ro-bert
08.08.08, 22:53
Czy moze ktos z szanownych forumowiczow juz to przerabial?
Nastepujaca sytuacja:
Podczas krotkiego urlopu w Polsce syn idac lewym poboczem szosy
zostaje potracony przez samochod. Kierowca auta (kobieta)przyznaje w
obecnosci policji, ze zjechala na pobocze gdyz... szukala czegos w
torebce.
Obrazenia syna sa dzieki Bogu tylko powierzchowne, co nie zmienia
faktu, ze powstaly pewne koszta (karetka, pierwsze badania na izbie
przyjec, koszty transportu do hotelu itp.) ktore ktos musi pokryc.
Pytania:
- ktore z tych kosztow pokrywa ubezpieczalnia zdrowotna (w tym
wypadku AOK)?
- z czym nalezy zwrocic sie do ubzpieczalni, w ktorej chlopak jest
ubezpieczony "od wypadku"
- ktore koszta zglosic nalezy prawnikowi, ktory przejac ma nasze
(rowniez moj drugi syn i ja bylismy ofiarami wypadku i jedynie
dzieki szybkiej reakcji udalo nam sie uniknac obrazen cielesnych)
przedstawicielstwo z pododztwa cywilnego?
Chodzi mi jedynie o uwagi lub informacje bazujace na wlasnych
doswiadczeniach, ktore pomoglyby mi rozwianiu kilku niejasnoci,
ktore mam zabierajac sie za te sprawe.
Nie chodzi o wiazace poradnictwo prawne!
Z gory dziekuje.