Dodaj do ulubionych

Kraksy tirów

IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 05.08.04, 23:41
A co powiecie na ruskie TIRy, które się nawzajem wyprzedzają na trasie
Warszawskiej?
Patrzy taki, czy tylko nie ma przed nim ciężarówek i wyprzedza. Osobowe i tak
będą spieprzać, skoro im życie miłe, więc nie warto sobie nimi zawracać głowy.

Jedynym kłopotem może się stać np dziecko na rowerze jadćem poboczem. I
kierowca samochodu osobowego może mieć dylemat: zderzyć się z Tirem (pewna
śmierć), czy przejechać rowerzystę (przy prędkości powyżej 60 km/h to też
pewna śmieć - rowerzysty).

A Policja woli stać w krzakach i wlepiać mandaty za przekroczenie o 10 km/godz.
Obserwuj wątek
    • Gość: ait82 Re: Kraksy tirów IP: 217.8.168.* 06.08.04, 09:57
      żeby tylko dziecko na rowerze, teraz trasa do białego stoku obstawiona jest
      przez grzybiarzy i jagodziarzy ale szanowni kierowcy tirów i nie tylko nie
      raczą tego zauważyć
      i gdzie tu spieprzać, na jakie pobocze?
      nie bronię ani grzybiarzy ani jagodziarzy ale to co wyrabiają kierowcy tirów na
      drogach tego typu co Warszawa - Białaystok to zwykłęe chamstwo i buractwo
      jestem duży to mogę a ty maluszku spier.....
      • Gość: koro Re: Kraksy tirów IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 06.08.04, 10:13
        a'propos wyboru czy zabic rowerzyste zjeżdżając na pobocze czy też dopuścić do
        stłuczki, to dylemat bardzo interesujący. wczoraj na ulicy mazowieckiej
        kierowca opla omegi mijał mnie w odległości 10 cm, tymczasem odległośc od
        samochodu na lewym pasie (jadącym w tym samym kierunku) wynosiła ponad metr.
        facio wolał przycisnąć rowerzyste do krawężnika, niż zaryzykowac zadrapanie
        lakieru.
        rowerzysci? grzybiarze? cala zabawa polega na tym, aby przejechać tak blisko
        nich, az sie powywracają do rowu.
        skąd to nagłe zdziwienie panowie? nagle zauwazyliście, ze na drodze nie ma
        przepisów? poza jednym - wiekszy moze więcej. dotyczy to także was. w waszych
        błyszczących małych autkach.
        • Gość: exxpert2 A niby dlacxzego ma być bezpiecznie? IP: *.light.csk.pl 06.08.04, 11:15
          Przykro mi to stwierdzić, ale ja również schamiałem za kierownicą.
          Odkąd kierowców zaczęto traktować jak dojne krowy przestałem wierzyć w
          jakiekolwiek prawo, tym bardziej w prawo o ruchu drogowym.

          Oto przykład z mojej rodzuny: żona kika tygodni spowodowała kolizję w centrum,
          2 samochody na lawetę, koszt naprawy ponad 10.000pln za każdy czyli było nieźle
          prawda??

          W lipcu zaliczyłem fotoradar, na trasie warszawskiej, była 4.00 nad ranem,
          droga puściutka, żywego ducha więc na fotce nidc dziwnego że było 131km/h

          Teraź ślepa sprawiedliwość "wg taryfikaytora" nakłada kary:
          1. 100zł za spowodowanie kolizji
          2. 300zł za przekroczenie prędkości
          oba blankiety mam do okazania, jakby co,
          i co ja mam kui'wa powiedzieć o takim prawie?? tylko tyle że mam go w dupie!
          • Gość: mocniak Re: A niby dlacxzego ma być bezpiecznie? IP: *.stnet.pl 06.08.04, 16:36
            Hm, ale gdybyś walnął w cokolwiek przy 131km/h to to już raczej by nie była
            kolizja. Ale skoro sądzisz, że poruszanie się z taką prędkością nie jest warte
            takiego mandatu to jak chcesz. Obyś rozwalając się nie zabił nikogo oprócz siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka