onofrio
14.03.11, 11:27
Jestem od 10 dni w Japonii. Bylem w Kioto, gdy przyszlo trzesienie ziemi. Kioto pozostalo
nietkniete. Dzien wczesniej pojechalem w gory do pewnej zagadkowej swiatyni.
Wiedzialem, ze przy tej swiatyni jest ciekawy ogrod. W tym ogrodzie natknalem sie
na tsukubai - studnia w ogrodach japonskich. Wsluchalem sie w dzwiek opadajacych
kropli wody. Ta studnia byla idealnie "nastrojona". Idealnie. To jest bardzo trudne.
Wiem bo sam w moim podwarszawskim ogrodzie mam tsukubai; i wiem jak trudno
ja dobrze "nastroic". Jest to dzwiek bardzo delikatny, przywodzacy na mysl tylko
jednego kompozytora: Chopina. Takich tsukubai sa w Japonii tysiace. I moze to
jest wyjasnienie dlaczego Japonczycy tak ukochali muzyke Chopina. Nie znam
lepszego wyjasnienia...