Dodaj do ulubionych

Dzwiek tsukubai

14.03.11, 11:27
Jestem od 10 dni w Japonii. Bylem w Kioto, gdy przyszlo trzesienie ziemi. Kioto pozostalo
nietkniete. Dzien wczesniej pojechalem w gory do pewnej zagadkowej swiatyni.
Wiedzialem, ze przy tej swiatyni jest ciekawy ogrod. W tym ogrodzie natknalem sie
na tsukubai - studnia w ogrodach japonskich. Wsluchalem sie w dzwiek opadajacych
kropli wody. Ta studnia byla idealnie "nastrojona". Idealnie. To jest bardzo trudne.
Wiem bo sam w moim podwarszawskim ogrodzie mam tsukubai; i wiem jak trudno
ja dobrze "nastroic". Jest to dzwiek bardzo delikatny, przywodzacy na mysl tylko
jednego kompozytora: Chopina. Takich tsukubai sa w Japonii tysiace. I moze to
jest wyjasnienie dlaczego Japonczycy tak ukochali muzyke Chopina. Nie znam
lepszego wyjasnienia...
Obserwuj wątek
    • jdrk Re: Dzwiek tsukubai 14.03.11, 21:17
      Ale ci zazdroszczę tych ogrodów! A możesz rozwinąć o co chodzi z tym nastrojeniem?
      • onofrio Re: Dzwiek tsukubai 15.03.11, 02:36
        jdrk napisał:

        > Ale ci zazdroszczę tych ogrodów! A możesz rozwinąć o co chodzi z tym nastrojeni
        > em?


        Postaram sie po powrocie do domu umiescic tu zdjecie tej tsukubai :)
        Ale to trzeba uslyszec w naturze...
        • jdrk Re: Dzwiek tsukubai 17.03.11, 00:50
          onofrio napisał:

          > Ale to trzeba uslyszec w naturze...
          No, zdaję sobie sprawę... Ale i tak czekam z niecierpliwością na opis ;-)
          • onofrio Re: Dzwiek tsukubai 17.03.11, 03:14
            jdrk napisał:

            > onofrio napisał:
            >
            > > Ale to trzeba uslyszec w naturze...
            > No, zdaję sobie sprawę... Ale i tak czekam z niecierpliwością na opis ;-)
            >

            No zatrzeslo nami przedwczoraj w Kioto. Nazywa sie to "wtorne trzesienie ziemi".
            Hotel wychylil sie w jedna strone, potem w druga ... Dziwne uczucie.

            Jesli chodzi o tsukubai, to bede pracowal nad moim ogrodem po powrocie.
            Jesli uda mi sie uzyskac pozadany dzwiek, to moze spotkamy sie w moim
            ogrodzie :)

            Nie wiem, czy Chopin przypuszczal, ze w jego muzyka tak zawojuje serca
            mieszkancow Japonii. Sa to ludzie bardzo uporzadkowani ;) wiec wlasciwie
            to Bach powinien byc im blizszy. Ale nie - oni wola Chopina.
            Bardzo czesto przechadajac sie uliczkami Kioto slysze jak ktos cwiczy
            Chopina. W restauracjach Kioto wszechobecna jest muzyka klasyczna
            (a nie lomot) i czesto graja Chopina. Taki to dziwny kraj :)
            • a000000 Re: Dzwiek tsukubai 17.03.11, 09:51
              onofrio napisał:

              >W restauracjach Kioto wszechobecna jest muzyka klasyczna
              > (a nie lomot) i czesto graja Chopina.

              O! jaki to piękny kraj!

              Onufry, a czy Ty MUSISZ akurat teraz siedzieć okrakiem na wulkanie? Uciekaj człowieku stamtąd czym prędzej...

