chocolatemonster
02.04.19, 09:58
Mamoooo...a ja jutro do szkoly musze sie ubrac na niebiesko.
Ja- czemu?
Bo jest dzien dzieci z autyzmem.
(Serce mi zamarlo bo jeszcze nie odbylismy 'tej' rozmowy; corka na sam dzwiek slowa 'autyzm' sie krzywi i nie chce podejmowac tematu).
Ja- a wiesz co to jest autyzm?
Nie wiem ale JA tego nie mam (boy,oh,boy)
Tu nastepuje moj wywod na temat autyzmu, ktory oddaje istote rzeczy lecz jej nie nazywa, ktory moja corka koncertowo olewa.
Ja- a znasz jakies dzieci z autyzmem?
R.jest autusiem, taki sie juz urodzil. I A.tez. Ja nie jestem!
(Westchnelam tylko...)
Godzine pozniej, przed zasnieciem:
Mamoooo...a kupisz mi prezent jutro skoro to moj dzien?
Echhh...😁