wolfgang87
29.06.04, 00:23
Miałem przyjemność mieszkać w akademiku w Holandii. Kampus był położony na
skraju miasta. Nieopodal zaczynały się już łąki i pola.
Noc w noc, aż do końca grudnia, przed akademikiem można było zobaczyć zające.
Czasem nawet i dziesięć ! Jak pierwszy raz to zobaczyłem to aż poszedłem
przepłukać twarz zimną wodą, bo myślałem że mam jakiś dziwny film. Ale nic-
okazało się, że zające są prawdziwe. Kuacły sobie i kicały aż do świtu. Noc w noc.
A teraz mieszkam sobie w Krakowie, na pięknym blokowisku. Wkoło nic tylko
bloki i bloki. Ale od dwóch tygodni noc w noc też widzę cos miłego...
Pomiędzy samochodami przemyka sobie kuna. Urocze zwierzątko. Jakoś się tu
uchowało...Jak - nie wiem, ale jednak się uchowało. Urocze zwierzątko:)