              [img]https://s3.amazonaws.com/pixmac-preview/royalty-free-photos-tsukubai-fushimi-inari-kyoto-japan-pixmac-59722255.jpg[/img]

              co to są te pałeczki?
              • onofrio Re: Dzwiek tsukubai 18.03.11, 01:44
                a000000 napisała:

                > onofrio napisał:
                >
                > >W restauracjach Kioto wszechobecna jest muzyka klasyczna
                > > (a nie lomot) i czesto graja Chopina.
                >
                > O! jaki to piękny kraj!
                >
                > Onufry, a czy Ty MUSISZ akurat teraz siedzieć okrakiem na wulkanie? Uciekaj czł
                > owieku stamtąd czym prędzej...
                >
                > [img]https://s3.amazonaws.com/pixmac-preview/royalty-free-photos-tsukubai-fushim
                > i-inari-kyoto-japan-pixmac-59722255.jpg[/img]
                >
                > co to są te pałeczki?

                To zdjecie przedstawia duza tsukubai, jakie spotyka sie przy wejsciach do swiatyni
                buddyjskiej albo shinto.

                To sa czerpaki na wode, ktorymi sie pije wode albo obmywa rece przed wejsciem
                do swiatyni.

                Powinny byc z bambusu albo drewna; ale teraz czesto stosuje sie czerpaki plastikowe.

                Dlaczego ja mam stad uciekac? Od czasu do czasu trzesie, to fakt. Ale nie ma
                problemu z radioaktywnoscia w Kioto (polskie media mocno przesadzaja).
                Ludzie sa tu mili. Zadnego chamstwa. W wolnych chwilach od obowiazkow
                zawodowaych, studiuje ogrody. Czasem zdarzaja sie fascynujace spotkania.

                Ale tak jak planowalem, wracam do Polski w przyszlym tygodniu.
                I boje sie tego powrotu.
                • a000000 Re: Dzwiek tsukubai 18.03.11, 10:38
                  onofrio napisał:

                  > I boje sie tego powrotu.

                  łaaaa.... spodziewasz się zastać wilka złego?

                  Nie bój się. Nic się nie zmieniło, wszystko po staremu. Pogoda brzydka, zimno, wieje, siąpi....
                  Politycy jak się kłócili tak się kłócą... ludzie coraz bardziej zmęczeni...
                  Wracasz do domu!

                  Nie wiedziałam, że przed wejściem do świątyni shinto trzeba obmyć ręce. Co się za tym kryje?
                  • onofrio Re: Dzwiek tsukubai 18.03.11, 12:52
                    a000000 napisała:

                    > onofrio napisał:
                    >
                    > > I boje sie tego powrotu.
                    >
                    > łaaaa.... spodziewasz się zastać wilka złego?
                    >
                    > Nie bój się. Nic się nie zmieniło, wszystko po staremu. Pogoda brzydka, zimno,
                    > wieje, siąpi....
                    > Politycy jak się kłócili tak się kłócą... ludzie coraz bardziej zmęczeni...
                    > Wracasz do domu!
                    >
                    > Nie wiedziałam, że przed wejściem do świątyni shinto trzeba obmyć ręce. Co się
                    > za tym kryje?

                    W buddyzmie i shinto jest bardzo malo "trzeba". Trzeba zdjac obuwie jak sie wchodzi
                    do swiatyni. Mozna miec kapelusz na glowie. Ja spotkalem tu kaplanke shinto.
                    Pokazala mi ogrod przy swiatyni Gokoku-ji, ktory jest oficjalnie zamkniety, choc
                    jest to slawny ogrod ze wzgledu na oryginalna tsukubai. Rozmowa z ta kobieta
                    byla ogromna przyjemnoscia - bardzo otwarta ale i krytyczna. Z miejsca znalazla
                    kilka bledow na zdjeciu mojego ogrodu japonskiego pod Warszawa i mi je
                    taktownie wytknela :)

                    Dlaczego boje sie powrotu. Bo nienawidze polskiego chamstwa, polskiej hipokryzji,.
                    Polski PO-PSL rzad chce budowac elektrownie jadrowe. Japonczycy to perfekcjinalisci.
                    Ale i im nie udalo sie przewidziec wszystkich niebezpieczenstw. Jak elektrownie
                    jadrowa zbuduje "Polnische Wirtschaft" to bedziemy mieli Czarnobyl do dziesiatej
                    potegi.

