z Polakami, bo
Polacy to banda. Siedzialam cichutko za nimi, ale w tym momencie nie
wytrzymala, cholera co za parszywa natura. Powiedzialam co mysle i
jeszcze dodalam, aby sie poprawnie nauczyla wymawiac nazwisko
Podolski bo on tez z tej bandy sie wywodzi. Niestety musialam juz
wysiasc. Wstalam a caly autobus na mnie, nawet kierowca. W tym
momencie zauwazylam, ze ja dzisiaj cala na bialo-czerwono odziana,
nawet buty.
Usmiechnelam sie glupio i wysiadlam.