                    Dobrze, to jest forum muzyczne. Wiec chce doniesc, ze najlepsza filharmonie
                    w Japonie zbudowala firma produkujaca wodke sake: Suntory. Jest to 2 salowa
                    Suntory Hall w Tokio. Czy komus starcza wyobrazni by widziec , ze w Polsce
                    filharmonie stawia browar Zywiec ;)

                    O.
                    • miskidomleka Re: Dzwiek tsukubai 18.03.11, 15:48
                      onofrio napisał:


                      > Polski PO-PSL rzad chce budowac elektrownie jadrowe.

                      I dobrze.

                      > Japonczycy to perfekcjinal
                      > isci. Ale i im nie udalo sie przewidziec wszystkich niebezpieczenstw.

                      Jakie niebezpieczeństwa porównywalne z 9 stopniowym trzęsieniem ziemi oraz wielkim tsunami występują w Polsce?


                      > Jak elektrownie
                      > jadrowa zbuduje "Polnische Wirtschaft" to bedziemy mieli Czarnobyl do dziesiatej
                      > potegi.

                      Nie, z wielu przyczyn których mi się nawet nie chce wymieniać.
            • crannmer Re: Dzwiek tsukubai 17.03.11, 13:09
              onofrio napisał:
              > W restauracjach Kioto wszechobecna jest muzyka klasyczna
              > (a nie lomot) i czesto graja Chopina.

              Pewnie ta muzyke latwiej puscic mimo uszu, coby sie moc lepiej skoncentrowac na smaku potraw i konwersacji z towarzystwem przy stole. Takie easy listening, czyli muzyka lekka, latwa i przyjemna dla warstw pretendujacych.
              :->
    • crannmer Re: Dzwiek tsukubai 14.03.11, 21:32
      onofrio napisał:
      > Jest to dzwiek bardzo delikatny, przywodzacy na mysl tylko
      > jednego kompozytora: Chopina. Takich tsukubai sa w Japonii tysiace. I moze to
      > jest wyjasnienie dlaczego Japonczycy tak ukochali muzyke Chopina.

      A za sprawa jakiego urzadzenia tak pokochali muzyke Bacha?
      • onofrio Re: Dzwiek tsukubai 15.03.11, 02:41
        crannmer napisał:

        >
        > A za sprawa jakiego urzadzenia tak pokochali muzyke Bacha?

        Ta wypowiedz ma 2 wady: jest ironiczna i jest bez sensu.

        Miloscia do Bacha pala niewielka grupa Japonczykow. Glownie
        sympatycy Bach Collegium Japan prowadzonego przez M. Suzuki -
        wspanialego zespolu z Kobe. Mialem nadzieje ich spotkac, ale
        oni rozpoczynaja wlasnie turnee po USA. Mam nadzieje, ze zawitaja
        kiedys do Polski, ale ktos musi ich zaprosic.
        • crannmer Re: Dzwiek tsukubai 15.03.11, 10:06
          onofrio napisał:
          > Ta wypowiedz ma 2 wady: jest ironiczna i jest bez sensu.

          Zamiast pozamerytorycznie walic na odlew, zapodaj moze lepiej poszlaki, na podstawie ktorych twierdzisz, ze Japonczycy masami kochaja Chopina, a tylko nieliczni odszczepiency kochaja Bacha.

          Poszlakami moga byc np. porownania liczby koncertow jednego i drugiego (najlepiej w odniesieniu do innego popularnego kompozytora. Beethovena, Mozarta, Wagnera itp.)w danym miescie na miesiac, porownanie liczby wydan plyt i liczba plyt w sklepach plyttowych, porownanie liczby kawalkow jednego i drugiego nadawanych w klasycznych programach radia czy telewizji itp.

          Bez takich twardych danych bajania o wielkiej milosci Japonczykow do muzyki Chopina pozostana bajaniami.
          • jdrk Re: Dzwiek tsukubai 17.03.11, 00:49
            crannmer napisał:
            > [...] bajania o wielkiej milosci Japonczykow do muzyki Chopina pozostana bajaniami.

            Wystarczyło przyjść i zobaczyć widownię w czasie byłego KCh, żeby się przekonać, że to jednak nie bajania.
            • crannmer Re: Dzwiek tsukubai 17.03.11, 13:03
              jdrk napisał:
              > Wystarczyło przyjść i zobaczyć widownię w czasie byłego KCh

              Prosze przyblizyc, co porownujesz i z czym.

              (A jesli pijesz do ewentualnej widocznej obecnosci azjatycko wygladajacych osob na ww. koncertach, to prosze tez o dane odnosnie do widocznej obecnosci azjatycko wygladajacych osob na sztandarowych wydarzeniach zwiazanych z Bachem, Mozartem, Beethovenem, czy Wagnerem. Niekoniecznie w Polsce.)
              • jdrk Re: Dzwiek tsukubai 17.03.11, 15:15
                crannmer napisał:

                > jdrk napisał:
                > > Wystarczyło przyjść i zobaczyć widownię w czasie byłego KCh
                >
                > Prosze przyblizyc, co porownujesz i z czym.

                Porównuję obecność azjatyckiej widowni na innych konkursach pianistycznych podobnej rangi, np. Królowej Elżbiety (gdzie gra się muzykę różnych kompozytorów). Nie trzeba robić naukowych badań, aby zauważyć różnicę ;-)
                • miskidomleka Re: Dzwiek tsukubai 17.03.11, 19:16
                  Byłem wczoraj na koncercie i było mnóstwo Japończyków. Grali Takemitsu, Elgara [czy ktoś mi wytłumaczy po co istnieje koncert wiolonczelowy Elgara] i Prokofiewa.

                  Normalnie w tej sali koncertowej liczba Japończyków jest minimalna do zerowej.

                  Ergo - Japończycy kochają swoich, Elgara i Prokofiewa.
                  • zamek Re: Dzwiek tsukubai 18.03.11, 23:44
                    Koncert wiolonczelowy Elgara istnieje ze względu na jego drugą część oraz aby móc zilustrować czwartą częścią, do czego prowadzi nadmiernie rozbudowana praca motywiczna. Dodatkowym powodem dla istnienia tego koncertu są ciary na plecach chodzące podczas słuchania interpretacji Jacqueline du Pre.
                    • miskidomleka Re: Dzwiek tsukubai 19.03.11, 01:47
                      zamek napisał:

                      > Dodatkowym powodem dla istnienia tego koncertu są ciary na plecach
                      > chodzące podczas słuchania interpretacji Jacqueline du Pre.

                      Chyba muszę jeszcze ostro nad sobą popracować (i nad tym koncertem) popracować by były ciary... ;-)
    • onofrio Re: Dzwiek tsukubai 21.03.11, 18:02
      To jest ta wspaniale nastrojona tsukubai z pewnego ogrodu przy pewnej swiatyni
      w gorach niedaleko Kioto. Pozdrawiam.


      [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/tb/gb/bbak/0xcEF8Ssjy7opWQMoB.jpg[/img]


      • a000000 Re: Dzwiek tsukubai 21.03.11, 20:40
        tak patrzę i patrzę i się zastanawiam. Skąd dźwięk. Kropla wpada do wody - ale lustro wody jest wysoko.... co jest rezonatorem? Gdzie pudło rezonansowe?
        • onofrio Re: Dzwiek tsukubai 21.03.11, 21:37

          a000000 napisała:

          > tak patrzę i patrzę i się zastanawiam. Skąd dźwięk. Kropla wpada do wody - ale
          > lustro wody jest wysoko.... co jest rezonatorem? Gdzie pudło rezonansowe?

          Dzwiek powstaje z uderzen spadajacych kropel wody z bambusowej "fajki"
          o powierzchnie lustra wody. Jest to dzwiek bardzo delikatny. Na pozor cos
          trywialnego. Ale ten dzwiek jest piekny.

          To jest staly element sztuki japonskiej: przez prostote do piekna. To odnosi
          sie do wszystkich: i maluczkich i cesarza. Cesarska Willa Katsura w Kioto
          jest swietnym tego przykladem :)
          • a000000 Re: Dzwiek tsukubai 21.03.11, 23:42
            onofrio napisał:

            > Dzwiek powstaje z uderzen spadajacych kropel wody z bambusowej "fajki"
            > o powierzchnie lustra wody.

            czyli takie cichutkie "plusk". Czy ten dźwięk ma jakąś wysokość możliwą do określenia w hercach? Nie chodzi mi o harmoniczne tylko o ton podstawowy.
            Co powoduje, że mówisz o "nastrojeniu"?
            • onofrio Re: Dzwiek tsukubai 22.03.11, 10:39
              a000000 napisała:

              > onofrio napisał:
              >
              > > Dzwiek powstaje z uderzen spadajacych kropel wody z bambusowej "fajki"
              > > o powierzchnie lustra wody.
              >
              > czyli takie cichutkie "plusk". Czy ten dźwięk ma jakąś wysokość możliwą do okre
              > ślenia w hercach? Nie chodzi mi o harmoniczne tylko o ton podstawowy.
              > Co powoduje, że mówisz o "nastrojeniu"?

              "Nastrojenie" tsukubai polega na:

              - wyregulowaniu pompy elektrycznej by wyrzucala przez fajke odpowiednie
              porcje wody (krople wody). Z tej wody pochodzi woda w zbiorniku i ona
              musi byc stabilna

              - ten ostatni aspekt wiaze sie tez z ustaleniem optymalnej odleglosci
              konca fajki od lustra wody

              - zgranie tych 2 spraw jest bardzo trudne bo woda moze albo uciekac
              przez otwor w dnie (ona krazy za pomoca pompy) albo moze sie przelewac
              przez brzeg studni i znow nam ucieka

              Ot.

              - piekno dzwieku jest
              • onofrio Re: Dzwiek tsukubai 22.03.11, 10:41
                Piekno dzwieku bierze sie z harmonijnej regulacji tych wszystkich czynnikow.

                Ale aby je docenic trzeba to uslyszec w naturze.

                :)
              • miskidomleka Re: Dzwiek tsukubai 22.03.11, 14:25
                onofrio napisał:

                > - zgranie tych 2 spraw jest bardzo trudne bo woda moze albo uciekac
                > przez otwor w dnie (ona krazy za pomoca pompy) albo moze sie przelewac
                > przez brzeg studni i znow nam ucieka

                No dobrze, ale to jest "strojenie" czysto techniczne, żeby poziom wody był stały, a000000 pyta (a ja się dołączam) o strojenie akustyczne/muzyczne.
      • onofrio Re: Dzwiek tsukubai 03.04.11, 20:54

        onofrio napisał:

        > To jest ta wspaniale nastrojona tsukubai z pewnego ogrodu przy pewnej swiatyni
        > w gorach niedaleko Kioto. Pozdrawiam.
        >
        >
        > [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/tb/gb/bbak/0xcEF8Ssjy7opWQMoB.jpg[/img]
        >
        >

        Mielismy cieply weekend. Pracowalem w moim "japonskim ogrodzie".
        Wyremontowalem elektryczna pompe do tsukubai. Pracuje lepiej niz
        przed rokiem. Probowalem "nastroic" moja tsukybai.

        Calkowita porazka :(

        O Boze, ci mnisi w Kioto sa genialni!!! Gdzie mi do nich ;)

        No dobra, podam namiary na te genialnie nastrojona tsukobai z obrazka.
        Swiatynia nazywa sie Jisso-in Temple. Mozna do niej dotrzec kolejka, ktora
        jedzie z Kioto do Kurama, gdzie znajduje sie wspanialy onsen. 18. 03. padal tam
        snieg, a ja korzystalem z kapieli w goracych zrodlach :) Swiatynia Jisso-in
        ma kilka ogrodow. W tej swiatyni zaczelo sie malarstwo Japonskie....

        To co mnie zafascynowalo w Swiatyni Jisso-in to cisza...


    • onofrio Re: Dzwiek tsukubai 22.03.11, 22:08
      Pytanie: czy ta tsukubai jest dobrze nastrojona?


      www.youtube.com/watch?v=Go3XkBum62k&feature=related
      • jdrk Re: Dzwiek tsukubai 22.03.11, 22:52
        onofrio napisał:

        > Pytanie: czy ta tsukubai jest dobrze nastrojona?
        >

        Brzmi, jak mój niestrojony, cieknący kran ;-)
        • onofrio Re: Dzwiek tsukubai 22.03.11, 22:53
          jdrk napisał:

          > onofrio napisał:
          >
          > > Pytanie: czy ta tsukubai jest dobrze nastrojona?
          > >
          >
          > Brzmi, jak mój niestrojony, cieknący kran ;-)
          >


          Bardzo dobra odpowiedz :)
          • 184l Re: Dzwiek tsukubai 22.03.11, 23:09
            Cieknacemu kranowi , zwlaszcza gdy nawalila uszczelka , brak finezji:-)
            Tsukabai jednak moze byc roznie nastrojona , choc nie wiem czy w Japoni istnieja stroiciele strumykow. Taki zawod bylby bardzo romantyczny.
            A oto kilka przykladow roznego nastrojenia spadajacego strumyka wody
            www.youtube.com/watch?v=s3_w_rTJWNc
            www.youtube.com/watch?v=SsQBLVDi_xA
            www.youtube.com/watch?v=0IZI7cctwCk
            • onofrio Re: Dzwiek tsukubai 23.03.11, 08:26
              Coz, powinienem to jakos skomentowac. Ale wlasciwie to nie bede komentowac ;)
            • miskidomleka Re: Dzwiek tsukubai 25.03.11, 03:23
              Popytałem wśród japońsku kumatych znajomych (zarówno przez pochodzenie stamtąd jak i przez pobyt), i wyszło mi, że jednak główna fukcja tsukubai jest umywalniczo rytualna, a do ogrodowej wodnej muzyki służy raczej suikinkutsu:
              www.youtube.com/watch?v=RutmgXsOsmo
              www.youtube.com/watch?v=LGlKucr3pk4
              en.wikipedia.org/wiki/Suikinkutsu
              Osobiście ani tsukubai ani suikinkutsu nie przypomina mi Chopina jednak.
              • onofrio Re: Dzwiek tsukubai 25.03.11, 10:02
                Gratulacje! Swietnie nadaje sie Pan/Pani ze swoja muzykalnoscia i znajomoscia
                muzyki Chopina do Jury nastepnego Konkursu Chopinowskiego!
                • miskidomleka Re: Dzwiek tsukubai 25.03.11, 18:23
                  onofrio napisał:

                  > Gratulacje! Swietnie nadaje sie Pan/Pani ze swoja muzykalnoscia i znajomoscia
                  > muzyki Chopina do Jury nastepnego Konkursu Chopinowskiego!

                  Zaraz, zaraz, kto to się ostatnio puszył na forum, mówiąc o innych że "nie potrafia nic poza tym, ze sa zlosliwi i ironiczni. "

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka